W moim zielonym raju: organiczna plantacja podagrycznika.

Mieszkam w zielonym raju. Gdzie nie spojrzę, tam piękno i bogactwo. Skarby, we wszystkich kolorach tęczy.

DSC_0784 (1024x678)Odpoczywam w sobotnie popołudnie, otoczona zapachem dzikiego bzu. Zebrałam właśnie 550 baldachów na szampana i bzowy cordial. Rozkoszuję się smakiem ziołowej herbatki i widokiem. Podziwiam moją organiczną plantację podagrycznika.

Podagrycznik jest często opisywany w internecie. Spotkasz go pod hasłami: „jak się pozbyć podagrycznika”, „uciążliwy chwast” i „koszmar ogrodnika”. To bardzo inwazyjna roślina i jeśli masz ją w ogrodzie, to na zawsze. Warto  dostrzec  potencjał leczniczy roślin opornych na zabiegi agrotechniczne. Skoro są tak żywotne, pełne nieposkromionych sił witalnych, to lepiej się z nimi zaprzyjaźnić. Przestać pielić.  Założyć organiczną plantację podagrycznika, jak u mnie na  klombie z różanecznikiem i azaliami.

DSC_0806 (1024x678)DSC_0815 (1024x678)DSC_0816 (1024x678)Plantacja wygląda bajecznie. Lubię rośliny ozdobne z liści i efekt dżungli amazońskiej. Podobają mi się kwiaty o subtelnych kształtach, takie bez wykrzykników. Podagrycznik spełnia moje wymagania idealnie. Dlaczego więc mam nie nazywać go rośliną ozdobną?

Podagrycznik to nie tylko urocza roślina, to surowiec jadalny. Najsmaczniejsze są młode liście. Mam do nich dostęp cały sezon, bo kiedy zerwę jedne, pojawiają się kolejne. Łodygi o zapachu marchewki są idealne do robienia wywarów warzywnych.

Podagrycznik to  również surowiec leczniczy, listki mają działanie moczopędnie i oczyszczają organizm z toksyn. Baldachy i korzenie zawierają fitoncydy,  czyli substancje o działaniu podobnym do antybiotyków. Stosuje się je w mieszankach ziołowych, przy infekcjach bakteryjnych, nawet  przy chlamydiach. Nie są dostępne w sprzedaży, trzeba sobie zebrać samodzielnie. Czas kwitnienia i zbioru to początek czerwca.

DSC_0825 (1024x678)receptury z baldachami podagrycznika:

zamiast antybiotyków

mieszanka ziołowa do stosowania przy chlamydiach

Kiedy następnym razem spojrzysz na „zachwaszczoną” rabatę, pomyśl o potencjale tkwiącym w roślinach. A może masz w swoim ogrodzie taką „organiczną plantację” jakiejś fajnej roślinki, którą inni wyrzucają na kompost?

Liście i kwiaty podagrycznika przypominają kształtem dziki bez. Krzewy dzikiego bzu prezentują się pięknie, od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. To przydomowa apteka i sklep spożywczy. Dziki bez, przez wielu uznawany na „pospolity chwast”.

 

29 Responses

  1. Mam na działce taką plantację, podagrycznik, pokrzywa i czarny bez. Nie na moim terenie, muszę troszkę dojść w okolice jeziora. Szczerze powiem, wiosną nie byłam pewna czy to podagrycznik. Teraz po kwiatach już wiem. Sa całe łany. Inez, mój szampan nie jest klarowny jak ten z Twoich zdjęć. Lekka piana w butelkach. Czy coś jest nie tak? Smak ok. Ale taki wygląd nie podoba mi się. Wygląda jak piwo imbirowe na własnym zakwasie, tez robiłam. Ale teraz oszalałam na bez.

    1. postaw do zimnego Tamarko i może się ustoi. Skoro smak jest w porządku to wszystko gra. Moja fotorelacja robiona była, kiedy szampan był już gotowy, zobacz datę. Leżakował 4 tygodnie, dlatego taki klarowny. Drożdże i pyłek opadły. Poza tym trzeba delikatnie zlewać szampana z wiadra do butelek, nie mącić osadów.

  2. P.S. Tak oszalałam, że zakupiłam ponoć piękna odmiasne ,,Aurea” o zółtawych liściach i pieknie pachnących kwiatach. Ciekawe, kiedy da pierwsze kwiaty.

  3. Nie przeżyję tego podagrycznika, ale trąba ze mnie. Był taki cudny, młodziutki. A teraz wędkarze pościnali go bo tarasuje dojście do pomostów. Tam jest być może całe mnóstwo skarbów, niestety nie jestem pewna wielu roślin. Zawsze wtedy myślę o Tobie. Jest tam również stanowisko kurdybanka, co prawda z cienia, ale zawsze. Z szampanem zrobię tak, jak piszesz. Ale chyba osad podnosi sie przy otwieraniu, gaz podrywa go do góry. Jak przy imbirowym piwie. Jak tylko przestanie mżyć pójdę na bez, na cordial. Zdjęcie cudne, nostalgiczne.

      1. To jest taka roślina, że jeśli nie odrośnie to zrób zdjęcia i zapytaj tych ludzi jak to zrobili bo będziesz miała poradę na pierwszą stronę miesięcznika dla działkowców 🙂 Mam tego na pęczki i zjadam 🙂 Podagrycznik jak nazwa wskazuje pomaga na bóle stawów i mięśni bo rozpuszcza szczawiany które się tam gromadzą gdy się źle prowadzimy. Ma całą masę innych zalet a kiedyś był popularny jak dzisiaj szpinak.

  4. Czuję, że czytasz mi wmyślach. Wróciłam z iołowego spaceru i własnie podagrycznika nie umiałam zidentyfikować. Wczodzę na Twój blog, i prosze jak na zamównie :))) Swoją drogą stasznie dużo ziół, ma takie białe baldachimy kwiatów, róznią się na oko tylko liśćmi, co bardzo utrudnia identyfikację.

  5. Wyświetla się, ale jest inny układ, zdjęcia z zapowiedzi postów po stronie lewej ekranu. Dzięki za potwierdzenie ile kwiatów na cordial.

  6. Jestem zachwycona tą stroną i Twoją osobą. Co do podagrycznika to moi sąsiedzi mieli całą plantacje ale usuneli randapem, cóż na głupote nie ma lekarstwa – chociaż pewnie Ty i na to masz sposób :P. Mam pytanie odnośnie obrzęków nóg spowodowane miażdżycą, czy znasz jakiś naturalny lek na tą przypadłość? Wydaje mi sie ze gdzieś o tym pisałaś ale nie moge teraz znaleźć. pozdrawiam serdecznie A.

  7. Oczywiście,że odrósł podagrycznik po potraktowaniu go kosa spalinową. Jest młodziutki, pachnący, nazrywałyśmy mnóstwo. Na surowo, nasuszyłam na herbatki. I poszłam na wierzbówkę. No to jest dopiero rarytas. Swietnie smakuje.

  8. Czy można zbierać korzenie w lipcu? Czy tylko czerwiec jest odpowiedni? Niestety przegapiłam okres zioru baldachów a tak by mi się przydały ;(

  9. Zawsze zastanawiałem się co to za roślina i nie zbierałem bo bałem się pomylić z Barszczem Sosnowskiego. Otworzyłaś mi oczy ! Dziękuję 😉

    1. Tomaszu, podagrycznika z barszczem Sosnowskiego pomylić nie sposób, to całkiem inna skala. Wiele osób ma natomiast problem z rozróżnieniem barszcz Sosnowskiego/arcydzięgiel. Szykuję wpis o różnicach w budowie tych roślinek.

  10. Pozdrawiam Serdecznie- czy liście tego ziela też są lecznicze ?chodzi mi o reumatyczne bóle-czy lepiej wykopać korzenie -wysuszyć a później stosować  do okładów – kompresy na chore stawy -Miłego i szczęśliwego wieczoru życzę

    1. Andrzeju, młode liście na sałatki i zupy. Leczniczo lepiej korzeń, kwiat i nasiona – bardziej skumulowane substancje. To do stos. wewnętrznego, na kompresy zainwestuj w olej dziurawcowy, żywokost, oliwę magnezową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *