Krem magnezowy.

Magnez to pierwiastek niezbędny do życia i zdrowia. Bierze udział w około 300 różnych procesach w ludzkim organizmie. Jego niedobory najczęściej dają o sobie znać jesienią, kiedy dieta robi się uboższa w warzywa i owoce, pijemy więcej kawy. We wcześniejszych postach pisałam o polecanej przeze mnie suplementacji chlorkiem magnezu, który dostarcza się do organizmu przez skórę. W minionym tygodniu do zastosowania oliwy magnezowej zachęciłam kilkoro znajomych, którzy mają niedobór magnezu. Porcję chlorku podarowałam:

  • biegaczowi, co czasem cierpi na zakwasy,
  • babci dziecka z ADHD (ze wskazaniem do stosowania dla całej rodziny),
  • młodej mamie, ciepiącej na zgagę,
  • dziewczynie o niskim poziomie hemoglobiny.

Tymczasem moje pudełko z chlorkiem stało się niepokojąco lekkie – płatków zostało na dwie, może trzy kąpiele. Niewiele. Mogłabym oczywiście stosować olej magnezowy bezpośrednio na skórę, wtedy wydajność chlorku magnezu  wzrasta – taka ilość wystarczyłaby do wiosny. Przyznam jednak, że nie lubię aplikować oliwy magnezowej na skórę, pozostawia taki nieprzyjemny film.

Rozwiązaniem okazał się krem magnezowy. Miły w aplikacji, o jedwabistej konsystencji, wygodny w stosowaniu. Łatwy do samodzielnego wykonania. Oto przepis.

przepis na domowy krem magnezowy, łatwy do wykonania samodzielnie. suplementacja magnezem przez skórę.krem magnezowy można stosować przy bólu kręgosłupa

Krem magnezowy – składniki.

  • 150ml. chlorku magnezu czda
  • 25ml. gorącej wody
  • 200ml. masła kakaowego albo masła shea, albo oleju kokosowego
  • 50ml. oleju roślinnego
  • 25ml. lanoliny
  • 50ml. wosku pszczelego

Wykonanie:

  • Wlej wodę do chlorku magnezu i poczekaj, aż się rozpuści. Technika podobna jak przy oliwie magnezowej, jednak dajemy o wiele mniej wody. Dzięki temu powstanie skoncentrowana oliwa magnezowa. Uwaga – drażni skórę. Na zdjęciu widać, że 150ml. suchego chlorku zmniejszyło objętość po rozpuszczeniu.

chlorek magnezu to sładnik kremu magnezowego

krem magnezowy powstaje z połączenia olejów roślinnych, wosku pszczelego i chlorku magnezu

  • Olej, masło, wosk i lanolinę umieść w łaźni parowej, u mnie to słoik umieszczony w garnku z gotującą się wodą. Poczekaj, aż się składniki rozpuszczą, wymieszaj dokładnie. Odstaw na 5 minut do przestygnięcia.
  • Naczynie z koncentratem oliwy magnezowej wstaw na 5 minut do gorącej wody.
  • Przelej oba płyny do wysokiego, wąskiego pojemnika i miksuj, jak przy ubijaniu piany z białek. Po chwili płyny połączą się, będą przypominać majonez. Miksuj 5 minut.
  • Przełóż krem do słoiczka i odstaw w ciepłe miejsce. Jeśli w pomieszczeniu jest chłodno, owiń słoiczek ciepłym kocykiem. Jeśli krem ostygnie zbyt szybko, może się rozwarstwić. To nic strasznego. Trzeba go wtedy ponownie ogrzać i zmiksować.

Zastosowanie kremu magnezowego:

  • To doskonały sposób na uzupełnienie magnezu w organizmie – polecam wieczorne smarowanie stóp, magnez szybko się wchłonie, a stopy będą przyjemnie rozgrzane.
  • To maść przeciwbólowa przy kontuzjach mięśni i bólu kręgosłupa. Do nacierania kolan, kręgosłupa, barku, ramion.
  • Można stosować zamiast dezodorantu.
  • Unikaj kontaktu ze skórą twarzy i oczyma.
  • Efekt miejscowego rozgrzania jest naturalny, tak działa magnez.

164 Responses

  1. fantastyczne!!!

    a ta lanolina to w jakiej postaci? bo na allegro same plyny do tkanin ale zauwazylam tez jakies maslo cupuacu przedstawiane jako roslinna lanolina.

      1. Tak, ustaliłyśmy, że aktualnie do kupienia na allegro po 35zł. za 250ml. Lanolinę można kupić w każdej, zaprzyjaźnionej aptece. Trzeba ładnie poprosić o odsprzedanie porcji. Cena wyższa niż w internecie.

  2. Jestem pod wrażeniem Twojego bloga, trafiłam tutaj szkając lekarstwa na bolące gardło…. i znalazłam, gozdziki działają:):) Poszłam za ciosem i zrobiłam sobie oliwę magnezową( jestem ciekawa czy efekty stosowania będą zauważalne) a tu proszę, jeszcze propozycja kremu. Super!!!

    1. Fajnie, że chwalisz goździki. Sprawdź magnez i daj znać, jak działa na Ciebie. Krem jest naprawdę świetny, lepszy od oliwy i kąpieli.

  3. Czy chlorek magnezu rozpuszcza się w wodzie od razu? Zastanawiam się czy można by po prostu wsypać je do wanny jak sól kąpielową 🙂

    1. Bakterio, tak , w ciepłej wodzie mała ilość chlorku magnezu w wersji sproszkowanej rozpuszcza się od razu. Płatki rozpuszczają się wolniej.

  4. wspaniała stronka o tym co nas otacza, co ważne dla naszego zdrowia a czego nie widzimy w szaleństwie biegu!!!!!! Codziennie tu zaglądam a jej (stronki) adres już przekazałam dalej.
    Jak odmierzasz 150 ml suchej masy chlorku????

    1. Lutka, dzięki. Może jestem zbytnią egoistką – takie wpisy dodają mi skrzydełek. Widzę właśnie różne skarby z naszego otoczenia, a nie zwracam uwagi na marketingowe techniki, czcionki i klarowność przekazu. Dlatego to dla mnie niezwykle pomocne, jeśli przekazujesz adres do strony swoim znajomym, serdecznie zapraszam.

      Chlorek sypki wsypałam do pojemnika z podziałką, mam taki od blendera.

      Moje najnowsze spostrzeżenie: kilogram chlorku magnezu sześciowodnego czda. plus 400ml. wody daje 1 litr płynu.

    1. Niestety, nie. Wosk kupiłam u pszczelarza, 30 zł. za kilogram. Kupiłam więcej, bo aż 5 kilo – mam zamiar zrobić świeczki słoiczkowe. Masła widziałam po 50zł. za pół kg. na allegro – to niestety najtańsza wersja, wypatrzona przeze mnie w sieci. Pocieszające, że takie pudełko wystarczy na rok i to dla kilku osób.

      1. no nic. trzeba będzie trochę poszukać 😉 póki co mam takie maluśkie opakowania maseł ze sklepu Zrób sobie krem, ale przy pojawiających się teraz przepisach na wszelkie mazidła trzeba będzie zaopatrzeć się w ilości raczej wiaderkowe 😉 Cudny blog, uzależniłam się, ale na odwyk nie idę! O nie!

        1. Wiesz co, kup od razu wielkie wiadro masła kakaowego, bo trzeba zrobić nową czekoladę! Naoglądałam się wczoraj filmików o czekoladzie, aż strach!

    2. Dzień dobry 🙂 Weszłam na tą stronkę i jestem zachwycona.Właśnie udało mi się kupić wszystkie produkty u jednego dostawcy (opróch chlorku magnezu) Ceny porównywalne do allegro a dostawa tylko jedna 🙂 Kupiłam wosk,lanolinę i olej kokosowy.Tu jest link do sklepu :http://www.naturalne-piekno.pl/.Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za ten blog,jest super

      1. Mariolu, sama tam kupuję, mają dobre ceny. Poza tym to firma zaprzyjaźniona z Magicznym Ogrodem, a ja bardzo lubię ten sklep i polecam. Tam można kupić zielarskie rarytasy 🙂

  5. W zeszłym roku zaopatrzyłam sie w chlorek magnezu farmaceutyczny,mam go jeszcze ponad kilogram,stosuję go w postaci oliwy magnezowej,moje pytanie:czy mogę z niego zrobić krem magnezowy?Przestałam łykać magnez z apteki,szkoda pieniędzy bo nie poomaga,od kiedy stosuje oliwe magnezową skńczyły mi się skurcze mięśni,a to był horror jak mnie łapało w nocy.Mam arytmię i tu też pomogło, pomimo,że brałam systematycznie leki mioałam krótkie napady arytmii a teraz zdarza się to bardzo rzadko.

    1. Tak, ten chlorek jest również bardzo dobry. Swietne wiadomości, super, że się z nami dzielisz. Może Twoje słowa zachęcą jeszcze kogoś. Kiedy opowiedziałam w innym miejscu o chlorku magnezu, odpowiedziano mi: „Jedz lepiej magnes z lodówki, tylko dobrze popij” 🙂 Jak wiadomo, lodówki nie mam.

  6. Nie martw się głupotą ludzką,wkeję tutaj co umiesciłam na FB .Urszula Stachniuk udostępniła status.
    3 godz. temu
    Dwie rzeczy są nieskończone – Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej istnieją jeszcze wątpliwości.”
    – Albert Einstein Ja mam głupotę ludzką za nic i robię swoje.Czasem jak rozmawiam z kimś i mówię,że zamiast herbaty pije zioła,to mam wrażenie,że mają mnie za jakąś idiotkę,która wyskoczyła gdzieś z kosmosu.Pozdrawiam

  7. Miałam problemy z nocnymi skurczami, które łapały w najmmniej oczekiwanym momencie, posmarowałam kremem magnezowym łydki tylko 2 razy i o dziwo gdy wstałam rano stwierdziłam, że przespałam całą noc.
    Nadal będe stosować, jest super!!!!!!!!!!!

  8. witam, chciałam odczuć dobrodziejstwa tego kremu na własnej skórze, ale nie mam lanoliny, czy można ją pominąć? albo zastąpić czymś innym? pozdrawiam gorąco

    1. Jadwigo, można pominąć lanolinę. Wersja z samym woskiem jest również stabilna. Można nawet zrobić krem bez wosku, tak jak robi to Kasia. W takiej formulacji łączysz oliwę magnezową plus olej kokosowy plus masło kakaowe, które zagęści krem. Podgrzej tluszcze aż do rozpuszczenia, następnie wlej oliwę magnezową miksując masę na wysokich obrotach. Kasia uzyskuje w ten sposób piękny krem.

  9. Namawiam do eksperymentowania z surowcami, które macie w domach. źródłem lanoliny może być Linomag. Bakteria wymyśliła łączenie oliwy magnezowej z kremen Nivea, to może być wygodne – krem ma w składzie citric acid, kwasek cytrynowy, który prawdopodobnie zareaguje z chlorkiem magnezu i powstanie cytrynian magnezu. To źle, bo cytrynian nie wchłania się już tak dobrze jak chlorek, jednak warto sprawdzić.

    Kupię linomag i wazelinę w aptece i sprawdzę, jak się to wszystko miesza z oliwą magnezową.

    Skład można uszczuplić, można wzbogaci. Ostatnia wersja mojego kremu ma w składzie olej dziurawcowy i olej rycynowy, co nadaje mu specjalne zastosowanie przy bólach mięśni, stawów i kręgosłupa.
    krem magnezowy - przepis

    Inne planowane składy: z wyciągiem z żywokostu i złotego wąsa .

  10. Inez,
    czy Ty jestes tknieta palcem bozym ? – bo Ty dziewczyno jestes obdarzona genialnym talentem !
    malo tego – jestes najlepsza z wszelkich “uzdrawiaczy” 😉
    Twoj blog to Receptariusz, do ktorego powinni Wszyscy zagladac !
    Pomyslnosci w Nowym Roku i MOC nowych zdrowia dajacych ideii .

  11. Ziolowa czarodziejko …
    Tak wlasnie wyglada kuchnia poczatkujacej zony , przyprawy sa
    „zaszufladkowane i bezosobowe“
    I jak pzekonac mlode Panie Domu, ze
    “domowe szuflady z przyprawami mogą z powodzeniem zastąpić aptekę,
    tylko mało kto o tym wie … “
    Pisz Inez, pisz przyjaciolko natury 🙂

  12. Mam pytanie – być może z takich, jakich nie wypada zadać, ale jestem noworyszem na ziołowo – zdrowotnej swieżce i mam wątpliwości, czy jeśli w przepisie na krem jest napisane, że lanoliny czy wosku ma byc 25/50 ml, a ja je mam w postaci stałej, to mam żadana wartość odmierzyć na wadze? Czy 50 ml to będzie 50 g?

    1. Glorio, piękne pytanie i bardzo dobre. Możesz zważyć. Możesz zrobić jak ja – składniki dodaję do pojemnika z podziałką i obserwuję poziom. Czyli jeśli mam 100ml. oleju, chcę dodać 50ml. wosku, to dodaję tyle, aż poziom podniesie się do 150ml.
      To bardzo miłe, że pytasz o takie sprawy. Dzięki temu przepis jest uzupełniony o praktyczne wskazówki. Bardzo się cieszę, że robisz ten krem 🙂

  13. Dziękuję za zrozumienie i odpowiedź 🙂
    Składniki zamówiłam i pochwalę się, czy pierwsza próba była udana. Krem chcę stosować na napięte mięśnie, niski poziom hemoglobiny, ale zainteresowała mnie opcja stosowania go jako dezodorantu? Mam pytanie, czy jest skuteczny, jako antyperspirant? Obecnie testuję w miarę zadowalającym skutkiem kamień ałun (zwany naturalnym antyperspirantem), ale chętnie wypróbuję coś nowego 🙂

    1. chlorek magnezu nie zadziała jako antyperspirant, pot się normalnie wydziela, tylko nie pachnie brzydko. Oliwa magnezowa jest antybakteryjna.

  14. Przepis na krem magnezowy z wazeliną i linomagiem (dostępne w każdej aptece)

    składniki:
    75 ml. oleju kokosowego
    30 ml. wazeliny
    15 ml. linomagu
    60 ml. oliwy magnezowej

  15. Kolejny przepis, krem oliwkowy:
    składniki:
    250ml. oliwa z oliwek
    250ml. olej kokosowy
    100ml. wosk pszczeli
    50ml.lanolina
    350ml.oliwa magnezowa

  16. U mnie w domu takze, jak napisala Magda – „triumfy świeci sama oliwa magnezowa:)”
    napiszcie, prosze, jak „zachowuje” sie krem magnezowy w kontakcie z bielizna.
    Czy mozna do kremu dodac jakis olejek typowo zapachowy ?

    1. Ingwer, cudownie, że i Ty chwalisz oliwę magnezową. Krem jest dosyć tłusty, jeśli śpisz w ukochanej, białej, jedwabnej pościeli – to załóż pidżamkę.

  17. Inez, sledze Zwoje poczynania i – wszystko chwale 🙂
    bo – faktycznie jest co 🙂
    mysle, ze jak wszystko pojdzie po mojej mysli,
    bede wiosna zadowolona takze z Twojej borowinki 🙂
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  18. Jestem w trakcie robienia kremu, ale mój magnez nie za bardzo chce się rozpuścić 🙁 Jak długo trwało to u Ciebie? Wcześniej robiłam oliwkę i po 24 h był przeźroczytsy płyn, ale teraz widać, że granulki nie rozpuściły się całkowicie … Czekać czy zastosować to co jest? Masła (kakaowe i kokosowe – 100 ml i 100 ml) rozpuszczone czekają tylko na magnez. Aha, zapomniałam o wosku 🙁 Czekam na dostawę od znajomego pszczelarza, ale to potrwa ze 2-3 dni. Mogę zrobić krem bez niego? Będę wdzięczna za pomoc! 🙂
    Pozdrawiam gorąco, Agnieszka

    1. Agnieszko, dodaj odrobinę więcej wody, możesz też podgrzać mieszankę. Chodzi o rozpuszczenie chlorku magnezu w minimalnej ilości wody, jednak trzeba go rozpuścić dokładnie.

      W Twojej recepturze 2 masła, zrób dzisiaj bez wosku, jeśli będzie zbyt miękkie, rozwarstwi się – wtedy podgrzej całość ponownie i domieszaj wosku albo lanoliny.

      1. Dziękuję! 🙂 Idę podgrzewać, chociaż już to wcześniej próbowałam :/ Jakiś oporny jest 😉 Mam nadzieję, że się uda 😉
        Dziękuję raz jeszcze za pomoc 🙂

        1. Mój magnez w takim stężeniu też strasznie opornie się rozpuszcza. Wczoraj zalałam go gorącą wodą a dziś nadal rozpuszczona jest tylko połowa. Magnez mam ze Stanlabu, sproszkowany. Czy słoiczek ma być zakręcony? W takim tempie szybciej mi odparuje niż się rozpuści 🙂
          Za to z oliwą magnezową nie miałam problemu. Proszek rozpuścił się momentalnie (ale to inne stężenie).

  19. Bardzo cenię sobie oliwę magnezową teraz zrobiłam sobie krem magnezowy i myślę, że będzie on jeszcze lepszy. Po oliwie używałam oleju kokosowego, a teraz wystarczy tylko sam krem. Jedno smarowanie mniej. Dlaczego sobie tak cenię oliwę magnezową nie zażywam żadnych tabletek, nie lubię, nie umiem połykać …. no i nie ma takiej potrzeby jak na razie więc nie było szans abym zażywałam magnez. Miałam skurcze w nogach dość często, szczególnie w nocy poza tym drętwiały mi ręce od kiedy używam oliwy dolegliwości te zniknęły. Najbardziej cieszy mnie to, że mogę robić na drutach co kiedyś było niemożliwe.

  20. Stało się. Właśnie zrobiłam swoj krem magnezowy. 1/2 Twojej porcji i małe zmiany. Brak lanoliny, zamiast gorącej wody 25 ml nalewki 7palecznikowej 1:5, zamias oleju roślinnego olej żywokostowy. Nie obyło sie bez adrenaliny – pękła miseczka w ktorej podgrzewałam 7palecznik i był mały pożar na kuchence. Cóż, trzeba dokupić jakieś naczynia labolatoryjne albo płytkę na gaz.
    Kremik przepięknie pachnie i dojrzewa teraz w ciepłym miejscu tzn. w styropianowej lodówce z czasów NRD. Ponieważ szkoda było myć naczynia po robótce wygarniałam wszystko co się dałopalcami i poszła pierwsza aplikacja na ciało. Dzisiaj jestem kakaowo-żywokostowa z nutą 7palecznika. I jak zdrowo 🙂
    I wszystko dzięki Tobie. Pozdrawiam

    1. Doruniu, co za eksperyment! Magnez rozpuściłaś w tej nalewce? jakie stężenie alkoholu w nalewce? Olej żywokostowy – czyli olej roślinny, w którym macerowałaś żywokost? I czym to wszystko zagęściłaś?

      Jeśli ogrzewasz alkohol, możesz robić to w kąpieli wodnej: wstawiasz butelkę do garnka z wodą i ogrzewasz na małym płomieniu.

      1. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Nalewka z 7 palecznika była 1:5 na 40% i w niej rozpuściłam chlorek magnezu. Olej żywokostowy robiłam wg przepisu naszego Doktora. Zagęściłam masłem kakaowym, a wosk dodałam wg Twojej receptury, Pozdrawiam

  21. Zrobiłam dzisiaj pierwszy krem magnezowy 🙂 i na pierwszy rzut poszła moja mama,czyli jej bolące nie wiadomo z czego plecy.Zainspirowana wiadomościami przeczytanymi na podanym linku KOD CZASU zrobiłam roztwór z chlorku magnezu do zażywania wewnętrznego 🙂 czyli aptekowy DELBET ., tyle że trzydziestokrotnie tańszy 🙂 no i to już zaaplikowałam całej rodzinie w ilościach zależnych od wieku, zgodnie z zaleceniami. A teraz czekamy na efekty 🙂

    1. Mariolu i jak, paskudne w smaku, co nie? Gratuluję błyskotliwej kariery alchemicznej, fajnie tak, co nie? Przyznaj, rodzina na Ciebie teraz trochę inaczej patrzy?

      Nie pomiń oliwy magnezowej albo kremu magnezowego w roli dezodorantu.

  22. Zamierzam zrobić Twój krem, dla babci (pisałam na fejsie na priv) i dla siebie 🙂

    Dla siebie: co by mozna dodać, żeby krem miał anty-cellulitowe działanie? Znalazłam takie coś Pine bark extract 95% (http://www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=1196&category_id=100&option=com_virtuemart&Itemid=54), chyba w proszku, myśle że można dodać. Jeszcze olejek imbirowy znalazłam, ale już droższy. W sklepie Naturalne Piękno jest jeszcze olejek antycellulitowy (http://www.naturalne-piekno.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage-ask.tpl&product_id=1413&category_id=126&option=com_virtuemart&Itemid=100122).

    Dla babci: fajny byłby jakiś dodatek likwidujący obrzęki na nogach, chyba one są z miażdżycy. Może coś z kasztanowca, tylko co? Albo to http://rozanski.li/?p=159http://rozanski.li/?p=159, ktoś polecał na forum, musiałabym kupić kapsułki i rozbebeszyć, tylko czy warto i czy się wchłonie?

    1. Slavio, dla babci możesz zrobić szybką wersję, bez zmawiania surowców pocztą: kup venoforton i zalej nim chlorek magnezu, dalej jak klasyczny krem magnezowy. Możesz oczywiście zrobić venoforton samodzielnie, a już koniecznie zbierz pąki kasztanowca i zrób z nich mocy wyciąg. Wysusz pąki i zalej spirytusem zmieszanym z gliceryną w równych proporcjach (100ml. spirytusu na 100ml. gliceryny) Zalej surowiec w proporcji 1:5, po 20 dniach powstanie silny ekstrakt do maści. Możesz spirytus zastąpić nalewką arnikową, dostępną w aptekach, jest tania.

      Preparaty antycellulitowe – jak ku Ciebie zbiory pączków olchy? Olcha pobudza krążenie limfy, a to jej zastoje są głównym powodem tworzenia się pomarańczowej skórki. Zamiast wydawać pieniądze na cudze wyroby, nazbieraj olchy, pij jako herbatkę (post o pąkach olchy jest na blogu). Wykonaj również taki skoncentrowany wyciąg z olchy, jak przy kasztanowcu. Wyciągi te możesz zmieszać w jednej maści. Kłopoty babcine i udowe mogą być leczone tymi samymi ziołami.

      Inne pomysły na wyciągi do maści : zielona herbata, wąkrotka (to kupisz w Magicznym Ogrodzie, ja mam suszone ziele i bardzo chwalę), arnika, miłorząb, suszony imbir.

      Przewaga samodzielnie wykonanego ekstraktu ziołowego nad kupnym, suchym, jest ogromna. Po pierwsze sama kontrolujesz stężenie i skład. Po drugie – suche ekstrakty wymagają dodania konserwantów, alkoholowe wyciągi same konserwują maść. Możesz też zrobić ekstrakt z kwasem mlekowym, pisałam o tym wcześniej. W komentarzach Ewy jest opisany super efekt, jaki uzyskała komponując ocet ziołowy do pielęgnacji opuchniętych nóg.

      1. Dzięki wielkie, muszę przetrawić tą ilość informacji. Olcha…, aaa, jak wygląda olcha??? 😉 Czemu ja nigdy nie słuchałam mamy, jak mi próbowała wtłuc do głowy nazwy różnych roślinek…

        Czyli ogólnie z wyciągami – rozpuszczam w nich ten magnez zamiast w wodzie, tak? Podoba mi się ten pomysł, mogę narobić takich ekstraktów jaka mi przyjdzie fantazja 🙂 Mąż mnie z domu wyrzuci 😀

        Nie wiem za bardzo jak wygląda lanolina, czy można zamiast tego użyć maści cholesterolowej (takie paskudnie tłuste bardzo gęste coś). Mam jakąś resztę, wyżebrałam kiedyś w aptece i muszę to wreszcie zużyć.

        1. Slavio, ja z kolei nie wiem, co to maść cholesterolowa. W recepturze możesz pominąć lanolinę, pisałam w komentarzach. W komentarzach tutaj, pod kremem, jet też opisana wersja bez wosku, a także wersja, gdzie wodę zastąpiono właśnie nalewką na alkoholu. Olcha – wpisz w wyszukiwarce blogowej to słowo, a zobaczysz, że wielokrotnie o niej pisałam.
          Widzę, że połknęłaś bakcyla – tak, możesz zrobić całą masę różnych ekstraktów, często bardzo drogich! Zobacz krople Toda – jakie drogie, wyciągi z pączków – to samo. A to takie proste do samodzielnego wykonania. Oczywiście trzeba przeczytać te wszystkie zalecenia do stosowania 🙂
          Zapraszam Cię do lektury wcześniejszych postów na forum i do przyłączenia się do wiosennego zbierania ziół – w najnowszych postach opisuję, co i jak, kiedy i po co. Dzisiaj nagrałam trochę materiału filmowego, mam nadzieję, że będzie inspirujący.
          Męża uświadom, że otworzyły Ci się oczy na wielkie bogactwo i mądrość :), niech zrobi Ci sejf na ziołowe produkty!

          1. Niedzielny spacer na Wisłę i do lasu – mam olchowe i leszczynowe frędzle oraz sosnowe szyszki 🙂 Frędzle są świeże, zdążyłam się zorientować, że ze świeżych robi się intrakty, czyli zalewa alkoholem na gorąco. Mogę podgrzać glicerynę? A może zalać gorącym alkoholem i glicerynę dodać jak ochłodnie? Nie chce mi sie czekać, aż wyschną! Moja gliceryna (i kwas mlekowy, i chlorek magnezu i nie tylko) przyjdzie do mnie w tym tygodniu, szczerze mówiąc, to nie wiem nawet jak ona wygląda 😉

          2. Slavio, przecież zanim przyjdzie gliceryna, to Ci te zbiory wyschną. Nie podgrzewałam nigdy gliceryny, to nie wiem, jak się zachowa. Rozmieszaj ją ze spirytusem i podgrzej w kąpieli wodnej, bardo uważaj, to łatwopalne. Generalnie zasada jest taka : świeże, nie suszone roślinki zalać trzeba gorącym płynem, inaczej surowiec może spleśnieć albo fermentować. Gorąca zalewa unieszkodliwia bakterie czy inne grzyby, które przypadkiem mogły zostać przyniesione razem z materiałem zielarskim. Po ususzeniu zioła można zalewać na zimno.

  23. A czy zamiast lanoliny może być olej kokosowy? Jak odmierzyć chlorek w proszku?
    Super Blog. Jestem wdzięczna za porady. W piatek wieczorem bolał mnie ząb, jestem w trakcie jego leczenia i mam załozony tlenek cynku. Cos sie działo, bo zaczęło boleć a tu piątek wieczór. Zaczęłam powoolutku puchnąc. Z poprzednim zębem w grudniu tez sie tak zaczynało i ledwo przeżyłam, bo miałam zakażenie ogólnoustrojowe, prawie sepsa. Dzięki Tobie zaczęłam stosowac te gożdziki i okładałam kapustą. Bardzo szybko poczułam poprawę. Serdeczne dzięki 🙂

    1. Doroto, w komentarzach jest wersja bez lanoliny, a nawet bez wosku i lanoliny. Chlorek odmierzasz wagowo albo na objętość. W tym konkretnym przypadku odmierzyć należy oliwę magnezową, czyli nasycony roztwór chlorku magnezu w wodzie. Im więcej proszku uda Ci się rozpuścić, tym lepiej. Nie ma tu konkretnych wymagań odnośnie wagi chlorku magnezu.

  24. Czy jeśli chlorek magnezu nie rozpuści się dokładnie może w jakiś sposób zaszkodzić? Mnie bardzo piecze gdy stosuję na ręce gdzie mam uczulenie, ale po „przeczekaniu” widzę poprawę.

  25. Zrobiłam wczoraj 🙂
    podczas powolnego stygnięcia krem stale się rozwarstwiał, oliwa magnezowa zostawała na dnie. Mieszałam zatem od czasu do czasu aż krem zastygł całkowicie i ten sposób Wam też polecam, wszystko jest pięknie rozmieszane.
    Dziękuję za przepis! Ten i wszystkie inne też!!!

  26. Witam serdecznie,
    Szperając w necie odkryłam Twoją świetną stronę. Staram się na tyle, ile mogę zbierać jakieś zioła, coś sadzić, zbierać na łonie natury, ale jest to jakiś tam ułamek Twoich wiadomości i umiejętności. Rośnie serce, jak widzi się takie osoby. W związku z tym :), czy zgodziłabyś się udostępnić mi jakiś prywatny kontakt do siebie, w celu pozawracania Ci głowy od czasu do czasu moimi, pewnie trochę banalnymi pytaniami i rozterkami? Prześledziłam kilka wątków i widzę, że jesteś bardzo serdeczną osobą, która nie pozostawia bez odpowiedzi nikogo, no i masz fajne kalosze ;).
    Już teraz mam kilka pytań. Właśnie robię syrop z pędów sosny. Czy radziłabyś mi go po przelaniu do butelek pasteryzować? Zawsze się obawiam, że to „zabija” coś cennego. Czy też robisz syropy? Jeżeli tak, jakiego cukru używasz?
    Czy żywokost znajdę też pod lasem, na polanach leśnych? Jak go szukać przed kwitnieniem, boję się że narwę czegoś innego. Zamiast uczyć młodych ludzi na biologii czy przyrodzie rozpoznawania drzew, roślin, ptaków itp. uczymy się układu nerwowego żaby i ilości przedsionków i komór. A potem właśnie taki efekt, że w wieku lat 40 człowiek BOI się przyrody, bo nie wie, czy to aby na pewno pokrzywa, bo jakaś taka wielka, a wilgę bierze za żółtą papugę.

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i mam nadzieję, że się odezwiesz

    Sylwia Kudelska z Torunia 🙂

    P.S.
    Przymierzam się do maści magnezowej. Do czego potrzebny jest w niej wosk (można odkroić od świeczki pszczelej)? Czy to dobry chlorek i lanolina? http://allegro.pl/chlorek-magnezu-szesciowodny-czda-dostawanajtaniej-i4219877877.html
    http://allegro.pl/microfarm-lanolina-250g-najwyzsza-jakosc-i4216389608.html
    .

    1. Witaj Sylwio, adres mailowy podałam w zakładce Dzień dobry, widoczne na górze strony. inezrogozinska@gmail.com Miło jest, kiedy pytasz w komentarzach, bo wtedy inni czytelnicy mogą się czegoś dowiedzieć. Wiem doskonale, jak łąka potrafi onieśmielić i trzeba odwagi, by zostać poszukiwaczem roślin.
      Syrop z sosny robię z miodem, po zlaniu dolewam nalewkę propolisową. Miksturę nazywam „pyłkówką” ze względu na zawartość pyłku kwiatowego (moja nalewka jest z męskich kwiatostanów sosny).

      Żywokost lubi mokre łąki i brzegi rzeki.
      Na wilgę sama mówię: papuga 🙂 (taki pseudonim)
      Podlinkowane produkty dobre. Krem magnezowy możesz zorbić nawet bez wosku i lanoliny, jest o tym w komentarzach pod kremem. Wosk utwardza mieszaninę.
      Miłych eksperymentów
      Inez

  27. Witaj,

    zainteresował mnie krem magnezowy i z pewnością go zrobię jak tylko zakupię składniki. W tej chwili testuję gotowy krem magnezowy do ciała holenderskiej firmy Zechsal. Krem jest bardzo dobry ale drogi. Opłaca się więc zrobić sobie kremik samodzielnie. Mam tylko pytanie, Czy kremu magnezowego wg Twojego przepisu można używać w charakterze balsamu do ciała?

    Pozdrawiam serdecznie.
    Sandra.

  28. Znalazłam Twój blog w necie i od razu stałam się jego oddaną fanką! 🙂 Wielkie dzięki za wszystkie inspirujące informacje i fajny, przyjazny klimat. Zapragnełam domagnezować swoją rodzinę i dziś ukręciłam krem (swój pierwszy!) według podstawowego przepisu, ale niestety chyba gdzieś popełniłam bład, bo mimo miksowania ponad 15 min. krem nijak nie chciał porządnie zgęstnieć i pozostał w formia bardziej zbliżonej do kogla-mogla niż majonezu. Nawet kolor ma podobny :). Zastanawiam się czy to przez tropikalne dziś okoliczności przyrody (ponad 26 C w mieszkaniu) czy już tak ma być? Myślę jednak, ze konsystencja nie ma większego znaczenia dla wchłanialności magnezu? Po prostu nazwę to balsam magnezowy i rozdam rodzinie 😀
    Jeszcze raz wielkie dzięki!

    1. Kamilko, to temperatura: naj;epiej, kiedy nasze fazy (wodna i olejowa) są w normalnej, pokojowej temp. Nie tropikalnej 😉 Podpowiadam wyższy stopień domowego luksusu: dodaj do balsamu olejek eteryczny i cukier / sól = super magnezowy body scrub do kąpieli.

  29. Też się skusiłam i zrobiłam krem magnezowy. Zastosowałam olej kokosowy, olej rycynowy (jako roślinny) i dodatkowo dodałam 50ml oleju cedrowego i ok. 20 kropli olejku cedrowego do aromaterapii. Zapach oleju kokosowego jest jednak dominujący 😉
    Ponieważ sól nie bardzo chciała mi się rozpuścić w tak małej ilości wody, więc dodałam jeszcze trochę wody, ale tylko tyle, żeby mi się sól rozpuściła (nie wiem dokładnie ile to było, ale dosłownie troszeczkę). Krem się udał tzn. ładnie zgęstniał i wystygł bez rozwarstwiania się składników (nie mam blendera ręcznego, więc używałam kielichowego).
    Jestem już po 3 smarowaniach (stopy i całeeee nogi oraz całe ręce) – trochę stosuje go jako bardzo tłusty balsam, ale biorąc niewielkie ilości kremu wychodzi to całkiem dobrze.
    Jakoś tylko niestety nie odczuwam żadnego ciepła po posmarowaniu i zastanawiam się, czy nie przesadziłam z dodaniem tego oleju cedrowego i dodatkową wodą do rozpuszczenia chlorku magnezu?

  30. Ja również zrobiłam krem magnezowy. Użyłam masła shea, wosku pszczelego i masła aloesowego. Tłuszczem płynnym była oliwa z oliwek.

    Kosmetyków magnezowych zaczęłam używać w maju br. Najpierw był to gotowy magnezowy krem do ciała holenderskiej marki Zechsal. Jest to bardzo dobry kosmetyk ale, niestety, drogi. Dlatego gdy się kończył zrobiłam oliwę magnezową, a potem krem. Taki „samorobiony” kremik wychodzi znacznie taniej.
    Co osiągnęłam używając kosmetyków magnezowych? Najpierw skończyły się nocne skurcze mięśni nóg ale to mnie nie zdziwiło, spodziewałam się tego. Jednak trochę później spotkała mnie prawdziwa niespodzianka. Cierpię na ostrogi w prawej pięcie. Sprawiają one duży ból i bardzo utrudniają chodzenie. Lekarz przepisał mi zastrzyki, były bardzo bolesne i pomogły niewiele i na krótko. Pomógł magnez! Już od jakiegoś czasu pięta mnie nie boli i mogę normalnie chodzić. Przedtem każdy krok oznaczał ból. Muszę też powiedzieć, że krem własnej roboty nie działa gorzej niż drogi „gotowiec” i mam zamiar robić go i używać systematycznie. Naprawdę warto! Wielkie dzięki za przepis.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Sandra

  31. Braki magnezu odczuwam zwlaszcza zimową porą. Myślę jednak, że skorzytam z Twojego przepisu i zrobię dla siebie krem magnezowy – przez skórę do właściwych komórek 🙂

  32. Inez,mam problem.zrobiłam krem magnezowy w/g przepisu,z woskiem pszczelim,lanoliną,oliwą i olejem kokosowym,wyszedł nienagannie ale dla mnie jest za tłusty,wolałabym werję bardziej nawilżającą,bo nie mogę tego kremu wmasować w skórę i więcej zostaje na pidżamie niż na skórze,Ratuj,bo mam poważne problemy z brakiem magnezu, Pozdrawiam .Ula

    1. Ula, dobrze, przygotuję lekką wersję – balsam do ciała. Ten kram wmasowujesz w male fragmenty skóry, to skondensowany produkt i dziennie nie stosuj więcej, niż 8ml. kremiku. To idealna porcja do wmasowania w kark, ramiona, stopy czy dolną część pleców. To nie jest balsam do skóry – do smarowania całego ciała.

  33. Hurrraaa , jestem wielka , zrobiłam krem. Aha , dobry wieczór zapomniałam powiedzieć i jestem tutaj po raz pierwszy chociaż zaglądałam do Ciebie na Fb. Za pierwszym razem, czyli wczoraj po ostudzeniu na wierzchu była sztywna skorupa a pod spodem rzadsze . Dzisiaj po raz kolejny ogrzałam wszystko i dodałam trochę masła shea i miksowałam w czasie zastygania wielokrotnie i mam . Użyłam masła shea, masła kakaowego, oleju monoi ( na bazie oleju kokosowego) i oliwę magnezową. Olej monoi nadaje bardzo przyjemny zapach kremowi bo jest to mieszanka oleju kokosowego i hydrolatu kwiatów z Haiti albo z miejsca równie wytwornego . Wszystkie składniki mam ze sklepu internetowego http://www.ecospa.pl , sklep genialny wszystko tam jest do zrobienia w domu kosmetyków , ceny przystępne i gramatura poczynając od 100 gramów. Polecam bo korzystam od kilku lat i jestem bardzo zadowolona.

  34. Droga Inez – Twój blog to prawdziwa skarbnica wiedzy! Właśnie dzisiaj znalazłam ten wpis, a od jakiegoś czasu moja mama cierpi na skurcze łydek. Chcę zrobić dla niej ten krem. Czy zamiast oleju jadalnego mogę użyć maceratu z korzenia żywokostu na oliwie z oliwek? Robiłam już maść żywokostową i mama chwali ją jako dobry środek przeciwbólowy. Mam jeszcze macerat z liści żywokostu na oliwie, macerat z babki lekarskiej, stokrotki, liści trędownika, nawłoci i nagietków ale myślę, że ten z korzenia żywokostu byłby najlepszy. Proszę o radę. Bardzo chciałabym pomóc mojej mamie.
    Dziękuję Ci za ten blog.
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Elu, oczywiście daj macerat, ja tak robię, najczęściej macerat dziurawcowy (olej dziurawcowy). Oliwa żywokostowa to sprawa kontrowersyjna, bowiem do tłuszczu składniki żywokostu przechodzą opornie, wygodniejsze są wywary. Wywarem z żywokostu zalej chlorek magnezu, będzie żywokostowa oliwa magnezowa i dalej jak w przepisie.

      1. Macerat dziurawcowy na oleju słonecznikowym też mam (to moje zapasy inspirowane książką Klaudyny) 🙂
        Macerat z korzenia żywokostu macerował się ok 1 miesiąca, a oliwa zmieniła kolor.
        Chodziło mi o dodanie działania przeciwbólowego do kremu. Najwyżej wypróbuję obie wersje. Zobaczę która będzie lepiej działać.
        Z wywarem też poeksperymentuje.
        Jakie proporcje zastosować do wywaru? Ile korzenia na ile wody?

  35. Wszystko super, mam ochotę wypróbować, tylko jedna mała uwaga: nie 150 ml suchego chlorku magnezu, ale 150 gram. Takie małe zboczenie zawodowe, musiałam zwrócić uwagę 🙂

      1. Masz rację i tak wychodzi ok. 40 % roztwór, ale tylko dlatego, że to hydrat. W rzeczywistości 150 g jakiejś substancji nigdy nie równa się wadze odpowiadającej podziałce naczynia miarowego (dlatego podaje się gęstości, żeby można było przeliczyć objętości na masę i odwrotnie) i jedynie dla wody przyjmuje się w warunkach normalnych, ze 1 gram=1 ml. Gdyby było inaczej stosowałoby się miarę menzurkową jak to określiłaś, ale w rzeczywistości miara taka nie istnieje. Nie chcę, żebyś sobie pomyślała, że się czepiam, ale w przypadku niektórych substancji to ile rozpuścimy jej w wodzie ma bardzo duże znaczenie, myślę, że warto sobie zdawać z tego sprawę. Cieszę się, że zakupiłaś wagę i czekam na więcej pomysłów, a ten nieco zmodyfikowany wypróbuję już dzisiaj. Pozdrawiam 🙂

          1. Inez, jak tam Twoje modyfikacje kremu z wywarem z żywokostu? Gdzieś o tym u Ciebie czytałam (a może tylko przeleciało mi przed oczami) i nie mogę znaleść. A moje stawy domagają się super specyfiku, bo jak nie to chyba mają zamiar uprzykrzyć mi życie.

  36. Zrobiłam dzisiaj swój pierwszy krem magnezowy ale niestety nie wyszła mi konsystencja majonezu (majonez domowej roboty też mi nie wychodzi :)) Czy da się go jeszcze jakoś doprowadzić do wyglądu tego , który jest na Twoich zdjęciach? Tak w ogóle bardzo trudno mi się rozpuszczał chlorek i nawet na ściankach naczynia powyżej poziomu gorącej wody zastygał bardzo szybko.

      1. Dałam masło shea, wosk, lanolinę i oliwę z oliwek. Właściwie to on już zgęstniał tylko ma konsystencję zbliżoną do maści a Twój jest taki puszysty-apetyczny 🙂 zastanawiam się czy podgrzać go jeszcze raz i ponownie miksować?

  37. Zawsze mi sie wydawało, że lepiej suplementować się „doustnie”, jak miałam niedobory magnezu, piłam magsolvit b6 i wiele przykrych objawów zniknęło. poprawiła mi sie też cera. Ale zaciekawił minie ten post spróbuje też taki krem zrobić. dzięki za fajny pomysł

  38. Jeśli możesz powiedz proszę jak robisz oliwę magnezową do tego kremu stosując podany przepis. Zachowując te proporcje udało mi się zrobić galaretowate „coś”, które zupełnie nie pasuje do tego co na zdjęciu – to „coś” nie jest przeźroczyste. Może jest błąd w przepisie ? Poradź proszę.

  39. Witam! Od 2 lat mam ogromne problemy skórne, ciągłe krosty, wyspryski, wysypki a to wszystko swędzi niesamowicie 🙁 miałam już chyba wszystkie typy: od ropiejących, suchych i łuszczących się do potwornych zbliznowaceń. Odwiedziłam w tym czasie 11 lekarzy i każdy stawiał inną diagnozę. Wiem, że mam uczulenie na nikiel, bardzo wysokie zakwaszenie organizmu i jeszcze dodatkowo glistę ludzką. To tyle ile udało mi się wybadać. Od 2 miesięcy stosuję drastyczną dietę bez cukru, wieprzowiny, pszenicy, kiszonek, produktów fermentowanych i wszystkich mlecznych. Nie jem nic przetworzonego, żadnych gotowych produktów, wszystko co jem robię sama począwszy od chleba po majonez czy kostki rosołowe. Od ponad roku nie stosuję kosmetyków kupowanych w sklepie i jestem zachwycona tym, że trafiłam do Twojej skarbnicy 🙂 Powoli zaczynam korzystać z Twoich przepisów i porad. Przepraszam, że tak się rozpisałam ale to w celu informacyjnym dla innych. Dawniej nie sądziłam, że swędzenie skóry może być tak uciążliwe, że nie da się przespać nocy bo budzisz się co chwilę, drapiesz, smarujesz spirytusem, kremujesz i masz kolejne 10-15 minut na spanie a później powtórka. I tak miesiącami. Szperałam w necie i mam nadzieję, że znalazłam wiele przydatnych wiadomości. Od miesiąca smaruję się oliwką magnezową i część wyprysków jakby przyschła. Mam wrażenie, że swędzi bo skóra za sucha. Czy magnez wysusza skórę? I jeszcze jedno pytanko: czy lanolinę mogę zastąpić tłuszczem gęsim? Jesienią udało mi się kupić 2 kg tłuszczu, część stopiłam od razu i używam do smażenia i surówek a część zamroziłam na gorsze czasy bo następny będzie dopiero kolejną jesienią. Przyznam, że w chwilach słabości podjadam chlebek żytni na zakwasie posmarowany schłodzoną „gęsiną” a na wierzch daję plasterki cebuli lub czosnku. I żałuję, że nie mogę ogórka kiszonego 🙁 Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za cenne porady

    1. Miło, że jesteś z nami. A dlaczego nie ogórki? dlaczego odstawiłaś kiszonki właśnie? O ile własny chleb i majonez to super sprawa, rezygnacja z kiszonek jest kontrowersyjna.
      Effko, nie wiem, jak się zachowa smalec w takiej maści, bo u mnie smalec jest zawsze w pakiecie z gęsią 😉 *żywą. Trzymam kciuki za postępy w leczeniu.
      Robiłaś badania w kierunku nużeńca?

    1. Nic zupełnie. Nie zażywam już żadnych leków bo tyle ich zjadłam w poprzednim roku, że mam serdecznie dość całej tej chemii. Wspomagam się jedynie granulkami rozpuszczonymi w wodzie od homeopaty. Chyba jednak zacznę jeść te ogórki i kapustę

  40. Od dłuższego czasu męczy mnie zapalenie przyczepu rozcięgna podeszwowego, często diagnozowane jako ostrogi. Smaruję stopy kremem magnezowym, ale wpadłam na pomysł, że może by go jakoś ulepszyć. I wymyśliłam, żeby zrobić krem z maceratem z kory wierzbowej (przeciwzapalne salicylany) i naparem (maceratem?) z arniki. Co Ty Inez na to?
    Ma to być jakby odpowiednik tych wszystkich maści przeciwzapalnych.
    Jestem zupełnie początkująca i nie wiem, czy nie wymyśliłam głupot. Pomożesz? 🙂

    1. Bardzo dobrze wymyśliłas. Ja zawsze dodaję zioła, aktualnie zywokost i siedmiopalecznik błotny. Plus kamfora. Oczywiście zmieni to cześć chlorku magnezu w cos innego, ale to ciagle dobry skład. Tradycyjnie biszofit rosyjska masc z magnezem i ziolami. Surowce salicylowe dadzą salicylan magnezu.

      1. część. zanim poproszę o poradę to MUSZĘ wyrazić zachwyt Twoim blogiem. Kiedyś myślałam, że korzystam z natury mnie otaczającej, ale to było jak patrzebnie przez dziurkę od klucza 😉 Dopierro Ty otowrzyłas

    2. Mam pytanie. Czy ta maść pomaga na ostrogi? Czytałam, że powinna gdyż chlorek magnezu łączy się z wapniem i w ten sposób rozpuszczają się złogi, ale nie znalazłam odpowiedzi, czy to faktycznie komuś pomogło.

      1. Pomógł mi chyba najlepiej żywokost. Paczkę suszonego korzenia (50g) zalałam pół litra wódki. Trzymałam tak 2 tygodnie, potem odcedziłam i smarowałam takim wyciągiem. „Fusów” było mi szkoda wyrzucić, więc dodałam trochę gliceryny i zmiksowałam na w miarę jednolitą papkę. Tą papką też smarowałam podeszwy, a właściwie robiłam okłady, wkładając stopy do woreczków foliowych (żeby wszystkiego nie upaprać). Rób też wywar, okładaj co jakiś czas. Ja to wszystko robiłam dość nieregularnie, a ból przeszedł i jest chyba ok 🙂 Nie poddawaj się!

  41. Wszystkim polecam krem magnezowy, ja używam go praktycznie do wszystkiego, na bolące kolano – robię wcierki wiieczorem, na pokazujace się zajady – dwie – trzy aplikacje – trochę piecze, bo nie powiem, że nie, ale po problemie śladu nie ma po jednym albo dwóch dniach, na wypryski wszelkiego rodzaju, wieczorkiem aplikacja a rano albo całkiem znikają, albo są malusieńkie. Byłam też świadkiem jak przy pomocy magneziaka z żywokostem, którym poratowała mnie Inez, znika w oczach opuchlizna ze zwichniętej kostki mojej przyjaciółki. Cuda. Codziennie wieczorem wcieram sobie w skórę tak ze dwie łyżki kremu jako suplementację magnezu. Śpię po tym bardzo dobrze, poprawił się
    wygląd skóry, samopoczucie też mam o niebo lepsze – nie jestem już wiecznie zmęczona i niewyspana. Dzięki Inez za taki pomysł na uzupełnianie magnezu i przy okazji innych cennych dla nas substancji „wmieszanych” w magneziaka. Pierwszy krem prawie cały rozdałam i wszyscy obdarowani potwierdzają moją opinię.
    Inez czekam na kolejne inspiracje dla zdrowia i urody.
    Pozdrawiam i dziękuję za to, że poświęcasz swój czas pisząc bloga, który już przeczytałam w całości.

  42. Inez
    jeszcze jedno pytanko, w tym magneziaku, którym mnie poratowałaś było sporo żywokostu, tak myslę, bo krem był brązowy, nie wiem jak to zrobiłaś, że tak fajnie wkomponował się w kremik, mnie wychodzi „glut” nie do wymieszania. Z racji braku własnych zbiorów żywokostu posiłkuję się zakupionym w zielarni. Mam takie wysuszone, drobne części korzenia. Mielę to i zalewam gorącą wodą, gdzieś znalazłam taki sposób. Ale tego co z tej mieszanki wychodzi nie daje się wmieszać do kremu. Można nim tyklo obłożyć chore miejsce. Ratuj radą
    pozdrawiam

      1. tak, tak wiem, że to śluz, ale jak rozgotuje się np. siemię lniane, to ten śluz ma taką konsystencję, ze można go wymieszać z innymi płynami, natomiast żywokost wytwarza taki, że powstaje jakby modelina, plastyczna ale nie można jej z niczym wymieszać. Będę dalej kombinować, bo żywokost jest u mnie obecnie rosliną numer 1 :))

  43. Czy moge dodac do niego suszonych ziol? Tak po prostu wsypac suchych, bez maceracji? Jakie ziola beda dobre dla sportowcow na bol miesni i kontuzje? 🙂

    1. Nie, nie możesz tak Kamilo zrobić. Zrób wywar z tych ziół i do nich dopiero wsyp swój chlorek magnezu, tak będzie najprościej. Do naparu przejdą oczywiście tylko niektóre substancje z ziół. Np. kora jesionu, gałązki sosnowe.

  44. Witam, dlaczego mój chlorek to kryształki a nie płatki? Kupowałam w chemicznYm. Czy spotkałaś sie z taka forma chlorku? Robiłam oliwkę, ale nie jest oliwkowa, chlorek sie szybko rozpuścił w cieplej wodzie. Czy jest więcej rodzajów chlorku? Dziękuje i pozdrawiam Magdalena

    1. Magdaleno, to musi być czysty do analiz czyli cz.d.a.
      Inny może zawierać metale ciężkie, rożne rzeczy, których nie chcesz dotykać. Ten cz.d.a aktualnie w Polsce jest zawsze w proszku. Może sprawdź etykietę Twojego.

  45. ah i jeszcze jedno pytanie, zakladajc, ze mam chlorek magnezu ;). Co powiesz na dodanie do kremu kwasu mlekowego i salicylowego, dobry krem do stop bym miala ;)? dzieki, pozdrawiam

    1. Magdaleno, łącząc te rzeczy doprowadzisz do reakcji chemicznej, zmieni się chlorek magnezu w mleczan magnezu i salicylan magnezu. To nie jest nic strasznego, jednak badania dot. suplementacji magnezem przez skórę bazują na chlorku magnezu, nie wiadomo, jak to jest z salicylanem i mleczanem. Są dobrze przyswajalne wewnętrznie, z tego powodu zaleca się wręcz mieszanie chlorku magnezu z sokami owocowymi.

    1. Można, nie wiem ile oliwy magnezowej przyjmie wtedy krem. Wlewaj oliwę cienką strużką do olejów i przerwij, jeśli zauważysz, że się zaczyna rozwarstwiać. Sama jestem ciekawa, jak dużo oliwy magnezowej przyjmie taka wersja.

      1. Zrobiłam dodając lanoliny i gliceryna pół na pół zamiast samej lanoliny lecz coś nie tak chyba zrobiłam. Magnez mi się nie rozpuscil do końca i w kremie mam wyczuwalne kryształki. Czy przygotowując oliwę magnezowa skondensowane z gorącą wodą też trzeba pozostawić na dłużej ? Nie do końca zrozumiałam to z opisu i chyba w tym problem. Magnez miałam czda. Czy da się uratować mój kremik? ☺

        1. Anno, rozmieszanie chlorku to na samym początku – robimy skondensowaną oliwę magnezową. Teraz spróbuj dodać nieco wody i zmiksować ponownie, to ważne żeby chlorek był rozpuszczony, inaczej może podrażniać.

      1. Witaj Inez.
        Bardzo się ciesze i dziekuje ze się odezwałaś.Jesli mogę to chciałabym zamowic u Ciebie słoiczek kremu magnezowego, gdyż na tym pierwiastku ogromnie mi zależy.Kapiele magnezowe dzialaja cuda na mój układ nerwowy, a jak doprawie kremikiem i rzecz jasna zdrowym jedzeniem to będę mieć stalowe nerwy, hihi.Dzieki za bloga jest cudny, obudzil we mnie po 35 latach wspomnienia ,jak w czasach PRLu goniłam z workami jutowymi i zbierałam ziolka do skupu w pobliskim Herbapolu.Po Herbapolu zostało już tylko wspomnienie ale Twój blog obudzil we mnie cos co dodaje mi skrzydel i zdrowia jednocześnie.Z utęsknieniem czekam na pierwsze pokrzywy, zamawiam ksiazke o jadalnych roślinach z ląk i będę ogladac Twoje poczynania, choćby nocami.Prosze podaj mi numer konta i kwote za kremik, wysle w najbliższym czasie .Podaje namiar na mnie;
        Monika Bandoła
        Ul.Iwańskiego 50
        34-100Wadowice

        Pozdrawiam już wiosennie.Monia

        W dniu 18 marca 2015 15:26 użytkownik Disqus napisał:

  46. Helo Inez, właśnie dumam nad kolejną wersją tego wspaniałego kremu. Tak myślę, żeby w oleju zrobić jakiś przeciwzapalny macerat. Co proponujesz? Czy zwykły rumianek z nagietkiem mogą być? W kremie znajdzie się wywar z kory kaliny i maść choinkowa obowiazkowo. Jeśli dobrze pamiętam odradzasz żywokost do oleju, bo słabo przenika, a chciałabym go, tylko nie wiem jak przemycić. Może dam trochę nalewki z niego i więcej wosku dla zachowania gęstości. Doradzisz coś? Krem ma być dla osoby z siedzącym trybem pracy i bólami pleców.

    1. Robię macerat olejowy na kokosie, z korzenia, na gorąco na patelni i wywar z pędów kwiatostanowych jako baza do oliwy magnezowej, tym sposobem jest i to , co do oleju i to , co do wody. Dobrze kombinujesz, jeśli znajdziesz to siedmiopalecznik też pasuje. Złoty wąs, eukaliptus, jodła, jad pszczeli.

  47. Dzisiaj zrobiłam krem magnezowych i wyszedł super. Zaczynam kurację magnezową. Dosyć sporo mi go wyszło, a po pierwszym użyciu stwierdzam, że jest wydajny i na długo mi go wystarczy. Mam pytanie jaki jest mniej więcej okres przydatności tego kremu?

  48. Witam, temat bardzo mnie zainteresował, tak jak cały blog – dzięki za niezmierzoną ilość ciekawych informacji. Skorzystałam już z receptury na ocet, teraz przymierzam się do kremu magnezowego. Czy chlorek magnezu można zastąpić siarczanem magnezu?

  49. Witaj Inez. Jestem oczarowana Twoim blogiem. Trafiłam tu bo szukałam rady co zrobić z suchą skórą po aplikacji oliwy mg na ciało. Właśnie jestem w trakcie robienia kremu magnezowego. I po pierwsze zastanawiam się , czy można rozpuścic 150 ml chlorku mg w 25 ml wody.Dla lepszego zrozumienia odmierzałam chlorek w naczyniu z podziałką ml…nie wiem czy dam radę to zrobić…Ratuj!!! Ponadto zastanawiam się czy podane ilosci w ml mam mierzyć rownież produkty stałe, np przy kremie jest to wosk i masło shea. I jeszcze jedno, jak odmierzyć olej kokosowy, jako rozpuszczony już czy jako konsystencja stała ?? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Cię znad morza ;), całkiem blisko…Marze o warsztatach w Goleniowie, czy będą miały taki program jak w Poznaniu? Joanna

    1. Bazowy przepis jest taki: przygotowujesz stężony roztwór chlorku magnezu, czyli tyle ile uda się rozpuścić i nie pojawiają się kryształki.
      dalej: 200g shea, 200kokosa, 100rycynowego miksujesz, dodajesz 70g lanoliny i wlewasz 300g tego roztworu. Przepis można wielorako modyfikować przez dodawanie ekstraktów ziołowych.

  50. Zrobiłam krem , nie miałam większych problemów. Byłam cała happy !! Uzywam go od od tamtego czasu, czyli ok. 15 dni i mam zmartwienie…krem rownież wysusza…moje dłonie są popękane, suche, nieprzyjemne w dotyku jak tarka…to od smarowania kremem ciała…Miałam nadzieję, że nie będzie wysuszał tak jak oliwa mg, a jednak…Co robić Inez?

  51. Witaj Inez , czy zamiast lanoliny mogę użyć gryceryny? Mam wrażliwą suchą skórę, zrobiłam oliwę magnez owa jest dla mnie zbyt „mocna” wrażenie przesuszenia.

  52. Inez, potrzebuję rozpuścić chlorek magnezu w ziołowej nalewce. Proszę powiedz mi czy wiesz, czy nie zmieni to właściwości chlorku? Byłabym wdzięczna za szybką odpowiedź 🙂 Nie chciałabym zniszczyć ziół z alkoholem…
    Dzięki wielkie <3

  53. Nie mam lanoliny. Można ją czymś zastąpić? Tzn mam jedną ale nie wiem czy się nadaje. To jest czysta lanolina – krem z ziaji dla mam, ale jest bardzo gęsta, bardziej niż wazelina. To ile jej dać…? A potrzebuję pilnie zrobić krem, bo teściową straszne skurcze łapią… Pewnie dzisiaj będę robić żeby na jutro miała…

  54. Hej, zastanawia mnie ile objętościowo wychodzi kremu z tego przepisu? Domyslam się że nie działa to addytywnie, bo krem pewnie częściowo „chłonie” wodę i nie zmienia się jego objetość?

  55. Dzięki za recepturę tak wartościowego kremu. Inez czy jest możliwość zrobienia receptur ze składnikami podanymi wagowo, a nie objętościowo. Podobnie jak w mydłach. A może można znaleźć gdzieś tabelę przeliczeniowa?

  56. Wlasnie zrobilam ten krem, chlodzi sie i dopiero po jakims czasie bede mogla zobaczyc rezultat.
    Mialam problem z rozpuszczeniem chlorku magnezu z pewnoscia dlatego, ze rozpuszczalam go w wywarze z arniki i zywokostu. W efekcie musialam przecedzic przez sitko rorpuszczona oliwke od nierozpuszczonego chlorku magnezu. Szkoda mi tej straty w kremie. Wykorzystam go jednak do kapieli. Przy mieszaniu dodalam 20 kropel olejku z golterii. Czy mozesz Inez to skomentowac? Czy mimo wszystko dobrze bedzie?
    Chcialabym zakupic masla shea i kakaowego ale z dostawa do Szwajcarii. Czy jest to aktualnie mozliwe u Ciebie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *