Marcowe zbiory – jakie zioła można zbierać w marcu.

Liście w kształcie serduszek to ziarnopłon. Jadalna roślina, surowiec leczniczy. Liście pojawiają się wczesną wiosną, wśród traw. Kilka kilkanaście dni później ziarnopłon zakwita na żółto i znika – okres wegetacji skończony.

Bury krajobraz przedwiośnia, jakby w palecie zabrakło żółtej farby. Kolory są ciągle chłodne, zieleń mało soczysta. Łyse plamy czarnoziemu urozmaicają krajobraz. To ślady żerowania dzików i krecie kopce. Suche liście, niegdyś złote, rude i brązowe, powoli zmieniają się w kompost, stopniowo tracą barwę. Został im jedynie zarys kształtu, główne nerwy wypełnione ażurową tkanką blaszki liściowej. Las pachnie pleśnią, grzybami. Nie jest to jednak krajobraz uśpiony. Co kilka dni wiatr przynosi nuty wiosenne, zapach życia – wielki wyścig już rozpoczęty. Pierwsi zawodnicy na półmetku – ziarnopłon czeka na dostawę żółtej farby, by wybuchnąć wiosennymi kwiatami w kolorze słońca, a zaraz potem zasnąć. Mistrz krótkiego dystansu.

Bury krajobraz niejednemu wydaje się brzydki i nieatrakcyjny. Jest odwrotnie – to świat idealny, szczególnie dla początkującego zielarza. Jest teraz czas, by powoli, w skupieniu, kontemplować nowo poznane gatunki. Zapamiętać kształty, których większość przewijać się będzie w tle każdego, kolejnego ziołobrania. To czas idealny – rośliny mają teraz taką piękną formę miniaturek. Teraz łatwiej odróżnić jedno od drugiego, kształty są bardziej oczywiste. Nowości wyrastają spod ziemi w tempie ślimaczym, przyrost jest rytmiczny, liniowy. Dzisiaj jest 6 roślin do rozpoznania, jutro będzie 7, pojutrze tylko 8. Za 3 miesiące nie będzie już tak łatwo – gatunki mnożyć się zaczną jak wirusy, co dnia masa zieleni podwoi się, wprawiając oczy w osłupienie. Artystyczny nieład zapanuje nad światem, pierwotny chaos i anarchia. Zioła to rośliny, które nie nauczyły się rosnąć rzędami. Przeplatać się będą warstwowo, piętrowo, tworzyć plany dalsze i bliższe. Niewprawne oko początkującego zbieracza zmęczy się szybko i zniechęci. Pierwszy rok mojego ziołozbieractwa zakończył się w czerwcu – ogrom niewiedzy przytłoczył mnie, onieśmielił. Dopiero w roku kolejnym oswoiłam się z lipcem.

Marzec – co można teraz zbierać?

Rośliny na sałatkę i koktajle, dodatek do zup, sosów i twarogu.

ziarnopłon: pisałam już o nim na blogu, w poście Wiosenny koktajl – tam też zdjęcia kwitnącego ziarnopłonu. Ziarnopłon ma charakterystyczne liście, najwartościowsze przed kwitnieniem rośliny. Kolejna wskazówka związana z nazwą „ziarnopłon” – jeśli wykopiesz roślinę, to zobaczysz ziarno jak ziarno pszenicy – z tego ziarna wyrasta do góry łodyga, na dół korzonki. Ziarnopłon jest jadalny, ma właściwości lecznicze. Link do strony o działaniu ziarnopłonu. Czas zbiorów jest krótki, za kilka tygodni nie będzie po nim śladu.

właściwości ziarnopłonu:

  • przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne
  • moczopędne, napotne, odtruwające
  • sok z ziarnopłonu przyłożony na chore miejsce usuwa opuchliznę, łagodzi dolegliwości reumatyczne
  • pomaga w leczeniu wyprysków, łuszczycy i owrzodzeń
  • skuteczny w leczeniu łysienia
  • zalecany przy hemoroidach

  • 1. rząd: liście mniszka, ziarnopłon, gwiazdnica z białymi kwiatkami.
  • 2.rząd : jasnota purpurowa, przytulia czepna, pokrzywa.
  • 3. rząd: kwiaty leszczyny.

Długie łodygi, z malutkimi listkami rozchodzącymi się jak kryza – to przytulia pospolita lub czepna.

Przytulia  jest dostępna przez całą wiosnę i latem, jednak im młodsza – tym smaczniejsza. Wiosną można zajadać nawet przytulię czepną. W późniejszych miesiącach rozwinie haczyki, dzięki którym czepiać się będzie do ubrań – te haczyki nie nadają się do jedzenia na surowo, przytulia przyczepi się do przełyku. W marcu nie ma takiego niebezpieczeństwa – przytulię można dodawać do wszelkich potraw, surowych i gotowanych. Twaróg z przytulią opisywałam w zeszłym roku.

Mniszek lekarski jest Tobie na pewno już znany, tak samo jak pokrzywa. Najczęściej zbieramy pokrzywę majową – teraz malutkie pokrzywki mają jeszcze większą moc, chociaż zbieranie jest nieco kłopotliwe (ze względu na rozmiary). Malutkie pokrzywki opisane są na stronie o gemmoterapii – Pączki pokrzywy.

działanie pączków pokrzywy:

  • pobudzające
  • aktywujące procesy krwiotwórcze
  • poprawiające odporność
  • tonizujące i wzmacniające

Wiosenna zielenina w koktajlu jabłuszkowo – pasternakowym.

Jasnota purpurowa rozpieszcza nasze oczy purpurowymi kwiatami. Roślina łatwa do rozpoznania, będzie nam towarzyszyć aż do jesieni – tak samo pięknie kwitnąca, przybierze większe rozmiary. Spotkasz również jasnotę o białych kwiatkach, a może nawet jasnotę gajowiec – każda w pewnym stopniu podobna do pokrzywy zwyczajnej. Liście jasnoty nie parzą, można śmiało rwać bez rękawiczek. Poza tym kwiaty – pokrzywa takich nie ma. Jasnota w moim poście Herbatka dnia – kwiecień.

działanie:

  • podnosi kwasowość oraz wydzielanie soków żołądkowych
  • przeciwzapalne
  • ochronne na miąższ wątroby
  • hamuje rozwój bakterii i grzybów w przewodzie pokarmowym
  • hamuje nadmierne krwawienie miesiączkowe, łagodzi bóle miesiączkowe
  • rozluźnia mięśnie szkieletowe

W marcu zbieram pączki, to moja codzienna przekąska, robię również zapasy. Blogowa seria o pączkach ma już kilka odcinków:

Wykopałam już kłącze pokrzywy, będzie mi potrzebne do glicerynowego ekstraktu ziołowego, jest to składnik szamponu.

Zgromadziłam również mały zapas gałązek kaliny, o właściwościach kory kaliny pisałam w pierwszym poście, ponad rok temu: Kora kaliny pilnie poszukiwana. Jeśli masz dolegliwości miesiączkowe, przeczytaj koniecznie.

W kolejce do zbioru czeka :

  • rdestowiec, kłącze zasobne w niezwykle wartościową substancję leczniczą i odmładzającą – resweratrol,
  • korzeń żywokostu – do sporządzenia ekstraktu olejowego, jako składnik kremu magnezowego – dodatek żywokostu zwiększy skuteczność kremu przy bólach kręgosłupa i stawów,
  • pączki porzeczki – są tak pyszne i zdrowe, że nie mogę ich przegapić!

A co znalazło się w Twoim marcowym koszyczku? co się w nim znajdzie lada chwila? wykonałeś  już preparaty z marcowych ziół? przyrządziłeś wiosenną sałatkę survivalową?
Chcesz pokazać zdjęcie swoich zbiorów – przyślij mi, wkleję do postu. Niech wszyscy zobaczą, jak się świetnie bawimy. I smacznie :)

38 Responses

  1. Ja czekam, aż brzozy puszczą sok. Wówczas przez tydzień zbiorów dwa litry dziennie wypija się u mnie w domu tej mikstury. Na pokrzywę też się mam zamiar wybrać i placuszki pokrzywowe zrobić. Jak bym znalazł stanowisko z pałką wodną, to bym trochę zebrał.

    1. Arturze, a to nie masz stanowiska pałki wodnej wcześniej upatrzonego? Podczas letnich i wiosennych wycieczek rejestrowałam w pamięci wszelkie miejsca występowania tego cennego, pożywnego warzywa. Za kilka tygodni udam się tam w kaloszach i z bosakiem, a nawet linami – te miejsca są podmokłe. Smak młodego rdzenia pałki wynagrodzi trudy wyprawy. Przygoda zaostrzy apetyt, nie mogę się doczekać 🙂

      Sok brzozowy pozyskujesz z pnia, czy z gałęzi?
      [url=http://www.garnek.pl/ineslik/19920553][img]http://img3.garnek.pl/amin.garnek.pl/019/920/19920553_200.0.jpg[/img][/url]

      1. Miałem miejscówkę z pałką wodną, ale zostało zanieczyszczone. Jakiś łotr wywalił kilkanaście zużytych jażeniówek. Co mogłem wysprzątałem, ale dużo było porozbijanych i teraz się boję, że ołów mogę skonsumować.

        1. No właśnie mam takie same obserwacje, soku jest i tak sporo, a drzewo nie cierpi. W lesie brzozowym obok mojego domu sporo drzew jest zainfekowanych grzybem, ranienie pnia może prowadzić do rozprzestrzeniania się choroby. Czyli zdecydowanie z gałęzi.

  2. Najlepsze na świecie jest danie z młodych listków pokrzywy, to sa nalesniki z farszem z pokrzywy,sera gouda,czosnku i doprawione w/g własnego smaku.gotowe naleśniki układamy w naczyniu żaroodpornym,na wierzchu układamy plasterki pomidoa,solimy,doprwiamy pieprzem,posypujemy startym serem i zakiekamy.Pycha,Pozdrawiam.ULA

  3. Koszyczek mam przygotowany. Na mniszek, pokrzywę, kurdybanek. I kurtkę, i czapkę też, a ileż zapału przygotowałam czytając wcześniejsze wpisy i …… katar mnie dopadł w poniedziałek, w ruch poszedł od razu olejek herbaciany, goździki i nalewka na ziołach szwedzkich. Powyższe działa i dzisiaj przejrzałam na oczy. Z wycieczki jednak „nici”. A może jednak dam radę w sobotę się wybrać? Wszak będzie to wycieczka po zdrowie.

    1. Lutko, zdrowiej szybko, polecam również Ziołowy program antywirusowy (połączenie wit C, flawonoidów i kwasu liponowego – wszystko opisane na blogu 🙂 Na takie przykre niespodzianki warto mieć pudełeczko witaminy C, kiedy czujesz pierwsze oznaki kataru duża dawka wit. C plus nalewka z kasztanów działa cuda. Katar robi w tył zwrot i jesteś bezpieczna. Witaminę kupuje się w klepie z odczynnikami chemicznymi, tam gdzie chlorek magnezu, glicerynę i inne.

  4. przytulię i krwawnik zbierałam już wcześniej w tym roku, a dzisiaj było tak ciepło i słonecznie, ze wybrałam się na pobliskie mokradła. do domu przyszłam z pokrzywą, mleczem, podgarycznikiem i ziarnopłonem właśnie, zostały wyciśnięte na sok razem z burakiem i marchewką. wypróbowałąm kwiatów leszczynowych, ale jednak mi nie podeszły. za to różowe pączki głogowe były całkiem fajne. dziękuję za inspirację, bo pączków wcześniej nie jadłąm 🙂

      1. no właśnie przeważnie później, tylko jeden słoneczny dzień się trafił od daaawna. moja przytulia była jeszcze zeszłoroczna chyba, bo ta byle jaka zima jej nie zmogła. wczoraj widziałam też te świeże, ale jeszcze nie były zbyt wonne, a mi o ten zapach się rozchodziło właśnie. ps. mam wypatrzone stanowisko pałki wodnej i właśnie zamówiłam kalosze 😉

  5. To właśnie dziś natrafiłam na ten wspaniały blog, który jest jak dla mnie pisany. Chodzę po łąkach, po ogrodzie i zbieram wiosenną zieleninkę na sałatki, ale dzis dowiedziałam się wielu nowości, na przykład już u mnie wyrosły listki ziarnopłonu wiosennego, od wielu lat cieszyła mnie ta roślinka, bo wczesna, bo piękne kępy zieleni, bo masa żółciutkich kwiatuszków, ale dziś dopiero dowiedziałam się, że te okrąglutkie listki się jada 🙂

  6. Ooo, super post, lecę zaraz do ogrodu i na pole poszukać marcowych ziółek! 😀
    A kwiaty leszczyny do czego zbierasz? 🙂

    Właśnie odkryłam tą stronę, będę tu zdecydowanie częściej zaglądać.

    1. Floro – bardzo jest mi miło 🙂 Kwiaty leszczyny zawierały kilka dni temu bardzo dużo pyłku. To taki sam pyłek, jak ten w formie granulek, kupowany w pasiece. To taka przekąska wiosenna, polskie banany 😉
      Kwiaty leszczyny to również cenny surowiec leczniczy.

      1. No właśnie, dziś oglądałam leszczyny i zauważyłam, że nie mają już pyłku, a niedawno miały mnóstwo. Nie wiedziałam, że można go konsumować! 🙂 Tego kupnego, w granulkach, też nigdy nie miałam okazji spróbować.
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. 😉

          1. Ooo, super, dzięki Iness! 😀
            Mniszka mam całe pole na działce, w zeszłym roku robiłam z nich taki „miodek”. 🙂

          2. Znam ten miodek, jednak nie jestem jakoś specjalnie fanką cukru. Z kwiatków robię lemoniadę: kilka kwiatków mniszka zalewam wodą z cytryną, mieszam. Pyłek pięknie przedostaje się do wody i mam lemoniadę z białkiem 🙂 Tak samo z kwiatem bzu.

  7. A paczki brzozy i te wiszące kwiatostany można jeść na surowo? Pytam wprawdzie po czasie bo jadłam w niedzielę ale ciekawa jestem czy to ma jakieś właściwości. O soku z brzóz to słyszałam, ale o paczkach nie.

    1. Tak, można futrzaku. Pączki kwiatowe najpierw jeden, by sprawdzić, czy nie masz jakiejś alergii na ten pyłek. Właściwości pączków brzozy oczyszczające, przeciwzapalne, niebawem o tym napiszę.

  8. Dzięki, kochana za odpowiedź! Czekam na więcej nowinek , i jak najwięcej słońca w dzień , a deszczu w nocy życzę! Pozdrawiam bzowo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *