Bo dobrze mieć wybór. Znikające kremy -wykonaj samodzielnie.

Lubię mieć wybór: kąpiel w gorącej łazience lub pod dachem z chmur; koktajl z imbirem i mango lub złote mleko z imbirem i kurkumą; szum lasu lub szum rzeki – wszytko to takie istotne z perspektywy  percepcji, doznawania, doświadczania chwili. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie takie czasy, gdy stojąc przed półką z kremami, klient wybierać mógł jedynie między bardziej, a mniej tłustym; z parafiną lub bez; z woskiem lub spermacetem; boraksem lub bez boraksu; pachnący różami lub wanilią,etc. Chociaż mogłabym mnożyć i wyliczać bez końca rozmaitość oferty, to wybór ten nie był wielkim wyborem,  aż do początku XX wieku: pierwszy prawdziwy wybór w kremach  pojawił się wraz ze znikającymi kremami (vanishing cream) – kremami jak obłoczek, puszystymi jak śnieg.

Znikające kremy – takie, które szybko wchłaniają się do  matu lub pół-matu. Prawdziwa rewolucja w przemyśle kosmetycznym: idealne pod podkład, do mycia twarzy, zabezpieczania skóry twarzy i dłoni przed warunkami atmosferycznymi, chroniące cerę przed zgubnym wpływem kurzu, wzbijającego się na drogach w czasie jazdy automobilem. Kremy znikające, cud i rewelacja, miłość i zauroczenie nie ustało do dziś. Zmieniła się nazwa, ten typ kremów reprezentują na półkach liczne emulsje, lekkie kremy, balsamy. Warto wiedzieć, jak zrobić coś takiego samodzielnie – rzecz nie jest skomplikowana bardziej od koktajlu z imbirem, nie wymaga nawet użycia miksera.

1912-ponds

Pierwsze kremy wchłaniające się do matu – jak to robiono dawniej?

Woda, gliceryna, emulgator w postaci wodorotlenku potasu KOH (rzecz znana wytwórcom mydła), wodorowęglan sodu (soda oczyszczona), faza tłusta to kwas stearynowy. Przepis według Chilsona (1934). Modern cosmetics. (Nowoczesne kosmetyki):

  • Kwas stearynowy (najlepszej jakości)…….. 17%
  • Gliceryna    …………………………………….   6%
  • KOH (wodorotlenek potasu)……………… 0.5%
  • wodorowęglan sodu  ………………………. 0.5%
  • Woda  ………………………………………….. 71%
  • Spirytus  ……………………………………… 4.5%
  • Pefumy (olejki eteryczne) …………………0.5%

Wykonanie: stop kwas stearynowy (to takie granulki). Do 1/3 części wody dodaj alkalia i glicerynę, następnie wlej roztwór do kwasu stearynowego,  mieszając energicznie łyżeczką/patyczkiem. Mieszaj, aż powstanie emulsja. Następnie ogrzej resztę wody i dodaj do emulsji. Kiedy całość ostygnie poniżej 40 stopni C dodaj olejki rozpuszczone w spirytusie. Po upływie 1 dnia gotowe do użycia.

Efekt: gęsta emulsja o perłowej poświacie,  nadaje delikatny blask skórze. Po nałożeniu na skórę momentalnie wchłania się. Użyta w nadmiarze może się rolować i pozostawiać białe ślady.

ponds

Kerem tłuścioszek (cold cream) i krem znikający (szybko się wchłania) – nie musisz wybierać, bo możesz mieć oba. Advert Museum (źródło zdjęcia).

 

Krok dalej? dysponując kwasem stearynowym i gliceryną (plus odrobina kwasu siarkowego jako katalizator) możemy wykonać monostearynian glicerolu (no dobrze, można tez po prostu kupić). Jest to ultra delikatny emulgator naturalny, który od lat robimy sobie samodzielnie w układzie pokarmowym: jest to etap trawienia tłuszczu.

Prosty krem z monostearynianem glicerolu plus alkoholem cetylowym – alkohol cetylowy to taki „wosk roślinny”, utwardza krem i daje jedwabiste wykończenie.

Składniki:

  •  olej migdałowy……………………10g
  •  masło shea………………………….7g
  • monostearynian glicerolu ……..4g
  • alkohol cetylowy………………… 2g
  • umieść w naczynku nr 1
  • hydrolat różany…………….. 70g
  • umieść w naczynku nr 2

 

Wykonanie:

naczynka 1 i 2 wstaw do kąpieli wodnej i ogrzewaj składniki do rozpuszczenia (około 60st C). Następnie wlej tłuszcze do wody, mieszając energicznie, a jeśli nie zacznie gęstnieć, użyj miksera. Po kilku minutach wstaw do kąpieli zimnej i miksuj/mieszaj, aż ostygnie do 40 stopni. Dodaj olej tłoczony na zimno i olejek eteryczny (opcjonalnie konserwant).

  • olej z lnianki …………4g
  • olej jojoba …………….2g
  • olejek mandarynka ….1g

Efekt: przyjemny, lekki krem, super się wchłania. 80% niezawodność przepisu (czasami się rozwarstwia), potrzebny mikser – czyli nie do końca idealnie.

Krok dalej: moda na Olivem 1000 – te same oleje, inny emulgator.

Składniki:

  • olej migdałowy……………………10g
  • masło shea………………………….7g
  • emulgator Olivem 1000………….6g
  • umieść w naczynku nr 1
  • hydrolat różany…………….. 70g
  • umieść w naczynku nr 2

 

Wykonanie:

naczynka 1 i 2 wstaw do kąpieli wodnej i ogrzewaj składniki do rozpuszczenia (około 60st C). Następnie wlej tłuszcze do wody, mieszając energicznie. Po kilku minutach wstaw do kąpieli zimnej i mieszaj, aż ostygnie do 40 stopni. Dodaj olej tłoczony na zimno i olejek eteryczny (opcjonalnie konserwant).

Efekt – piękny krem, gładki i przyjemny. Wykonanie banalnie proste, wystarczy mieszanie łyżeczką. Jedyny minus receptury to cena emulgatora, 50g od 18zł w HBS. Z przepisem poradzi sobie nawet początkujący.

znikający krem w pionie

Krok dalej: ekonomicznie i bezproblemowo.

Oto krem z mieszanymi emulgatorami, niezawodny, łatwy, nie wymaga użycia miksera. Po prostu odważ składniki na przykład w małych słoiczkach, wstaw je do kąpieli wodnej (garnek z wodą stojący na gazie), następnie wymieszaj składniki łyżeczką/patyczkiem. Pamiętaj, by wlewać tłuszcze do wody. To takie proste. Krem powstaje w mgnieniu oka. To jest przepis odpowiedni dla osób bez doświadczenia w temacie. Zmniejszona o połowę porcja Olivemu to już poważna oszczędność, szczególnie, kiedy na krem czekają rodzina i znajomi.

Składniki:

  • olej migdałowy……………………10g
  • masło shea………………………….7g
  • monostearynian glicerolu ……..2g
  • alkohol cetylowy………………… 1g
  • Oliwem 1000 …………………..3g
  • umieść w naczynku nr 1
  • hydrolat różany…………….. 70g
  • umieść w naczynku nr 2

 

Wykonanie:

naczynka 1 i 2 wstaw do kąpieli wodnej i ogrzewaj składniki do rozpuszczenia (około 60st C). Następnie wlej tłuszcze do wody. Po kilku minutach wstaw do kąpieli zimnej mieszaj, aż ostygnie do 40 stopni. Dodaj olej tłoczony na zimno i olejek eteryczny (opcjonalnie konserwant).

  • olej z lnianki …………4g
  • olej jojoba …………….2g
  • olejek mandarynka ….0,5g
  • olejek z drzewka herbacianego 0,5g

znikający krem blisko

 

MODYFIKACJE – przepis z mieszanymi emulgatorami możesz modyfikować na wiele sposobów

  1. zastosuj wywar ziołowy zamiast hydrolatu różanego
  2. do wywaru/hydrolatu dodaj kwas migdałowy, kojowy (nie polecam laktonowego w tym przepisie)
  3. do gotowego kremu dodaj gliceryt ziołowy (wykonany wcześniej) około 2g
  4. do gotowego kremu dodaj nalewkę ziołową (na przykład z kasztanów) około 4g
  5. dodaj gumę arabską lub ksantanową (zagęszcza, stabilizuje, nieznacznie zmienia sposób wchłaniania kremu)
  6. zamiast lnianki dodaj olej z pestek malin
  7. zakonserwuj alkoholem benzylowym lub innym konserwantem (np.Geogard), rolę konserwantów mogą pełnić olejki eteryczne, użyte w ilości 1% masy kremu
  8. można zmieniać skład fazy tłuszczowej, pamiętaj jednak, że różnorodność składników wpływa na sposób, w jaki krem rozprowadza się na skórze.
  9. precyzyjne wyliczenie ile emulgatora jest potrzebne do danej ilości tłuszczu polega na wyliczaniu HLB (tutorial w wykonaniu Marty Szmaragdowe Żuki niebawem)

ZASTOSOWANIE:

  1. po prostu jak krem
  2. do mycia twarzy (pomasuj skórę twarzy, spłucz wodą, wytrzyj, gotowe – zastępuje olejowe oczyszczanie)
  3. jako maseczka
  4. odżywka do włosów
  5. podane proporcje mogą zostać zastosowane do wykonania kremu rozpieszczającego nogi, wzruszającego kremu do twarzy i wielu innych

OBIECUJĘ, że to zabawa przednia, a wszelkie mity o trudności wykonania ładnego kremu to przeszłość, od kiedy mamy emulgator Olivem. Kto jednak nie ma chęci do samodzielnych eksperymentów, proszę zaglądać do info o warsztatach.

Post sponsorowany przez mój sklep z olejkami, emulgatorami i innymi skarbami: kolekcja produktów przydatnych do wykonywania przepisów zamieszczanych na blogu. Olivem jest tutaj.

Vintage reklamy kosmetyków m.in. tutaj (niewiarygodne, jaki wybór)

2 Responses

  1. Dziękuję!
    Idealnie trafiłaś z wpisem w mój pusty słoiczek po kremie 🙂
    Wykonałam wczoraj wersję „ekonomicznie i bezproblemowo” bez mandarynkowo (połączyłam cedr i trawę cytrynową). Efekt: bardzo zadowolona jestem i z kremu, i z siebie 😀

  2. Wersja z Olivem wyszła bez zastrzeżeń. Dlaczego jednak wersja bez Olivem mi się nie udała. Wszystko się rozwarstwiło 🙁 Czy to wina dodanej gliceryny? Czy za szybko wlałam olej do wody? Czy może różnica temperatur ponieważ po podgrzaniu przelałam hydrolat do innego naczynia by w nim za pomocą blendera połączyć składniki? Cold cremy robię już od 2 lat i zawsze mi wychodziły więc nie jestem nowicjuszem. Co mogło być nie tak?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *