10 ulubionych półproduktów – list do Mikołaja

Jesień minęła niepostrzeżenie. Nie zauważyłam nawet niedogodności ciemnej pory roku – długie wieczory i chłodne poranki spędzałam w pracowni, tworząc gamę ziołowych prezentów. Nadeszła zima. Zegar odlicza ostatnie godziny do Wigilii, a ja teraz piszę list do  św. Mikołaja.

Mikołaju!

Jestem nieco kapryśna w sprawie prezentów, nie lubię figurek porcelanowych, biżuterii, nie kupuję kosmetyków, a słodycze uważam za truciznę (oprócz prawdziwej czekolady). Masz ze mną spory kłopot i na pewno sam nie domyślisz się, co sprawi mi radość. Oto więc skromna lista prezentów:

1. Masło shea – przynajmniej kilogram. Pachnie orzechami, dobrze odżywia skórę ciała, a przede wszystkim jest idealną bazą do kremów i balsamów. Ma konsystencję twardego masła, zagęszcza kompozycje kosmetyczne. Dodaję do kremu i balsamu magnezowego, kremu z wąkrotką i moich rewelacyjnych mydełek.

2. Masło kakaowe -uwielbiam czekoladowy zapach i konsystencję tego masełka, jest moim ulubieńcem. Kawałeczek ma zawsze przy sobie i używam zamiast balsamu do ust. Dodaję masło kakaowe do kremów i mydeł – mydło z takim luksusowym dodatkiem to rarytas, uwielbiam tę konsystencję, przypominającą kostkę twardej czekolady, która topi się powoli pod wpływem ciepła dłoni. Masło będzie mi potrzebne do domowej czekolady, więc podaruj mi lepiej od razu większą ilość.

3.Tuzin butelek oliwy extra virgin – uwielbiam macerować zioła w oliwie. Jest trwała i zawiera dużo naturalnej witaminy E, dzięki czemu maceraty są bardziej stabilne. Oliwa to również podstawa moich mydeł, kastylijskich Mydeł z Lassu (mydło kastylijskie to takie o dużej zawartości oliwy)

4.Olej kokosowy – kilogram lub dwa, do mydełek, dla super piany.

5.Olej rycynowy – ten specjalista zapewni kremową konsystencję piany mydlanej, takie drobne bańki, jak ptasie mleczko. Pięknie wzbogaca również kremy, odżywki i maści.

6.Chlorek magnezu, sześciowodny czda – przyślij Mikołaju od razu kilka kilogramów. Wiesz chyba dobrze, że wymyślanie receptur magnezowej kuracji to moje hobby, mam krem, balsam i kilka innych wynalazków. Dodaję do kąpieli i konserwuję chlorkiem wodne ekstrakty ziołowe – to taka wszechstronna substancja.

7.Czystą do analiz potrzebuję też sodę kaustyczną, do wytwarzania mydełek. Wiem, mam pod dostatkiem popiołu drzewnego, mogłabym zrobić sama  ług, starodawnym sposobem – to zamiast tej sody podaruj mi dwie dodatkowe godziny o świcie, będzie czas na gotowanie popiołu.

8. Wosk pszczeli – mam już knot i naczynka, zrobię świeczki, takie prawdziwe, pachnące i jonizujące powietrze. Będą też świeczki – balsamy, a w nich wosk, masło shea i olejki eteryczne. To  takie luksusowe świece  do masażu. Brzmi dobrze, co nie? Wosk przydaje się również do zagęszczania kremów i maści, jest to naturalny emulgator (pomaga złączyć wodę z tłuszczem).

9. Lanolina bezwonna – emulgator, jak wosk, stosuję tam, gdzie do oleju dodaję wodę, alkohol czy oliwę magnezową. Lanolina znakomicie pielęgnuje usta, to doskonały dodatek do balsamu do ust.

10.Gliceryna roślinna – genialna do wykonania ekstraktów ziołowych, naturalna substancja nawilżająca. Już nie mogę się doczekać sezonu na pączki w glicerynie! Glicerynowe ekstrakty ziołowe dodaję do szamponu borowinowego. 5 litrów gliceryny to nie będzie za wiele.

Mikołaju, moje wymagania są skromne. Chcę tylko podstawowe półprodukty, to wręcz ascetyczny zestaw. Nie potrzebuję jednak niczego więcej, bo witaminy, mikroelementy, fitosterole, flawonoidy i olejki eteryczne mogę sobie pozyskać samodzielnie, z ogrodu, łąki i lasu. Rośliny dostarczą mi tysiące substancji aktywnych, których nie kupisz w żadnym sklepie.  Własne maceraty, ekstrakty glicerynowe, wywary, octy ziołowe – to dopiero jest wyzwanie i wielka przyjemność.

Mikołaju,  jestem taka  skromna? To dołóż jeszcze spirytus, bo to wspaniały ekstrahent.

Oto kilka migawek znad morza, tam właśnie pisałam list do Mikołaja.

list do mikołaja dziwnówlist do mikołaja (7)fala
list do mikołaja plaża3)
list do mikołaja ptaszki.

 

fala2

PS Mikołaju, jeszcze  hamak kieszonkowy,  który bez trudu zwinę  w mały pakiecik i zabiorę na leśne wycieczki. Rozwieszę sobie pod wiązami lub pośród olch nad zalewem i wygodnie odpocznę, kołysana szumem zieleni.

Ciekawi mnie, jakie Surowce Alchemiczne  znalazłyby się w Waszych listach do św. Mikołaja?

 

17 Responses

  1. Najpiękniejszy list do Mikołaja Inez,
    napisałabym taki sam, lub podobny,
    bo nie mam innych życzeń,
    Jesteś moją wielką inspiracją….
    jesień tego roku, dzięki Tobie była piękna!!!
    Wszystkiego dobrego na Świąteczny Czas,
    aby Mikołaj spełnił Twe życzenia 🙂
    pozdrawiam
    Irenka

  2. Świetnie to ogarnęłaś 🙂 Mój Mikołaj już mi częściowo przyniósł to, co chciałam: korzeń alkanny do barwienia mydła na fioletowo (wcześniej trzeba zrobić macerat), trochę kadzidła, bo podobno można za jego pomocą aromatyzować mydło i dwa olejki eteryczne – paczulowy i cytrynowy. Ale do Twojej listy również bym się dopisała 🙂

    Przy okazji doszłam do wniosku, że skoro wszystkie punkty z twojej listy znam, tzn. mam / miałam / chcę mieć, to nie jestem już chyba taka całkiem początkująca czarownica. Dużo mi jeszcze brakuje, ale warunki początkowe do dalszych eksperymentów są. Aha, kota też mam 😀

  3. To ja mam z tej listy tylko chlorek magnezu (mi jakoś nie służy) chyba 0,5kg i „kawałek” masła kawowego :-), aaa… Tego nie ma na liście. Mikołaj

  4. nie posiadam tylko chlorku magnezu oraz lanoliny 😀 resztę mam jednak nie aż w kilogramowych ilościach 😀
    oliwa z oliwek i mi by się przydała w niebagatelnych ilościach 😀 a do tego ten spirytus…5 literek powinno wystarczyć 😀
    ja do tej listy dorzuciłabym jeszcze czek na 1000pln do sklepu zielony klub albo e-naturalne 😀

  5. Drogi Mikołaju, jako bierna naśladowczyni podpisuję się dwoma rękoma pod listem Inez.
    A moje zamarzenie jest takie: sklepik na rogu – z takimi półproduktami … Większość tych produktów wyczerpuje się nadzwyczaj szybko (szczególnie ekstrahent niknie błyskawicznie), a z niektórymi nie miałam jeszcze do czynienia – masło shea, lanolina bezwodna. Lecz wszystko to jest niezbędne – tak jak kiedyś mydło, balsam czy szampon 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *