Uttapam – pizza z dżungli.


Poznajesz? to fragment książki pt. „Życie Pi” Y. Martela. Dalszy fragment mógłby brzmieć tak:

Nagle przypomniał mi się smak uttapam z przytulią czepną i pokrzywą, takiej, jaką robi Herbiness. Szepnąłem „uttapam z przytulią”. Richard Parker zareagował natychmiast: jego oczy wypełniły łzy tęsknoty, a z pyska poleciała ślinka.

 

Taki bieg rzeczy nie dziwi mnie wcale, uttapam  w mojej, zielonej wersji ma urzekający smak. Oto przepis:

Uttapam to taka hinduska pizza, potrzebne więc jest ciasto.

Ciasto

składniki:

1 szklanka białego ryżu

1 szklanka drobnej fasoli

1 łyżka kozieradki

szczypta soli

fasolę zalej wodą na 12 godzin

ryż zalej wodą na 12 godzin

zmiksuj fasolę na gładką masę, o konsystencji bitej śmietany. Zmiksuj ryż. Miksowanie: miksuj najpierw same nasiona, następnie dodaj odrobinę wody, w której moczył się ryż – praca blendera będzie wtedy bardziej wydajna.

Połącz zmiksowane składniki, dodaj mieloną kozieradkę i sól, odstaw pod przykryciem w ciepłe miejsce na kilkanaście godzin. Pod wpływem drożdży  i bakterii z powietrza ciasto ulegnie fermentacji. Tempo procesu jest związane w temperaturą – w zimnym pomieszczeniu fermentacja  nie powiedzie się. Do ciasta można dodać odrobinę tradycyjnego zakwasu na chleb.

Gotowe ciasto pięknie pachnie, zwiększa objętość i pełne jest pęcherzyków powietrza.

Do przyrządzenia uttapam potrzebne są jeszcze smakowite dodatki:

przytulia czepna i pokrzywa,

przyprawy 

gotowane ziemniaki.

Przytulię czepną rozpoznasz po kształcie listków i po haczykach, którymi czepia się do ubrań.

Przytulia ma haczyki, pokrzywa igiełki – wystarczy zagotować je w wodzie i stracą swój ostry sprzęt. Po zagotowaniu wyglądają tak:

Nie jest to bardzo apetyczne, ale wszystko się za chwilę zmieni.

Na rozgrzanej patelni podpraż ulubione przyprawy – ja wybrałam imbir, kolendrę i kminek. Dodaj ugotowaną zieleninę, wymieszaj, zostaw na ogniu około 5 minut.

Zmiksuj podsmażoną zieleniną z gotowanym ziemniakami.

Teraz główna część programu:

przygotuj kolejne składniki

1 jajko

ulubiony ser

nałóż porcję ciasta na rozgrzaną patelnię. Ciasto ma mieć konsystencję bitej śmietany – nie rozleje się po patelni, jak klasyczne naleśnikowe, trzeba je równo rozprowadzić szpatułką.

Kiedy ciasto zwiąże, wbij jajko i rozsmaruj po powierzchni placka.

Poczekaj, aż jajko się zetnie. Nałóż porcję zielonej masy ziemniaczano – ziołowej.

Włoska, hinduska czy jakakolwiek, pizza musi mieć ciągnący ser. Mój wybór to mozarella.

Poczekaj, aż ser się roztopi. Złóż na pół i gotowe.

Ach, gdyby ogrodnik, którego mijałam z pękiem przytulii czepnej wiedział, jak to smakuje, nie usłyszałabym:

-Nigdy bym nie zjadł takiego zielska.

Wiadomość z ostatniej chwili: oto kolejny, niepublikowany akapit „Życia Pi”

Cyrk zaczął się jednak dopiero wtedy, kiedy z ust wymknęła mi się magiczna nazwa „Bzowa dosa”. Tego było dla tygrysa za dużo – rzucił się z piskiem na plecy i zaczął machać czterema łapami. Ten akt szaleństwa wyrażał naszą wspólną rozpacz – sami, na środku Pacyfiku, daleka od bzów, kiszonego ciasta i kozieradki.

Szczegóły wykonania bzowej dosy – niebawem. Cieszmy się z bliskości dzikiego bzu, bo nigdy nie wiadomo, gdzie będziemy za rok.

21 Responses

  1. Dziewczynko! Na taki post czekałam. Cudownie lekko napisany. Czuć powiew wiosny i lekkiego pióra 🙂 Czyta się fantastycznie. Jak tylko wrócę z łowów to zabiorę się do przygotowania takiej pizzy .

    1. Dziękuje za miłe słowa, Pani Marcie dziękuje rownież za reklamę :)bardzo się cieszę , ze się podoba, ze silnika leci i wbudzam zapał do eksperymentów. Pozdrawiam . Inez

  2. No i stało się. Dzisiaj zrobiłam uttapam. Miałam na niego, czy raczej na nią 🙂 ochotę od dawna ale dopiero teraz dałam radę cokolwiek zrobić w kuchni. Ziarna moczyłam 2 x dłużej bo po 12 godzinach blender wczoraj nie dał rady mojej fasolce. Dzisiaj rano już było lepiej i po dodaniu wody konsystencja była śmietanowa . Dałam dużo mniej kozieradki bo bałam się, że jej gorzkawy smak zniechęci M. Ciasto bez dodatków ładnie podrosło i miało mnóstwo pęcherzyków. Po usmażeniu 1 placka zmieniłam Twoją recepturę i 2 jaja dałam do ciasta. Do nadzienia użyłam szpinaku ale bez ziemniakow. Było smaczne i wyszło bardzo dużo. Na pewno będę robiła częściej bo smaczne i próbuję gotować bez użycia przenicy. Wpadłam jeszcze na pomysł, że Twoje uttapam można przyrządzać na dwustronnym grillu – byłaby to wersja bez tłuszczu.
    Gdy będzie dostępna przytulia zrobię wg oryginalnego przepisu.
    Dziękuję za nowe smaki i inspiracje. Mojemu M. też smakowało.
    PS. Ilość kozieradki – 1/4 łyżeczki była prawie niewyczuwalna. Usmażone placuszki zostały jeszcze na jutro. Zjem na zimo z jakimś nadzieniem. Fajne jest również to, że Twój przepis jest szybki do wykonania.

    1. Bardzo mnie to wszystko cieszy! Dobrze, że dostosowałaś recepturę do swoich warunków. Nie namawiam do ścisłego przestrzegania przepisu, to ma być tylko inspiracja. Teraz sezon na topinambur, można go zastosować zamiast ziemniaków.

    2. Ja zamiast dodawać jajko do ciasta dosypuję zmielone na drobno siemię lniane. Robię zwykle wersję do smażenia bez tłuszczu na suchej patelni, więc oprócz siemienia dodaję do ciasta również troszkę oleju. Oryginalne, czysto wegetariańskie uttapam jest w ogóle bez jajek, a warzywa – nadają się tu wszystkie popularne dodatki do pizzy – wciskane są w ciasto zanim się zetnie. Robię na patelni, nie na dwustronnym grillu, więc przewracam na moment, aby podpiec stronę z warzywami. Dzięki Herbiness za jajeczną wersję. Wolę placki na gorąco. Nie smażę wszystkich, ale zostawiam ciasto na później. Nawet jak zostanie na noc, to najwyżej bardziej wyrośnie.

  3. Hurra. Mam w lodówce topinambur i brak pomysłów na jego wykorzystanie poza gotowaniem na parze.
    Dzisiaj odgrzałam wczorajsze uttapam na parze i zjadłam ze smakiem z serkiem wiejskim z ziołami i warzywkami na parzę. Lubię wykorzystać każdy okruszek tego co przygotowałam.
    Aha,uttapam z opiekacza dwustronego to bedzie chyba wrap. Pyyyszne.
    PS. Do tej pory M. nie zgłosił sensacji żołądkowych 🙂 pomimo trafienia niezmielonych kawałków fasolki we wczorajszym uttapam 😉

      1. Joan, przepraszam, tutaj brązowy ryż się nie nadaje. Chyba, że ugotujesz go najpierw. Biały ryż bez gotowania, dla delikatnego smaku można zastosować nawet płatki ryżowe. To takie jak owsiane, tylko ryżowe.

        1. Iness, dziękuję za informację. Dobrze, że mam taką „rułę”, bo dopiero wczoraj się zabrałam za przygotowanie uttapam 😉 Fasolka namoczona. Lecę zobaczyć, jak jest dokładnie w Twoim przepisie, no i patrzę, a tu wiadomość – ryż brązowy trzeba ugotować. Jak dobrze! Bo chyba by nie wyszło, jakbym go tylko namoczyła :/ .. Zrobiłam. Trochę po swojemu, bo niektórych składników albo nie miałam, albo nie możemy jeść. Więc, zamiast zieleniny i sera – jak w przepisie – dałam lekko zmiksowaną fasolkę z przyprawami (sól, pieprz, słodka papryka), olejem lnianym i kilkoma ząbkami czosnku. Nie zaginałam uttapam na pół, tylko zostawiłam okrągły na talerzu. Na to rozłożyłam zmiksowaną fasolkę (muszę spróbować z ziemniakami – może być pysznie). Na to sałatka – tzn. pokrojona w paseczki sałata rzymska, czerwona cebulka i czerwona papryka. Całość lekko skropiona oliwą. To wszystko. Bomba białkowa 🙂 Ale tego było nam trzeba. PYCHOTA! Nawet mój bardzo wybredny i wrażliwy na smaki mąż powiedział, że jest genialnie! Zapewniam Cię, że to bardzo wartościowy komplement. Co najmniej jak od Magdy Gessler 😉 Więc musiało naprawdę wyjść pysznie 🙂 Także możemy się obie cieszyć ;))
          Dziękuję i pozdrawiam! Joan

          1. Bardzo się cieszę. Pamiętajmy że tylko inspirowałam. Dla mnie 1% oklasków. Reszta Twoja!!!

          2. Ja próbowałem z czerwonym ryżem, bo białego unikam i po kilkugodzinnym namoczeniu bez problemów się udało go zemleć. Ciasto wychodzi tylko trochę ciemniejsze. Do fasolek dosypuję też czsem, albo całkiem je zastępuję soczewicą.

  4. Po zblendowaniu straszne łyko powyłaziło :/ Podejrzewam, że od przytuli. Może miałem same listki wrzucić do garnka bez łodyg??

  5. Wzięło mnie . Mam nadzieję że poradzę sobie z przepisem na ciasto ale mam prośbę o podanie ilości drożdzy
    Znalazłam przytulię kwitnącą na żółto ( boski zapach ) ale coś do czepnej nie miałam szczęścia .Aby jednak choć spróbować ciasta zrobię uttapan ze szpinakiem
    Dziękuję za inspirację

  6. Cześć.
    Mam pytanie – czy płatki owsiane po zmieleniu też się sfermentują? Ile soli się dodaje?
    A orzechy prażone po zmieleniu też się sfermentują? A jak prażonych nie można to może solone, nie trzeba by było dodawać soli?

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *