Pralinkowa Apteka

.

Wyobraź sobie cukierki zamiast multiwitaminy. Pralinki zawierające więcej zdrowych substancji, niż najbogatszy suplement. Słodycze, po zjedzeniu których nie ma mowy o wyrzutach sumienia. Pięknie. Ta wizja nie musi pozostać w sferze marzeń. Prezentuję mój sposób na słodkości – pralinki raw,  wzbogacone orzechami, ekspandowanym amarantusem oraz ziarnami sezamu i maku.

.

Pralinki marzeń – przepis i sposób wykonania.

Najpierw obieram i kruszę nasiona kakaowca. Pozbywam się łusek. Nasiona kakaowca to smakołyk, trzy ziarenka zastępują małą filiżankę kawy, dostarczają mega dawkę witaminy C. Są gorzkie i nie każdemu to odpowiada. Jedak ich przewaga nad mielonym kakao jest zasadnicza: substancje wartościowe zmagazynowane są bezpiecznie w nasionku, nie narażone na kontakt powietrzem.

Oczyszczone nasiona kakaowca  mielę  w maszynce do mielenia ziaren.  Mielę również mak i  sezam. Tym razem niebywały biały mak i  czarny sezam. Nie wiedziałam wcześniej, że sezam występuje w czarnej wersji.

Szykuję orzechy i masło kakaowe. Masło kakaowe pachnie czekoladą, ma twardą konsystencję.

Prawdziwa czekolada powstaje z nasion kakaowca zmieszanych z kakaowym masłem. Nasiona kakaowca to jedno z najcenniejszych źródeł witaminy C i bioflawonoidów . Masło kakaowe topię w kąpieli wodnej (miseczkę z masłem wstawiam do gorącej wody). Temperatura nie może być zbyt wysoka, ponieważ zniszczy witaminę C i pralinki przestaną być raw, czyli surowe.

Do roztopionego masła dodaję mielone nasiona kakaowca. Uwaga – można zastosować kakao.

Gorzka czekolada gotowa. Mam jednak apetyt na słodkości, dodaję syrop z agawy. Moją słodką czekoladę wzbogacam mielonym sezamem i poppingiem z amarantusa. Masę przekładam do silikonowych foremek .

Drugą porcję czekolady doprawiam masłem piernikowym z chili. Tak powstała moja  najlepsza czekolada. Robię orzechy w czekoladzie.

Piernikową czekoladę wzbogacam mielonym makiem i kruszonymi orzechami włoskimi.

Czekolada w truskawkowych foremkach zastyga po około kwadransie.  Misie z dodatkiem poppingu gotowe są dopiero po godzinie. Uwaga – czekoladki można wstawić do lodówki, przyspieszy to proces zastygania..

Pralinki są źródłem:

witaminy C, bioflawonoidów, magnezu, nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów, teobrominy  i  wielu,  wielu innych prozdrowotnych substancji. Można je zastosować jako lekarstwo!

Jak się Wam podoba wizja pralinkowej apteki?


 

Ten post ma 22 komentarzy

  1. Jolanta

    Cóż mogę dodać…. jesteś niesamowita…. ale chyba niczego innego się nie powinnam spodziewać. Oklaski na stojąco. Pozdrawiam

  2. Mary

    Rewelacja! Chyba to są do mojego Lubego cukrzyka. Właściwie nie ma tu zwykłego cukru tylko syrop z agawy – mogę zamienić na stewię?

    A ponadto ogarnęły mnie wspomnienia z dzieciństwa, gdzie piliśmy zamiast kakao wygotowane w wodzie łuski ziarna kakaowca zabielane mlekiem i z miodem. Chętnie bym do tego napoju wróciła o do tego zapachu gotowanych łusek!

    1. admin

      Substancja słodząca może być inna.
      Mary – to niebywale ciekawe. Skąd braliście te łuski? Japończycy robią pastę do zębów z ekstraktem z łusek.

      1. slavia

        Łuski kakaowe (po śląsku – kakałszale) są dostępne w sklepach ze zdrową żywnością, na allegro chyba też. Ja piłam w dzieciństwie, pod koniec lat 80′ i uwielbiam zapach przy ich gotowaniu!

        1. ziołowa Iness

          Kakałszale, to świetna nazwa. Bardzo pięknie dzękuję Slavio za ten wpis 🙂

  3. mary

    Kupowaliśmy w GS-owskim wiejskim sklepie na kilogramy. To były lata 60-te :)))

  4. Kopytko

    Wspaniałe cudowności Nez 🙂 Miło patrzeć jak się rozwijasz!

  5. Montly

    Bosko pysznie! Mozna sie pomylic i ekran polizac:))

  6. Ola GS

    Mniam….chyba jednak nie będzie wirtualnie. Zdj śliczne i apetyczne. Jestes niezwykle kreatywna

  7. Joan

    Witaj, przepysznie u Ciebie. Jestem zachwycona każdym Twoim wpisem. Dziękuję, że się dzielisz swoimi pomysłami. A propos – z ciekawości – czy to głównie Twoje próby i pomysły czy czerpiesz skądś inspiracje?..
    I jeszcze jedno, wiem że w Internecie tego pełno, ale proszę napisz, gdzie kupujesz raw masło kakaowe i ziarna? Będę wdzięczna!
    Pozdrawiam!
    Joan

  8. ziołowa Iness

    Joan, proszę bardzo, ziarna kakaowca w Młynie Bogutyn, a masło podam później, po pracy sprawdzę na opakowaniu.
    Inspiracją są dla mnie natura, potrzeba i lenistwo. Natura – wiadomo, człowiek mieszkający w lesie, daleko od sklepów, musi radzić sobie trochę inaczej. Potrzeba – wymyśliło mi się, że będę zawsze zdrowa i młoda. Poza tym chcę żyć co najmniej 95 lat, a przy takich planach trzeba o siebie dbać ;). Lenistwo – uważam, że lepiej zrobić jedno, a wartościowe, niż otaczać się milionem wypełniaczy. Dobrym przykładem jest teraz destylowana borowina (Projekt borowina – wpis na blogu). Napracowałam się, żeby ją uzyskać, to fakt. Zastępuje mi ona wszelkie kosmetyki, jest warta wszelkiego wysiłku. To mój kosmetyczny ideał.
    Inspiracje to dla mnie forum i blog Łuskiewnik, podpowiedzi znajomych zielarzy, forum kosmetyczne Laboratorium Urody, forum wegetariańskie forumveg, bioforum.

  9. jagoda

    Inez szalenie ciekawy blog 🙂 Czytam, czytam i naczytać się nie sposób, każdy kolejny wpis coraz ciekawszy. Zazdroszczę Ci tego, że potrafisz rozpoznać tyle roślin zielnych i tego, że mieszkasz w okolicy, gdzie rośnie ich takie mnóstwo. Ja może rozpoznałabym z dziesięć roślinek z sześciedziesięciu dwóch, które prezentujesz w jednym ze swoich wpisów 🙁

    A propos słodkich pralinek to czy możesz podać gdzie zaopatrujesz się w masło kakaowe? Mam w domq cukiereczka, który uwielbia słodycze, a którego usilnie próbuję przekonać do zdrowych słodkości zamiast sklepowego “badziewia”. Myślę, że jakże zdrowymi pralinkami czy czekoladkami z Twojego przepisu nie pogardzi 🙂

    1. ziołowa Iness

      Jagodo, dziękuję, zaręczam, że niedawno i ja rozpoznawałam zaledwie 10 roślin. Jak widzisz, sam proces poznawania to fantastyczna przygoda. Poszukiwacze roślin nie mogą się nudzić w naszym klimacie 🙂
      Masło kakaowe aktualnie kupuję w sklepie Naturalne piękno , bo tam jest fajna cena za 1kg. w sklepie Bogutyn młyn jest również w sprzedaży “likier kakaowy” czy jakoś tak – jeszcze łatwiej z niego zrobić własną czekoladę.

  10. jagoda

    Inez bardzo dziękuję za info, rzeczywiście cena jest korzystna. Super byłoby gdyby jeszcze mieli ziarno kakowca wówczas niezbędne produkty udałoby się kupić w jednym miejscu.

    A możesz podpowiedzieć w jaki sposób nauczyłaś się rozpoznawać zioła? Czy zrywałaś wszystko co w oko wpadnie, a w domq atlas w rękę i rozpoznawanie roślin. Czy atlas towarzyszył Ci przy każdym spacerze na łakę, do lasu?

    1. ziołowa Iness

      Jagodo, próbowałam z atlasem, nawet z kluczem do oznaczania i klapa. Nie na mój temperament. Robiłam tak: kiedy roślina przyciągnęła moją uwagę kształtem liści, kolorem kwiatów czy zapachem – wtedy szukałam jej nazwy. Wpisywałam np. “żółte kwiaty kwitnie w maju” i przeglądałam gogle images. Dużo dawało oglądanie zdjęć w wątku “oznaczanie roślin” na bio-forum.

      Nie wiem, czy widziałaś 1000 roślin na fb. Każdego dnia prezentujemy tam rośliny, które są aktualnie dostępne dla poszukiwaczy roślin.

  11. jagoda

    Dziekuję za info. 1000 roślin widziałam i zachwyciło mnie to ile różności tam prezentujecie, zostałam fanką i zaglądam prawie codziennie 🙂

  12. jagoda

    Inez powoli kompletuję składnki, ale zapytam jeszcze o jedno: jakie mniej więcej są proporcje masła kakowego w stosunku do mielonych ziaren kakaowca?

  13. Basia Blondynka

    Wiesz co – cuuudne!!! Uwielbiam czekoladę! Czy można zamiast syropu z agawy użyć syropumiodu z mlecza? Och czemu ja nie mam więcej czasu… i środków…

  14. Basia Blondynka

    Mam jeszcze jedno pytanie – gdzie kupiłaś taką dużą ilość masła kakaowego?

    1. Inez Herbiness

      Blondynko, poczekaj kilka dni (do 10 stycznia) – napisz do mnie po masło kakaowe w super cenie. Będą też nasiona kakaowca.
      Możesz dać ten miodek mniszkowy, jasne.

  15. anna dorota

    Trafilam tu przypadkiem jednak chyba nie przypadkiem tu zostane i sie rozgoszcze !
    Extra blog dziekuje !

Dodaj komentarz