Niedziela

Prezentuję dzisiaj esencję niedzielnego nastroju. W niedzielę wtapiam się w krajobraz, z wiklinowym koszykiem i kieszonkowym aparatem fotograficznym. Dzisiaj niedziela szczególna – w towarzystwie wiosennego słońca, błękitu nieba i wiatru. Post dedykuję tym, co zostali w domu. Uwielbiam patrzeć, jak wiosną roślinki budzą się do życia. Nieśmiało wychylają główki z mokrej ziemi, nabierają kolorów. Nie tylko ja jestem wielbicielką tych maleństw – dziki spędzają sporo czasu na delektowaniu się młodymi pokrzywami i bluszczykiem kurdybankiem. Czubeczki pokrzywy można śmiało podjadać, nie mają jeszcze parzących właściwości. Kurdybanek rwany w słoneczny dzień to wiosenny rarytas, kto nie próbował, niech żałuje.

niedziela słoneczna

niedzielaObok bluszczyku kurdybanka znalazłam kilka okazów przetacznika bobowniczka. Miałam dzisiaj  ochotę na pokaźne zbiory tej  „dzikiej sałaty”,  naturalnego źródła  witaminy C. Popełniłam jednak błąd taktyczny, bo nie ubrałam granatowych kaloszy. Łany zielonego bobowniczka mogłam podziwiać jedynie z dystansu.

niedziela

niedziela słoneczna

Przetacznik bobowniczek ma smak podobny do smaku sałaty, z całą gamą goryczy. Jest soczysty i bardzo przyjemny jako dodatek do posiłku. Rośnie w podmokłych miejscach, często w strumieniach. Jeśli poziom wody jest zimą wysoki, to roślinka potrafi przetrwać nawet srogie mrozy. Kto raz uprawiał w ogródku bób, od razu zrozumie skąd nazwa „bobowniczek”. Roślinka ma zastosowanie w zielarstwie, działanie jak cała gama przetaczników: perski, lekarski czy kłoskowy.


Działanie.

Przetaczniki wywierają wpływ ochronny na miąższ wątroby (irydoidy), wykrztuśny, przeciwkaszlowy, moczopędny, żółciopędny, rozkurczowy, uspokajający, odtruwający; regulują wypróżnienia i przemianę materii; pobudzają wydzielanie soków trawiennych i apetyt.

 

Wskazania: uszkodzenie wątroby (marskość, stłuszczenie), kamica i zapalenie pęcherzyka żółciowego, stany zapalne wątroby i trzustki, nieżyt jelit i żołądka, kaszel, przeziębienie, nieżyt dróg oddechowych, choroby skórne i zakaźne, zaburzenia przemiany materii, zatrucia, zaburzenia trawienia.

źródło http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm

 

kwiaty olchy cenny surowiec

Olchy obsypane kwiatami wyglądały dzisiaj pięknie. Dozbierałam surowca na nalewkę – kilka osób zgłosiło się do eksperymentalnej terapii odchudzającej. Dlaczego z olcha może się nadawać do walki z nadmiarem kilogramów w poście o pączkach olchy.

Piękne kolory olchy przyćmiło bananowe drzewo – jak inaczej można nazwać leszczynowego chłopca w porze kwitnienia?

 
kwiaty leszczyny  niedziela słoneczna Kwiaty leszczyny w smaku są łagodne, mączne, jednocześnie wilgotne. Nazbierałam kwiatów dla siebie na obiad i dla kurek.

Kwiaty męskie leszczynyFlos Coryli bogate w pyłek, flawonoidy, alantoinę, triterpeny i fitosterole polecam w leczeniu przerostu gruczołu krokowego, stanów zapalnych układu moczowego, gardła i zaburzeń okresu przekwitania oraz pokwitania. Trądzik powstały w wyniku zaburzeń hormonalnych u młodych dziewcząt można leczyć mieszając kwiaty leszczyny z kwiatami tarniny, nagietka, zielem pokrzywy i korzenia wilżyny (równe proporcje). Taka mieszanka działa odtruwająco, przeciwzapalnie, moczopędnie, wzmacniająco, uszczelnia naczynia krwionośne, zmniejsza procesy ogowacenia naskórka i mieszków włosowych i łagodnie odkaża układ moczowy. Zapobiega także powstawaniu kamicy moczowej. Uspokaja, poprawia samopoczucie, usuwa depresję. Napar z kwiatów leszczyny można podawać niemowlętom przy kaszlu i zapaleniu gardła oraz oskrzeli (osłodzić sokiem owocowym) w ilości 1-2 łyżeczek 3-4 razy dziennie.

W poszukiwaniu wiosny

Im cięższy robił się wiklinowy koszyk, tym w brzuszku robiło się coraz bardziej pusto. Na szczęście zabrałam ze sobą mini posiłek – falafelki z mielonej ciecierzycy, danie niezwykle sycące, a lekkie. Falafelki zjadłam  z bluszczykiem kurdybankiem, przetacznikiem bobowniczniem (brzmi jak w bajce), kwiatami olchy i leszczyny.

niedzielaniedziela słonecznaniedziela
Odkryłam nowe „ulubione” drzewo bobra, a nawet znalazłam jego norę. Nie mam jeszcze wprawy w tropieniu bobrów, ale to pewnie tylko kwestia czasu…

niedziela

niedziela

W drodze do domu spotkałam  sarenki i dziki.


Nie namawiałam dzików do pozowania w terenie, wystarczająco dobrze prezentują się pod moją bramą – to zdjęcia z zeszłego tygodnia.

Wiosennie ubarwione kurki zielononóżki czekały na smakołyki z wiklinowego koszyka. Poczęstowałam je ziołami i okruszkami falafelków.

8 Responses

  1. Zauważyłam w mojej najbliższej okolicy wykluwające się z ziemi roślinki. Tylko tak trudno mi je zidentyfikować, poza tymi, których stanowiska dobrze pamiętam. Zazdroszczę Ci Iness, że tak ładnie sobie z tą identyfikacją radzisz 🙂

    1. Dziękuję, dziewczyny. Halinko – to na pewno nie jest wąkrotka. Wąkrotkę znam i pozyskuję na torfowisku. Jedno , co mnie zastanawia, to dlaczego bluszczyk kurdybanek w jednym miejscu jest zielony, a w drugi czerwony.
      Moniko – często korzystam z pomocy bioforum. Jeśli nie potrafisz roślinki rozpoznać, zrób zdjęcie. Zamieść na łuskiewniku http://rozanski.ch/forum/index.php?PHPSESSID=7216c9636e38b40e6867a22edca9a0d4&board=8.0 albo na bioforum http://www.bio-forum.pl/messages/336385/336385.html
      Postaram się zrobić coś w stylu klucza do identyfikacji ziół, nazwa, opis, dużo zdjęć i czas zbioru.

  2. Dzięki.
    Śliczna.
    Wąkrotka ma listek osadzony na długiej łodyżce, a kurdybanek nie.
    Ta długa łodyżka sugerowała mi, że to wąkrotka.
    Oprócz tego o tej porze kurdybanek według mnie nie rośnie, on potrzebuje więcej ciepła, a wakrotka i owszem.
    Nasza wąkrotka nie koniecznie rośnie na mokradałach.
    Na pierwszy rzut oka listki są podobne.
    No ale pewnie lepiej wiesz, co spotkałaś.
    Jesteś genialna w komentarzach i masz talent do zdjęć.
    Gratuluję.

  3. Dziękuję Halinko! Poza tym wąkrotka nie wytwarza olejku eterycznego, a moje roślinki były tego słonecznego dnia pełne zapachu. I wyraziste w smaku. Mniam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *