Wewnętrzny wzmacniacz żył. Fitochemia roślin leczniczych.

Cegły stuletniego muru są piękne w jesiennym świetle: dawno straciły swą gładkość, ukruszone upływem czasu. Spoiwo murarskie przegrywa walkę z bluszczem, bluszcz wdziera się w spoiny, przeplata mur na wskroś, przerasta korzonkami przybyszowymi. Dramatyczne kształty cegieł, wieczna czerwień gliny i wieczna zieleń bluszczu, jesienne promienie słońca, kostka brukowa pod nogami… I nagle jest, porusza się szybko, kilka kroków wprost i znika za murem, nie wiadomo gdzie, jakby właśnie dokonały się czary. Teraz widać ją tylko z lotu ptaka, pomiędzy murami ustawionymi tak, że tworzą tajny zaułek, przestrzeń, której nikt nie potrafi zobaczyć.

Podnosi z ziemi rude skarby. Stąpa po plątaninie korzeni, liści, nasion – tu nie ma twardego podłoża, tylko masa kasztanowego kompostu, o którym zapomniał cały świat. Tysiące kasztanów butwieją tu od lat i setki kasztanów skiełkowanych: rwą się do światła, ostre włócznie, zakończone kleistym pączkiem liściowym. Nie mają przed sobą świetlanej przyszłości, całe światło świata zabiera ich matka, potężne drzewo.

Rwie te pączki, korę, zbiera nasiona, jak wiosną zbierała kwiaty, latem owoce. 100, 200, 300…tu można zbierać bez końca. O miejscu za murem nie wie nikt.

Rudy pancerz ochrania substancje potrzebne do leśnej alchemii. Escyna i eskulina, niczym dwie siostry, dla zdrowia nici życia jak stąd na Księżyc – dla naczyń krwionośnych, tętnic i żył, szczelnych, elastycznych i młodych na lata. Dla pięknych nóg, pięknej cery, dobrej odporności, blasku włosów.

EKSTRAKCJA

Jedno mocnee uderzenie i rudy pancerz otwarty. Kilka ruchów nożem, kasztany rozdrobnione. Trafiają do naczynia: 1 porcja rozdrobnionych kasztanów plus 5 porcji wody z etanolem 40%, wszystko trzeba doprowadzić do wrzenia. Po ostygnięciu przełożyć do słoika, odstawić na tydzień, aż się pięknie ustoi i zlać klarowny płyn, bez kasztanowej mąki i osadów.

WIEDZA

Escyna to saponina, słowo kojarzy się z mydłem, bardzo trafnie – to substancja myjąca. Usuwa napięcie powierzchniowe, działa przeciwzapalnie, uszczelnia naczynia krwionośne i tkanki, chroni kolagen i kwas hialuronowy. Rozpuszcza się łatwo, w wodzie.

Eskulina to flawonoid, działa przeciwzapalnie przy problemach z żyłami, rozpuszcza się w gorącej wodzie i etanolu. Eskulina wymaga temperatury, dlatego kasztany trzeba doprowadzić do wrzenia.

Wielka Księga Wiedzy Technicznej – skarb nad skarbami w Herbi-księgozbiorze. Odpowiedź na pytanie: jak należy ekstrahować dla uzyskania konkretnej wartości fitoterapeutycznej. Zdobycz z Krosna. Polecana przez Znawcę.

wzmacniacz eskulina wzmacniacz fitochemia wzmacniacz prunazyna  wzmacniacz żył data  wzmacniacz arbutyna wzmacniacz amigdalinawzmacniacz żył książka wzmacniacz sktrona pierwszaFitochemia Roślin Leczniczych Stanisław Buchner

-Niech pani kupi sobie tę książkę, tam jest wszystko. – podpowiedział Doktor Różański po serii moich pytań.

PRZEPIS

Przejrzysty płyn kasztanowy już gotowy. Jest przykry w smaku. Połączenie z innymi skarbami jesieni da smak lepszy i większą skuteczność:

WEWNĘTRZNY WZMACNIACZ ŻYŁ

Przygotowanie: surowce wzmacniające naczynia krwionośne:

  • kasztanowiec (owoce, nasiona, kwiaty, kora, pączki, z wykluczeniem liści) – opisane powyżej
  • liście miłorzębu zalej winem, proporcja 1:5 i doprowadź do wrzenia.Odstaw do ostudzenia, przecedź
  • ziele i nasiona uczepu – bogate we flawonoidy, ekstrakt etanolowy
  • ekstrakt bogaty w antocyjany: owoce (np. aronia) umieść w garnku, wlej odrobinę wody i wsyp kwas organiczny, np L-askorbinowy. Doprowadź do wrzenia. Kwas ustabilizuje antocyjany, zapobiegnie ich rozpadowi. Po ostudzeniu przecedź.

Wlej do naczynia:

  • 25ml ekstraktu z kasztanowca
  • 25ml ekstraktu z miłorzębu
  • 25ml ekstraktu z uczepu trójlistkowego
  • 25ml ekstraktu bogatego w antocyjany

Wymieszaj i gotowe

DAWKOWANIE

3-5 ml 3 razy dziennie jako profilaktyka chorób naczyniowych i wzmocnienie odporności.

po przyjęciu 100ml przerwa 2 tygodnie

trwałość 1 rok

najlepiej łączyć z kwasem L-askorbinowym lub sokiem rokitnikowym

UWAGA – można użyć jako składnik kremu rozpieszczającego nogi lub leczącego pajączki na twarzy.

ZAPRASZAM – profilaktyka żylaków, pajączków i wszelkich problemów z naczyniami krwionośnymi są dla mnie bardzo ważne. Pisałam już o tym wielokrotnie:

Kasztanowiec to również klucz do odporności

Inny sposób na zdrowe naczynia krwionośne

Możesz wykonać  preparaty wzmacniające naczynia krwionośne razem ze mną – zapraszam na warsztaty Chatka Czarów w podróży:

Warszawa. Sobota 14.30 – 18.30 Zioła rozpieszczające układ krwionośny – profilaktyka żylaków, chorób serca.
Wykonamy:

1. Krem rozpieszczający nogi z koenzymem Q10 i mleczko -czyli 2 opakowania po 100ml – nogi są po nim jak „wiosenny wietrzyk” – słowa testerek
2. żel borowinowy z kasztanowcem do mycia twarzy skłonnej do pękających naczynek 2 opakowania 100ml
3. mgiełka odżywcza do twarzy wzmacniająca naczynia krwionośne i stymulujące syntezę kolagenu 50ml
4. serum olejowe do skóry naczynkowej z koenzymem Q10 2 opakowania po 50ml
5. wewnętrzego wzmacniacza żył – do picia przy osłabionej odporności i tendencji do pękających naczynek 2 opakowawnia po 100ml
6. krople toda 100ml

Razem 10 sztuk preparatów, koszt udziału 250zł/osoba, zapewniam ładne buteleczki, etykiety. Pracować będziemy na wysokiej klasy półproduktach i surowcach roślinnych. Każdy uczestnik poza tajniki produkcji tych wartościowych i skutecznych preparatów.

Więcej o warsztatach TUTAJ

 

 

18 Responses

      1. To ja chcieć bardzo taką kopię 😉
        A skorupka z kasztanowych owoców jest przydatna, czy lepiej samo miękkie ze środka? W zeszłym roku robiłam ze skorupką.

  1. Inez, czy mogłabym Cię zapytać do czego zachęcasz – z jakiś łąk mamy zbierać zioła? Większość łąk jest dzierżawiona przez Nadleśnictwa osobom prywatnym. Niestety z takiej łąki korzystać nie możemy. Przynajmniej tu w Wielkopolsce tak jest. Czy u Ciebie jest inaczej?

    1. Ale wystarczy pójść do lasu, nad rzekę, na działkę do cioci. Często tam znajdujemy skarby, nie na „wielkich” łąkach. Zachęcam tak jak Inez do rozejrzenia się wokół siebie.

      1. Nie zauważyłaś , że pytałam o łąki. Bo Inez pisała o łąkach.

        Do lasu? Tak o lesie też pisała.

        Kodeks Wykroczeń rozdział XIX „Szkodnictwo polne, leśne i ogrodowe”

        § 1. Kto w nienależącym do niego lesie:

        1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,

        2) zbiera mech lub ściółkę,

        3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń,

        4) zbiera grzyby lub owoce leśne w miejscach, w których jest to zabronione, albo sposobem niedozwolonym,

        podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

        § 2. Jeżeli czyn godzi w mienie osoby najbliższej, ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

        1. Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz – zachęcanie jakiego dokonuje Inez na swoim blogu w zakresie, który jest zabroniony w powyższym paragrafie, jest podżeganiem do popełnienia wykroczenia przez inne osoby, które to podżeganie również jest karalne :

          art. 12 kodeksu wykroczeń

          Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

          Poniekąd cieszę się , że się dowiedziałam różnych przydatnych rzeczy z tego bloga, ale poniekąd jestem zniesmaczona, bo za zachętą Inez poszłam do lasu i wzięłam z niego coś czego mi nie było wolno wziąć (nie wiedząc jeszcze o przepisach prawa, bo o nich już Inez nie wspomniała) i musiałam tego żałować.
          Można przecież pisać tego bloga bez popełniania wykroczenia tylko trzeba by było nieco zmienić treść.

          1. A zainteresowani tematem mogli podszkolić się w zakresie pozyskiwania surowców na zlocie zielarskim – mieliśmy zajęcia praktyczne z przedstawicielką Lasów – ochrona środowiska.

          2. Mimo przeżytych 45 lat ciągle Mi dziwnie, gdy widzi się we mnie przestępcę….
            Inez proszę, podżegnij mnie do jakiegoś czynu, co będziemy pozyskiwać w najbliższym czasie ? (tym samym ja Cię podżegam do podżegania = zbrodnia doskonała :D)
            PS. zamordowałam dziesiątki kleszczy i komarów…. działałam na szkodę zwierzą leśnych – mea culpa!

          3. Ha, zerwij bluszczu hedera, najlepiej owoce, zamiast psianki saponinki będziesz mieć do kremu. Zamaskuj się, złoczyńco!
            Na marginesie maskowanie w czasie zbiorów jest konieczne: ja czasem maskuję się na „chłopaka”, a czasem na różowo – chociaż uwaga! jak coś zbieracie w różowym ubraniu, to nie jesteście wiarygodni.

          4. chi chi – szarobura to ja. Sekator w kieszeń i w drogę…. w różowym maskowaniu to jest dobra moja 7-latka (nie cebulka) 🙂

        2. Trochę cię poniosło dziewczyno… Świetnie się znasz na czytaniu kodeksów, ale przy twojej interpretacji, to wszystkich grzybiarzy powinno się ukarać mandatem. Tak samo jak zbieraczy jagód. A nikt przy zdrowych zmysłach tego nie robi. Chyba,ze ktoś zbiera w Parku Narodowym. A poza tym, nie przypominam sobie, żeby Inez namawiała kogoś do zdzierania kory lub innego niszczenia lasu. Albo do zbierania roślin będących pod ochroną. A że ktoś szyszkę podniesie, to jeszcze nie zbrodnia. Może wlepisz mandat każdemu dziecku, które szyszkę w lesie znajdzie? A ty sobie możesz mieć wyrzuty sumienia z powodu paru szyszek, polecam leżenie krzyżem w kościele. Chociaż nie- to też zabronione…

  2. A jak wzmacniać naczynia krwionośne będąc w ciąży? :O Szczególnie jeśli chodzi o łatwiej dostępne sposoby niż samodzielnie zbierane roślinki, np w sklepie zielarskim…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *