Zbieramy kasztany.

Kasztany, dziecięce skarby jesieni. Dzieci wiedzą, co wartościowe i we wrześniu mają całe kieszenie wypchane rudymi kulkami. Kasztany to nie tylko dobry materiał na ludziki i stworki, to także świetny lek i kosmetyk. Zawierają escynę, typowy dla kasztanowca zespół związków chemicznych, o charakterze saponin. Escyna to jeden z najsilniejszych związków o działaniu

  • uszczelniającym naczynia krwionośne i tkanki
  • zwiększa ich elastyczność i wytrzymałość
  • poprawia przepływ krwi
  • działa przeciwzapalnie
  • zapobiega niszczeniu kwasu hialuronowego – działanie przeciwstarzeniowe

Co to oznacza w praktyce? Serce, wątroba, nerki – dbamy o nie. A mało kto zaprząta sobie myśli naczyniami krwionośnymi. Dla mnie to fascynujący temat, chociażby dlatego, że sieć żył, tętnic i naczyń włosowatych w ludzkim organizmie, ma łączną długość jak z Ziemi na Księżyc. Jeśli serce, wątroba i nerki będą w idealnej kondycji, a naczynia krwionośne utracą sprawność – składniki odżywcze nie trafią do organów.

Naczynia krwionośne starzeją się i stopniowo tracą giętkość, a nawet szczelność. Po kilkudziesięciu latach użytkowania mogą przypominać stary, ogrodowy wąż: sparciały, pomarszczony i przeciekający. Nie spełniają swych funkcji. Zaczynają się choroby: nadciśnienie, żylaki, wylewy, otyłość. Escyna odmładza,  wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia ich elastyczność i wytrzymałość. 

Nieszczelne naczynia oznaczają również większą podatność na infekcje. Większość wirusów przenika do naszych organizmów przez jamę ustną, wyściełaną mocno ukrwioną błoną. Szczelna i nawilżona błona idealnie oddziela organizm od zewnętrznych niebezpieczeństw. To pole manewrów dla naszych białych krwinek. Atakują i niszczą wirusy, które dostały się do jamy ustnej wraz z wdychanym powietrzem. Kiedy ochronna błona wysycha (odwodnienie, zimne nogi) lub traci szczelność – wirusy mają otwartą drogę. Zaczyna się katar, grypa. Escyna wzmacnia i uszczelnia błonę śluzową, chroniącą przed wirusami.

Drobne naczynia włosowate docierają do każdej komórki naszego organizmu. Mają dwa zadania: zaopatrzyć komórki w substancje odżywcze i odebrać produkty przemiany materii (toksyny). Karmienie komórek to zadanie dość proste, jak rozrzucanie konfetti. Sprzątanie, czyli pobieranie toksyn porównać można do odkurzania. Kapilara (naczynie włosowate) zasysa toksynę, dalej transportuje do wątroby i nerek. Odkurzacz działa dobrze, jeśli jest szczelny, mocny, elastyczny, zdrowy. Jeśli nie ma siły zassać toksyn, stopniowo gromadzą się one w tkankach, obrastają tłuszczem, pojawia się cellulit, otyłość. obrzęki. Escyna uszczelnia, wzmacnia i usprawnia naczynia włosowate.

Kruche i słabe kapilary – widać je od razu na twarzy i nogach. pękające naczynka to problem wielu osób. Kilka tygodni terapii kasztanowej i problem znika. Escyna wzmacnia i uelastycznia kapilary. (terapia kasztanowa nie usuwa pajączków, zapobiega tworzeniu się nowych)

Kwas hialuronowy – bardzo modny składnik kosmetyków przeciwstarzeniowych. Ten kwas syntetyzowany jest w naszych organizmach. Upływ czasu i choroby sprawiają jednak, że kwas hialuronowy ulega rozkładowi. Skóra traci jędrność, żyły robią się słabe, powstają żylaki. Escyna chroni kwas hialuronowy przed rozkładem.

Kasztany – niby takie zwyczajne, a jednak to cały czas surowiec nr 1 do wyrobu leków i kosmetyków do leczenia żylaków, pielęgnacji cery naczynkowej. Ekstrakt z kasztanowca wchodzi w skład niezliczonych maści, kremów i żeli. Możesz wykonać swój własny ekstrakt.

Ekstrakt ze świeżych nasion kasztanowca: 100ml rozdrobnionych kasztanów ze skórką zalej 500ml wódki, odstaw na kilka tygodni, aż płyn nabierze ciemnego koloru. Starannie odcedź płyn, bez białej zawiesiny. Dawkowanie wewnętrzne według zaleceń z Łuskiewnika: 2 razy dziennie po 5 -10 ml przez okres 2 do 6 miesięcy.

Zastosowanie:

  • Tonik do cery naczynkowej
  • Żel przeciw żylakom
  • Ziołowy Program Antywirusowy – więcej w TYM wpisie
  • Dla złagodzenia objawów kataru

maletrio   Więcej o zaletach kasztanowca

www.rozanski.li/?p=156

www.czytelniamedyczna.pl/2385,leki-naturalne-o-dzialaniu-ochraniajacym-sciany-naczyn-krwionosnych.html

30 Responses

  1. Witam!
    Czy ekstraktem z kasztanów można smarować bolące nogi z żylakami? Bardzo proszę o przepis na żel przeciw żylakom. U mnie w rodzinie często występuje ta przypadłość, więc może taki żel pomógłby moim bliskim. Ja jeszcze nie mam takich problemów, ale myślę, że to sprawa genetyczna więc w przyszłości pewnie mnie nie ominie.

      1. Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście poczekam na wpis o żelu kasztanowym tylko proszę o wskazówkę jaka ilośc ekstraktu będzie potrzebna. U mnie kasztany już pospadały z drzew i nie są już takie świeże i błyszczące. Nie wiem jak w innych regionach Polski ale u mnie (centrum) sezon kasztanowy dobiega końca. Proszę o wiadomośc jakie zrobic zapasy 🙂

  2. Śliczna pogoda za oknem, a ja czekam aż moje maleństwo się przebudzi. Może pójdziemy nazbierać kasztanów. Tylko, że dziecinka ma katar… Znowu mama gdzieś nie dopisała i przeziębienie już czeka u drzwi…
    Inez, piszesz, że kasztany na katar, ale pewnie nie dla maluszka ze względu na alkohol. Co polecisz w zamian?
    Trochę mi brakuje wzmianki o ewentualnej szkodliwości danego zioła/preparatu dla naszych milusińskich albo przyszłych mamuś. Tak, jestem jedną z tych osób co ciągle nie mają czasu i wolałabym mieć wszystko w jednym miejscu, haha. Chociaż szukajmy pozytywów – zgłębianie tematu może przynieść cenne wiadomości, których się nie spodziewamy 🙂
    XXX

    1. Tasiu, nie da rady: blog jest hobbystyczny, nie mam ambicji ani uprawnień do zalecania dawek. Escynę można podawać dzieciom, jest o tym w linku czytelnia medyczna – dawka połowę mniejsza niż dorosłym. NIE DOTYCZY to maluszków! Przypuszczam, że chodzi o dzieci powyżej 10 roku życia. Escyna nie jest polecana kobietom w ciąży, są przeciwskazania.

      1. Nie ma sprawy Inez. Jak już wspomniałam można sobie samemu doszukać. Już wystarczająco inspirujesz. wcale nie oczekuję od Ciebie wszechwiedzy. Poza tym dobrze samemu się wysilić, nie musisz wszystkiego za nas robić, hehe.

        Wczoraj nie udało mi się z kasztanami, może jeszcze dziś… zobaczymy. W dzieciństwie bardzo lubiłam ich gładką skórkę. Dzieci mogą robić z nimi cuda, o których dorosły nie ma pojęcia. Zabawki tego typu są super.

        PS. A my dalej walczymy z okropnym katarem u małej, biedna jest, szkoda mi jej. W ruch idzie cebula, mega sauny-inhalacje w łazience i olejki eteryczne.

  3. Tego mi brakowało!
    Zgłębiałam weekendowo Twoje stare posty. Zamarzyła mi się antywirusowa herbatka. Dumałam, czy ów kasztanowcowy intrakt zrobiłaś z pączków lub lipcowych owoców, czy też nada się na niego nieco świeżo nazbieranych kasztanów. I zanim zdążyłam zapytać, odpowiedziałaś w nowym poście. 😉 To się nazywa wyczucie!
    Uwielbiam twój blog. I od kilku lat też nałogowo robię różne dziwne octy. 🙂 Pozdrawiam i czekam na więcej jesiennych inspiracji!

  4. Inez, a czy jak suszysz dziką różę na herbatkę, to razem z pestkami i włoskami? Potem tylko zaparzasz susz i pijesz? A włoski nie przeszkadzają?
    Przy okazji dziękuję, że jesteś i to, że mnie tak inspirujesz.

    1. Nika, tak, razem. Później przez bombillę albo sitko. Wszystkie historie z suszeniem i utratami witaminy C skończyły się u mnie kupnem sypkiej witaminy syntetycznej i czasami dodaję ją do napojów. Ma też zastosowanie zewnętrzne, w tonikach (wzmacnia naczynka).

  5. Droga Inez, wykonalam ekstrakt i jest diabli gorzki..nie da sie tego spozywac 😉 probowalam ze slodka herbata i tez nie daje rady.. Czy to ja jestem malo odporna na takie smaki czy cos moglo pojsc nie tak? Jakie sa doswiadczenia innych z tym ekstraktem?

    1. Monia, to oczywiście jest najgorsza w smaku nalewka na świece (chociaż Patrycja mówi , że nie jest aż taka zła i czasem łyka samą) – nie jest jednak aż tak tragiczna. Dawka mała, dolej więcej płynu, soku lub naparu ziołowego (nie herbaty) i popijaj pamiętając o spektakularnym działaniu. To nic trudnego, trzymak kciuki 🙂

      1. No właśnie- paskudztwo to jest pierwszej klasy, ma poczucie drapania w gardle, Wy też? Dodałam miodu i wid C w proszku, nadal ble, a ja ganiam za domownikami z kieliszkami w dłoni mówiąc, że to dla ich dobra…;) Dziś nalewki żurawinowej dodałam, niech się przegryza. Dla kogo Nobla za wymyślenie strawnego smaku?

  6. Witaj.

    Sporo zostało mi białej zawiesiny. Taka sama ilość co wyciągu.

    Należy ją(zawiesinę) wyrzucić czy ma to jakieś zastosowanie?

  7. Świetny blog i cudowne przepisy!
    W tamtym roku z kasztanów zrobiłam kolię, alle w tym… zadziałam nimi od środka 😉
    Pozdrawiam cieplutko =}

  8. Chciałabym z nasion zrobić coś w stylu kremu do smarowania łydek z predyspozycją do żylaków. Czy taki macerat na bazie wódki lub spirytusu można później zagęścić woskiem pszczelim, czy to nie wyjdzie? A może macie przepis na macerat w oleju słonecznikowym?

    1. Jeśli chcesz to możesz sobie smarować nogi taką wódką lub dodaj wody, żeby nie było takie mocno wysuszające. terapię zewnętrzną łącz z wewnętrzną. Zagęszczanie tego produktu woskiem to zły pomysł – wosk utrudnia wchłanianie.

  9. Witaj Inez, jestem twoją stała czytelniczka i dzięki tobie zaczęłam robić różne „specyfiki” jak to mój mąż mówi. Przegapilam czas zbierania kwiatów kasztanowca a teraz sa tyko owoce kasztanowca. Ale piszesz że mają być rozdrobnione że skórką, czy to znaczy że te które są bez skórki te z których dzieci robią zabawki się nie nadają bo tylko takie mam i wlasnie chciałam je zalać spirytusem ale nie wiem czy mogę ich użyć? Czy one mają mniej dobroczynnych składników?

  10. jeszcze nie próbowałem ale podejrzewam ,iż gliceryna w płynie załatwiła by wysuszanie skóry ,gdybyśmy dodali do nalewki-zanim podaję przepis sam na sobie próbuję;-jestem w trakcie;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *