Destylat borowinowy.

Kiedy byłam malutka, uwielbiałam słuchać bajek. Miałam kilka czarnych płyt z nagraniami i słuchałam ich z wielkim zainteresowaniem. Z czasem mój mózg skopiował treści z winylowych krążków – nauczyłam się bajek na pamięć. Znam je do dzisiaj, często przypominają mi się podczas wypraw do lasu, spacerów po łąkach. Słyszę, że „śpiewa drozd”, czuję „zapach bzów” i pamiętam placki smażone ze śniegu. Jest najwyraźniej jedna bajka, której zapomniałam wysłuchać. To ta o cudownej wodzie, fontannie młodości czy eliksirze życia. Dlaczego? Otóż bardzo długo zajęło mi uzmysłowienie sobie oczywistej prawdy: w mojej pracowni wybiło źródełko z krystaliczną wodą o wielkiej mocy uzdrawiania. Źródło, z którego miarowym kap, kap, wypływa oczyszczona borowina. Prawdziwa to alchemia: w szklanej kuli bulgocze czarne błoto, a nagle czerń znika, zostaje przejrzysty płyn.

Rano piję porcję borowiny, myję się mydłem borowinowym (świetne), na włosy stosuję borowinowy szampon (faza testów), buzię przecieram borowinowym tonikiem (niezastąpiony). Dodatkowo dzisiaj na oparzony palec przyłożyłam borowinowy kompres.

Tak, destylat borowinowy stał się domowym panaceum. Zasłużyła sobie na to miano.

Pewien czas temu miałam naukowe zacięcie do rozszyfrowania składu oczyszczonej borowiny, poszukiwałam profesjonalnych opisów. Mój umysł chciał pożywki składającej się z wykresów, diagramów, naukowych sformułowań. Nie będę przytaczać wyników poszukiwań – są opisane na forum zielarskim. Kilka dni temu wydarzyło się jednak coś, co pokazało mi bezsens moich poszukiwań. Zrozumiałam, że to nie w czeluściach internetowych zapisków, tylko w rozmowach, wymianie poglądów  jest prawdziwa wiedza. Tysiące doświadczeń na myszach nie dadzą tak wszechstronnego obrazu działania preparatu, jak relacje użytkowników.

Borowina podnosi poziom białych krwinek i zwiększa tempo ich działania. Udowodniono to w laboratoriach. Relacja użytkownika: po dwumiesięcznym zażywaniu destylatu borowinowego 2x10ml. pozom białych krwinek wzrósł z 4000 do 8900 (borowina połączona z ziołową mieszanką krwiotwórczą). W tym samym czasie odnotowano lekki wzrost liczby czerwonych krwinek, poprawiła się odporność i samopoczucie.

Borowina przyspiesza proces gojenia ran, doświadczyłam tego wielokrotnie. Jest niezastąpiona przy oparzeniach. Wystarczy zastosować okład, miejsce oparzenia szybko przestaje piec, goi się ekspresowo. (okłady, opatrunki borowinowe)

Borowina potrafi w ciągu kilkunastu minut widocznie zmniejszyć czerwone, bolące żyłki, widoczne czasem na gałce ocznej. (kompres, przemywanie gałki ocznej)

Borowinowy tonik nawilża, zmniejsza rumień, łagodzi podrażnienia.

Borowina początkowo pachnie jak dym w płynie, stopniowo nabiera zapachu waniliowych lodów na sianie – tak pachnie kumaryna, jeden ze składników destylatu.

Borowina….

dopisz ciąg dalszy, wymień się swoimi obserwacjami. Być może te relacje zachęcą posiadaczy zestawów do destylacji do borowinowych eksperymentów. Kto wie, może alchemiczne źródełko wybije i w Twojej pracowni.

I podpowiedz, jaka to bajka schowała się przede mną, ta o cudownej wodzie.

Więcej informacji o borowinie oczyszczonej, destylacie borowinowym:

forum zielarskie

blog Łuskiewnik

post Projekt borowina

Kosmetyki z destylatem borowinowym:

mydło z borowiną

tonik borowinowy

Dzia­ła­nie im­mu­no­tro­po­we de­sty­la­tu bo­ro­wi­ny li­ma­nu z  do­dat­kiem kwa­su
cy­na­mo­no­we­go i  ku­ma­ry­ny
Piotr Skopiński, Teresa Sawicka, J. Drozd, J. Prosińska, B. Białas Chromiec, E. Skopińska-Różewska

(jest to dokument PDF, mogę przesłać mailem)

 

 

 

14 Responses

  1. Potwierdzam, nie wiem czy pisałam już o tym jak po krojeniu cebuli w dużych ilościach strasznie piekły mnie oczy. Zamykanie nie przynosiło ulgi, wprost przeciwnie – nagle przypomniałam sobie o tym destylacie w lodówce, zamoczyłam waciki, przyłożyłam na powieki i z niedowierzaniem czułam jak momentalnie oczy przestają mnie piec. Niewiele rzeczy potrafi tak szybko i skutecznie działać. Ale wiadomo, że natura ma najlepsze lekarstwa !

  2. Borowinka-cudny dym w płynie.
    W listopadzie chorowałam- infekcja silnym kaszlem. Lekarza ominęłam bazując niż witaminie C i borowinie (2x dziennie 20 ml).
    Skutkiem ubocznym 😉 tej kuracji okazała się podniesiona odporność. Ja często przy przemęczeniu połączonym ze stresem cierpię na opryszczkę wargową (zdarza się też rozlana na twarz, oj brzydko to wygląda..). Tym razem (od jesieni już 4razy)opryszczka pojawiła się jako malutki i pojedynczy bąbelek. Zniknęła po 1,5 dnia nie pozostawiając zmian na skórze. Cudnie po prostu!
    Borowiny używam też jako toniku. Oczywiście nieregularnie (oj lodówka jest tak daleko 😉 od łazienki),a efekty i tak są. Mam cerę bardzo wrażliwą i skłonną do zaczerwienień. Jakiś czas temu przestałam myć twarz wodą, bo pojawiały się purpurowe plamy na twarzy. Po prostu pożar na twarzy. A teraz zdarza mi się ją umyć wodą i to nawet z żelem myjącym. Buzia lekko zaróżowiona.
    Warto stosować. Polecam. Dziękuję Inez 🙂

  3. Witam,jestem pierwszy raz na tym blogu i jestem oczarowana:)
    Z chęcia bym wypróbowała destylatu borowinowego bo w okolicy nie ma nikogo kto by mi mógł pomóc go zrobic;) Czy jest opcja,żeby sie z toba dogadać?:D
    Pozdrawiam

    1. Uwaga. Ogłaszam: borowina w butelkach 0,5 litra to pierwszy produkt do herbinessowej wymiany towarowej. Wartość takiego produktu to 20zl. Wymieniamy się rzeczami z ziołowym posmakiem. Propozycje proszę podawać w komentarzach 🙂

      1. A można nabyć drogą kupna? Nie mam produktu na wymianę barterową:) Tzn. robi się u mnie olej na igłach sosnowych I kwiatach wrotyczu, ale jeszcze troche czasu muszę mu dać.
        Fajnie, że jesteś, działasz, piszesz niezwykłe rzeczy przyprawione dobrymi zdjęciami,
        Pozdrawiam:)

  4. Dotychczas znałam tylko działanie kąpieli i okładów borowinowych – rewelacyjne na stawy. Cieszę, się, że przeczytałam u ciebie o destylacie.Spróbuję na pewno. Również zjadam pączki z drzew, pozdrawiam cię serdecznie i będę zaglądać.

  5. Inez, od jutra zaczynam kurację Twoim destylatem borowinowym ze zlotu, ponieważ własnie przeczytałam, iż zwiększa liczbę białych krwinek, a ja mam ich niedobór. Twarz poczeka, ważniejsze zdrowie 🙂

  6. Borowina znakomicie działa na moje oczy, które są ciągle zmęczone. Po jej zastosowaniu robią się lekkie, wypoczęte. Borowina była pogotowiem ratunkowym. Raz, przez nieuwagę, potarłam oczy rękami, w których wcześniej miałam wilczomlecz. Pieczenie, łzawienie, a właściwie płacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *