Domowe perfumy. Moje trzecie mydło.

Domowa mydlarnia zawładnęła moim umysłem. Wszystko się teraz kręci wokół mydła. Olejki eteryczne kupiłam z myślą o wprowadzeniu do mydła zapachu. Maceraty ziołowe nastawiłam w celu nadania mydłom ziołowych właściwości. Dla mydlarskich potrzeb destyluję borowinę. Zrobiłam zapas olejów i maseł tłoczonych na zimno. Chyba umyję cały świat.

Domowe perfumy w mydle. Moje trzecie mydło wymyśliłam sobie na wzór płatków jaśminowca, czyli kremowe i pachnące.

Zapach.

Zapach jaśminu można uzyskać dodając do produktu olejek jaśminowy. Ten olejek jest trudno dostępny i drogi. Poza tym urok jaśminowego zapachu tkwi dla mnie w jego ulotności – jaśminowe nuty są tak charakterystyczne, że najlepiej pachną w kompozycji ze świeżością czerwcowego dnia. Sam olejek jaśminowy ma zapach zbyt przytłaczający, wręcz mdlący. Moje trzecie mydło będzie pachnieć jaśminowymi perfumami. Perfumy takie wykonałam samodzielnie, mieszając ze sobą różne olejki eteryczne.

jaśminowe perfumy – skład w kroplach:

  • 20 olejek cytrynowy
  • 20 olejek grejpfrutowy
  • 7 olejek lemongrasowy
  • 21olejek palmaroza
  • 18 olejek goździkowy
  • 4 olejek paczuli
  • 12 olejek cedrowy
  • 5 absolut champaka.

Więcej o olejkach eterycznych Aromastrona.pl

W składzie nie ma wcale olejku jaśminowego, a kompozycja pachnie jaśminem. To za sprawą absolutu champaka, który idealnie naśladuje jaśmin. Absolutu champaka jest w kompozycji niewiele, a i tak jest to dominująca nuta. Ten absolut znany jest z bardzo silnego zapachu. Łatwo również zauważyć sporą ilość olejków cytrusowych – taka kompozycja dała perfumy pachnące czerwcowym przedpołudniem, kiedy to leniwie popijam lemoniadę w ogrodzie wypełnionym kwiatami dzikiego bzu i jaśminu. Aż słyszę brzęczenie owadów. Zieleń trawy i młodych liści pięknie łączy się z kremową bielą płatków…rozmarzyłam się. Warto łączyć zapachy, bo to zajęcie stymuluje pracę mózgu. Ośrodek węchu w mózgu znajduje się blisko ośrodka kreatywnego myślenia, wąchanie pobudza twórczość!

Moje jaśminowe perfumy dodałam do gotowego, wymieszanego mydła, tuż przed rozlaniem do  foremek w kształcie serca. Zastosowałam 5 ml. na 500ml. mydła.

Kolor.

12 godzin po wykonaniu mydło ma żółtawy odcień, nie tak miało być. Chciałam uzyskać kremową biel, w tym celu zastosowałam więcej stałego tłuszczu, niż w mydłach robionych do tej pory. Olej kokosowy, kakaowy i shea stanowiły aż 55% , do tego 40% oliwy z oliwek extra virgine i 5% rycynowego. Moja oliwa jest zielonkawa i to na pewno  jej zawdzięczam żółtawy odcień serduszek. Dodatkowo w oliwie macerowałam arnikę, kwiaty bzu i czeremchy, co też mogło wpłynąć na kolor mydła. Jak tu jednak zrezygnować z takich wspaniałych, ziołowych maceratów? Kolor nie jest przecież aż tak ważny, skład jest bardziej istotny. Dzięki zastosowaniu maceratu ziołowego nadałam moje trzecie mydło będzie miało właściwości lecznicze – macerat z arniki, kwiatu bzu i czeremchy wzmacnia naczynka krwionośne i rozjaśnia skórę.

Jeśli dla Ciebie ważniejszy jest jednak kolor, zastosuj oczyszczoną oliwę, o jak najjaśniejszym odcieniu. Może to być oliwa pomace ( z  wytłoków oliwnych, ta tańsza).

Makowiec.

Makowiec to mydło wykonane w technice marmurkowej (marbling). Polega to na wykonaniu masy mydlanej w dwóch kolorach, a następne umieszczeniu obu kolorów  w jednej formie. Masy należy lekko zmieszać ze sobą, delikatnymi ruchami bagietki. Dzięki temu powstają takie fantazyjne wzory, przypominające marmur.

Domowe perfumy – aktualizacja 2 sierpnia, 2019

Z sentymentem zaglądam do moich archiwalnych wpisów. Dzisiaj moja wiedza z zakresu domowych perfum to całkiem inny etap, a im więcej wiem, tym więcej nie wiem – irytujące i inspirujące. Nie opuściła mnie jednak potrzeba dzielenia się wiedzą i zasobami, toteż przygotowałam całą kolekcję olejków, z których można preparować domowe perfumy botaniczne.

Kolekcja olejków do perfum w moim sklepie

Jeśli chcesz więcej treści o perfumach, oto wpis: olejki eteryczne w perfumerii

Jeżeli Twoją domeną są kosmetyki, zapraszam do wpisu o zagadnieniach prawnych, związanymi z olejkami w kosmetykach

 

 

20 Responses

  1. Będę pierwsza! 😀 W sprawie mydła (moja ostatnia miłość) muszę być pierwsza 😉
    Czym zabarwiłaś makowiec? Wygląda cudnie … A tak w sprawie zakupów mydlarnianych możemy podać sobie ręce 😉 Nikt w okolicy nie ma takiej kolekcji olejów, olejków itp…. 😀

  2. No, jeśli mydła po okresie dojrzewania nadal zachowają zapach, powinnaś zostać spalona na stosie, jako czarownica doskonała:) Ja się poddałam- kolejne wlewane olejki eteryczne po pewnym czasie ewakuują mi się zapachowo zupełnie….Ale, ponieważ lubię mydlany zapach mydła, zostaję przy nim. Jedyne, co mi się sprawdza, to zapachy kosmetyczne, ale ze świadomością, że to syntetyki…Co do własności odżywczych i zdrowotnych mydełek- ciekawa jestem Twoich eksperymentów. Wydaje mi się, że NaOH jest tak żrące, że „zje” wszystko, co się w to wleje-przereaguje, a to co kwaśne-przereaguje z silną zasadą. Uznałam, że mydło, niech myje, a potem odżywką się posmaruje dodatkowo;) Jeśli uda Ci się to przeskoczyć, natychmiast skorzystam:)))

      1. Bożesz-ty-mój! Mydło z węglem aktywnym! Możemy liczyć na dokładniejsze opisanie receptury i pierwsze wrażenia z użycia? Przy okazji podłączę się do kwestii podniesionej przez Ewę – jakie są Twoje subiektywne odczucia? Wodorotlenek sodu daje szansę przetrwać jakimkolwiek właściwościom maceratów i wyciągów ziołowych? Czujesz różnicę między różnymi mydełkami?

        1. Mydło borowinowe od zielarki stosuję już od dłuższego czasu i to dzięki niemu przełamałam odwieczną niechęć do mydeł. Borowinowe kastylijskie ma wielu wielbicieli, nie mówię o sobie – wiele osób zamawia u tamtej zielarki właśnie borowinowe, twierdząc, że to mydło jest lepsze. Przez pewien czas burzliwe reakcje Naoh spędzały mi sen z powiek – nie wiem, co tam się dzieje. Wielowiekowa tradycja uczy, że oleje stosowane przy produkcji mydła powinny być najwyższej jakości (np. mydło aleppo), dodaje się mleko, miód i inne dobrodziejstwa. Gdyby to wszystko miało przepaść w trakcie produkcji, to gdzie tu sens? gdzie sztuka? Wszystkie mydła mogłyby być takie same, bo chodzi tylko o mycie.

          Oczyszczona borowina zawiera sporo kumaryny. Nie mam pojęcia, co się z nią dzieje w kontakcie z sodą kaustyczną – kumaryna to C9H6O2 . Kto wie?

          1. Mydło z węglem aktywnym: do masy mydlanej, tuż przed przelaniem do formy, dodałam mielony węgiel aktywny. Mydło węglowe jest świetne – węgiel aktywny ma niesamowite właściwości i będzie o nim post. Mydło z dodatkiem węgla powinno być tak skomponowane, żeby miało dobre właściwości myjące. Nie chcemy przecież zmienić koloru skóry na czarny ;). Takie mydło daje szarą pianę, nie brudzi skóry.

          2. Co do reakcji zmydlania- całość jest prosta: kwas+zasada=sól (tu-mydło) + woda. Od rodzajów olejów zależą właściwości otrzymanych produktów reakcji, czyli, ostatecznie-mydła. Przy samodzielnym „kręceniu” zaleca się, by najbardziej wartościowy olej dodawać na końcu, czyli aby od zostawał, jako te kilka procent niezmydlane. Miód, wg moich doświadczeń- daje bursztynowy kolor, mydło lepiej się pieni i pachnie ładnie. Co do mleka- podejrzewam o reakcję tłuszcz mleczny. W każdym razie, moje koleżanki, posiadaczki bardzo wrażliwej cery, wyrywają mi produkcję na pniu, twierdzą, że lepiej im robi na skórę, niż kremy…powrót do prostoty czyni cuda, tak myślę.

          3. Cieszę się Ewo z Twojego sukcesu! Ile szlachetnego oleju można dodać na końcu do litra mydła ? Mój kalkulator zmydlania zostawia 5% niezmydlonego tłuszczu.

          4. Ostatnie mydlarskie doświadczenie- mydło na mleku. zobaczymy jaki efekt będzie, gdy dojrzeje, bo w trakcie produkcji towarzyszyła mu okropna woń amoniaku…:(((( Co do olejów- staram się dodawać na końcu mieszania najbardziej wartościowy olej tak, aby to on stanowił te 5% niezmydlone. Zrobiłam też własną wersję borowinowego- dodałam „błotko” do masy mydlanej- wygląda, jak smakowity piernik, nie mogę się doczekać, aż dojrzeje…Ale najbardziej lubię wersję z miodem- ładnie pachnie, ma złocisty kolor, mydli się fajnie:))) Super zabawa, prawda?

      2. Ale mi teraz zamieszałaś w głowie tymi mydłami i zapachami. Cholerka, znowu trzeba zrobić zakupy 🙂 Całe szczęście, że składniki są bardziej współczesne, bo gdzie ja bym teraz dostała szpon smoka albo oko ognistej jaszczurki?

    1. Hehe, trzeba zacząć bimber pędzić 😀 W sprawie zapachów: w mydłach robionych metodą na gorąco ten zapach nie ucieka. Robiłam na próbę i jest ok 🙂 Myję się lawendowym.
      Zapachy dodaje się na samym końcu, już po „przegotowaniu” mydła.
      No, to idę robić kolejne 😀

      1. Ten bimber to chodzi za mną od lat, od kiedy zobaczyłam film o Puszczy z panem bimbrownikiem i myszką.
        Masz wolnowar do robienia mydła? czy w zwykłym garnku?

  3. o widzę nabierasz rozpędu :)) na śnieżną biel to chyba musiałabyś użyć tytanu przy tym składzie.. piękny marmurek, a węgiel z kapsułek czy namierzyłaś gdzieś na wagę? ze 6 lat temu wymyśliłam mydło z węglem, ale nie mogłam dostać nigdzie węgla w większej ilości, po 1 próbie z przetapianą bazą dałam sobie spokój. a teraz te mydła okazuje się dośc popularne:) idę szukać dziegciu, bo mi statystyka opadla;))

    1. Robin, właśnie mam węgiel na tony, znaczy kilogramy. Kupiłam kilogram za około 20zł. w tego samego sprzedawcy, co chlorek magnezu. Węgiel jest w formie granulek, należy go najpierw zmielić (w młynku do ziaren).

      Bardzo mnie zaciekawiło Twoje dziegciowe mydełko.
      Mydło z tlenkiem tytanu zrobię też, chwilowo mam tylko tlenek cynku…
      o, mydło cynkowe?

      ps. kolejny raz okazuje się, że bimbrownictwo jest mi przeznaczone: oto, gdzie się kupuje węgiel aktywny na kilogramy
      http://allegro.pl/listing/listing.php?string=w%C4%99giel+aktywny&search_scope=wszystkie+dzia%C5%82y

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *