Serum umilające pocałunki. Serum z patyków.

To jest post o inspiracjach. O pasji. O tym, co czuję na widok świata, kiedy czas zwalnia i prawdą stają się słowa „nie będę dzisiaj nigdzie na piątą”, a jedyny zgiełk wokół mnie to ptasie głosy. O tym, co wtedy widzę. O lawinie pomysłów. O tym, jak  czerwień lipowych patyków rysuje obrazki na tle marcowego nieba, a w mojej głowie powstaje projekt serum umilającego pocałunki…

Lipa jest świetna. To wie każdy. Lipowe herbatki, owocki, odpoczynek pod lipą i wiosenne liście lipy zamiast sałaty . Śmiałkowie znają już smak lipowych pączków: są trochę jak kisiel, takie żelowe, to ze względu na dużą zawartość polisacharydów (podobnie jak w siemieniu lnianym). Miła to przekąska w marcowy poranek, w dodatku podnosi odporność.

Na polanie wokół dorodnych lip tysiące samosiejek. Gałązki obsypane pączkami, mają czerwony kolor i specyficzny kształt zygzaka, jakby lipa tropiła węża: krok w prawo, krok w lewo i tak w kółko. Zygzakowaty kształt gałązek, kisielkowe pączki i orzeszki lipowe utrzymujące się ciągle na drzewie pozwalają rozpoznać lipę zimą. Zbieram garść pączków, trwa to kilka minut – to nie jest pracochłonne zadanie. Do wykonania wielkiej porcji Serum umilającego pocałunki wystarczy 5g pączków, to 30-40sztuk.

EKSTRAKCJA

Pączki wzruszają mnie od zawsze: to taki mikrokosmos, wizja przyszłych zdarzeń, zamknięta w niewielkiej kulce. Obietnica liści, pędów, kwiatów, owoców i nasion. Podstawowy budulec przyszłego życia zmagazynowany w kruszynie, w postaci prostych i łatwych do przyswojenia przez ludzki organizm związków – tu nie ma jeszcze skomplikowanych metabolitów wtórnych, które ciężko wyekstrahować, ciężko przyswoić. Pączki wystarczy rozdrobnić (ceramicznym nożem, na bukowej desce:)), zalać wodą i wypić. Można wykazać się też bardziej skomplikowaną wiedzą…

ekstrakcja w solance – ułatwia pozyskiwanie białek, dzięki takiej metodzie ekstrakcji w serum znajdą się enzymy wzrostu, roślinna tkanka macierzysta. Serum będzie miało właściwości regenerujące, odżywcze i stymulujące. Solanka do ekstrakcji to roztwór Ringera (płyn Ringera), znany m.in. z kroplówek. Rozcieńczony płyn Ringera to napój izotoniczny (1:10). Stosowany na skórę ma właściwości nawilżające.

PŁYN RINGERA – przepis

8,6g chlorku sodu

0,3g chlorku potasu

0,48g 6 wodnego chlorku wapnia

woda destylowana do 1000ml

Samodzielne wykonanie takiego roztworu to nie problem, pod warunkiem, że mamy komponenty. Jeśli dla Ciebie to kłopot – daj znać przy zamówieniu w Herbisklepie, zrobiłam kilka porcji proszku do zalania wodą dla klientów (to taki gratis).

SERUM UMILAJĄCE POCAŁUNKI – przepis

1. 5g pączków lipy umieść w moździerzu

2. wlej do zlewki 50g płynu Ringera

2. wlej 10g płynu do moździerza i ucieraj pączki – w gemmoterapii proces ten nazywa się dynamizowaniem surowca

3. dolej 40g mikstury, utrzyj, odstaw na godzinę – ekstrakt solankowy 1:10 gotowy . Powstał gęsty kisiel, którego nie da rady przecedzić.

4.Rozcieńcz ekstrakt 1:10, czyli dolej 500ml wybranego hydrolatu, wymieszaj i przecedź. Odstaw na 30 minut Ekstrakt gotowy do wykonania serum.

5. wlej do zlewki 50ml ekstraktu, dodaj 5ml oleju z pestek malin lub innego z NNKT, 10ml maceratu ziołowego np. z kłącza rdestowca i odrobinę gumy ksantanowej. Zmiksuj. Odstaw na 3 minuty i powtórz miksowanie.

6.Jeśli serum jest zbyt rzadkie można dodać więcej gumy (Uwaga – to mini ilości, takie na czubku noża!)

7.Możesz dodać olejek eteryczny (kilka kropel). Gotowe.

*konserwanty według osobistych preferencji, post o konserwantach.

Serum umilające pocałunki pięknie wygładza skórę, ujednolica kolor, nawilża i relaksuje. Niesamowita sprawa, jak luksusowe jest to serum z patyków!

Sposoby stosowania:

-dzienne serum

-maseczka: nasącz gazę wielką porcją serum i połóż na kilkanaście minut na skórze

Co z resztą płynu? Możesz dodać do:

  • szamponu
  • pianki do mycia twarzy
  • mydła marzeń
  • wypić (w zależności od zastosowanego hydrolatu)
  • zrobić serum dla całej rodziny i przyjaciół!
  • możesz wszystko.

Możesz nawet destylować kota, pod warunkiem, że to kotki z topoli osiki lub wierzby – źródło lotnych salicylanów. Ale to już inna porcja inspiracji…

Jeśli marzy Ci się takie serum, a nie chcesz go robić samodzielnie – możesz wykonać je razem ze mną, podczas warsztatów w Poznaniu Program jest TUTAJ.

Chcesz wykonać trwały ekstrakt z pączków lipy (na zapas)? Do ekstrakcji zastosuj:

-glicerol 50g (do takich zadań należy używać glicerynę czystą do analiz)

-płyn Ringera 50g

-0,5g kwasu askorbinowego

Taki sam ekstrahent zastosować można do pączków wiązu, klonu, pączków kwiatowych olchy i leszczyny, czarnego bzu. Stosując taki ekstrakt w kosmetykach należy brać pod uwagę zawartość gliceryny!

 

 

 

12 Responses

  1. jak zwykle wpis niezwykły, niesamowicie energetyczny. Potrafisz ruszyć do działania każdego leniwca. A już stwierdzenie „możesz wszystko” wywołuje hurra optymizm. Ruszam więc do boju, a Ty mi się coraz bardziej kojarzysz z Marianne wiodącą nas w chaszcze nieodkryte :-)))))))

  2. Hej, nie łapię…. do trwałej ekstrakcji pączków lipowych mam zastosować albo glicerynę, albo płyn Ringera, albo kwas askorbinowy czy wszystko razem? Dawno nie byłam na warsztatach i ciemność umysłowa mną zawładnęła… i gdzie ja lipę ostatnio widziałam?

  3. Zacytowany frgment tekstu bardzo udany. Skojarzyło mi się ze sławnym, bydgoskim zespołem Variete, piosenka „Teraz i tu”:

    Porzuć sny i marzenia
    Porzuć sny i marzenia
    Które więdną w domu twym
    Jak bez wody ziemia

    Teraz i tu
    Słońce drży i wschodzi
    Teraz i tu
    Tańczyć nie zaszkodzi

    I niech nikt nie liczy na ciebie
    W żadnym momencie
    I niech nikt nie liczy na ciebie
    W żadnym momencie

    Bo… Bo nie ma cię!
    Bo nie ma cię!
    Albo jesteś, albo jesteś
    Wszędzie

    Jest to poezja klasy bez wątpienia wyższej, niż zdecydowana większość nominowanych do nagrody michnike (przeglądałem ich trochę czasem, a owszem).

  4. Inez czy woda destylowana to taka zwykła ze stacji benzynowej? (właściwie to nazywa się demineralizowana). Czy nadaje się do stosowania na skórę?

  5. lało, lało, zimno było to dla rozgrzewki utarłam, zalałam, rozcieńczyłam, dolałam, dodałam, zmiksowałam i słońce wyszło a ja mam gotowe serum. To jakbym duchem była z Wami, nieprawdaż ? pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *