Krem modrzewiowy. Dla skóry z problemami.

Niedziela w wersji slow. Podziwiamy falowanie traw. Firletki poszarpane malują obrazy aż po linię horyzontu. Żurawie. Rzeka. Ścieżki wydeptane przez bobra. Arcydzięgle już przystrojone kulami.

Anja i ja, wędrujemy. Podziwiamy. Zdobywamy. Nasz cel to cieszyć się łąką, chmurami i wiatrem, a torby napełnić roślinami jadalnymi i takimi, które pomogą małej dziewczynce z atopowym zapaleniem skóry. Rwiemy liście żywokostu, żmijowca, farbownik, wykę, liście trędownika oskrzydlonego, pięciornik srebrny, przetacznik leśny, krwawnik, babkę, wrotycz,  szyszki i młode pędy modrzewia i inne rośliny: czerwiec jest dla nas hojny. To, co dla przechodnia jest tylko zielenią, pozyskujemy jako trójterpeny, flawonoidy, alantoinę. Znamy siłę drzemiącą w zieleni.

Chatka Czarów chroni nas przed delikatnym deszczykiem. Gotujemy, kroimy, smażymy. Głód szybko zaspokojony, jak pysznie. W kotle powstaje esencja ziołowa, zakonserwowana chlorkiem magnezu 20%: do kąpieli, toników i kremów.

Jest pasja, magia i radość w tych naszych działaniach. Całkiem inny wymiar życia. Rytmu nie dyktuje nam miasto. Pracujemy, bo chcemy. Odpoczywamy, gdy jesteśmy zmęczone. Powstają skarby. I mijające godziny też są skarbem. To będą dobre wspomnienia.

„Dawno nie chodziłam tak beztrosko po łąkach. W Szwecji mamy tylko lasy i kamienie.”-komentuje Anja.

Warsztaty w Chatce Czarów – zapraszam do mojego lasu. Podczas wakacji będę organizować weekendowe spotkania, a informacje znajdziesz dziale Warsztaty. Będziemy wspólnie rozpoznawać, pozyskiwać rośliny i uczyć się praktycznych zastosowań: kulinarnych, leczniczych i kosmetycznych. W leśnej pracowni wykonamy preparaty ziołowe – do dyspozycji uczestników wysokiej klasy półprodukty kosmetyczne (oleje, masła, olejki eteryczne, destylaty, octy). Każdy uczestnik zabiera wykonane przez siebie preparaty: mydła, kremy, maści, ekstrakty itp. Każdy odchodzi z potężnym bagażem nowych doświadczeń i wiedzy, która do głowy wchodzi sama.

Anja i ja – nasze zdobycze

Punkt numer jeden na naszej liście niedzielnych skarbów to młode pędy i szyszki modrzewia, najbardziej wartościowe te czerwone. Modrzew zawiera taksyfolinę, inaczej dihydrokwercytyę, czyli najsilniejszy roślinny antyoksydan. (Antyoksydant = przeciwutleniacz, utrzymuje komórki ciała w dobrej kondycji, przeciwdziała starzeniu). W surowcu obecna jest także żywica modrzewiowa, stosowana w preparatach kosmetycznych dla wrażliwej skóry, również wokół oczu.

Modrzew jest moim idolem już od kilku tygodni, skasyfikowany jako eliksir młodości, do kremów pielęgnacyjnych. Ma również zastosowanie przy atopowym zapaleniu skóry.

Modrzew stosować można w kremach i maściach, a także wewnętrznie – od dżemu z szyszek, po nalewkę modrzewiową.

Modrzew – ekstrakcja składników aktywnych

Bogactwo składników aktywnych – część rozpuszcza się w wodzie, część w oleju, reszta w alkoholu. Robimy więc klasyczny „bigos ziołowy”, znany z postu o kwiatostanach kasztanowca.

  • Rozdrobnij szyszki i młode pędy. Umieść w garnku.
  • Zalej 300 ml oleju, 150ml wody i 150ml spirytusu.
  • Podgrzej do 35-40 stopni, mieszaj, zostaw na godzinę.
  • Przecedź, rozdziej fazę olejową od wodnej. Zlej do butelek.
  • Fusy zalej ponownie wodą, podgrzej, przecedź i zlej do butelki. Zakonserwuj, np. konserwantem z atestem ecocert.

*polecam olej migdałowy, jest bardzo łagodny i dobrze tolerowany dla skóry atopowej, będzie też się świetnie spisywał w kremie pod oczy.

Lekki krem modrzewiowy

Proponuję lekki krem modrzewiowy do skóry delikatnej i z problemami – szybko się wchłania, zmiękcza, leczy i zostawia skórę jedwabiście delikatną.

F a z a   w o d n a

zmieszaj:

  • 35g wodnego wyciągu z modrzewia z konserwantem ecocert,
  • 15 g wodnego wyciągu z roślin dobrych dla skóry konserwowanego chlorkiem magnezu 20%,
  • 15g wodno-etanolowego wyciągu z modrzewia
  • dodaj 3g ksylitolu, zmieszaj
  • dodaj 0.5 g gumy ksantanowej – oprósz powierzchnię płynu, po 5 minutach zmiksuj (powstanie delikatny żel)

F a z a   o l e j o w a

  • rozpuść w kąpieli wodnej 3g alkoholu cetyloweto, 1g wosku pszczelego, 2g masła shea, przestudź lekko
  • dodawaj małymi porcjami 13g olejowego wyciągu z modrzewia (nie chcemy narażać preparatu na wysoką temperaturę).

Ł ą c z e n i e

Wlej cienką strużką fazę olejową do fazy wodnej. Miksuj. Możesz dodać olejek eteryczny, np. cedrowy.

Trwałość kremu 3 miesiące. Przechowuj w chłodnym miejscu.

 

One Response

  1. Niedziela w wersji soppy and soggy. Podziwiam strugi wody 🙂 Deszczowe chmury po horyzont – dzień za dniem. Moje kalosze i ja. Szczęśliwe, ze w końcu mokro. Parasol też. Gdzieś, kiedyś nazbieramy ziół – obiecuję to mojemu koszyczkowi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *