Herbicraft – ekstrakt glicerynowy do kosmetyków

00.00 stoper start, zaczynam eksplorować przedmieście. Wyposażenie: koszyk, nożyk, aparat i 1000 punktów entuzjazmu. Misja: zdobyć rośliny niezbędne do wykonania ziołowego ekstraktu glicerynowego. Kto ma taki ekstrakt, może komponować herbi szampon i herbi kremy.

03.56 widzę pierwsze skarby: kwiaty marchwi jak anteny satelitarne, ustawiły się równo do słońca. Zbieram: to surowiec roślinny do kremów i szamponu, odmładza. 10 punktów mocy na moje konto.

05.34 młody wrotycz: rwę podwójną porcję. Liście wrotyczu pachną intensywnie, już sobie wyobrażam bajeczny zapach mojego ekstraktu glicerynowego. Olejek wrotyczowy ma działanie grzybobójcze i bakteriobójcze, unicestwi więc wszelkie patogeny skryte w mieszkach włosowych i zakamarkach skóry.

08.13 mam wielkie szczęście, znajduję pole lepiężnika różowego. Taki lepiężnik to super składnik ekstraktu, ma działanie lecznicze dla skóry atopowej i skłonnej do podrażnień. Olejek z liści lepiężnika łagodzi ranki, dezynfekuje i przyspiesza gojenie. Robię dużo hałasu, by zombiaczki (krasnale) wiedziały o mojej obecności – lubią drzemać pod parasolami z liści lepiężnika, nie chciałabym wejść na któregoś z nich, to niebezpieczne.

herbi lepiężnik

09.00 bonus – czarne porzeczki. Zajadam porcję witamin – bo 90% urody to dieta.

09.46 liście brzozy to dobry łup, cenny składnik. Mam już 40 punktów mocy.

11.13 gromadzę większą ilość kwiatów krwawnika. Azuleny zawarte w tych pięknych kwiatkach hamują nadmierne wydzielanie sebum, będą cennym składnikiem szamponu dla włosów przetłuszczających się.

12.34 pędy łopianu z młodymi owocami – ziele łopianu podobnie jak korzeń, ma działanie przeciwłojotokowe, przeciwzapalne i odżywcze – idealnie do mojego ekstraktu. Poziom mocy skacze na 60

herbi łopian

14.12 Królowa łąki czyli wiązówka błotna – moja ulubienica lata, wino z kwiatów wiązówki to mój hicior. Zbieram kwiaty wiązówki, zawiera salicylany – otwiera i dezynfekuje pory i mieszki włosowe, działa przeciwzapalnie. Różne choroby skóry głowy strzeżcie się – wiązówka nadchodzi. Jeśli nie potrafisz znaleźć wiązówki błotnej, zastąp ją liśćmi maliny lub wierzby, to również surowce salicylowe.

herbi wiązówka

15.55 tojeść pospolita trafia do koszyka. Roślina ma zastosowanie w terapii chorób skórnych na tle agresji immunologicznej, działa łagodząco. W towarzystwie lepiężnika i wrotyczu tojeść będzie działać bardziej skutecznie.

17.32 łąka częstuje mnie wierzbownicą – rewelacja. Wierzbownica zawiera substancje hamujące wypadanie włosów na tle androgenowym (łysienie typu męskiego). Idealnie sprawdza się w szamponie, można stosować zamiennie z wierzbówką kiprzycą lub niecierpkiem.

22.12 farbownik, żmijowiec i młode liście żywokostu wędrują do koszyka, mam 100 punktów mocy i jeszcze bonus – pyszny posiłek z kwiatów i pączków wiesiołka. Ziele wiesiołka to również cenny surowiec kosmetyczny, estrogenny, do zastosowania w kremach dla cery dojrzałej -najlepiej w duecie z czerwoną koniczyną.

26.56 kilka okazów uczepu trójlistkowego, roślina ma wielką sławę jako remedium na swędzenie skóry. Kąpiele uczepowe z magnezem mają wiele dobrych recenzji – wpływają pozytywnie na stan skóry i nerwy.

32.14 co za miejsce – jeszcze więcej uczepu, podbiał, milion marchewek z kwiatami i nasionami, czyściec, kwitnąca mydlnica, piołun, sadziec konopiasty…..rwałabym wszystko, jednak koszyk już prawie pełen. Zbieram tylko listki, odrzucam łodygi. Po kilku minutach na łące mam 150 punków mocy, kosz i kieszenie pełne skarbów.

43.15 BANG Kto choć trochę zna skarby fitoterapii, kojarzy magiczną nazwę wąkrotka – to zioło o działaniu regeneracyjnym na skórę, stymuluje syntezę kolagenu. Do zastosowań w kremach do twarzy i maściach leczniczych typu herbimag. Łał, 100 punków mocy trafia na moje konto, cieszę się jak dziecko z tego odkrycia – wąkrotka na skraju miasta.

herbi wąkrotka

herbi wąkrotka  w dłoni

48.34 nie mam już miejska na zioła, ale jak minąć rumianek bezpromieniowy? Rumianek w łagodnym szamponie to trafiony  pomysł .

51.34 nie mogę przejść bez słowa obok dorodnego chrzanu – zbieram liście do celów kulinarnych i do ekstraktu, chrzan i szczaw w produktach kosmetycznych działają aseptycznie i wybielająco.

herbi fioletowa

55.24 dzięgiel leśny. Muszę go mieć.

o1.02.34 ratuję przed kosą wierzbówkę kiprzycę – liście na iwan czaj, a kwiaty do ekstraktu (hamują wypadanie włosów)

herbi wykoszone

01.08.52 czas na regenerację – sto tysięcy dojrzałych malin uśmiecha się do mnie.

01.25.41 BANG – kilka dorodnych korzeni jukki na mojej ścieżce – ktoś chyba wykopał jukkę specjalnie dla mnie, to idealne źródło saponin do kosmetyków. Przechodzę do następnego etapu gry herbicraft.

 

Ekstrakt glicerynowy: 1000g gliceryny, 200g wody, 200g spirytusu

Pokrój zioła, zalej spirytusem, wymieszaj. Połącz glicerynę z wodą i zagrzej do temp. 40 stopni, wlej do ziół. Odstaw w ciepłe miejsce na 14 dni – można postawić na słońcu, szczelnie zakryte przed światłem. Przecedź, zlej do butelek i stosuj do herbi kosmetyków, na przykład do szamponu.

Czy wiesz, że:

szczyt gracji to krasnal (dzik) wyjadający maliny z krzaczka

jeśli masz kłopot z rozpoznaniem dzikich roślin kosmetycznych, zapraszam na warsztaty Dzika kosmetyka w Chatce Czarów: wyprawa po zioła, wykonanie ekstraktu glicerynowego i innych, a także gotowego szamponu ziołowego, kremów i mydeł. Kontakt inezrogozinska@gmail.com

wąkrotka na Łuskiewniku LINK

jeszcze więcej wąkrotki – działanie adaptogenne LINK

 

 

 

 

 

13 Responses

  1. Kochana, zdecydowanie musisz zainwestować w większy koszyk. Ta mizerota uwieczniona na zdjęciu nijak nie podoła bogactwu łąk otaczających przedmieścia G.:-)))

  2. Czy można zrobić sobie herbatkę z kwiatów wierzbówki kiprzycy? I czy kwiaty niecierpka drobnokwiatowego są jadalne, bo zbierając nasiona dostrzegłam ich urodę i naszła mnie ochota na budyń waniliowy z nimi.

    1. Tak są jadalne. Jednak niecierpka himalajskiego dużo lepsze.a najlepsze nasiona!
      można herbatkę z kwiatów wierzbówki, nie zbieraj jednak tych rurek – czyli przekwitniętych kwiatów, bo zrobi się z nich puch w czasie suszenia. Puchatej herbaty nikt nie chce pić 🙁

  3. Droga Inez bardzo proszę o poradę. Idąc za twoim przykładem octomanii nastawiłam dwa octy. Z jabłek i pomidorów. Skończyły się bąbelki=skończyły fermentować po kilku dniach od nastawienia. Powinnam je wtedy przecedzić by pozbyć się cząstek jabłek i miazgi pomidorów? Bo nie zrobiłam tego 🙁 Nad owocami wytworzyła się matka octowa. Nad jabłkami piękna i gruba, glutowata. Nad pomidorami cieńka, glutowata, trochę podejrzana, ale nie włochata więc to raczej nie pleśń…
    Zdjęłam matkę z jabłek i schowałam w pojemniczku do lodówki. Jak ją przechowywać? Czy ona potrzebuje pokarmu i dostępu powietrza w tej lodówce? Jak ją ponownie użyć- na jakim etapie wrzucić do kolejnego nastawu? Nadaje się do każdego octu czy jeśli była z jabłek to można jej używać tylko do produkcji octu jabłkowego?

    Co dalej z moimi octami? Mają po 3 tygodnie od nastawienia i przelałam je już do butelek. Mają teraz stać zakręcone w ciepłym by dochodzić i się rozwijać ? To moje pierwsze dwa octy więc bardzo panikuję żeby się udały bo łatwo się zniechęcam 🙁

    1. Dosis, pytasz mnie chyba o rzeczy, które są opisane w postach octowych. Matkę możesz dać do innego octu. nawet wysuszyć. Jak coś podejrzanego w pomidorach to wyrzuć dziwną warstwę, resztki pomidorów wyrzuć i poczekaj na rozwój sytuacji.

  4. Cześć Inez, zaciekawił mnie akapit o maceracji, czy dobrze rozumiem, że wystawiasz maceraty na słońce, jednocześnie chroniąc je przed światłem słonecznym, np w ciemnych szklanych butelkach i słojach? Czy jeżeli wystawię je w przezroczystym szklanym słoju utraci swoje cenne właściwości?

    1. Sini, chcemy poddać działaniu temp, a nie światła – wiele składników jest światłoczułych, już nawet oleje nie czują się najlepiej na słońcu. Ciemne szkło bądź zasłoń ściereczką.

      1. Dzięki, teraz już wszystko rozumiem:) W internecie znajduje się tyle sprzecznych informacji, że już sama nie wiedziałam, która metoda maceracji jest prawidłowa i niestety pierwszy macerat wystawiłam na światło. Swoją drogą, cudowny blog, choć nic nie piszę to czytam od dawna, uczę się i wdrażam przepisy w życie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *