Cała Polska…żuje gumę – guma świerkówa

Marzysz o biznesie życia? Spójrz na Gruzina – to mistrz. Gruzin zamienia świat w pieniądze. Bez nakładu pracy. Bez wysiłku. Ze smakiem.

Gruzin zdrapuje żywicę z jesiennych drzew, przeżuwa kilka minut, jak gumę do żucia. A  przeżutą zawija w papierek i sprzedaje z zyskiem! Taka żywiczna guma to „żuwaczka”.

O żuwaczkach dowiedziałam się na  Zlocie Zielarskim 2015: Ania i Artur z serwisu Oblicza Gruzji przedstawiali fotografie gruzińskich rarytasów. Na  jednym obrazie przeżuta guma, widok mało apetyczny, a tytuł zdjęcia „żuwaczki”. Ania wyjaśnia  botaniczny rodowód gumy – to przeżuta żywica świerkowa, pakowana w folijki i sprzedawana turystom. Towar cieszy się popularnością ze względu na smak, trwałość i walory zdrowotne: taka guma czyści zęby i leczy dziąsła. Zdarzają się nawet podróbki!

Teoretycznie  to nic dziwnego, żywica świerkowa to przecież super lek. Jednak żuć? Sprzedawać przeżute? Lepiej chyba przeznaczyć żywiczne zbiory na maść choinkową lub choinkowy krem…

Wrzesień, jestem w górach Sowich. Czekam na przewodnika, będę zwiedzać podziemne miasto. Stoki porośnięte wiekowymi świerkami, widzę stróżki świeżej żywicy. Obok mnie porcja żywicy zastygła w formie landrynki koloru toffi, wygląda apetycznie. Przypominają mi się gruzińskie żuwaczki i zrywam mojego cukierka.  Testuję smak, konsystencję: pierwsze sekundy to eksplozja smaku. To smak znany z pączków sosnowych i świerkowych, bardzo  intensywny. Żywica na początku klei się do zębów, jednak po kilku przeżuciach nabiera konsystencji…gumy do żucia! Tak, wystarczy 30 sekund przeżuwania, by z żywicy uczynić smakowitą gumę. „Inez, żujesz gumę?” odpowiadam „była przyklejona do drzewa, guma świerkówa”.

Jak wybrać żywicę do żucia:

-wybieraj uformowane grudki żywicy, miękkie w dotyku, w kolorze toffi

-żywica w formie białej mazi, skapującej po pniu, jest za lepka

-żywica skrystalizowana jest już za twarda

Żywicę  do żucia pozyskuje się przez kilka tygodni w roku i wczesna jesień to dobry moment na gumowe zbiory.

Guma nie traci smaku po wielokrotnym użyciu, ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, może mieć zastosowanie lecznicze u osób z chorobami dziąseł, gardła, odświeża oddech. U mnie wybitnie wzmaga apetyt.

Smacznego!

UWAGA – zbieramy nadmiar żywicy, skapujący po pniu. Więcej o technice pozyskiwania żywicy w poście Maść Choinkowa

 

edit 24.09.2015 Po konsultacji z Anią Galant z serwisu Oblicza Gruzji: kawałki żywicy na gumę sprzedawane są w Gruzji w całości, przeżuć musicie sobie sami.

 

 

 

5 Responses

  1. To co ja żułam miało biały kolor i było gorzkie, może to nie był świerk…?To mogła być jodła, po pniu nie poznaję a gałęzie były wysoooooko. Żułam chyba z godzinę idąc na borówki, faktycznie już po chwili zrobiła się biała elastyczna grudka, jak guma, tylko bardziej się lepiła do zębów i podniebienia. Ale gorzka była cały czas. Bardzo wzmaga produkcję śliny, ale może po prostu dawno nie miałam gumy w ustach, to chyba normalne…
    Guma z żywicy to nie tylko gruzińska specjalność, w mojej okolicy nazywało się to „gryzka” – tata mi opowiadał że robili sobie takie przy pasieniu krów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *