Chatka Czarów i plany na 2015 rok

Ta dam! fanfary, oklaski! Oto ona! Panie, Panowie, przedstawiam cud sezonu: Chatkę Czarów. Pod niebotyczną wigilijną choinką znalazłam taki właśnie prezent: nową, piękną, przytulną, szałową pracownię do moich zioło-wyczynów.  Pakuję surowce, galeny i kota w teczkę. Przeprowadzka 🙂

Belki świerkowe, sosnowe deski, kamień i stuletnia cegła – z takich materiałów powstał leśny domek. Wielkie, szklane drzwi prosto w stronę słońca zapewnią mi dobre warunki do fotografowania. Zapach lasu na zewnątrz, zapach drewna w środku. Ściany czekają na drewniane półki i szafki, na półkach staną słoje z ziołami. Na środku  stół, przy którym będziemy pić ziołowe herbatki i zajadać placki z pokrzywą, kiedy przyjedziecie do mnie wiosną na wspólne zbiory.

A nocą, kiedy las jest najciemniejszy, gorące światło w oknie wibruje jak drugie słońce – widok dosłownie jak z bajki. Wiedziałam już od dziecka, że taka kariera jest mi pisana: Jaś i Małgosia (tralalala my jesteśmy dziećmi drwala) zobaczyli w ciemnym lesie światełko w chatce, a ja od razu wiedziałam, że ta chatka musi być moja!

chatka image

 Podmurówka z kamienia, wiekowe cegły gliniane, świerkowe bele i ściany z drewna. Dach kryty gontem.

chatka kot w teczce

Kot szykuje się do przeprowadzki.chatka czarów
Piękne detale ozdobne, potęgują aurę tajemnicy. Na belkach widać ślady obróbki – to chatka hand made.
chatka orzeł
przeprowadzka1Wnętrze w jasnej tonacji świerkowego drewna, dobre tło dla moich skarbów.

W chatce czarów jest miejsce na szafę ze słojami, liczne półki i półeczki na ekstrakty, susz i maceraty. Przy oknie ekwipunek do destylacji. Wygodna lada, przy której pomieści się kilka osób – od wiosny zaczynamy Herbi-warsztaty: rośliny jadalne, lecznicze i kosmetyczne, czyli wszystko, co pokazuję na blogu. Będziemy razem zbierać zioła, macerować, destylować, kręcić, mieszać i robić ziołowe mydełka.

Moje plany na 2015 rok

-kontynuacja projektu 1000 roślin – wielkie podziękowania dla Gosi Miastożery, Agi Aga Radzi, Małgosi Ziołowa Wyspa, Gosi Trochę inna cukierka, Olutka Ola domowa – za harmonijną i owocną pracę w zespole redakcyjnym.  Wielkie ukłony w stronę Poszukiwaczy Roślin – licznej grupy entuzjastów, zgromadzonych na fb.

-inspirowanie zieloną radością nowych czytelników: w roku 2015 rozpoczynamy cykl wydarzeń Cała Polska Widzi…., co miesiąc inną roślinę. Kto do grudnia „zobaczy” (rozpozna + pozyska) 12 roślin, będzie miał prawo do tytułu Poszukiwacz Roślin. Kto wie, może zaprojektujemy jakieś medale 🙂 Rośliną stycznia jest sosna, ogłaszam rozpoczęcie akcji Cała Polska Widzi Szyszki .

cykl wydarzeń na 2015(mogą ulec zmianie)

  • styczeń – sosna/szyszki
  • luty – brzoza
  • marzec – forsycja
  • kwiecień – kwiaty i pączki jabłoni
  • maj – bluszczyk kurdybanek
  • czerwiec – wiązówka błotna
  • lipiec – wierzbówka kiprzyca
  • sierpień – ?
  • wrzesień – kasztany
  • październik – ?
  • listopad – ?
  • grudzień – ?

Obchody miesiąca rośliny polegają na zamieszczaniu postów tematycznych na blogach i w mediach społecznościowych. Będą nawet koszulki i bluzy z roślinami – już za ok. 10 dni premiera sosnowej bluzy sportowej  z szyszkami.

– Lista tematów do poruszenia na blogu: to zadanie dla Was, napiszcie proszę, o jakich roślinach chcielibyście przeczytać (takich samodzielnie zbieranych). Listę otwierają:

  • sałata kompasowa
  • siedmiopalecznik błotny

– W tym roku zaplanowane są  trzy spotkania Poszukiwaczy Roślin – II Zlot Zielarski – zarezerwujcie sobie już termin (weekend po Bożym Ciele 5-7 czerwca) i przygotujcie mentalnie do podróży. Zlot potrwa 2-3 dni, w miejscu turystycznie atrakcyjnym – można przyjechać z rodzinami. Osoby zainteresowane pomocą przy organizacji proszę o kontakt priv inezrogozinska@gmail , a chęć udziału w zlocie można wyrazić w entuzjastycznym komentarzu, np, Hura!/Bosko!/Cieszę się ogromnie! itp. Spotykamy się również w grupach lokalnych, podczas  wiosennej i jesiennej edycji Cała Polska Widzi Zioła – termin zostanie wyznaczony.

– Na koniec rewolucja: zdecydowałam się na otwarcie Herbi sklepu z półproduktami: zmęczyło mnie kupowanie surowców w wielu miejscach, wyszukiwanie i porównywanie ofert – w Herbi sklepie będzie wszystko, co dla moich eksperymentów potrzebne, do tego w super cenach. Wstępna lista opisana w poście List do Mikołaja, będą też olejki eteryczne .

Podsumowania blogowego roku 2014 dostępne TUTAJ.

44 Responses

  1. Zgodnie z wyrażonym zapotrzebowaniem, wydaję stosowny okrzyk: Bosko!! Hurra!!! Hip hip!! 😉 Mam nadzieję, że może uda mi się dotrzeć na zlot? 🙂 Chciałabym 🙂

          1. Zdecydowanie WROTYCZ -najlepszy sierpniowy (zdaje się Twój ulubiony).
            Bardzo optymistyczny początek roku, cieszę się z Tobą! Powodzenia!

  2. HIP HIP HURA!!! Rewelacja! Marzenia się spełniają!!! Herbi+sklep = super, wiem gdzie zostawię majątek :))
    A nowa pracownia – przecudna chatka w czarodziejskim lesie: musiałaś być baaaardzo grzeczna dla Mikołaja!
    „O Puszczy Goleniowska – Ty jesteś jak zdrowie,
    Ile cię cenić trzeba ten tylko się dowie,
    kto wśród drzew Twych mieszka…
    Dziś i ja cię podziwiam gdyż posty Inez ciągle czytam ;)”
    Pozdrawiam słonecznie, się nie mogę doczekać spotkań, zlotów, warsztatów… a miałaś odpoczywać…,

  3. Chatka cudna, gratuluję . Nie wiem czy dołączę do zlotów osobiście, duchem z pewnością. Zaczęłam już rok 2015 od zbierania pączków sosny do suszenia czyli już jestem duchem w planach:):) Zrobię herbatkę i wypije za zdrowie fascynatów. Na suche szyszki nie mam pomysłu teraz. Może się cos urodzi w międzyczasie, do konca miesiąca jeszcze trochę a do lasu kilka metrów. Pozdrawiam

  4. Super!!! Pięknie wygląda, drewno to drewno, miło działać w jego otoczeniu. A tak w ogóle to dziękuję Ci, bo swoim blogiem / cały przeczytałam w dwa dni :)/ przypomniałaś mi o mojej zielarskiej fascynacji sprzed paru lat i poczułam, że pora wrócić do tego. Przypomniałam sobie, jak lubiłam robić kremy w studium kosmetycznym na chemii kosmetycznej….stare dzieje, ale tak teraz, na własne potrzeby. Ruszyłam też w teren, zbieram i cieszę się, bo potrzeba mi ruchu na świeżym powietrzu. Pozdrawiam, Ewa 🙂

  5. WOW! No to 2015 z grubej rury zaczynasz Inez 🙂 Super i tak trzymać! Mieć pasję i z niej żyć nie skupiając się na przyziemnych pierdołach- tego Ci życzę 🙂

  6. Hippip Hura wspaniale..:))) jeżeli mi się uda dotrę na zlot…teraz tzn do czerwca mam trochę inny azymut…Inez jesteś wspaniałym przykładem jak realizowac marzenia i pasje…:)Możesz cos więcej opisać o tym rozpoznawaniu 12 ziół?

  7. Dech zapiera ,,,szałowa chatka ..marzeniem moim jest uczestniczyc w zlocie -kiedyś ..z przyczyn osobistych nie moge sie okreslic na tak 🙁 az mnie skreca ..ale duchem i wirtualnie porusze iskry pod paleniskiem i pogłaszcze kotka na odleglosc, by dać to ciepło ktore otrzymałam od Ciebie @Inez gdy stanełabm bezradna przed zachwianym horyzontem …pewnego dnia.Zycie moje obrociło sie o 360 stopni .

    To na Herbiness i u Ciebie znalazłam nowy sens w zyciu ; zahłysnełam sie i dzielnie złapałam swiezy oddech pod czeremchą szkubiac stokrotki nastawiajac octy a…zaczelo sie od bluszczyka kurdybanka .Chwilo trwaj,dziekuje Ci Inez i zycze by dobro ktore siejesz dało taki plon jak oczekujesz ..:) Jestes boska hurrra.Super ,ekstra CZarodziejka 🙂

  8. Hura!/Bosko!/Cieszę się ogromnie!Plany zapowiadają się niesamowicie!
    Jeśli nie będzie takiej zadymki jak dziś, to chyba jutro pójdę szukać
    sosny 😉 Na drugi zlot zielarski cieszyłam się już od zeszłego lata,
    mam nadzieję, że mi nie wyskoczy żadna katastrofa, bo nic poniżej mnie
    nie zatrzyma :-)No i chatka jest cudna, bardzo chcę ją zobaczyć na żywo! Na czym będą polegały Herbi-warsztaty?

    1. Komandosko, o Herbi warsztatach napiszę, jak dopracuję temat. Będą się odbywać cały prawie sezon – zapraszam! Zlot niekoniecznie u mnie, wiesz, to Puszcza Goleniowska i nie jestem pewna, czy taka lokalizacja ogólnopolskiego zlotu jest realna – być może okolice centrum Polski będą lepsze. Jest jeszcze dużo czasu na ustalanie szczegółów. Cieszę się na spotkanie! A może szyszkę z koronki byś zrobiła?

      1. Koronkowe szyszki? Tego jeszcze nie było!
        Zastanawiam się tylko dlaczego o forsycji będzie dopiero w Marcu..? 😉
        No i pytanie, czy takie urwane przed świętami, jak jeszcze ciepło było, i rozkwitające w wazonie będą miały swoje właściwości?
        A za oknem dalej zawierucha…

  9. Chatka jest przepiękna, muszę sobie kiedyś taką wyczarować! :)zawracam Ci głowę, mimo że masz mnóstwo planów na ten rok i pewnie niewiele czasu, może rzucisz okiem na mój ocet – a właściwie na galaretę, która się na nim wytworzyła. Zaraziłaś mnie potrzebą tworzenia własnego octu, mój pierwszy raz był fascynujący :)a na wierzchu powstała taka galareta. Ocet przecedziłam, część ubogaciłam ziółkami i kwiatkami na Wodę Królowej Węgier, część szałwią i pokrzywą na płukanki do włosów – i po paru dniach znowu powstała na powierzchni taka gruba galareta. Pachnie wszystko pięknie, więc przypuszczam, że to dobry znak, ale na wszelki wypadek pytam ekspertki. Galaretka jest na zdjęciu różowa od płatków róż i lawendy, ale w innych octach była biała. Czy mój ocet jest mimo to ok? pozdrowienia i dużo szczęścia w realizacji planów noworocznych!:)

  10. Uwielbiam Twoją stronę i gratuluję prawdziwej chatki czarownicy! Dopiero rozpoczynam moją przygodę z naturą, dlatego Twój blog jest dla mnie wielką inspiracją i kopalnią wiedzy.

  11. Jestem zachwycona blogiem,sama mieszkam w drewnianej chatce,uczę sie zbierać zioła i czarowac z nich cuda,ale to dopiero początek.Chętnie nawiążę kontakty z takimi prawdziwymi zielarkami jak Wy.

      1. Nie wiem czy dobrze wyczytałam?Czyżby twoja czarowna chatka stała w puszczy Goleniowskiej?Pytam bo ja mieszkam rzut beretem od puszczy. to byłaby jeszcze większa frajda ,że tak blisko mnie mieszkasz.Pozdrawiam i dzięki za tą pasję ,którą mnie zaraziłaś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *