Kwitnące kanapki. Konkurs.

kana2Wiosna częstuje  liśćmi, lato kwiatami,  jesień korzeniami – to takie proste. Lato tuż, tuż, czas szykować kwiatowe menu. Zapraszam Was dzisiaj na Kwitnące kanapki.

Zrób Kwitnącą Kanapkę, składniki to pieczywo, smarowidło i kwiaty. Wybór kwiatów kanapkowych jest ogromny, a listę zamieściła na swoim blogu specjalistka od Kwiatowej Kuchni – Gosia. (Gosia jest też redaktorką 1000 roślin jadalnych).

Konkurs!!!

Autorów Kwitnących Kanapek zapraszam do udziału w konkursie na najpiękniejszą kanapkę sezonu. Nagrodą będzie książka Klaudyny Hebdy z Ziołowego Zakątka, pt. „Kosmetyki, które zrobisz w domu”.

Zasady konkursu:

Do konkursu może przystąpić każdy czytelnik bloga Herbiness, wystarczy umieścić w komentarzu do tego postu zdjęcie wykonanej przez siebie Kwitnącej Kanapki i napisać, z czego została wykonana. Proszę o przesyłanie zdjęć o wielkości do 200kB 🙂

Konkurs trwa do dnia 20 czerwca do godz. 24.00. 21 czerwca wybiorę zwycięzcę i poproszę go o podanie adresu do wysyłki nagrody. Nagrodę  wyślę na mój koszt na adres na terenie Polski.

A oto moje kanapki:

kana3smarowidło: avocado zmiksowane z szałwią i jajkiem

kwiaty: kozibród (żółte kwiaty) szałwia, kozłek, podagrycznik, chaber, firletka, nagietek.

Kozibród jest moim łąkowy ulubieńcem. Jego łodygi wypełnione są słodkim mleczkiem, to prawdziwy, łąkowy deser. Słodycz rośliny jest bezpieczna nawet dla osób z cukrzycą (inulina). Angielska nazwa kozibroda brzmi „Meadow salsify”, czyli łąkowa salsefia. To nie przypadek, kozibród i salsefia są spokrewnione. Salsefia i salsefia czarna (skorzonera) robią się coraz bardziej modne, w zeszłym roku Ola domowa robiła z niej makaron. Korzeń kozibroda jest  jadalny, surowy i gotowany.

Jesienny korzeń jest surowcem leczniczym. Zbiera się go i suszy na napary o działaniu ściągającym. Kozibród wspomaga pracę wątroby, jest moczopędny i zalicza się do ziół czyszczących krew z toksyn. Sok z całej rośliny stosowany jest przy leczeniu refluksu.

Odnalezienie rośliny na łące jest bardzo łatwe, żółte kwiaty wystają ponad trawy. Po przekwitnięciu zmieniają się w olbrzymie dmuchawce.

 

 

 

34 Responses

  1. Zastanawiałam się ostatnio, co to za wielki dmuchawiec u sąsiada za płotem, ale tylko jeden. W pobliżu nie było ani jednej rośliny podobnej wysokości. No teraz juz wiem, w takim razie wykorzystam korzeń i spróbuję łodygi. Dzięki Inez.

  2. Witam was serdecznie, poczytuję poiczytuję Twojego bloga praktycznie codziennie, jest niesamowicie inspirujący, otwiera mi oczy na świat;))
    Przyznam szczerze, że jestem dość leniwą zbieraczką roślin, częściej zachwycam się tym co mam do okoła niż smakuję. Jestem na etapie kompletowania wiedzy, w czym Twój blog mi ogromnie pomaga! Dzisiaj nastapił przełom! Postanowiłam poświęcić cały poranek na przygotowanie kolorowych kwiecistych kanapek po raz pierwszy! ( konkurs mnie troszkę zmotywował :). I dzięki niemu wiem, że kwiaty zagoszczą na moim stole na stałe 🙂 Jakże przyjemnie komponuje się i zjada takie cuda!

    Moje knapki przygotowałam w dwóch wersjach słodkiej i słonej.
    Wersja słodka: czekolada typu nutella, płatki róży pomarszczonej, listki mięty, stokrotki
    Wersja słona: twaróg ze świeżymi liśćmi oregano i rzodkiewki, korzeń rzodkiewki, szczypiork, wszystko to na liściu sałaty + kwiaty: chabry i goździki 🙂 bardzo smacznie. Zrobiłam duzo ładnych zdjęć kanapek, nie złamię regulaminu konkursu mogę podesłać jeszcze jakieś jedno 🙂 Pozdrawiam Karolina

    1. Dziekuję, przepraszam za poprzedni komentarz, jest nieco niezrozumiały 😛 Za dużo rzeczy odwracało moja uwagę podczas jego pisania, a przeczytałam go w całości, kiedy został już opublikowany:)
      Podsyłam zbliżenia kanapek

  3. Pieczywko chrupkie posmarowane prawdziwym masłem i położonymi stokrotkami zerwanymi na łąca podczas spaceru. „Młody” na początku patrzył ze zdziwieniem na kanapkę, spróbował z lekką niepewnością, ale ostatecznie zjadł całą kanapkę ze smakiem.

  4. Na moją kanapkę było tyle chętnych kwiatków i ziółek że ledwo się pomieściły:
    lawenda
    bratki
    onętki
    nasturcje
    jarmuż
    melisa też im nie mogłam odmówić choć kwiatkami nie są…

  5. Dobra..daje moje…Śniadanie we dwoje na trawie . Dla niego ta posmarowana jajeczniczcą z pomidorem i szczypiorkiem plus storotki i ostrożeń. Dla niej prozaicznie : dżem truskawkowy domowej roboty ozdobiony różą damasceńską i kwiatem podagrycznika

  6. Diaboł tkwi w prostocie. Śniadanie miało być szybkie, stąd smarowidło najprostsze 😉 Moje kanapki są z domowym twarogiem i jedna z miodem (słabo go widać na zdjęciach), do tego płatki róży, stokrotki, dzikie bratki, koniczyna, płatki maku, gryka, bławatki. Uzupełniła to pyszna, czarna herbata z bławatkami i stokrotą.

  7. A oto moje kanapki:
    bazą jest twarożek a dalej to już kwiaty bratka i begonii (w smaku lekko kwaśne ) , a druga to kwiaty koperku z kwiatami ogórecznika.

  8. Od dłuższego czasu przychodziła mi myśl aby kwiatki włączyć do mojej diety, lecz nie mogłam się do nich przekonać ( jako to kwiatki??…). Dzięki twojemu konkursowi odważyłam się je skosztować. Za co bardzo dziękuję 🙂 Najbardziej smakował mi liliowiec.

    Niestety skończył się chleb w domu, a ostatnio jemy tylko dania robione w domu, wiec o kupnym chlebie nie ma mowy 🙂 Natomiast zrobiłam podpłomyki ryżowo orkiszowe. Smarowidło to feta kozia, na nią położone liście sałaty, następnie płatki róży jadalnej, maku, chabry i liliowiec w roli głównej. Udekorowałam tymiankiem i rumiankiem.

  9. Droga Inez, ale mnie zmotywowałaś do zapoznania się z jadalnymi kwiatkami. Nauczyłam się, które mogę zjeść i nawet wiem, których nie mogę. Już rozumiem Twój zabieg, kwiatki są fascynujące i smaczne, nie tylko ładne!
    Podczas tych kilku dni wiele się nauczyłam i bawiłam się wyśmienicie. Przedstawiam moje dwie kanapki. Ta z lewej to kanapka „Widoczek”. W rolach głównych:
    trawa: pesto z rukoli i szpinaku
    niebo: płatki bławatka
    słoneczko: wiesiołek
    chmurki: rumianek
    mniszek lekarski: lucerna
    firletka poszarpana: kwiatki koniczyny
    a żywokost i lawenda wystąpiły w rolach krzaczków.

    Kanapeczka z prawej strony to kanapka po prostu „Na bogao”.
    Smarowidło to znowu pesto z rukoli i szpinaku, poza tym mak, wiesiołek, bławatek, rumianek, koniczyna, begonia i szałwia.

    Jestem zaskoczona smakiem begonii. Z resztą wszystkie kwiatki są pyszne.
    Dzięki, Inez za zabawę 🙂

  10. Moje kanapki z domowego chleba razowego na zakwasie to:
    chabrowy obłoczek na pierzynce z twarożku,
    słonecznikowe słoneczko z kwiatem mniszka muśnięte domową konfiturą z owoców dzikiej róży,
    makowy motylek na konfiturze z malin z odrobiną płatków róży, goździka i bratków polnych,
    na koniec zielone, rukolowe szaleństwo z musem z awokado, kwiatami rukoli, fasolki fioletowej, róży i goździków polnych.
    A wszystko otulone, przyprawiającymi swym zapachem o zawrót glowy, kwiatami jaśminu 🙂

  11. A to moje dziesiejsze drugie śniadanie – kwiatek kanapkowy z kwiatków:) pierwsze takie moje kanapki, ale zjadłam do ostatniego płatka! Nawet teściowa srpóbowała, a córcia pomagała zrywałać koniczynę:) dzięki za inspirację!

  12. Moje kanapeczki leżą na liściach podbiałów. Chlebek na zakwasie, pieczony własnoręcznie w moim prawdziwym piecu chlebowym, posmarowany pastą z cieciorki z czarnym sezamem.
    a na tym kwiatowe różności
    -płatki nagietka
    -płatki bławatka
    -stokrotka
    -kwiat żywokostu
    -kwiat wiesiołka
    -kwiat jasnoty białej
    -kwiat wyki
    -kwiat gryki
    kwiat rumianka
    -kwiaty koniczyny
    -kwiat krwawnika
    -kwiat dziurawca
    -kwiat komonicy
    -kwiat ruty
    -kwiaty marchwi dzikiej.

  13. Wyprawa po zioła kwiatowe okazała sie udana i bogata i na kanapkach było za mało miejsca, wiec do kanapeczek zrobiłam jeszcze sałatkę z sałat: rukoli, roszponki, mizuny
    dodałam kwiatuszki które zostały z kanapeczke, dodatkowo jeszcze kwiat żółtkicy, kwiat jaśminowca, kwiat bzu czarnego, kwiat pięciornika gęsiego polałam to sosem olejowo octowym posypałam ziarnami słonecznika i…….

  14. do jedzenia zaangażowała się cała rodzina łącznie z psem, który raczej wybredny jest ale bardzo go zaciekawiły kanapeczki i sałatka. Nie omieszkał spróbować 🙂

  15. Ojej jak miło! Dziękuje bardzo za wyróżnienie, książka ogromnie mi sie przyda! Już nie mogę się doczekać, jestem bardzo spragniona wiedzy!
    :)) Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam szanowne Jury i Ciebie droga Iness:)

  16. Ja przesyłam kanapki bardziej już teraz dla inspiracji – gdyż przez omyłkę wysłałam je na e-mail do komentarza:
    Kanapka 1: Blondyneczka
    Wykonałam ją z Rumianku Pospolitego, płatków róży pachnącej <3, kwiatów żywokostu lekarskiego, maku polnego, chabru bławatka
    Posmarowałam ją serkiem z bazylią.

    Kanapka 2: Tęcza
    Rumianek Pospolity, słonecznik (wiem, że jeszcze na niego nie pora, ale potrzebowałam żółtego:D ), nasturcja pnąca, mak polny, chaber bławatek, lawenda szerokolistna oraz do ozdoby ślaz dziki.
    Posmarowałam masłem.

    Wszystkie wymienione rośliny należą do moich ulubionych (ale jest ich więcej), bo mają ciekawe zastosowania lecznicze, kosmetyczne i gospodarcze ( z maku zrobiła atrament).

    Pozdrawiam

    Basia Blondynka
    z (włosowego i nie tylko) blogu Dziennik Blondynki http://jablondynka.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *