Bazylia olejek eteryczny chemotyp linalol 10 ml

(2 opinie klienta)

49.00 

Dostępnych jest wiele różnych olejków bazyliowych, a ten jest uważany za najbardziej bezpieczny:

  • świetny na kaszel, pomaga oczyszczać płuca z wydzielin
  • można go stosować na kaszel u dzieci
  • ma też reputację olejku o działaniu antydepresyjnym

Na stanie

Dodaj listy do życzeń
Dodaj listy do życzeń

Opis

Olejek bazyliowy – naturalny olejek eteryczny wydestylowany z ziela bazylii. To olejek o niskiej zawartości estragolu.

Jak stosować olejek bazyliowy?

  • do dyfuzora w trakcie infekcji, kaszlu, kataru
  • inne olejki na kaszel
  • do inhalatorka osobistego, np. sztyftu aroma, przy kaszlu, bólu głowy
  • do inhalacji parowej
  • w kompozycjach z innymi olejkami

 

Jak pachnie olejek bazyliowy?

Bazylią – zapach jest dość ostry, ziołowy, świeży. Dobrze komponuje się z lawendą, cytrusami, miętą.

Olejki bazyliowe o chemotypie estragolowym pachną całkiem inaczej, bardziej sianem, ziołowo, z nutami estragonu.

Obecność estragolu w olejku jest jednak problematyczna – jest podejrzewany o działanie rakotwórcze (doświadczenia na gryzoniach). Szkoda, bo estragol jest silnie wykrztuśny, rozkurczowy i działa wręcz spektakularnie.

Oferowany tutaj olejek bazyliowy ma śladową zawartość tej molekuły – uznawana za bezpieczną, a jednocześnie wystarczająco duża porcja, by poczuć działanie.

Olejek bazyliowy – właściwości

O właściwościach olejku pisze aromaterapeutka kliniczna Marta Grochowalska:

Olejków eterycznych bazyliowych jest naprawdę sporo – są otrzymywane metodą destylacji z różnych gatunków. Mamy np. olejek bazylii azjatyckiej, popularnie zwanej tulsi, a po łacinie Ocimum sanctum. Zawiera on dużo eugenolu, ale nie tak dużo jak olejek goździkowy, przez co jest łagodniejszy dla skóry. Ale my tu nie o olejku tulsi, tylko o tej najlepiej nam znanej bazylii, czyli o gatunku Ocimum basilicum.

Sami widzicie, że łacińska nazwa botaniczna jest potrzebna. Inny gatunek, to inny olejek, inny skład, zapach, właściwości, zalecenia bezpieczeństwa, cena. Na szczęście nazwy możecie sprawdzić po prostu w internecie. Dobry producent/sprzedawca zawsze podaje poprawną nazwę botaniczną po łacinie i po polsku itd.

Jednak w przypadku bazylii sama nazwa łacińska nie wystarczy. Potrzebujemy jeszcze znać chemotyp naszego olejku. Co to takiego? Po prostu rośliny z tego samego gatunku, ale rosnące w innych warunkach np. w innym kraju, na innej wysokości w górach, w innym klimacie, chociaż morfologicznie identyczne, będą się różnić składem chemicznym. Chemotyp najczęściej bierze swoją nazwę od jednego lub rzadziej dwóch głównych składników danej rośliny/olejku. Roślina tak generalnie nie zawiera olejku eterycznego, tylko mówi się teraz o organicznych związkach lotnych. To dopiero człowiek ten olejek tworzy, poddając materiał roślinny procesom fizycznym.

Dlaczego chemotyp jest ważny? Inny chemotyp to też inny skład, zapach, właściwości, zalecenia bezpieczeństwa. Te różnice mogą być mniej lub bardziej subtelne, ale są bardzo ważne. Na przykład w przypadku bazylii, Ocimum basilicum, mamy kilka chemotypów. Jeden z chemotypów to bazylia ct. estragol. Estragol jest związkiem chemicznym o działaniu potencjalnie kancerogennym, a to sprawia, że olejku tego możemy używać tylko w maleńkiej, wręcz mikroskopijnej ilości, jeśli chcemy działać zgodnie z oficjalnymi zaleceniami bezpieczeństwa.

Inez dodaje, że nazwa estragol kojarzy się prawidłowo z estragonem i warto wiedzieć, że jest bardzo silny olejek o działaniu przeciwskurczowym, który pięknie pachnie, ale należy używać go oszczędnie i nieczęsto.

Za to bazylia o chemotypie linalolowym to już inna bajka. Zawiera głównie linalol, łagodny dla skóry alkohol (ale też alergen kosmetyczny) o działaniu przeciwzapalnym, spazmolitycznym, uspokajającym. To główny składnik lawendy, kolendry, drzewka różanego, Ho. Zawartość estragolu jest tam tak niska, że nie stanowi zagrożenia dla naszego zdrowia.

Do czego warto jej użyć? Bazylia to składnik mieszanki na napięciowy ból głowy o cudownym zapachu. Przepis znalazłam na blogu amerykańskiej aromaterapeutki Andrei Butje z Aromahead Institute: 10 kropli rozmarynu (chemotyp kamfora 😉 ), 4 krople lawendy spiki, 4 krople bazylii ct. linalol. Mieszankę dajemy na 30 ml oleju roślinnego np. migdałowego i smarujemy skronie, kark, szyję. Jak to zrobić? Wskazówki znajdziesz we wpisie: Naturalne sposoby na stres i czy są na to badania kliniczne? A więcej o aromaterapii i bólach głowy przeczytasz tutaj.

Jeśli masz w planach mycie włosów spróbuj wzbogacić nią szampon i umyć włosy wykonując delikatny masaż głowy. To może być też bardzo przyjemna profilaktyka.

Na kursie aromaterapii klinicznej zrobiłam analizę składu tej mieszanki i mechanizmów jej działania. Chociaż zapach jest piękny, ziołowy, dość świeży i pasuje mi do niego określenie „zielony”, to analiza wykazała, że składem chemicznym przypomina… Maść Tygrysią, czyli tradycyjne azjatyckie panaceum 🙂 Maść Tygrysią też można wypróbować na ból głowy – jest nawet małe badanie kliniczne, które wskazuje na jej skuteczność i zastosowanie to jest wskazane na pierwszym miejscu w ulotce dołączanej przez producenta do tego produktu.

 

Nazwa botaniczna / rodzinaOcimum basilicum / Lamiaceae (Labiatae)

Kraj pochodzenia / region: Wietnam

Metoda otrzymywania: destylacja z parą wodną ziela

Sugerowana trwałość12.2023

Opakowanie: buteleczka szklana 10 ml

Nazwa w języku angielskim: basil linalool CT

Zapach: ziołowy

Nuta: głowy

Dobrze się komponuje z olejkami: lawendowymi, cytrusowymi oraz innymi ziołowymi np. miętowymi

Olejek bazyliowy skład: linalol 52,53%, 1,8-cyneol 9,36%, eugenol 4,78%

Fototoksyczność: nie

Postać: płyn bladożółty po zielonożółty

Zastosowanie kosmetyczne na skórę (kategoria IFRA 5a): 0,4%

Do pobrania: karta charakterystyki, alergeny UE, certyfikat IFRA

 

2 opinie dla Bazylia olejek eteryczny chemotyp linalol 10 ml

  1. Ela Sus (zweryfikowany)

    Zielona słodycz – takie pierwsze skojarzenie. Można z tą bazylią, w moim odczuciu, przesadzić. Łączę ją z „ostrzejszymi” nutami kolendry, gałki, oraz kamforowymi. Powstaje mieszanka wybudzająca, przyspieszająca krążenie i wywołująca uśmiech 🙂

  2. ElaSu (zweryfikowany)

    Zapach świeży, wibrujący, słodko-zielony, ale ja obchodzę się z nim „ostrożnie”, bo nadmiar mnie przytłacza 😉 Łączę z rozmarynem, eukaliptusem i kolendrą w mieszance stawiającej na nogi o poranku (dla ajurwedyjskiej kaphy jak znalazł)

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.