(4 opinie klienta)

45.00 

Wodorosty absolut pozyskiwany z listownicy palczastej.

Niszowy surowiec do perfum naturalnych.

Ma bogaty zapach, z nutami morskimi, kojarzącymi się z wybrzeżem.

Sugerowana trwałość:

Brak w magazynie

Wyślij mi e-mail, kiedy produkt będzie znów dostępny!

SKU: laminaria Kategoria:
Dodaj listy do życzeń
Dodaj listy do życzeń

Opis

Wodorosty absolut pozyskiwany z rodzaju glonów Laminaria z klasy brunatnic. Wodorosty to nazwa potoczna. Niektóre gatunki wykorzystywane są kulinarnie, jako dodatki do żywności (aromat zwł. do pokarmów rybnych i owoców morza), a także surowce kosmetyczne. Ponadto mogą mieć zastosowanie lecznicze jako źródło jodu.

Ten konkretny gatunek to listownica palczasta. Gatunek występuje na wybrzeżach Atlantyku i Pacyfiku. Surowiec może być zbierany cały rok. Po zbiorach jest suszony, rozdrabniany i poddawany ekstrakcji.

To nadal niszowy surowiec perfumiarski (absoluty pozyskiwane są obecnie z kilku gatunków), o rzadko spotykanych w surowcach naturalnych nutach morskich.

Wodorosty absolut do perfum o morskim zapachu

Nazwa botaniczna / rodzinaLaminaria digitata / Laminariaceae

Kraj pochodzenia / region: Islandia/Francja

Metoda otrzymywania: ekstrakcja rozpuszczalnikami

Nazwa w języku angielskim: seaweed absolute

Zapach: morski, budzi skojarzenia z jodem; bogaty i złożony, zawiera też nuty grzybowe, orzechowe, hummusowe, kokosowe i korzenne.

Nuta:

Dobrze komponuje się z zapachami: w kompozycjach morskich

Główne składniki:

Fototoksyczność: nie

Postać:

Zastosowanie kosmetyczne na skórę (kategoria IFRA 5a):

Do pobrania:

Opakowanie: buteleczka 5 ml z kroplomierzem

4 opinie dla Wodorosty (Laminaria) absolut 10% w etanolu 5 ml

  1. Magda Z (zweryfikowany)

    Absolut wodorosty / Laminaria pachnie jak … wodorosty. Jak kłąb wodorostów wyrzuconych na brzeg Bałtyku, który już sobie na plaży chwilkę poleżał. W pierwszym niuchu jest słodkawy, ale to może pochodzić z etanolu, bo słodkość bardzo szybko znika. A pod nią kryje się gorzko-słona, ziemista chmura. Stare liście, butwina, gleba, może i trochę grzybni. Nie jest to zapach świeżych zielonych wodorostów pachnących morzem, elektrycznością i ozonem, ale takich na plaży trzy dni po sztormie. Już bardziej w stronę garbników i skóry. Gorzko-słona mokra ziemia. Na razie nie mam pomysłu, z czym go połączyć, ale wyobrażam sobie jakiś raczej mroczny, organiczny, transowy projekt, nagie ciała oblepione piachem i mchem, wilki wyją, rykowisko, kruki spadają z drzew rażone piorunem, ryby śpiewają… te klimaty 🙂

  2. Magda Z (zweryfikowany)

    Edit do wcześniejszego komentarza: po kilku godzinach faktycznie jest delikatnie słodkawy. I ma morski aspekt ozonowy, poza cięższym walorem ziemistości. Bardzo ciekawy złożony zapach.

  3. Magda Z (zweryfikowany)

    We wcześniejszym komentarzu, którego niestety nie widzę, pisałam, że zapach gorzko-słony, ziemisty, nawet w stronę skórzano-garbnikowego. Że raczej kojarzy się z kulą wodorostów kilka dni po sztormie, niż świeżą elektrycznością oceanu. Niesłodki. Próbowałam porównać z innymi, w grupie tytoń, mech, siano, cypriol. Żaden nie jest zbliżony. O dziwo nalbliżej kewda, ale ta ma dużo dziwnych nut nie tylko grzybnych, ale również przemysłowych. A zatem niepowtarzalny, zwłaszcza gdy ktoś szuka słonego tła.

  4. juszo (zweryfikowany)

    Spodziewałam się czegoś o wiele bardziej rybnego, ciężkiego. Tymczasem mimo swojej ciemnej, pochłaniającej barwy Laminaria w takim rozcieńczeniu 10% z HBS pachnie jak wyrzucony na brzeg kawałek wyschniętego patyczka pokrytego rozgrzanymi słońcem, zasuszonymi glonami. Jest oczywiście dominujący aspekt morski, algowy, ale znajduje się tam też w moim odczuciu sporo słodyczy, piasku, wiatru, słońca, soli. Przypomina mi się także plaża w Portugalii podczas odpływu, kiedy pokryte algami skały, w przerwie od kąpieli w słonej oceanicznej wodzie, wygrzewają się w gorącym słońcu i aromatyzują powietrze słodkawo-rybną wonią. Bardzo przyjemny zapach, dla mnie z pewnością słony, morski, wietrzny, z aspektami korzennymi i herbacianymi, a nawet delikatnie siankowymi. Super w parze z mchem dębowym albo szałwią muszkatołową, natomiast chyba odradzam w połączeniu z Labdanum – mi wyszedł z tego zapach psujących się na słońcu ulicznych kubłów na śmieci – co prawda to też charakterystyczny zapach krajów nadmorskich, ale jednak nie należy do przyjemnych 😀

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.