Aromaterapia dla psa i kota – wesprzyj swoje zwierzę w osiągnięciu spokoju i zdrowia z pomocą olejków i hydrolatów

DSC_0636-2

Autorka: Zuza Rybarczyk – integralna behawiorystka psów, holistyczna terapeutka zwierząt towarzyszących.

Obecnie aromaterapia dla psa czy kota staje się coraz popularniejsza i z tego powodu coraz więcej osób pragnie dowiedzieć się, jak przy pomocy terapeutycznych zapachów wesprzeć również swoich czworonożnych przyjaciół. W tym artykule wprowadzę Was w podstawowe zasady bezpiecznej pracy z aromaterapią z najbliższymi nam zwierzętami towarzyszącymi, czyli psami i kotami.

Jak stosować olejki przy psach


Po pierwsze, aby stosowanie aromaterapii okazało się zarówno pozbawione skutków ubocznych, jak i skuteczne u naszych zwierząt, proponuję kierować się zasadą oferowania, a nie narzucania aromatów. Podejście to oparte jest na tzw. zoofarmakognozji stosowanej, czyli metodzie opracowanej przez Caroline Ingraham uwzględniającej obserwacje dotyczące umiejętności samoleczenia się zwierząt przy pomocy substancji roślinnych występujących w naturze. Podkreśla ona mądrość instynktu oraz zdolność organizmu psa, kota lub też innego zwierzęcia do wyboru takiego aromatu (lub takiego zioła/rośliny), którego właściwości pomogą mu w wyrównaniu emocjonalnego bądź fizycznego zaburzenia i tym samym w powrocie do homeostazy.


Warto przy tym pamiętać o tym, że obowiązują nieco inne zasady pracy z psem i kotem ze względu na zróżnicowanie ich gatunkowej wrażliwości i predyspozycji.


Jeśli mowa o psach, najczęściej wybierane przez nie formy pracy z olejkami to:

  • inhalacja,
  • droga doustna (na co zezwalamy po uprzednim rozcieńczeniu w oleju bazowym),
  • wtarcie w pokazane przez psa miejsce na ciele (często pokrywa się ono z punktami
    akupresury lub meridianami związanymi z określonymi narządami wewnętrznymi będącymi
    u zwierzęcia w nierównowadze).
    W przypadku pracy z psami stosujemy rozcieńczenie olejków na poziomie 1-3 kropli w 5/10
    ml, za olej bazowy mając olej słonecznikowy, ze słodkich migdałów lub z pestek winogron.
    Jako bazy do rozprowadzania olejku na skórze natomiast używamy także żelu aloesowego.
    Niektóre z olejków, które niezwykle często wybieranę są przez psy w czasie sesji to m.in.:
    ylang ylang (Cananga odorata), bergamotka (Citrus bergamia Risso), szałwia muszkatołowa
    (Salvia sclarea), róża (Rosa damascena) oraz fiołek (Viola odorata). W szczególności, gdy pies
    potrzebuje w szczególności pomocy w obniżeniu poziomu stresu, działania przeciwlękowego
    lub podniesienia nastroju.

Aromaterapia dla kota


U kotów ograniczamy się do formy inhalacji olejków eterycznych w dużym rozcieńczeniu (1 kropla na 10-30 ml oleju bazowego), ze względu na dużą wrażliwość tych zwierząt na pewne substancje chemiczne zawarte w olejkach, w szczególności związki fenolowe, tj. tymol i eugenol. Koty nie posiadają możliwości metabolizowania leków i toksyn w taki sam sposób jak inne zwierzęta (ze względu na znikomą aktywność enzymu glukuronylotransferazy), stąd potrzeba dużej rozwagi u nich w stosowaniu olejków eterycznych.

Jeśli jednak używamy olejków z listy bezpiecznych dla kotów, a w dodatku pamiętamy o odpowiednim rozcieńczeniu i zasadzie dawania kotu możliwości podjęcia decyzji co do wyboru olejku, którym chce się inhalować, to nic złego się nie wydarzy. Wszystkie przypadki zatrucia olejkami u kotów wystąpiły po tym, jak zostały one wgłaskane w sierść kota, bez zastosowania zasady oferowania i bez rozcieńczenia (zgłoszone przypadki dotyczyły użycia w ten sposób olejku z drzewa herbacianego, mięty pieprzowej, sosny i cytronelli).

Zamiast olejków: hydrolaty i zioła


Opiekunowie, którzy nie posiadają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, są zachęcani do stosowania głównie hydrolatów oraz suszonych ziół, które również pozostawiają do wyboru swojemu kotu rozcieńczając je pojedynczo w osobnej miseczce z wodą (hydrolaty) lub rozrzucając na ręczniku z możliwością wytarzania się w nich/skonsumowania (zioła).

Do aromatów uznanych za bezpieczne do stosowania u kotów zaliczamy m.in.:

  • Rumianek rzymski i pospolity, Chamaemelum nobile/Matricaria chamomilla (w formie olejku, hydrolatu, zioła)
  • Kadzidłowiec, Boswellia carteri (w formie olejku, hydrolatu)
  • Lawendę lekarską, Lavandula officinalis (w formie olejku, hydrolatu, zioła)
  • Melisę lekarską, Melissa officinalis (w formie hydrolatu, zioła)
  • Różę, Rosa damascena (w formie hydrolatu, suszonych pączków kwiatów)

Skąd wiem, że psu/kotu się podoba?

Do pozytywnych sygnałów świadczących o zainteresowaniu/zapotrzebowaniu na substancje zawarte w danym olejku/hydrolacie, które najczęściej obserwujemy u psów i kotów zaliczamy: oblizywanie nosa, ziewanie połączone z mrużeniem oczu, intensywne węszenie buteleczki, chęć polizania zakrętki, położenie się obok buteleczki, przemlaskiwanie, przeciąganie ciała.

Historie moich podopiecznych


Aby nie poprzestać jedynie na pisaniu o tym, jak zwierzęta reagować na pokazane im aromaty, przygotowałam kilka linków doskonale ilustrujące to z psami, wraz z krótkimi opisami.


Moro i prośba o wtarcie olejku z nasion marchwi:

Moro to suczka, która musiała wybierać się na regularne wizyty do lekarza weterynarii po to, by zmieniać opatrunki na tylnej łapce, która posiadała trudno gojącą się ranę. Postanowiłam zaoferować jej rozcieńczony na dłoni olejek z nasion marchwi, znany ze swoich właściwości stymulujących regenerację tkanek (dzięki związkowi o nazwie karotol będącym alkoholem seskwiterpenowym o dodatkowym działaniu przeciwzapalnym i antybakteryjnym). Ponieważ nie miałam bezpośredniego dostępu do rany, najpierw pozwoliłam Moro powąchać olejek (otrzymując przy tym sygnały zainteresowania tj. oblizanie nosa, przemlaskanie, ziewnięcie), po czym zbliżyłam dłoń do łapy i chwilę trzymając ją nad nią, tym samym zapytałam Moro: „Co Ty na to?”. Psy doskonale odczytują tego rodzaju komunikację i naszą intencję. Po czym, jak widać na filmiku, Moro pokazała mi zgodę i chęć na jego wtarcie, tyle że w pachwinę, skąd molekuły z łatwością wchłaniane są do krwioobiegu. Psy to po prostu wiedzą.


Po naszej sesji, opiekunka suczki zaczęła regularnie oferować ten olejek, a Moro chętnie z niego korzystała. Po miesiącu zaczęła obserwować pozytywne rezultaty, widząc jak rana w końcu zaczyna się zabliźniać, co trudno było osiągnąć wcześniejszymi opatrunkami i innymi sposobami.


Kolejny przykład tego, jak aromaterapia może być wykorzystana w pracy ze zwierzętami to uzupełnienie terapii behawioralnej zachowań lękowych, agresywnych, depresji i traumy.

W tym filmiku pokazuję fragment sesji z suczką Niką:

W tym przypadku, poza oferowaniem olejku, ważne było moje własne podejście do psa i moja mowa ciała. Jeśli zaczęłabym pochylać się w kierunku Niki z wacikiem na wyciągniętej dłoni, wpatrywać w nią lub do niej mówić, odebrałaby to jako sygnały grożące i przez to – będące przeciwieństwem zaproszenia do tego, by mi zaufać. Olejek, który wybrałam to olejek cytrynowy, bardzo często wybierany przez psy z obniżonym poziomem zaufania do ludzi i świata, a także osłabioną odpornością i funkcją nerek (które na poziomie emocjonalnym wg TCM łączą się właśnie z tym organem). Dosłownie jedną kropelkę tego olejku zakropliłam na waciku kosmetycznym, po czym położyłam w pewnej odległości od siebie, na tyle dużej, by Nika nie czuła się przymuszona, by do mnie podchodzić i by zebrać zapach (my ludzie często robimy ten błąd, że chcąc zachęcić zwierzę do siebie, próbujemy
podać mu np. smakołyk z dłoni, tym samym nie dając im tego, co dla nich najważniejsze – dystansu!).

Jak widać na filmiku, w swoim czasie podeszła do wacika, zebrała zapach, po czym stopniowo zaczęła spowalniać swój nerwowy chód, w pewnym momencie kładąc się obok niego. To wszystko bez żadnych zachęt czy komend, pozwalając jej samodzielnie podjąć taką decyzję. Dzięki temu, że nie była do tego w żaden sposób przymuszana, a raczej sama z siebie pod wpływem działania olejku poczuła na tyle duże bezpieczeństwo, by to zrobić, doświadczenie to miało szansę stać się dla niej prawdziwie pozytywnym wspomnieniem przebywania w towarzystwie nowej osoby (czyli mnie). Osoby, która nie próbowała na siłę jej do siebie przekonać, na siłę próbować pogłaskać czy narzucać jej wybranego aromatu.


Zwierzęta z dużym bagażem trudnych doświadczeń bardzo doceniają ludzi, którzy po prostu SĄ, oferują i niczego na nich nie wymuszają.

Dekalog aromaterapii u zwierząt

Na koniec chciałabym zostawić Was z małym „dekalogiem” stosowania aromaterapii u zwierząt, by było to dla nich przyjemne i pozytywne doświadczenie:

  • Zawsze bierz pod uwagę typ osobowości swojego psa w pracy z olejkami, jego potrzeby oraz interpretacje reakcji.
  • Unikaj stosowania dyfuzora w obecności swoich zwierząt, a przynajmniej upewnij się, że mogą one opuścić pomieszczenie, w których rozprowadzany jest dany aromat.
  • Pamiętaj, że fakt tego, że dany olejek działa np. wyciszająco nie oznacza, że będzie tym, który zadziała w ten sposób na Twojego psa czy kota.
  • Nie dodawaj olejków do wody lub jedzenia!
  • Pamiętaj, że podłoże zachowania lękowego lub agresywnego może wynikać z traumy, bólu lub schorzenia zdrowotnego, stąd wybór zestawu aromatów celujących w głębszą przyczynę może być u każdego zwierzęcia inny.
  • Nie stosuj aromaterapii u suk/kotek ciężarnych!

Jeśli zainteresowałam Was do zgłębiania tematu związanego ze stosowaniem aromaterapii u psów i kotów, zapraszam do kontaktu, a także na szkolenia i warsztaty, które oferuję w tej dziedzinie.

Niech piękno i moc aromaterapii będą z Waszymi zwierzętami!

O Autorce


Zuza Rybarczyk – integralna behawiorystka psów, holistyczna terapeutka zwierząt towarzyszących. Założycielka projektu Psiaki w Zen – Tu i Teraz (www.psiakiwzen.pl), promującego całościowe podejście do terapii i życia z psem/kotem łączące terapie komplementarne z zakresu medycyny chińskiej, Tellington TTouch, akupresury, fitoterapii/ziołolecznictwa i aromaterapii. W swojej pracy zwraca ogromną wagę na wpływ emocji opiekuna na zachowanie zwierzęcia i ich niezaprzeczalne połączenie. Certyfikowany praktyk metody Tellington TTouch i PsychAromatica autorstwa Nayany Morag. Autorka artykułów i kursów dla czasopisma „Pies z Charakterem” oraz redakcji Animal Expert. Swoją wiedzę i doświadczenie zawodowe intensywnie zgłębia od 2017, ucząc się od specjalistów na
całym świecie. Współzałożycielka ośrodka terapeutycznego i wypoczynkowego dla opiekunów z psami, a także dla ludzi szukających ponownego połączenia z Naturą o nazwie Zakątka Transformacji w Beskidzie Niskim (www.zakatek-transformacji.pl).