Krople rokitnikowe z czosnkiem i głogiem

Rokitnik i czosnek jako składniki kropli wzmacniających naczynia krwionośne

W konkursie na najpiękniejszą roślinę, jedno z pierwszych miejsc przysługuje rokitnikowi. Kolor jego owoców rozświetla ponure dni ognistym odcieniem pomarańczy i maluje uśmiech na twarzy każdego przechodnia. Jest tak intensywny, że aż trochę niestosowny w naszym umiarkowanym krajobrazie. Oczyma wyobraźni widzę nadmorskie pagórki, wydmy, ubarwione rokitnikiem – ogień na tle piasku i nieba.

W konkursie na najcenniejszą roślinę rokitnik uplasowałby się również w czołówce. Jego atuty to między innymi:

  • zawartość witaminy C
  • olej, zawarty w miąższu i w pestkach – niezwykle cenny dla organizmu, rewelacyjny dla skóry i włosów;
  • dobroczynne działanie na naczynia krwionośne.

Rokitnik, medalista podwójny. Prezentuję go dzisiaj w doborowym towarzystwie mielonej papryki chili, czosnku, owoców głogu, dzikiej róży i czarnej jagody. Z takiego spotkania powstaje coś niezwykle cennego.

Inspiracją, do wykonania nalewki o podobnym składzie, był dla mnie  wątek na forum zielarskim.

Moją wersję postanowiłam wzbogacić owocami dzikiej róży.

1. składniki:

  • 500 ml. miazgi rokitnikowej
  • 250 ml. czarnych jagód w soku, bez dodatku cukru
  • 4 główki czosnku
  • 6 łyżeczek papryki chili
  • 250 ml. suszonych owoców głogu
  • dodatkowo 250 ml. świeżych owoców dzikiej róży

2. rokitnik, jagody, czosnek i paprykę zmiksowałam.

3. zalałam moją pulpę alkoholem 60% w stosunku 1:1 (na 750 ml. surowca 750 ml. alkoholu),  dodałam suszone owoce głogu. Naczynie odstawiłam w ciemne, zimne miejsce, na 1 miesiąc.

4. owoce dzikiej róży rozdrobniłam i zalałam alkoholem. Odstawiłam na 14 dni w ciepłe miejsce. Za 14 dni przecedzę alkohol i uzyskaną w ten sposób nalewkę różaną połączę z pozostałymi składnikami.

Gotowe krople są bardzo smaczne, aż szkoda, że można zażywać tylko po łyżeczce.

Więcej informacji na temat kropli oraz inne techniki przygotowania dostępne na forum zielarskim, wątek „Zioła a zwężenie tętnic”.

Ten post ma 41 komentarzy

  1. Dondarrion

    Inez, ja też jestem zachwycona i rokitnik jest moim faworytem. Niestety, nalewki z czasem blakną. Przez całą jesień piłam codziennie jeden lub dwa kieliszki, nalewka się skończyła, ale ani razu nie spotkało mnie najmniejsze przeziębienie. Zdaje mi się też, że rokitnikowy olej zlikwidował paskudną, suchą i łuszczącą się plamę na twarzy mojej córki. Smarowałam to różnymi kremami przez rok a nawet dłużej i dopiero po kuracji rokitnikowej zniknęła. Nie zblakła tylko zniknęła!

  2. Agnieszka

    Masz szczęście, że daleko mieszkam bo po kazdym poście na tym blogu miałabyś mnie w domu niby że sól przyszłam pożyczyc :P. Nie przepadam za wybrzeżem, plażą i morzem (kiedys przedawkowałam wizyty) ale tego rokitnika to zazdroszczę nieziemsko i róż na wydmach. Pozdrawiam gorąco – Aga.

  3. ola

    o! takie krople to ja swemu Ojcu powinnam zrobić, bo on miażdżycowy… może jeszcze znajdę owoce na krzaczkach, mogą być takie 'nie pierwszej świeżości’, zimowe?

  4. tamara

    Ja mam tak jak Agnieszka- wpadać kilka razy dziennie po sól. Nacieszyć się i zobaczyć na własne oczy! Najlepsze życzenia na Nowy Rok- niech upływa w pomyślności i dostatku.Pozdrowienia.

  5. Patrycja

    Cholerka.. gdzie teraz dorwać dobry sok z jagód i rokitnik? No nic, postanowienie na nowy rok – zbieram wszystko, co popadnie, co daje natura! Na pewno się przyda do magicznych mikstur 🙂 Ściskam serdecznie!

    1. ziołowa Iness

      Ślicznie, brawo! Podoba mi się Twój entuzjazm 🙂

  6. Dondarrion

    Rokitnik wciąż wisi, ale brzydko wygląda i transportu mógłby nie przeżyć.

    1. Patrycja

      W mojej okolicy niestety nie widać ani krzaczka. Jedyna opcja to allegro albo sklepy zielarskie, jednak poczekam chyba do następnego sezonu, żeby mieć swoje jagódki 🙂

  7. ziołowa Iness

    Cieszę się, że tak się Wam spodobało. 🙂 Można kupić sok rokitnikowy i suszone jagody. Trochę gorsza zabawa, robić coś z kupnych rzeczy, ale jeśli potrzebne – to warto. Można przetworzyć powidła rokitnikowe i jagody z cukrem, wiem, że wiele osób takie ma. Sama nastawiłam ocet Toda, wersja ognista. składniki:
    słodki sok z rokitika
    słodkie powidła z kaliny
    porcja Ognistego Cydru
    porcja octu jabłkowego, „aktywnego mikrobiologicznie” (fajne słowo, co nie? nauczyłam się na Ziołowym Zakątku)

    z tych składników powstanie Złota formuła Ognistego Serca, czy coś podobnego. Opiszę rezultaty za kilkanaście dni.

    Dodam jeszcze, że dbać o naczynia krwionośne powinniśmy w każdym wieku. Naczynia krwionośne człowieka mają łączną długość jak z Ziemi na Księżyc. To dzięki nim substancje odżywcze trafiają do komórek, toksyny są zaś usuwane. Czyste, szczelnie i elastyczne naczynia krwionośne to klucz do długiego życia w zdrowiu.

  8. Ewa

    Wszystko przez Ciebie!!!Dostałam przesyłkę rokitnika, chyba order z kartofla sobie wyrzeźbię, bo to się tak obdłubuje z gałązek, że koleżanka Kopciuszek jest przy mnie małym panem pikusiem…Nastawiłam wiaderko wersji autorskiej (z aronią i czarną jagodą), jestem bardzo ciekawa wyniku. Czy ten czosnek nie przebija się mocno aromatem? A próbowałaś dodać miodku, bo to chyba dość kwaśne będzie?

    1. ziołowa Iness

      Rokitnik na słodko (nalewka z miodem) to specjalność Dondarrion, porcja od niej zniknęła stanowczo za szybko – jest pyszna. Uwielbiam zapach rokitnika!
      W kroplach toda czosnek przebija, nie dominuje. To tak się wszystko zgrabnie łączy.
      Kopciuszek…no wiesz. To temat na długą rozmowę o wielu rzeczach 🙂 W skrócie – mnie to kiedyś drażniło, to całe oddzielanie piasku od popiołu. Teraz widzę to całkiem inaczej. To bardzo wartościowa praca, czas jej poświęcony to dobry czas. W dodatku można podjadać pomarańczowe cukierki.

  9. Ewa

    Nie, no ja nie narzekam, ze dwie nowe szkoły filozoficzne stworzyłam w trakcie;) A miodek kiedy dodać, po przesączeniu, czy teraz?

    1. ziołowa Iness

      Miód na koniec. Smacznego

  10. Patrycja

    Kupiłam herbatkę z rokitnika, sok z jagód i jagody suszone. Teraz czekam na paczuszkę i umieram z ciekawości czy da się z tego ukręcić krople o cudownych właściwościach, czy czasem nie wyjdzie mi nalewka jagodowa 😐 Mam nadzieję, że mogą być też takie przemarznięte owoce róży, bo o inne będzie trudno 😉

    1. Patrycja

      Zrobiłam. Z dużym poślizgiem, ale w końcu się udało. Na pewno nie zachowałam proporcji, bo miałam suszone owoce (rokitnik, głóg, jagody) i sok z jagód. Okazało się w końcu też, że nie mam owoców dzikiej róży, więc teraz zachodzę w głowę, czy to co wyjdzie będzie równie smaczne. Lekko się zmartwiłam 🙁 Mam za to nalewkę wiśniową poczynioną wspólnymi siłami moich Rodziców, więc może po odstaniu i przecedzeniu zrobionej dzisiaj mikstury spróbować z wiśniówką?

      1. ziołowa Iness

        Patrycjo, ta róża to mój dodatek – Twoim może być właśnie wiśniówka 🙂 W moim miasteczku jest w sprzedaży sok rokitnikowy, 200ml. 16 zł, to również dobra baza do kropli .

        1. Patrycja

          Za miesiąc wielka próba! Tymczasem na następną porcję na pewno będę miała już wszystkie potrzebne składniki 😉

  11. koleczka

    Cudowna iedza i cudowny entuzjazm! Prosze powiedz gdzie i pod jaką nazwą można zakupić takie szklane słoiczki, których używasz do przetrzymywania ziół itp ? Pozdrawiam serdecznie K.

    1. ziołowa Iness

      Koleczko, kupiłam w hurtowni z opakowaniami szklanymi w Goleniowie. Niecałe 5zł sztuka.

  12. Alicja

    Witam. Bardzo chcialabym zrobic taka nalewke, niestety nie posiadam swiego rokitnika. kupilam suszone owoce rokitnika i teraz zastanawiam sie czy w ogole warto zabierac sie do pracy z tymi suszonymi owocami…prosze o podpowiedz.

    1. ziołowa Iness

      Alicjo, tak, suszone dobre. Można też kupić sok z rokitnika, jest w wielu sklepach ze zdrową żywnością. Jagody też mogą być suszone.

      1. Alicja

        No to super. Tylko jakie proporcje wtedy powinny byc zachowane ? Czy, nie trzymanie sie proporcji zaowocuje tym, ze krople beda slabsze albo w ogole bez „mocy„ ?

  13. Alicja

    Ok, moze nie tak dokladnie z tymi proporcjami ale jednak nalewka wstawiona. Pytanie tylko czy wstrzasamy slojem od czasu do czasu, czy zostawiamy nalewke w spokoju ?

    1. ziołowa Iness

      Alicjo, lepiej wstrząsać . No i eksperymentuj z proporcjami, zostań wynalazcą swojej wersji kropli 🙂

  14. Alicja

    Ok, a wiec dzisiaj odsaczylam swoja nalewke i co ??? OGIEN 😀 Nie jestem w stanie jej pic i co teraz ? Dolac wody, dodac miodu ? Jak byto mialo wygladac ? Przepraszam za tyle pytan ale nie wiem co dalej robic…

    1. ziołowa Iness

      Alicjo, zostaw tak, a przed piciem dodaj wody. Miód to też dobry pomysł. Spokojnie, bardzo dobrze Ci poszło, może chili było mocniejsze 🙂 Nic się nie stało złego!

  15. ola

    czy można krople toda na 40 % zrobić? i nie mam jagód, mam ocet jagodowy, nada się?

    1. Inez Herbiness

      możesz to właśnie w wersji octowej wykonać, ja też takie mam. Ogniste złoto.

  16. Grzmil

    Czyżby, została wynaleziona receptura na ogniste dziewczyny.

  17. Andrzej

    Przepraszam – ja mam rokitnik na działce -na Roztoczu -czy można go jeść -tak prosto z krzaka-zerwany-Nie chodzi o smak tylko o przeciwwskazania-nap przy obecnej nadkwasocie –

  18. Dorota Natura Życia

    Hej Iness 🙂
    Dzisiaj 6 rano, a ja w … rokitniku 😉 Mam wiadro gałązek z owocami. Będę robić krople. Jagody mam zamrożone, takie leśne mniam mniam. Rozumiem, że mogą być po rozmrożeniu. A co do tego głogu. Czy z pestką go dodałaś? A zamiast suszonego może być świeży? Jest jeszcze u nas na krzakach mrowie, a mrowie.
    Pozdrawiam ciepło
    Dorota

    1. Inez Herbiness

      Oczywiście, rozmroź, a głóg prosto z drzewka, dodaj jeszcze kwiat głogu – suszony pewnie masz 🙂

  19. Macierzynska

    Witam w przepisie podane jest 250ml suszonych owocow glogu i 250 ml świezych owocow z dzikiej róży.Ja mogę zakupić owoce w sklepie zielarskim suszone paczuszka 50 gr jak to sie ma do tych ml?.Będę wdzięczna za odpowiedz.Pozdrawiam graża

    1. Inez Herbiness

      Oj, szkoda…przecież one dostępne są teraz za darmo. Zobacz w sklepie, ile to mniej więcej ml te 50 gram. Nic się nie stanie, jeśli nie zrobisz tego precyzyjnie według przepisu. Jeszcze raz namawiam do zebrania sobie samodzielnie 🙂

  20. Macierzynska

    dziękuję bardzo za szybką odpowiedz.rozejrzę się w okolicy i do dzieła,

  21. Ewa

    Witam,czy mogę do nalewki zimą zebrać owoce dzikiej rozyczy się mie nadają ?

  22. Jerzy Dobosz

    Poważny błąd w sztuce według księdza Czesława Klimuszki. Błąd polega na tym, że nie należy robić nalewek z parzystej ilości składników. Ilość składników powinna koniecznie być nieparzysta. Najlepsze ilości to 13 albo 15. Oczywiście może być 5 albo 7. Jeśli dodajemy dziką różę, bardzo dobry pomysł, to dodałbym jeszcze kurkuminę w ilości 2 razy większej niż pieprzu Cayenne. W takiej mieszance siedmiu składników najprawdopodobniej działanie będzie tysiąc razy silniejsze od tradycyjnych kropli Toda. Nalewka idealnie powinna być zalana spirytusem polskim zbożowym rektyfikowanym o mocy 70 % lub nieco mniej ale nie mniej niż 60 %. Natomiast spirytus powyżej 70% jest zbyt mocny i niepotrzebnie konserwuje składniki. Składniki w miarę możliwości powinny pochodzić z nieodległych naturalnych upraw. Bez GMO, bez przyspieszonej wegetacji, bez glifosatu. Po zalaniu umytych rozdrobnionych składników w słoju odstawić w ciemne miejsce na pół roku, co kilka dni wstrząsając słojem.

  23. JanG

    Co myślicie o dodaniu jeszcze owoców czarnego bzu i ewentualnie owoców tarniny ?

    Pozdrawiam
    Jan

    1. Halina

      Uważam, że wszystko co zdrowe – nie zaszkodzi. Można dodać.

  24. Halina

    U mnie w mieście są niesamowite ilości rokitnika, niestety rośnie przy głównych ulicach. Taka złośliwość.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.