Poza kadrem. O warsztatach.

Szelest traw po pas . Zapach skoszonej łąki. Parne powietrze nad rzeką. Woskowany dotyk dziurawca i szorstki dotyk żmijowca. Mina po polizaniu dłoni, która rwała piołun. Radość na widok suto zastawionego stołu. Śpiew kosa. Smak placków z zieleniną. Zapach talerzy z lepiężnika różowego.

Czerwcowe życie poza kadrem: spotkanie w Chatce Czarów, warsztaty ziołowe. Mój Wielki Plan pokazania pasji. O tym, że  można iść 100 metrów i przeżyć masę wzruszeń: bo zakwitła marchewka. Bo przekwitła robinia. Bo świerzbnicę widać wśród traw. O tym, jak częstować można się tym, co nas otacza. I o tym, jak darom tym nadać można praktyczny wymiar.

Pasja przyciąga pasjonatów. To fakt. Jak inaczej nazwać można kogoś, kto wyrusza w podróż ponad 500km, z miłości do roślinności? Oczy błyszczą pasją również moim leśnym sąsiadom: w Chatce poznałam już kilka osób z Puszczy Goleniowskiej.

Dzień pierwszy. Wyprawa. Uwielbiam ten punkt programu. Horyzont, rzeka, żurawie i trawy. Uczymy się rozpoznawać dziką marchew – to przecież roślina z rodziny selerowatych i dla wielu osób rozpoznanie stanowi poważny problem. Zdjęcia nie pokazują wiele, najważniejsze jest poza kadrem: dotyk, zapach, przestrzenny układ liści.

Końska mucha, jak tresowana, gryzie mnie w rękę w odpowiednim momencie – niedaleko stanowiska trędownika. Mogę zademonstrować  działanie trędownikowego soku:  nacieram ukąszenie  i po kłopocie, odczyn alergiczny i swędzenie znikają w kilka minut.

Odkrywamy stanowisko kukułki (storczykowate), podziwiamy milion arcydzięgli nadbrzeżnych, zbieramy szorstkolistne do preparatów leczniczych i dla urody. Uczymy się różnicy między pięciornikiem srebrnym (Potentilla argentea) a srebrnikiem (Potentilla anserina,  czyli pięciornikiem gęsim). Oba pięciorniki są dla nas równie cenne.

 warsztaty trawa (6)Nadja opowiada nam o kupkówce – trawie o działaniu jak młody jęczmień (poprawia przemianę materii). Na kolejnym zdjęciu Nadja wykonuje alchemiczny preparat ziołowy – odpowiednia osoba na właściwym miejscu: wielbicielka ludzi, zwierząt i roślin, właścicielka sklepu zielarskiego Stara Zielarnia w Szczecinie. Każda sobota to dla niej dzień ziołowego szkolenia, nauki pobiera m.in. u dr. Różańskiego. Mówi:”Mam ciągły niedosyt wiedzy. Chcę wiedzieć o ziołach więcej i więcej, żeby jak najlepiej doradzać moim klientom”.

 warsztaty Nadia gotuje4)

warsztaty stolik(5)

Powrót. Magia stołu zastawionego królewską zastawą, sztućce mają trzonki z drzewa różanego. Na talerzach uczta. Magiczny Kucharz uratował nas – po wyczerpujących zbiorach roślin leczniczych i jadalnych potrzebne nam było doładowanie energetyczne. Po posiłku przystępujemy do dalszych prac: ekstrakt olejowy (jeden medyczny, drugi urodowy), ekstrakt wodny z wielkiej masy ziół (10 kg ziół na 30 litrów wody), kiszenie liści wierzbówki kiprzycy, ocet ziołowy i destylacja liści lepiężnika.

Idealne recenzje: uśmiechy i blask oczu. Pytanie: „kiedy następne spotkanie?”.

Mydła z Lassu. Dorota się tak wczuła w rolę, że zamiast 0,5 kg wykonała 2,5 kg mydła (z maceratem modrzewiowym).

Dzika Kosmetyka. Maść choinkowa na czoła i od razu myśli się jaśniej. Wszak ona „rozum utracony przywraca„. Herbimag z choinką i kasztanowcem. Krem dla pięknych nóg (przeciw żylakom i pajączkom). Do pary chłodzący body scrub o zapachu mięty i may chang (wzbudził sensację). Bardziej spodobał się jednak mój ulubieniec: krem czeremchowo borowinowy z Q10, olejem z dzikiej róży i sandałowcem.

Kolejne edycje warsztatów 11/12 lipca i 18/19 lipca. W programie:

sobota – robimy herbi-szampon
pozyskanie ziół na ekstrakt glicerynowy (wyprawa ok 3 godziny )wykonanie:
ekstraktu glicerynowego z ziół dobrych dla włosów (pół litra dla każdego)
destylatu borowinowego z kwasem cynamonowym (po litrze dla każdego)
ekstraktu z orzechów (po 2 litry  )
ekstraktu mlekowego (po 300ml)
ekstraktu etanolowego (po 100ml)
ekstraktu wodnego z chlorkiem magnezu (po 1 litrze)
gotowego herbi-szamponu (litr gotowego szamponu dla każdego)
w czasie warsztatów wykonamy też proste dania z dzikich roślin
prezentacja multimedialna co jeszcze można zrobić z surowców szamponowych
ognisko
zaczynamy o 10.00 skończymy wieczorem,
uczestnicy zabierają ze sobą wszystkie wykonane cuda, cena 300zł/osoba

drugiego dnia

9.00-12.00 dzika kosmetyka – kremy 3 godz 150zł: każdy wykona dla siebie krem choinkowy 100ml, krem magnezowy herbimag 180ml, tonik borowinowy z czeremchą 200ml, krem Q10 z czeremchą i sandałowcem 100ml, body scrub chłodzący (ten o zapachu mięty i may chang) 180ml.
13.00-16.00 warsztaty mydlane 3 godz 150zł – samodzielne wykonanie Mydła z Lassu, z najlepszych produktów i maceratów ziołowych, każdy zabiera po 0,5 kg własnoręcznie wykonanego mydła

Uwaga: Dla osób, które zapiszą się na 3 warsztaty (sobota + niedziela):

  • upominki o wartości 50zł
  • wyżywienie: sobota kolacja, niedziela śniadanie i obiad

Nocleg. Jest możliwość rozstawienia namiotu obok Chatki Czarów – warunki biwakowe. Oferuję również 2 miejsca do spania w domku z sianem i 3 koje na jachcie: dziobowa i dwie boczne. W odległości do 1.5- 2 km od Chatki Czarów miejsca noclegowe: pływalnia Fala, dom noclegowy Ikar, hotel-restauracja  z własnym SPA Willa Park.

Grupy 6-8 osób. Zapisy na adres mailowy  inezrogozinska@gmail.com

 

warsztaty  wierzbówka kiprzyca(2) warsztaty śliczny ocet warsztaty u  żmijowca (12)

 

One Response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *