Kwiaty we włosach – kompletna pielęgnacja włosów. Zrób sobie.

Herbi-szampon, szampon ziołowy, borowinowy to już stali goście w niejednej łazience. Grono domowych szamponotwórców stale się powiększa, a to dlatego, że taki szampon można po prostu pokochać: mycie, leczenie, odżywianie i pielęgnacja w jednym produkcie. Nakładasz na 10 min, masujesz głowę, by każdy milimetr skóry zaznał ziołowej dobroci. Spłukujesz wodą i koniec. U mnie to nawet czesać nie trzeba!

Przedstawiam dzisiaj kolejną modyfikację przepisu. Tym razem szampon nazywa się Kwiaty We Włosach, a do wykonania użyłam kwiaty lipcowej łąki, opisane w tym poście, znajdziesz tam również wskazówki dotyczące techniki przygotowania ekstraktów. W przepisie łączę kilka składników z łąki z kilkoma kupnymi. Porcja około 7 litrów, zrób na zapas i dla rodziny.

  • 2kg wywaru z kwiatów mydlnicy (pieni się)
  • 2kg wywar z kwitnącego ziela tojeści
  • 1kg mlekowego ekstraktu z kwiatów i liści wrotyczu (stężenie kwasu 5%)
  • 0,5kg mlekowego ekstraktu z kwiatów krwawnika  (stężenie kwasu 5%)
  • 200g mlekowego ekstraktu z poziewnika i pokrzywy (stężenie kwasu 5%)
  • 1kg wywaru z orzechów piorących (orzechy piorące zagotować pierwszego dnia 20min, drugiego 10min, odstawić na 14 dni, przefermentują na ocet – nawet pojawić się może matka octowa)
  • 0,5kg żelu aloesowego (z herbisklepu)
  • 150g etanolowego ekstraktu z kwitnącego bieńca (stężenie alkoholu 30%)
  • 70g ekstraktu z kwitnącego ziela gryki
  • 600g wywaru z kwitnącej  wyki (wodny, zakwaszony 1% kwasu bursztynowego)
  • 1kg destylatu borowinowego (można użyć przefiltrowany wywar)
  • 200g mleczan sodu dla nawilżenia i lekkiego podniesienia pH szamponu
  • guma ksantanowa około 20g

składniki wymieszać, gumę zmiksować 2-3 razy, aż idealnie napęcznieje i znikną grudnki

w osobnym naczyniu zważyć:

  • glukozyd decylowy około 100g
  • 70g olejków eterycznych: cedr, szałwia, lawenda, ylang-ylang, wetiwer, goździk, pomarańcza, drzewko herbaciane – olejki odżywiają włosy, nie obciążają. Leczą stany zapalne, nadmierne wytwarzanie łoju, zwalczają niepożądane drobnoustroje i konserwują szampon

zaczerpnąć około 500ml płynu szamponowego i zmieszać z ww składnikami, uwaga, spieni się

płyny połączyć, rozmieszać łyżką i gotowe

Powyższy przepis stanowi inspirację i ogólne wskazówki: jakie składniki i w jakich proporcjach należy połączyć dla dobrego rezultatu. Modyfikuj go tak, jak i ja będę modyfikować -w lipcu korzystałam z lipcowych kwiatów, w sierpniu wykorzystam sierpniowe. W lutym zrobię szampon Gałązki we włosach, z kory, korzonków i pączków, bo przecież Natura częstuje bogactwem okrągły rok.

Herbi-szampon jest moim ulubionym kosmetykiem. Uroczy skład sprawia, że można go używać jako uniwersalny płyn do higieny, dla całej rodziny. Komponując preparat z myślą o małych dzieciach, zastosuj łagodne olejki eteryczne (np. cedrowy). Szampon należy przed użyciem zmieszać z ciepłą wodą w proporcji 1:1.

Herbi-szampon wykonujemy zawsze na warsztatach Chatka Czarów.

więcej przepisów szamponowych:

 

 

Ten post ma 23 komentarzy

  1. Mała Mi

    Kg-pięknie!!! To ja jednak wezmę “decylu aż tyle” 😀
    Również uwielbiam-y herbi-szampony tworzone wg Twoich wskazówek 🙂

    1. Inez Herbiness

      no zobacz, na 7kg tylko 100g, nie załamuj mnie, nie mam tego składnika w sklepie – odstąpię ci moje trochę. Pracuję nad dostępnością 😉

      1. Mała Mi

        a bo do “mega piany” do kąpieli dodać chciałam… ogromne ilości idą bo dwójka dzieci się pluska i czasami łazienka mnie zaskakuje swoją pienistością :-/
        a jak betainy brak i decylu brak to nie będę taka zachłanna (teraz) 😀 Pracuj nad dostępnością <3

  2. Ewka Konewka

    Mam pytanie o trwałość tego szamponu. Dodatkowo czy żeby wykonać destylat z borowiny powinnam kupić borowinę leczniczą czy pastę borowinową. Nie mam aparatu do destylacji, co z nią dalej zrobić. Trochę mnie to jeszcze przerasta ale podejmuję wyzwanie. Dziękuję za mega inspirację do samodzielnego tworzenia kosmetyków z darów natury.

    1. Inez Herbiness

      Kup zwykłą borowinę, absolutnie nie pastę. Włóż do garnka 1 kubek, dolej 5 kubków wody i zagotuj 20minut pod przykryciem na małym ogniu. Odstaw na dobę, drugiego dnia znowu gotuj, 10 minut, odstaw aż się ustoi. Zlej wodę z wierzchu i przefiltruj. To nadaje się do picia i do szamponu.
      Szampon jest bardzo trwały, bo ma kwaśny odczyn i zawiera 1% olejków eterycznych (taka ilość jest konserwantem) Nie można zrezygnować z udziału tych olejków, bo wtedy nie będzie trwały. Jeśli zrezygnujesz z olejków to dodaj inny konserwant. Można użyć alkohol benzylowy, bardzo dobry pomysł, zrobię taki następny (będzie to szampon liście na głowie)

      1. Ewka Konewka

        Bardzo dziękuję za odpowiedź, kupuję więc borowinę z uzdrowiska w Kołobrzegu i zaczynam działać 🙂 aaaaaaaaaaaaaa, bardzo się cieszę. Aha, no i na łąkę oczywiście, mam nadzieję, że nic nie pomylę. Pozdrawiam 🙂

        1. Asiek

          A gdyby tak spróbować wydestylowac borowinę metodą garnkową?

          1. Inez Herbiness

            Sporo osób to robi! nie byłabyś pierwsza…

  3. Ania

    Witaj. Chciałabym zrobić szampon pierwszy raz.

    Mam trochę kłopot ze zrozumieniem sformułowania “zaczerpnąć około 500ml płynu szamponowego i zmieszać z ww składnikami” , która z mieszanin to płyn szamponowy?

    Czy mogę zastąpić glukozyd decylowy glukozydem laurylowym?

    z góry dziękuję za pomoc.
    Ania

    1. Monika Kosmala

      Aniu, płyn szamponowy to ten z tą dużą ilością składników 🙂 Rozumiem to tak, że odlewamy go około pół litra, dodajemy do niego olejki wymieszane z glukozydem, mieszamy razem, a następnie wlewamy wszystko do reszty płynu szamponowego, mieszamy i voila 😀

      1. Anna Marjak

        Dziękuję 🙂

  4. Monika Kosmala

    Ja mam bardziej ogólne pytanie 😉 Czy kierujesz się jakimś określonym schematem robiąc różnego rodzaju ekstrakty? Chodzi mi o to co do wody, co do alkoholu, kwasu mlekowego, gliceryny itd. 🙂 Czasami jest tak, że mam jakieś ziółka zasuszone, chcę je wykorzystać i nie wiem czy najlepiej będzie zrobić z nich napar/wywar/odwar wodny, gliceryt, ekstrakt alkoholowy czy mlekowy 😉

    1. Inez Herbiness

      No jak, naradzam się z Tobą i kieruję zmysłem fitochemicznym: sprawdzam, co chcę wydobyć i jak rozpuszczalne to jest. CZasem z jednej rośliny (właściwie to zawsze) możesz zrobić szereg esktraktów o różnym składzie!

      1. Monika Kosmala

        😀 Zmysł fitochemiczny to jest to 🙂 Myślę, że mimo, że staram się uczyć jak najwięcej to mój jest ciągle w stanie głębokiego uśpienia 😉 Ale wybudzać go będę konsekwentnie 🙂 Dzięki :*

  5. Asiek

    Mam pytanie o wrotycz czy uważasz ze podczas karmienia piersią powinno się go wyeliminować z szamponu? Czy stosowany zewnętrznie będzie ok? Chociaż pewnie i tak jest mniej szkodliwy niż te wszystkie “cudowne” substancje używane w sklepowych szamponach…

      1. Asiek

        Już zaczęłam działać, na początek zrobiłam u Ciebie zakupy bo kilku składników nie miałam, ale mam jeszcze kilka wątpliwości… To będzie mój pierwszy szampon i chcę go zrobić “z głową” 😛
        1)Jak z pozostałymi składnikami przy karmieniu? Borowina, kwas mlegowy itd? Czy wg. Ciebie na coś lepiej uważać?
        2)Druga kwesta, w pierwszych recepturach używałaś gliceryny do ekstrakcji ziół, a w kolejnych już nie, to dlatego że gliceryty się gorzej sprawdzają?
        3)Jak myślisz czy można użyć octu ziolowego do szamponu? Mam taki: róża, rozmaryn, szałwia, mięta, lawenda
        4)co myslisz o dodaniu odrobiny nalewki propolisowej? Może nie wysuszy zbytnio włosów?

    1. Inez Herbiness

      Nie dawaj wrotyczu, daj krwawnik. I do dzieła, bo racja, lepszy niż kupne.

  6. Asiek

    Jeszcze jedna sprawa, czy na zdjęciu jest tojeść? Bo mam wątpliwości… A jeśli nie to jak sie to ziolko nazywa?

  7. Asiek

    Muszę się pochwalić, że zrobiłam szampon wg. Twoich wskazówek i mam nadzieję że już nie będę musiała używać sklepowych szamponów. Używam ho od miesiąca i dzisiaj zauważyłam że rośnie mi dużo nowych włosków, poza tym nie mam już prroblemu z nadmiernym przetłuszczaniem.
    Dziękuję Ci bardzo za To, że dzielisz się z mami swoją wiedzą i recepturami?

Dodaj komentarz