Ocalić przed kompostownikiem – liście selera

Uwielbiam liście selera. W mojej karierze ogrodniczej są punktem chwały numer jeden, przed podagrycznikiem i niecierpkiem pospolitym. Udają mi się co roku i  jestem zadowolona, bo uwielbiam ich smak i aromat. Korzeń selera jest poza moimi zainteresowaniami, jestem takim selerowym wywrotowcem. Mało kto przedkłada selerowe liście nad korzeń.

Październik i listopad to czas ogródkowych porządków i wykopywania selera z grządek – nie jest odporny na mrozy. Kompostowniki zazieleniły się natychmiast liśćmi selera, a korzeń trafił do spiżarni czy ziemnych kopców. A co niby można robić z tymi liśćmi? Czy mają wartość odżywczą?

Liście selera to bardzo wartościowy pokarm, bogaty w witaminy, sole mineralne – są nawet lekko słone w smaku, taka sól to samo zdrowie (w przeciwieństwie do soli z torebki). Stanowią bogate źródło flawonoidów, antyoksydantów, fitosteroli i furanokumaryn. Coraz częściej traktowane jako surowiec zielarski, ze względu na działanie przeciwzapalne w obrębie układu pokarmowego i venoprotekcyjne, czyli ochronne dla naczyń krwionośnych. Składniki aktywne liści selera uszczelniają naczynia krwionośne, uelastyczniają je i zapobiegają stanom zapalnym. Mają również działanie moczopędne i redukują poziom złego cholesterolu – idealny surowiec leczniczy dla osób z nadciśnieniem. Zawierają olejki eteryczne, z D-limonenem na czele. Ze względu na zawartość furanokumaryn stosowanie preparatów selerowych (nalewek, nasion selera) odradzane jest w czasie ciąży.(Źródło ) seler-z-mojego-ogrodka

Liście selera to super surowiec zielarski, stosowany m.in.przy nadciśnieniu.

Tematy „zioła na nadciśnienie”  i „oczyszczanie z toksyn” niezmiennie wzbudzają zainteresowanie. Wyliczanka surowców dostępnych w lesie i na łące nie zawsze spotyka się z dobrym odbiorem, bowiem na łąkę trzeba pójść, a rośliny rozpoznać. Proponuję  liście selera, smaczne, skuteczne i dostępne we własnym ogródku lub jesiennym kompostowniku sąsiada. Liście suszymy w przewiewnym miejscu, delikatnie rozdrabniamy, zamykamy w słojach. Przydadzą się do sporządzania ziołowych naparów i jako dodatek do potraw (dodajemy do gotowego dania).

Świeże liście i łodygi selera warto również zamrozić – to pyszny dodatek do sałatek, koktajli.  Wspomaga trawienie, polecany w kuracjach odchudzających. Zgodnie z danymi wwww.whfoods.org wartościowe składniki selera nie ulegają destrukcji w czasie gotowania na parze (do 10 minut). Ups! rzeczywiście, liście selera w kompoście to pomysł nietrafiony.

Dzisiejszy post mógłby mieć tytuł: Jak oszczędzać pieniądze? – statystyki pokazują, że to temat wzbudzający wielkie zainteresowanie. Rzeczywiście, po co kupować tabletki moczopędne i ochronne dla naczyń krwionośnych, skoro herbatka z liści działa takie cuda? Idąc tym tropem: każdy post na herbiness mógłby mieć taki tytuł, samodzielne pozyskiwanie, przetwarzanie surowców roślinnych to zdecydowanie oszczędność. Domowe kuracje ziołowe czy własnoręcznie wykonane kosmetyki to już konkretne kwoty.

Jest jednak coś ważniejszego – komforty życia. Budzić się codziennie z myślą o kolekcji tabletek, czy o aromatycznej herbacie, smacznej zupie, doprawionej ziołami? Leczyć się, czy modyfikować dietę i styl życia, dla unormowania zaburzeń metabolicznych, nie choroby? Jest tak wiele „chorób”, które można wyeliminować modyfikacją diety: odstawieniem trucizn i włączeniem zieleniny. Na dobry początek: liście selera.

Jeśli pomysł picia herbatki z liści selera brzmi dla Ciebie trochę dziwnie, zajrzyj do postu Herbatka Kuchenna – znajdziesz tam sporo ciekawych pomysłów.liść selera 1

9 Responses

  1. W mojej rodzinie suszone lub mrożone liście selera używa się do robienia zupy zwanej „białym żurem”. Nie wiem, czy zachowują się jakieś wartości odżywcze tych liści, ale zupa jest pyszna! Do litra wody należy wrzucić cebulę, marchew i 2 garście liście i gotować ok. pół godziny. W litrze maślanki rozprowadzić 3 kopiaste łyżki mąki tortowej i wlać do odcedzonego wywaru. Posolić do smaku i pogotować jeszcze parę minut. Podawać z tłuczonymi ziemniakami (do tych ziemniaków często dodajemy czosnek).

  2. Dziękuję serdecznie- jutro zajrzę na zagonek czy moje zapomniane niewyrosłe selery jeszcze mają całe liście – bo głupio teraz z latarką biegać 😉 serdecznie pozdrawiam i dziękuję za rozpalanie wyobraźni „kuchennej” 😉

  3. Kiedyś liście selera były dla mnie zbyt aromatyczne i dodawałam ich tylko do gotowania i pieczenia potraw. Teraz już je suszę i do słoja, a świeże do słoja z innymi dodatkami i zalewam octem. Po tygodniu piję pyszny ocet ziołowy, albo oxymel po zmieszaniu z miodem 🙂 Zmieniły mi się smaki 🙂 Próbuję zmienić też innym członkom rodziny, ale opornie to idzie 🙁 Pozdrawiam

  4. Cały seler u mnie się nie marnuje. Korzenie zjada tata (bo lubi panierowane i smażone) ewentualnie dodajemy do jarzynowych sałatek i zup itp. Liście mamy suszone na przyprawę do zup wszelakich, a całe ładne gałązki zamrożone nadają się do układania na dno naczynia do podgrzewania gołąbków (na dno seler, na wierzchu liście pora… albo na odwrót;-) – bardzo poprawiają smak )
    Chociaż przyznaję, że herbatki z selera jeszcze nie próbowałam.

  5. Drogie Panie.. dopiero się uczę jak wykorzystać całe warzywa do dań.. po przeczytaniu artykułu zamroziłam liście selera.. następnym razem osuszę jako przyprawę.. czy macie jakieś przepisy, do czego mogę użyć zamrożonych liści? 🙂 czy do zup mogę je stosować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *