Ziołowy program antywirusowy

.

Kasztan – świerk – dzika róża

Przedstawiam Wam moich jesiennych przyjaciół – tercet odpowiedzialny za sprawne działanie mojego układu odpornościowego. Spisują się idealnie, od lat nie miałam nawet kataru. Włącz ich do swojej diety, a pozwolą Ci uniknąć przeziębienia i zapewnią ochronę przed grypą. To darmowy, ziołowy program antywirusowy.

.

kasztany na nalewkę przeciw przeziębieniu i grypie.

Surowce powszechnie znane , rozpoznawane nawet przez dzieci. Kryją w sobie ogromną moc. Chronią przed przeziębieniem i grypą lepiej niż leki z apteki. Robię z nich pyszny napój . Oto moja receptura.

.

igliwie świerkowe na herbatkę

Młode gałązki świerkowe gotuję przez 5 minut pod przykryciem Najwartościowsze są jesienią i zimą – dostarczają leczniczych olejków , witamin i kwasów. Zbieram je na bieżąco w ogrodzie, świeże są najlepsze . Na porcję dla jednej osoby potrzeba 4 gałązki długości 10cm.

.

owoce dzikiej róży , suszone i mielone.

Do przestudzonego odwaru dodaję rozdrobniony owoc dzikiej róży, ilość 5 owoców na 200 ml. odwaru. Dzika róża to znakomite źródło witaminy C. Najbogatsze w witaminę są owoce odmiany Rosa Canina, “dzika róża” o malutkich owocach. Zbieram je jesienią, suszę przez kilka dni na na przypiecku .

.

intrakt z kasztanowca dolewam do herbaty ziołowej.

Do  200ml. kompozycji świerkowo – różanej  wlewam  5ml. intraktu z kasztanowca. Powstaje pyszny napój. Kompozycja witamin, kwasów i bioflawonoidów. Zapewni ona sprawną ochronę przed wirusami, uszczelni ciało od środka . Wzmacnia system immunologiczny.Jest moczopędna , ma moc usuwania obrzęków . Leczy nawet pękające naczynka i żylaki. Odmładza organizm !

.

Piję takie ziółka 3 -4 razy w tygodniu od kilku lat.  Czasem zastępuję igiełki świerkowe rumiankiem , lipą lub yerba-mate.  Co pół roku robię 3 miesiące przerwy w stosowaniu kasztanowca.

.

bombilla to rurka z sitkiem, dobra do picia herbat ziołowych.

Rurka z sitkiem w mojej szklance to  bombilla – tradycyjnie używana do picia yerba-mate. Wygodna do picia ziołowych naparów .

.

Intrakt z kasztanowca można kupić w aptece, można samodzielnie przyrządzić według proporcji dostępnych na stronie doktora Różańskiego. Potrzebne są alkohol 40% i kasztany.

.

intrakt z kasztanów to kasztany zalane gorącym alkoholem.

wskazówki techniczne

-Wersja apteczna mojej mikstury to połączenie intraktu z kasztanowca , kwasu liponowego i witaminy C , stosowane jednocześnie.

-Pilnuj , żeby stopy były zawsze ciepłe.

-Gardło nie może być przesuszone – suche gardło to otwarte wrota dla wirusów!

.

z takim napojem katar mija w 1 dzień.

Było pyszne!

A jakie są Wasze ulubione techniki zapobiegania przeziębieniom?

 

 

Ten post ma 50 komentarzy

  1. buka

    I czyż to nie lepsze niż szczepionka przeciw grypie?
    Pieknie, Inez!!

  2. Hunter

    Takie cuda porównywać do szczepionek? Absurd! Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że szczepionki nie są pożyteczne.

  3. Mama

    Piękne zdjęcia, prosty opis, pozyteczne porady !
    Już wiem czemu z parku znikają tak szybko kasztany .
    Czekam na kolejne porady , wirusy szykują sie do inwazji, ale my mamy kasztany i im się nie damy 😛

  4. Mama

    A zapomniałam pytanie było o sposoby na przeziębienia:
    czosnek, sok malinowy, imbir, woda z solą do moczenia nóg, olejek herbaciany, bańki, czyli Babcine sposoby

  5. Agnieszka

    Ineslik 🙂
    Ja już wypiłam cały intrakt z kwiatków kasztanowca…
    Do sposobów leczenia podanych przez mamę dołożę: olejek pichtowy,syropy przez siebie zrobione-w tym roku z pączków olchy,leszczyny,sosny.O,intrakt z lipy też doskonały 🙂 Kominek z olejkiem eukaliptusowym,wszelkie herbaty z ziół,np kwiatków bzu.
    Pozdrawiam

  6. buka

    Mój ulubiony sposób zapobiegania przeziębieniom to chodzenie boso po ziemi, w każdą pogodę..
    Poza tym popijam od czau do czasu herbatkę z imbiru, nalewkę z róży i syropy z kwiatów bzu i mniszka, czyli mlecza.
    Do pana (pani) myśliwego, znam dużo zdrowo myślących osób, które się szczepią przeciw grypie, bo nie znają innych możliwości.
    Dlatego – brawo Inez, ze propagowanie wiedzy!

  7. Hunter

    Buka, przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś. Bo nie wydaje mi się, żeby napisała to osoba zdrowo myśląca. Poczytaj o szczepionkach. Pełno jest na ten temat na niezależnych – mówiących prawdę – stronach w necie.
    No chyba, że masz awersję do wiedzy?

    Odpowiadając na pytanie zadane przez Inez stosuję syropy sosnowe, ziołomiody, syropy z owoców czarnego bzu, rokitnika, babki i róży.
    Oprócz tego ajerkoniak własnej roboty, propolisówka i maści rozgrzewające.
    No i zdecydowanie przepływ dobrej energii 🙂

    1. admin

      Stanowisko administratora (czyli moje) jest takie, że osoby szczepiące się przeciw grypie straciły umiejętność zdrowego myślenia pod wpływem oficjalnej propagandy. Moja działalność ma na celu wprowadzenie odrobiny równowagi – pokazuję inne sposoby, naturalne i prawie darmowe. Takie, na których nie zarabiają koncerny. Sposoby polegające na korzystaniu z tego , co oferuje nam natura. Jest jednak jedna zasadnicza różnica pomiędzy zawierzeniem szczepionkom a moim sposobami. Polega na wzięciu odpowiedzialności za siebie i bliskich. Na podjęciu wysiłku . Dlatego nie o samo zdrowe myślenie chodzi, potrzeba pracowitości. I do tego staram się zachęcać.

  8. Mary

    Herbiness!
    Dzięki, dzięki! Zrobiłam intrakt z kasztanowca. Chciałam wylać ponieważ zrobiła mi się biała zawiesina zamiast pięknego brązowego “aptecznego” koloru. Nie miałam kogo dopytać czy to dobre czy złe. I znalazłam odpowiedź! Okazuje się, że Twój intrakt wygląda dokładnie tak samo jak mój. Nie wiem tylko, czy zlewać razem z tą biała zawiesiną czy tylko brąz z wierzchu. Kawałki kasztanów wyrzucić czy na coś się przydają?
    Dziekuję.

  9. buka

    Doprawdy nie wiem, co mogłabym dodać od siebie w tej materii, link, który podała Mary dość wyczerpująco wyjaśnia czym są i czemu służa esencje.
    Z tego, co uczyłam się o nich w szkole najbardziej utkwiło mi w pamieci to, jak doszło do ich powstania.
    Pan Edward Bach, angielski lekarz, obserwował poranną rosę na płatkach kwiatów i pewnego dnia postanowił sprawdzić, czy nie ma ona jakichś leczniczych właściwości .
    Jak wyglądały badania nad tymi właściwościami i czy odpowiadały jakimkolwiek naukowym kryteriom, tego nie wiem, podejrzewam, że nie znalazłyby uznania w oczach współczesnej nauki.
    W każdym razie, od korzystania z gotowego lekarstwa, czyli rosy, pan Bach przeszedł do jej produkcji. W ściśle określonych miejscach, wczesnym rankiem, zbierał płatki kwiatów, zanurzał je w krytalicznie czystej wodzie i wystawiał na działanie słonca, na pół godz. Albo przez pół godz podgrzewał.
    Słowem macerowal, z początku płatki kwiatów, później rozszerzył asortyment.
    Potem zalewał macerat alkoholem, a następnie rozcieńczał, bardzo.
    Jak w homeopatii. Wkrótce po śmierci Bacha jego krople zostały zapomniane, ale po latach ktoś sobie o nich przypomniał i mamy je dziś znowu.Nie wiem, na czym polega ich działanie, stosowałam wyłącznie “pierwszą pomoc” i mnie pomogły, od paru innych osób też słyszałam pozytywne opinie. Czy to efekt placebo? Bardzo możliwe, osobiście nie lekceważę go, bo dla mnie najważniejszym kryterium jest, czy przynosi ulgę w cierpieniu ? Jeśli tak, to w porządku. Nawet, jeśli to tylko placebo.

  10. Mama

    A co z dziećmi pon. 12 roku życia?
    Na wyciągu z kasztanowca w zaleceniach jest napisane aby im nie podawać.
    Faktycznie mocne to lekarstwo 😉

    1. admin

      Na stronie http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm podane są dawki preparatów z kasztanowca w terapii dzieci, nie ma jednak informacji konkretnie dotyczących nalewki z nasion. Warto zwrócić uwagę, że lecznicze w kasztanowcu są również pączki, liście, kwiaty i kora. Z pytaniem o stosowanie u dzieci zwróciłam się do doktora Różańskiego http://rozanski.li/?p=156&cpage=1#comment-1849

      Mary – preparat z apteki wykonany jest przy użyciu mocniejszego alkoholu. Dlatego kasztany są lepiej wytrawione. Mój następny preparat wykonam z suchego surowca, 60% alkoholem. Porównam wtedy właściwości.

      1. Mama

        Dziękuję i czekam na odpowiedź 🙂

  11. gość

    Cytat: ” buka on October 21, 2012 at 8:59 pm said:

    Doprawdy nie wiem, co mogłabym dodać od siebie w tej materii, link, który podała Mary dość wyczerpująco wyjaśnia czym są i czemu służa esencje.
    Z tego, co uczyłam się o nich w szkole najbardziej utkwiło mi w pamieci to, jak doszło do ich powstania.
    Pan Edward Bach, angielski lekarz, obserwował poranną rosę na płatkach kwiatów i pewnego dnia postanowił sprawdzić, czy nie ma ona jakichś leczniczych właściwości .
    Jak wyglądały badania nad tymi właściwościami i czy odpowiadały jakimkolwiek naukowym kryteriom, tego nie wiem, podejrzewam, że nie znalazłyby uznania w oczach współczesnej nauki.
    W każdym razie, od korzystania z gotowego lekarstwa, czyli rosy, pan Bach przeszedł do jej produkcji. W ściśle określonych miejscach, wczesnym rankiem, zbierał płatki kwiatów, zanurzał je w krytalicznie czystej wodzie i wystawiał na działanie słonca, na pół godz. Albo przez pół godz podgrzewał.
    Słowem macerowal, z początku płatki kwiatów, później rozszerzył asortyment.
    Potem zalewał macerat alkoholem, a następnie rozcieńczał, bardzo.
    Jak w homeopatii. Wkrótce po śmierci Bacha jego krople zostały zapomniane, ale po latach ktoś sobie o nich przypomniał i mamy je dziś znowu.Nie wiem, na czym polega ich działanie, stosowałam wyłącznie “pierwszą pomoc” i mnie pomogły, od paru innych osób też słyszałam pozytywne opinie. Czy to efekt placebo? Bardzo możliwe, osobiście nie lekceważę go, bo dla mnie najważniejszym kryterium jest, czy przynosi ulgę w cierpieniu ? Jeśli tak, to w porządku. Nawet, jeśli to tylko placebo.

    To nie jest placebo te krople rosy. To lek o niezwykle skutecznym działaniu.
    To co robił Pasn Bach to nic innego jak otrzymywanie naturalnych ormusów. Ormus to pewne związki złota nanoatomowego. Lek niezwykle skuteczny w walce ze wszelkimi zakażeniami typu bakteryjnego. Jego działanie polega na wnikaniu przez błone komórkową do organizmu patogena i w efekcie następuje śmierć danej bakterii.
    Sa jednak pewne warunki , które należy spełnić.
    Płatki kwiatów musza być zebrane z miejsc nieskażonych.
    Woda najlepiej dokładnie przefiltrowana, destylowana, następnie zamrożona i naturalnie rozmrożona.
    Całość wystawiamy na działanie promieni słonecznych.najlepiej na jakiś jeden lub dwa dni.
    Po tym czasie pijemy to.
    Uwaga : w procesie przygotowywania żaden ze składników nie może mieć kontaktu z jakimkolwiek metalem.
    Powodzenia w stosowaniu.

    1. admin

      cyt.”związki złota nanoatomowego. Lek niezwykle skuteczny w walce ze wszelkimi zakażeniami typu bakteryjnego. Jego działanie polega na wnikaniu przez błone komórkową do organizmu patogena i w efekcie następuje śmierć danej bakterii.”
      przypomina to działanie oligodynamiczne Adicoxu. Działanie takie osiąga się przez połączenie fitoterapeutycznych substancji aktywnych, saponin i soli metali. Uzyskuje się w ten sposób niezwykle silną broń w walce z boreliozą, chlamydiami. http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1202.msg12087#msg12087 http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1315.0 na forum o tym, jak sobie taką mieszankę zrobić samodzielnie.

  12. Kasia

    Czy Twoja herbatka nadaje się do picia dla dzieci do 10 roku życia?
    Kasia

  13. ziołowa Iness

    Kasiu, w Fitoterapii doktora Różańskiego czytamy, że preparaty z kasztanowca mogą być podawane dzieciom. Jednak ze względu na smak i fakt, że nalewka z nasion kasztanowca może wywoływać nudności, to dzieciom lepiej przygotować preparat z kwiatów kasztanowca, kory lub gałązek.

    Nalewkę z tych surowców podawać można dzieciom w ilościach “Dzieci według wagi: 15-20 kg – 2-2,8 ml, 25-30 kg – 3,5-4 ml, 35-40 kg – 4,2-5,7 ml, 45-50 kg – 6,4-7 ml, 55-60 kg – 7,8-8,5 kg, 3 razy dz.”

    http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm

  14. Daga

    WItam serdecznie,
    od grudnia borykam sie z problemami zdrowotnymi mojegp 8,5letniego synka. W 6roku życia miał po wielu infekcjach górnych dróg oddechowych usunięty 3 migdał i zmniejszone o 30% migdałki podniebienne. Przez prawie dwa lata mieliśmy spokój. Chorował, ale dwa do trzech razy do roku. Teraz od grudnia jest chory bardzo często. Proszę o radę czym mogłabym wzmocnić odporność dziecka, które w marcu było 3tygodnie chory i w drugim tygodniu kwietnia znowu dostaje temperatury (trzy dni 40 stopni bez innych objawów. Badania niczego nie wykazały Jedynie leukocyty i monocyty poniżej normy co wskazuje na przebytą infekcję wirusową. Co mogłabym podawać mu by postawić jego odporność na nogi? Proszę o radę.
    Dziekuję i pozdrawiam Dagmara mama Krzysia

  15. Agnieszka

    Witaj Inez,

    Wspaniała strona! Od niedawna interesuję się ziółkami i naturalnymi metodami leczenia. Bardzo zainteresował mnie twój program antywirusowy. Trzy składniki róża, sosna i intrakt z kasztanowca. Mam do Ciebie dwa pytanie. Po pierwsze jak długo przechowujesz taki specyfik. Po drugie jak to podawać dzieciom? Tzn w jakiej ilości już takiej gotowej mieszanki. Pozdrawiam

    1. ziołowa Iness

      Agnieszko, intrakt możesz trzymać nawet 3-4 lata, różę najlepiej co sezon nową, tak samo iglaki. Dzieci – we wcześniejszych komentarzach była ta kwestia poruszana, pytałam na Łuskiewniku o dzieci i nasiona kasztanowca – nie ma odpowiedzi. Czyli nie wiem, czy ten intrakt nadaje się dla dzieci. Ciągle masz czas na zbiór kwiatów kasztanowca, herbatka z tych kwiatach ma zastosowanie dla maluchów.

  16. Ditson

    U mnie w walce z przeziębieniem poza wyżej wymienionymi pojawia się również: Wiązówka. Polecam jak już kogoś rozłoży.

    1. ziołowa Iness

      Ditson, jasna sprawa. Po wiązówkę warto sięgnąć nawet wcześniej, np. po treningu – pomaga regenerować mięśnie, zmniejsza ryzyko wystąpienia zakwasów. Winko na kwiatkach wiązówki – klasyka w moim domu. W tym roku zamierzam zrobić z wiązówki również “cordial”. uwaga: zawiera kwas salicylowy.

  17. Anika

    Witaj Inez,
    przymierzam się do zrobienia intraktu albo nalewki z nasion kasztanowca, poczytałam i mam kilka pytań:
    – co będzie lepsze – nalewka czy intrakt? Jakie proporcje stosujesz Inez, 1:5 ?
    – czy robić z nasion niedojrzałych (teraz) czy czekać do września?
    z góry dziękuję za wskazówki!
    pozdrawiam
    Ania

    1. Inez Herbiness

      Aniu, zdecydowanie intrakt – ze świeżych kasztanów, dojrzałych. moje proporcje to przeważnie 1:3.

  18. Kasia

    Witaj Inez,

    na początku muszę powiedzieć że zielarstwo i wszystko co z nim związane interesowało mnie od dawna ale dzięki Tobie w końcu zaczynam naprawdę zgłębiać wiedzę na ten temat. Coraz częściej tu zaglądam i bardzo mi się podobają rzeczowe i niezmiernie ciekawe wpisy, opatrzone ładnymi zdjęciami oraz fakt, że pokazujesz rozmaite zastosowania darów natury – od tych leczniczych poprzez kulinarne, na kosmetycznych kończąc.

    A teraz moje pytanie uczącego się laika odnoście powyższego wpisu – dlaczego należy robić takie przerwy od kasztanowca?
    I czy ten napar może mieć jakieś skutki uboczne dla osób z problematycznym i wrażliwym żołądkiem?

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂
    Kasia

    1. Kasiu, to mi bardzo miło. Staram się właśnie do tego zachęcić, do szukania wiedzy. Blog to inspiracja. Zawsze robimy przerwy w przyjmowaniu ziołowych preparatów, dobrze często zmieniać. On jest mocno moczopędny i osusza tkanki (i oczywiście uszczelnia). Nie zawsze jest wskazane się tak osuszyć, bo zaczynają trzeszczeć stawy. Nie odnotowałam przygód żołądkowych przy kasztanach, jest to jednak paskudne w smaku i na Łuskiewniku dr. Różański zaleca popijane kroplami miętowymi (jak kogoś mdli) Spotkałam wielbicieli kasztanów, co mawiają, że ta nalewka aż taka niesmaczna nie jest..co gust to gust!
      Ja w każdym razie dzisiaj rozpoczęłam jesienną kurację antywirusową, bo stopy co chwilę moczę w zimnej trawie, a stad do kataru tylko jeden krok.

        1. Tasia, zobacz na Zioło Koło 🙂
          moje ulubione rumianek, napój z octem jabłowym i lukrecja

        2. Tasia, zobacz na Zioło Koło 🙂
          moje ulubione rumianek, napój z octem jabłkowym i lukrecja

          1. Athoualia

            Rooibos też dobrze nawadnia. Polecam 🙂

  19. Basia

    Cześć, Inez!
    Na początek wyrazy podziwu za to, co robisz!
    Szacunek:)) wspaniałe dla wielu ludzi!
    Mam też pytanie: jak radzić sobie z marznącymi stopami (bardziej!) i dłońmi.
    Prowadzę nieprzetworzoną kuchnię, jadam kasze, warzywa, owoce… Problemów nie mam tylko latem, gdy jest na dworze gorąco.
    Pewnie jestem tym “zimnym” typem;)
    Serdeczności, basia

    1. Basiu, dziękuję. Poczytaj Złote krople Toda, krem magnezowy, kąpiele w płatkach magnezu, ognisty cydr – to u mnie na blogu. Każda propozycja skuteczna przy zimnych stopach (plus nacieranie olejkiem eukaliptusowym)

  20. Basia

    Inez, bardzo dziękuję za szybką odpowiedź:))
    Do kremu magnezowego już “się przymierzam”, bo ktoś pisał w komentarzach, że przynosi ulgę przy ostrogach nawet (moja mama bardzo na nie cierpi). Zaraz sprawdzam następne specyfiki!
    Uściski, basia

  21. Alessandra

    Witaj Inez. Twój blog robi na mnie ogromne wrażenie i choć czasu nie zostaje mi wiele na ekperymentowanie z ziołami, to jednak parę Twoich przepisów chciałabym wcielić w życie. Przy okazji przychodzą mi do głowy własne pomysły, ale że wiedzy zbyt wielkiej nie mam, to błądzę jak dziecko we mgle. W związku z tym mam pytanie co do owoców róży – czy one mogą być użyte świeże, czy muszą być ususzone? I czy można je zalewać wrzątkiem, czy tylko przestudzoną wodą/odwarem?

    1. Inez Herbiness

      Alessandro, można świeże, nie polecam wrzątku, bo wit C ulegnie destrukcji. Pamiętaj o odcedzeniu/posługiwaniu się bombillą, bo w owockach są włoski niemiłe dla przełyku.

  22. Athoualia

    Zwykle stosuję ziele jeżówki, teraz się wzięłam za ajurwedyjski Chyawanprash i jest fajnie – jeszcze nie zachorowałam 😉
    Nie wiedziałam, że kasztany mogę mieć tyyyyle właściwości! Wszędzie się mówi o kwiatach kasztanowca (picie herbatki na żylaki i opuchnięcia), o escynie z kasztanów, ale o stosowaniu kasztanów jako takich ( pomijam jadalne) nie wiedziałam prawie nic 😀

  23. Paulina

    Czy mogę wykonać mieszankę bez kasztanów?? I moje drugie pytanie gdybym chciała popijać herbatkę z ususzonej dzikiej róży to jak ją przyrządzać aby nie traciła witamin? Czy dodanie jej do przestudzonego wywaru sprawi, że w ogóle uwolnią się dobroczynne witaminy?

    1. Inez Herbiness

      Paulino, jeśli zalejesz różę suszoną letnią nawet wodą i zostawisz na godzinę, to powstanie macerat. Bez kasztanów to nie działa. To podstawa kompozycji. Jeśli obawiasz się o straty wit C w suszeniu, możesz też zainwestować w witaminę na kilogramy, taki biały proszek ze Stanlabu *na allegro ok 40 zł za kilogram. Ja taki mam. Świetny jest tez rokitnik, nie traci wit C podczas obróbki termicznej, można więc mieć pasteryzowane soki z witaminą, rewelacja.

  24. annamaja

    droga Inez, jak zrobić intrakt z kasztanów? proszę o prosty przepis. dziękuję bardzo:) początkująca fanka;)

  25. annamaja

    Może doprecyzuję pytanie: czy rozdrobnione kasztany zalać gorącym alkoholem czy nie podgrzanym? a także czy stężenie 40% alc. będzie ok? i ile kasztanów na 0,5l alkoholu?

    1. Inez Herbiness

      Annamaja, potłucz lub pokrój kasztany, ilość zapełniającą szklankę poj. 250 ml.To są kawałki kanciate i wiadomo, że w szklance będzie sporo wolnego miejsca. Można sobie wyobrazić, że gdybyś je ścisnęła to zajęłyby około 200ml
      Wsyp kasztany do słoja.
      250ml spirytusu zmieszaj z 350ml wrzątku i zalej kasztany. Możesz też po prostu podgrzać 600 ml wódki, najlepiej w zamkniętej butelce.( w kąpieli wodnej np w czajniku elektrycznym)
      Masz teraz 200ml kasztanów zalanych 600ml ciepłego alkoholu, czyli nastawiłaś intrakt 1:3. Odstaw na kilka tygodni w ciepłe miejsce, aż płyn zrobi się brązowy.
      Zlej płyn a do słoja wlej 200 ml wody, zamieszaj, poczekaj aż się ustoi, zlej i połącz oba płyny. Teraz masz proporcje 1:4, a zawartość alkoholu jest na poziomie około 30%.

      Dr. Różański podaje dawkowanie przy proporcjach 1:5, czyli dawkę dzienną należy nieco zmniejszyć. Zamiast 5-10 ml podawać 4-8ml intraktu kasztanowego.

      Napisz, czy teraz wszystko jasne.

  26. annamaja

    droga Inez, tak – juz teraz wszystko jasne. pięknie dziękuję za recepturę! mam nadzieję, że znajdę teraz nowe kasztany bo te, które na to przeznaczyłam są już b. twarde – nie do zgniecenia. korzystając z okazji… czarny eliksir już stoi na półce i nie mogę się doczekać kiedy będzie gotowy do miareczkowania:) korzystam także z dobrodziejstw oliwy magnezowej i częstuję nimi innych także wielkie dzięki za Twój blog. objawienie roku jak nie więcej dla mnie:)

      1. annamaja

        bylo tluczenie tluczkiem ale bezskuteczne dla kasztanowych twardzieli. skutecznie za to popekala decha kuchenna:D stara juz, trudno. poszly teraz pod prase dostepna na warsztatach technicznych u znajomego w szkole. zaparlam sie:)) ale czy beda jeszcze dobre wlasciwosci takich miazdzonych zatwardzielcow??;)

  27. Jola

    A ile zażywać -świerk-kasztan-róża?

  28. An.

    Udało mi się podkreść wczoraj resztkę kasztanów, ktoraz sie ostała. Cześć rozlupalam z tych koczystych osłonę a cześć leżała juz na ziemi “obrana”. A teraz zaczęłam się zastanawiać czy nadają się jednak na intrakt. Gdzieś pisałaś, że robi się jedynie z takich owocow zerwanych z drzewa a nie z tych lezakujacych juz sobie na ziemi. Sama się już pogubilam. Czyli mogę takich użyć czy jednak nie?
    Jeszcze jedna kwestia mnie nurtuje. Nie zdąrzylam zebrać w tym roku kwiatów kasztanowca. Wybrałam się do zielarni niedawno i poprosiłam o kwiatostany na herbatkę. W domu już rozochocilam się do zaparzania a tu z tyłu napis:Surowiec farmaceutyczny przeznaczony wyłącznie do receptury. Czyli wychodzi na to, że herbatki nie mogę zrobić tylko np. intrakt lub twój bigos kasztanowy? Byłabym ci bardzo wdzięczna gdybyś pomogła mi z moimi wątpliwościami. Jestem bardzo początkująca i wolę wszystko spradzić 10 razy niż zrobić coś nie tak 🙂
    PS. Oliwa magnezowa wg twojego przepisu zyskała olbrzymią sławę w mojej rodzinie i leczymy ze skutkiem wiele bolączek. Co chwilę tylko słyszę ze trzeba zrobić więcej. Dzięki 🙂

  29. Kaśka

    witam
    mam pytania ile tego specyfiku pijesz czy porcja jest na jeden raz? Czy można go przechowywać w lodówce?

  30. Free bee

    Dr Bach był osobą silnie związaną ze światem okultyzmu. Stosowane przez siebie terapię nazywał sakramentami, które – wg niego – mają być środkami osiągnięcia zbawienia. Jego światopogląd opierał się na ezoterycznej wizji świata, w tym na wierze w reinkarnację. Zmarł wcześnie, w wieku 50 lat. O jego terapii zapomniano, jednak odrodziła się ona wraz z falą ezoteryki w latach 80. XX wieku.
    https://yuweg.pl/medycyna-naturalna-esencje-dr-bachazagrozenia-duchowe/

Dodaj komentarz