Krem magnezowy.

Magnez to pierwiastek niezbędny do życia i zdrowia. Bierze udział w około 300 różnych procesach w ludzkim organizmie. Jego niedobory najczęściej dają o sobie znać jesienią, kiedy dieta robi się uboższa w warzywa i owoce, pijemy więcej kawy. We wcześniejszych postach pisałam o polecanej przeze mnie suplementacji chlorkiem magnezu, który dostarcza się do organizmu przez skórę. W minionym tygodniu do zastosowania oliwy magnezowej zachęciłam kilkoro znajomych, którzy mają niedobór magnezu. Porcję chlorku podarowałam:

  • biegaczowi, co czasem cierpi na zakwasy,
  • babci dziecka z ADHD (ze wskazaniem do stosowania dla całej rodziny),
  • młodej mamie, ciepiącej na zgagę,
  • dziewczynie o niskim poziomie hemoglobiny.

Tymczasem moje pudełko z chlorkiem stało się niepokojąco lekkie – płatków zostało na dwie, może trzy kąpiele. Niewiele. Mogłabym oczywiście stosować olej magnezowy bezpośrednio na skórę, wtedy wydajność chlorku magnezu  wzrasta – taka ilość wystarczyłaby do wiosny. Przyznam jednak, że nie lubię aplikować oliwy magnezowej na skórę, pozostawia taki nieprzyjemny film.

Rozwiązaniem okazał się krem magnezowy. Miły w aplikacji, o jedwabistej konsystencji, wygodny w stosowaniu. Łatwy do samodzielnego wykonania. Oto przepis.

przepis na domowy krem magnezowy, łatwy do wykonania samodzielnie. suplementacja magnezem przez skórę.krem magnezowy można stosować przy bólu kręgosłupa

Krem magnezowy – składniki.

  • 150ml. chlorku magnezu czda
  • 25ml. gorącej wody
  • 200ml. masła kakaowego albo masła shea, albo oleju kokosowego
  • 50ml. oleju roślinnego
  • 25ml. lanoliny
  • 50ml. wosku pszczelego

Wykonanie:

  • Wlej wodę do chlorku magnezu i poczekaj, aż się rozpuści. Technika podobna jak przy oliwie magnezowej, jednak dajemy o wiele mniej wody. Dzięki temu powstanie skoncentrowana oliwa magnezowa. Uwaga – drażni skórę. Na zdjęciu widać, że 150ml. suchego chlorku zmniejszyło objętość po rozpuszczeniu.

chlorek magnezu to sładnik kremu magnezowego

krem magnezowy powstaje z połączenia olejów roślinnych, wosku pszczelego i chlorku magnezu

  • Olej, masło, wosk i lanolinę umieść w łaźni parowej, u mnie to słoik umieszczony w garnku z gotującą się wodą. Poczekaj, aż się składniki rozpuszczą, wymieszaj dokładnie. Odstaw na 5 minut do przestygnięcia.
  • Naczynie z koncentratem oliwy magnezowej wstaw na 5 minut do gorącej wody.
  • Przelej oba płyny do wysokiego, wąskiego pojemnika i miksuj, jak przy ubijaniu piany z białek. Po chwili płyny połączą się, będą przypominać majonez. Miksuj 5 minut.
  • Przełóż krem do słoiczka i odstaw w ciepłe miejsce. Jeśli w pomieszczeniu jest chłodno, owiń słoiczek ciepłym kocykiem. Jeśli krem ostygnie zbyt szybko, może się rozwarstwić. To nic strasznego. Trzeba go wtedy ponownie ogrzać i zmiksować.

Zastosowanie kremu magnezowego:

  • To doskonały sposób na uzupełnienie magnezu w organizmie – polecam wieczorne smarowanie stóp, magnez szybko się wchłonie, a stopy będą przyjemnie rozgrzane.
  • To maść przeciwbólowa przy kontuzjach mięśni i bólu kręgosłupa. Do nacierania kolan, kręgosłupa, barku, ramion.
  • Można stosować zamiast dezodorantu.
  • Unikaj kontaktu ze skórą twarzy i oczyma.
  • Efekt miejscowego rozgrzania jest naturalny, tak działa magnez.

Ten post ma 166 komentarzy

  1. tamara

    Smakowity, naturalny, prawie do zjedzenia. Faktycznie nieskomplikowana procedura wykonania. Cierpiący na niedobory magnezu łączcie się!

    1. ziołowa Iness

      Tamaro, właściwie można jeść. Wszystkie składniki przecież jadalne, a takie kosmetyki być powinny.

  2. ewelina

    brzmi bosko 🙂

    1. ziołowa Iness

      Zrobisz Ewelino? To łatwe 🙂

  3. Magda

    fantastyczne!!!

    a ta lanolina to w jakiej postaci? bo na allegro same plyny do tkanin ale zauwazylam tez jakies maslo cupuacu przedstawiane jako roslinna lanolina.

    1. Magda

      juz znalazlam lanoline kosmetyczna. takie cos moze byc?

      1. ziołowa Iness

        Tak, ustaliłyśmy, że aktualnie do kupienia na allegro po 35zł. za 250ml. Lanolinę można kupić w każdej, zaprzyjaźnionej aptece. Trzeba ładnie poprosić o odsprzedanie porcji. Cena wyższa niż w internecie.

  4. Sylwia

    Jestem pod wrażeniem Twojego bloga, trafiłam tutaj szkając lekarstwa na bolące gardło…. i znalazłam, gozdziki działają:):) Poszłam za ciosem i zrobiłam sobie oliwę magnezową( jestem ciekawa czy efekty stosowania będą zauważalne) a tu proszę, jeszcze propozycja kremu. Super!!!

    1. ziołowa Iness

      Fajnie, że chwalisz goździki. Sprawdź magnez i daj znać, jak działa na Ciebie. Krem jest naprawdę świetny, lepszy od oliwy i kąpieli.

  5. monika b.

    jaki śliczny aniołeczek 🙂

    1. ziołowa Iness

      Moniko, gdzie? ten słonik bez trąby? (świeczka)

      1. monika b.

        oj, a taki do aniołka podobny – ot, widziałam, co chciałam 🙂

  6. bakteria

    Czy chlorek magnezu rozpuszcza się w wodzie od razu? Zastanawiam się czy można by po prostu wsypać je do wanny jak sól kąpielową 🙂

    1. ziołowa Iness

      Bakterio, tak , w ciepłej wodzie mała ilość chlorku magnezu w wersji sproszkowanej rozpuszcza się od razu. Płatki rozpuszczają się wolniej.

  7. lutka

    wspaniała stronka o tym co nas otacza, co ważne dla naszego zdrowia a czego nie widzimy w szaleństwie biegu!!!!!! Codziennie tu zaglądam a jej (stronki) adres już przekazałam dalej.
    Jak odmierzasz 150 ml suchej masy chlorku????

    1. ziołowa Iness

      Lutka, dzięki. Może jestem zbytnią egoistką – takie wpisy dodają mi skrzydełek. Widzę właśnie różne skarby z naszego otoczenia, a nie zwracam uwagi na marketingowe techniki, czcionki i klarowność przekazu. Dlatego to dla mnie niezwykle pomocne, jeśli przekazujesz adres do strony swoim znajomym, serdecznie zapraszam.

      Chlorek sypki wsypałam do pojemnika z podziałką, mam taki od blendera.

      Moje najnowsze spostrzeżenie: kilogram chlorku magnezu sześciowodnego czda. plus 400ml. wody daje 1 litr płynu.

  8. Patrycja

    Inez masz jakiegoś ulubionego sprzedawcę, u którego można kupić te wszystkie oleje i woski od razu?

    1. ziołowa Iness

      Niestety, nie. Wosk kupiłam u pszczelarza, 30 zł. za kilogram. Kupiłam więcej, bo aż 5 kilo – mam zamiar zrobić świeczki słoiczkowe. Masła widziałam po 50zł. za pół kg. na allegro – to niestety najtańsza wersja, wypatrzona przeze mnie w sieci. Pocieszające, że takie pudełko wystarczy na rok i to dla kilku osób.

      1. Patrycja

        no nic. trzeba będzie trochę poszukać 😉 póki co mam takie maluśkie opakowania maseł ze sklepu Zrób sobie krem, ale przy pojawiających się teraz przepisach na wszelkie mazidła trzeba będzie zaopatrzeć się w ilości raczej wiaderkowe 😉 Cudny blog, uzależniłam się, ale na odwyk nie idę! O nie!

        1. ziołowa Iness

          Wiesz co, kup od razu wielkie wiadro masła kakaowego, bo trzeba zrobić nową czekoladę! Naoglądałam się wczoraj filmików o czekoladzie, aż strach!

    2. Mariola

      Dzień dobry 🙂 Weszłam na tą stronkę i jestem zachwycona.Właśnie udało mi się kupić wszystkie produkty u jednego dostawcy (opróch chlorku magnezu) Ceny porównywalne do allegro a dostawa tylko jedna 🙂 Kupiłam wosk,lanolinę i olej kokosowy.Tu jest link do sklepu :http://www.naturalne-piekno.pl/.Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za ten blog,jest super

      1. ziołowa Iness

        Mariolu, sama tam kupuję, mają dobre ceny. Poza tym to firma zaprzyjaźniona z Magicznym Ogrodem, a ja bardzo lubię ten sklep i polecam. Tam można kupić zielarskie rarytasy 🙂

  9. uLA

    W zeszłym roku zaopatrzyłam sie w chlorek magnezu farmaceutyczny,mam go jeszcze ponad kilogram,stosuję go w postaci oliwy magnezowej,moje pytanie:czy mogę z niego zrobić krem magnezowy?Przestałam łykać magnez z apteki,szkoda pieniędzy bo nie poomaga,od kiedy stosuje oliwe magnezową skńczyły mi się skurcze mięśni,a to był horror jak mnie łapało w nocy.Mam arytmię i tu też pomogło, pomimo,że brałam systematycznie leki mioałam krótkie napady arytmii a teraz zdarza się to bardzo rzadko.

    1. ziołowa Iness

      Tak, ten chlorek jest również bardzo dobry. Swietne wiadomości, super, że się z nami dzielisz. Może Twoje słowa zachęcą jeszcze kogoś. Kiedy opowiedziałam w innym miejscu o chlorku magnezu, odpowiedziano mi: „Jedz lepiej magnes z lodówki, tylko dobrze popij” 🙂 Jak wiadomo, lodówki nie mam.

  10. uLA

    Nie martw się głupotą ludzką,wkeję tutaj co umiesciłam na FB .Urszula Stachniuk udostępniła status.
    3 godz. temu
    Dwie rzeczy są nieskończone – Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej istnieją jeszcze wątpliwości.”
    – Albert Einstein Ja mam głupotę ludzką za nic i robię swoje.Czasem jak rozmawiam z kimś i mówię,że zamiast herbaty pije zioła,to mam wrażenie,że mają mnie za jakąś idiotkę,która wyskoczyła gdzieś z kosmosu.Pozdrawiam

  11. Grażyna

    Miałam problemy z nocnymi skurczami, które łapały w najmmniej oczekiwanym momencie, posmarowałam kremem magnezowym łydki tylko 2 razy i o dziwo gdy wstałam rano stwierdziłam, że przespałam całą noc.
    Nadal będe stosować, jest super!!!!!!!!!!!

    1. ziołowa Iness

      Świetna wiadomość, dziękuję 🙂

  12. jadwiga

    witam, chciałam odczuć dobrodziejstwa tego kremu na własnej skórze, ale nie mam lanoliny, czy można ją pominąć? albo zastąpić czymś innym? pozdrawiam gorąco

    1. ziołowa Iness

      Jadwigo, można pominąć lanolinę. Wersja z samym woskiem jest również stabilna. Można nawet zrobić krem bez wosku, tak jak robi to Kasia. W takiej formulacji łączysz oliwę magnezową plus olej kokosowy plus masło kakaowe, które zagęści krem. Podgrzej tluszcze aż do rozpuszczenia, następnie wlej oliwę magnezową miksując masę na wysokich obrotach. Kasia uzyskuje w ten sposób piękny krem.

  13. ziołowa Iness

    Namawiam do eksperymentowania z surowcami, które macie w domach. źródłem lanoliny może być Linomag. Bakteria wymyśliła łączenie oliwy magnezowej z kremen Nivea, to może być wygodne – krem ma w składzie citric acid, kwasek cytrynowy, który prawdopodobnie zareaguje z chlorkiem magnezu i powstanie cytrynian magnezu. To źle, bo cytrynian nie wchłania się już tak dobrze jak chlorek, jednak warto sprawdzić.

    Kupię linomag i wazelinę w aptece i sprawdzę, jak się to wszystko miesza z oliwą magnezową.

    Skład można uszczuplić, można wzbogaci. Ostatnia wersja mojego kremu ma w składzie olej dziurawcowy i olej rycynowy, co nadaje mu specjalne zastosowanie przy bólach mięśni, stawów i kręgosłupa.
    krem magnezowy - przepis

    Inne planowane składy: z wyciągiem z żywokostu i złotego wąsa .

  14. Ingwer

    Inez,
    czy Ty jestes tknieta palcem bozym ? – bo Ty dziewczyno jestes obdarzona genialnym talentem !
    malo tego – jestes najlepsza z wszelkich “uzdrawiaczy” 😉
    Twoj blog to Receptariusz, do ktorego powinni Wszyscy zagladac !
    Pomyslnosci w Nowym Roku i MOC nowych zdrowia dajacych ideii .

  15. Ingwer

    Ziolowa czarodziejko …
    Tak wlasnie wyglada kuchnia poczatkujacej zony , przyprawy sa
    „zaszufladkowane i bezosobowe“
    I jak pzekonac mlode Panie Domu, ze
    “domowe szuflady z przyprawami mogą z powodzeniem zastąpić aptekę,
    tylko mało kto o tym wie … “
    Pisz Inez, pisz przyjaciolko natury 🙂

  16. gloria

    Mam pytanie – być może z takich, jakich nie wypada zadać, ale jestem noworyszem na ziołowo – zdrowotnej swieżce i mam wątpliwości, czy jeśli w przepisie na krem jest napisane, że lanoliny czy wosku ma byc 25/50 ml, a ja je mam w postaci stałej, to mam żadana wartość odmierzyć na wadze? Czy 50 ml to będzie 50 g?

    1. ziołowa Iness

      Glorio, piękne pytanie i bardzo dobre. Możesz zważyć. Możesz zrobić jak ja – składniki dodaję do pojemnika z podziałką i obserwuję poziom. Czyli jeśli mam 100ml. oleju, chcę dodać 50ml. wosku, to dodaję tyle, aż poziom podniesie się do 150ml.
      To bardzo miłe, że pytasz o takie sprawy. Dzięki temu przepis jest uzupełniony o praktyczne wskazówki. Bardzo się cieszę, że robisz ten krem 🙂

  17. Gloria

    Dziękuję za zrozumienie i odpowiedź 🙂
    Składniki zamówiłam i pochwalę się, czy pierwsza próba była udana. Krem chcę stosować na napięte mięśnie, niski poziom hemoglobiny, ale zainteresowała mnie opcja stosowania go jako dezodorantu? Mam pytanie, czy jest skuteczny, jako antyperspirant? Obecnie testuję w miarę zadowalającym skutkiem kamień ałun (zwany naturalnym antyperspirantem), ale chętnie wypróbuję coś nowego 🙂

    1. ziołowa Iness

      chlorek magnezu nie zadziała jako antyperspirant, pot się normalnie wydziela, tylko nie pachnie brzydko. Oliwa magnezowa jest antybakteryjna.

  18. ziołowa Iness

    Przepis na krem magnezowy z wazeliną i linomagiem (dostępne w każdej aptece)

    składniki:
    75 ml. oleju kokosowego
    30 ml. wazeliny
    15 ml. linomagu
    60 ml. oliwy magnezowej

  19. ziołowa Iness

    Kolejny przepis, krem oliwkowy:
    składniki:
    250ml. oliwa z oliwek
    250ml. olej kokosowy
    100ml. wosk pszczeli
    50ml.lanolina
    350ml.oliwa magnezowa

    1. Magda

      ale super:)
      będę robić w tym tygodniu, pochwalę się co mi wyszło.
      na razie w domu triumfy świeci sama oliwa magnezowa:)

  20. Ingwer

    U mnie w domu takze, jak napisala Magda – „triumfy świeci sama oliwa magnezowa:)”
    napiszcie, prosze, jak „zachowuje” sie krem magnezowy w kontakcie z bielizna.
    Czy mozna do kremu dodac jakis olejek typowo zapachowy ?

    1. ziołowa Iness

      Ingwer, cudownie, że i Ty chwalisz oliwę magnezową. Krem jest dosyć tłusty, jeśli śpisz w ukochanej, białej, jedwabnej pościeli – to załóż pidżamkę.

  21. Ingwer

    Inez, sledze Zwoje poczynania i – wszystko chwale 🙂
    bo – faktycznie jest co 🙂
    mysle, ze jak wszystko pojdzie po mojej mysli,
    bede wiosna zadowolona takze z Twojej borowinki 🙂
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

    1. ziołowa Iness

      Tak, koniecznie i masa prezentów dla Ciebie!!!

  22. Agnieszka

    Jestem w trakcie robienia kremu, ale mój magnez nie za bardzo chce się rozpuścić 🙁 Jak długo trwało to u Ciebie? Wcześniej robiłam oliwkę i po 24 h był przeźroczytsy płyn, ale teraz widać, że granulki nie rozpuściły się całkowicie … Czekać czy zastosować to co jest? Masła (kakaowe i kokosowe – 100 ml i 100 ml) rozpuszczone czekają tylko na magnez. Aha, zapomniałam o wosku 🙁 Czekam na dostawę od znajomego pszczelarza, ale to potrwa ze 2-3 dni. Mogę zrobić krem bez niego? Będę wdzięczna za pomoc! 🙂
    Pozdrawiam gorąco, Agnieszka

    1. ziołowa Iness

      Agnieszko, dodaj odrobinę więcej wody, możesz też podgrzać mieszankę. Chodzi o rozpuszczenie chlorku magnezu w minimalnej ilości wody, jednak trzeba go rozpuścić dokładnie.

      W Twojej recepturze 2 masła, zrób dzisiaj bez wosku, jeśli będzie zbyt miękkie, rozwarstwi się – wtedy podgrzej całość ponownie i domieszaj wosku albo lanoliny.

      1. Agnieszka

        Dziękuję! 🙂 Idę podgrzewać, chociaż już to wcześniej próbowałam :/ Jakiś oporny jest 😉 Mam nadzieję, że się uda 😉
        Dziękuję raz jeszcze za pomoc 🙂

        1. Ela B

          Mój magnez w takim stężeniu też strasznie opornie się rozpuszcza. Wczoraj zalałam go gorącą wodą a dziś nadal rozpuszczona jest tylko połowa. Magnez mam ze Stanlabu, sproszkowany. Czy słoiczek ma być zakręcony? W takim tempie szybciej mi odparuje niż się rozpuści 🙂
          Za to z oliwą magnezową nie miałam problemu. Proszek rozpuścił się momentalnie (ale to inne stężenie).

          1. Inez Herbiness

            Dodaj więcej płynu, jeśli się nie rozpuszcza. Możesz też podgrzać, w ciepłym rozpuszcza się lepiej.

  23. Maria

    Bardzo cenię sobie oliwę magnezową teraz zrobiłam sobie krem magnezowy i myślę, że będzie on jeszcze lepszy. Po oliwie używałam oleju kokosowego, a teraz wystarczy tylko sam krem. Jedno smarowanie mniej. Dlaczego sobie tak cenię oliwę magnezową nie zażywam żadnych tabletek, nie lubię, nie umiem połykać …. no i nie ma takiej potrzeby jak na razie więc nie było szans abym zażywałam magnez. Miałam skurcze w nogach dość często, szczególnie w nocy poza tym drętwiały mi ręce od kiedy używam oliwy dolegliwości te zniknęły. Najbardziej cieszy mnie to, że mogę robić na drutach co kiedyś było niemożliwe.

  24. Marta

    Czy można do tego dodać olejku eterycznego? Moje dzieci zdecydowanie wolą coś ładnie pachnącego?

    1. ziołowa Iness

      Marto, olejek jak najbardziej.

  25. Dorunia

    Stało się. Właśnie zrobiłam swoj krem magnezowy. 1/2 Twojej porcji i małe zmiany. Brak lanoliny, zamiast gorącej wody 25 ml nalewki 7palecznikowej 1:5, zamias oleju roślinnego olej żywokostowy. Nie obyło sie bez adrenaliny – pękła miseczka w ktorej podgrzewałam 7palecznik i był mały pożar na kuchence. Cóż, trzeba dokupić jakieś naczynia labolatoryjne albo płytkę na gaz.
    Kremik przepięknie pachnie i dojrzewa teraz w ciepłym miejscu tzn. w styropianowej lodówce z czasów NRD. Ponieważ szkoda było myć naczynia po robótce wygarniałam wszystko co się dałopalcami i poszła pierwsza aplikacja na ciało. Dzisiaj jestem kakaowo-żywokostowa z nutą 7palecznika. I jak zdrowo 🙂
    I wszystko dzięki Tobie. Pozdrawiam

    1. ziołowa Iness

      Doruniu, co za eksperyment! Magnez rozpuściłaś w tej nalewce? jakie stężenie alkoholu w nalewce? Olej żywokostowy – czyli olej roślinny, w którym macerowałaś żywokost? I czym to wszystko zagęściłaś?

      Jeśli ogrzewasz alkohol, możesz robić to w kąpieli wodnej: wstawiasz butelkę do garnka z wodą i ogrzewasz na małym płomieniu.

      1. Dorunia

        Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Nalewka z 7 palecznika była 1:5 na 40% i w niej rozpuściłam chlorek magnezu. Olej żywokostowy robiłam wg przepisu naszego Doktora. Zagęściłam masłem kakaowym, a wosk dodałam wg Twojej receptury, Pozdrawiam

  26. Mariola

    Zrobiłam dzisiaj pierwszy krem magnezowy 🙂 i na pierwszy rzut poszła moja mama,czyli jej bolące nie wiadomo z czego plecy.Zainspirowana wiadomościami przeczytanymi na podanym linku KOD CZASU zrobiłam roztwór z chlorku magnezu do zażywania wewnętrznego 🙂 czyli aptekowy DELBET ., tyle że trzydziestokrotnie tańszy 🙂 no i to już zaaplikowałam całej rodzinie w ilościach zależnych od wieku, zgodnie z zaleceniami. A teraz czekamy na efekty 🙂

    1. ziołowa Iness

      Mariolu i jak, paskudne w smaku, co nie? Gratuluję błyskotliwej kariery alchemicznej, fajnie tak, co nie? Przyznaj, rodzina na Ciebie teraz trochę inaczej patrzy?

      Nie pomiń oliwy magnezowej albo kremu magnezowego w roli dezodorantu.

  27. slavia

    Zamierzam zrobić Twój krem, dla babci (pisałam na fejsie na priv) i dla siebie 🙂

    Dla siebie: co by mozna dodać, żeby krem miał anty-cellulitowe działanie? Znalazłam takie coś Pine bark extract 95% (http://www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=1196&category_id=100&option=com_virtuemart&Itemid=54), chyba w proszku, myśle że można dodać. Jeszcze olejek imbirowy znalazłam, ale już droższy. W sklepie Naturalne Piękno jest jeszcze olejek antycellulitowy (http://www.naturalne-piekno.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage-ask.tpl&product_id=1413&category_id=126&option=com_virtuemart&Itemid=100122).

    Dla babci: fajny byłby jakiś dodatek likwidujący obrzęki na nogach, chyba one są z miażdżycy. Może coś z kasztanowca, tylko co? Albo to http://rozanski.li/?p=159http://rozanski.li/?p=159, ktoś polecał na forum, musiałabym kupić kapsułki i rozbebeszyć, tylko czy warto i czy się wchłonie?

    1. ziołowa Iness

      Slavio, dla babci możesz zrobić szybką wersję, bez zmawiania surowców pocztą: kup venoforton i zalej nim chlorek magnezu, dalej jak klasyczny krem magnezowy. Możesz oczywiście zrobić venoforton samodzielnie, a już koniecznie zbierz pąki kasztanowca i zrób z nich mocy wyciąg. Wysusz pąki i zalej spirytusem zmieszanym z gliceryną w równych proporcjach (100ml. spirytusu na 100ml. gliceryny) Zalej surowiec w proporcji 1:5, po 20 dniach powstanie silny ekstrakt do maści. Możesz spirytus zastąpić nalewką arnikową, dostępną w aptekach, jest tania.

      Preparaty antycellulitowe – jak ku Ciebie zbiory pączków olchy? Olcha pobudza krążenie limfy, a to jej zastoje są głównym powodem tworzenia się pomarańczowej skórki. Zamiast wydawać pieniądze na cudze wyroby, nazbieraj olchy, pij jako herbatkę (post o pąkach olchy jest na blogu). Wykonaj również taki skoncentrowany wyciąg z olchy, jak przy kasztanowcu. Wyciągi te możesz zmieszać w jednej maści. Kłopoty babcine i udowe mogą być leczone tymi samymi ziołami.

      Inne pomysły na wyciągi do maści : zielona herbata, wąkrotka (to kupisz w Magicznym Ogrodzie, ja mam suszone ziele i bardzo chwalę), arnika, miłorząb, suszony imbir.

      Przewaga samodzielnie wykonanego ekstraktu ziołowego nad kupnym, suchym, jest ogromna. Po pierwsze sama kontrolujesz stężenie i skład. Po drugie – suche ekstrakty wymagają dodania konserwantów, alkoholowe wyciągi same konserwują maść. Możesz też zrobić ekstrakt z kwasem mlekowym, pisałam o tym wcześniej. W komentarzach Ewy jest opisany super efekt, jaki uzyskała komponując ocet ziołowy do pielęgnacji opuchniętych nóg.

      1. slavia

        Dzięki wielkie, muszę przetrawić tą ilość informacji. Olcha…, aaa, jak wygląda olcha??? 😉 Czemu ja nigdy nie słuchałam mamy, jak mi próbowała wtłuc do głowy nazwy różnych roślinek…

        Czyli ogólnie z wyciągami – rozpuszczam w nich ten magnez zamiast w wodzie, tak? Podoba mi się ten pomysł, mogę narobić takich ekstraktów jaka mi przyjdzie fantazja 🙂 Mąż mnie z domu wyrzuci 😀

        Nie wiem za bardzo jak wygląda lanolina, czy można zamiast tego użyć maści cholesterolowej (takie paskudnie tłuste bardzo gęste coś). Mam jakąś resztę, wyżebrałam kiedyś w aptece i muszę to wreszcie zużyć.

        1. ziołowa Iness

          Slavio, ja z kolei nie wiem, co to maść cholesterolowa. W recepturze możesz pominąć lanolinę, pisałam w komentarzach. W komentarzach tutaj, pod kremem, jet też opisana wersja bez wosku, a także wersja, gdzie wodę zastąpiono właśnie nalewką na alkoholu. Olcha – wpisz w wyszukiwarce blogowej to słowo, a zobaczysz, że wielokrotnie o niej pisałam.
          Widzę, że połknęłaś bakcyla – tak, możesz zrobić całą masę różnych ekstraktów, często bardzo drogich! Zobacz krople Toda – jakie drogie, wyciągi z pączków – to samo. A to takie proste do samodzielnego wykonania. Oczywiście trzeba przeczytać te wszystkie zalecenia do stosowania 🙂
          Zapraszam Cię do lektury wcześniejszych postów na forum i do przyłączenia się do wiosennego zbierania ziół – w najnowszych postach opisuję, co i jak, kiedy i po co. Dzisiaj nagrałam trochę materiału filmowego, mam nadzieję, że będzie inspirujący.
          Męża uświadom, że otworzyły Ci się oczy na wielkie bogactwo i mądrość :), niech zrobi Ci sejf na ziołowe produkty!

          1. slavia

            Niedzielny spacer na Wisłę i do lasu – mam olchowe i leszczynowe frędzle oraz sosnowe szyszki 🙂 Frędzle są świeże, zdążyłam się zorientować, że ze świeżych robi się intrakty, czyli zalewa alkoholem na gorąco. Mogę podgrzać glicerynę? A może zalać gorącym alkoholem i glicerynę dodać jak ochłodnie? Nie chce mi sie czekać, aż wyschną! Moja gliceryna (i kwas mlekowy, i chlorek magnezu i nie tylko) przyjdzie do mnie w tym tygodniu, szczerze mówiąc, to nie wiem nawet jak ona wygląda 😉

          2. ziołowa Iness

            Slavio, przecież zanim przyjdzie gliceryna, to Ci te zbiory wyschną. Nie podgrzewałam nigdy gliceryny, to nie wiem, jak się zachowa. Rozmieszaj ją ze spirytusem i podgrzej w kąpieli wodnej, bardo uważaj, to łatwopalne. Generalnie zasada jest taka : świeże, nie suszone roślinki zalać trzeba gorącym płynem, inaczej surowiec może spleśnieć albo fermentować. Gorąca zalewa unieszkodliwia bakterie czy inne grzyby, które przypadkiem mogły zostać przyniesione razem z materiałem zielarskim. Po ususzeniu zioła można zalewać na zimno.

  28. Dorota

    A czy zamiast lanoliny może być olej kokosowy? Jak odmierzyć chlorek w proszku?
    Super Blog. Jestem wdzięczna za porady. W piatek wieczorem bolał mnie ząb, jestem w trakcie jego leczenia i mam załozony tlenek cynku. Cos sie działo, bo zaczęło boleć a tu piątek wieczór. Zaczęłam powoolutku puchnąc. Z poprzednim zębem w grudniu tez sie tak zaczynało i ledwo przeżyłam, bo miałam zakażenie ogólnoustrojowe, prawie sepsa. Dzięki Tobie zaczęłam stosowac te gożdziki i okładałam kapustą. Bardzo szybko poczułam poprawę. Serdeczne dzięki 🙂

    1. ziołowa Iness

      Doroto, w komentarzach jest wersja bez lanoliny, a nawet bez wosku i lanoliny. Chlorek odmierzasz wagowo albo na objętość. W tym konkretnym przypadku odmierzyć należy oliwę magnezową, czyli nasycony roztwór chlorku magnezu w wodzie. Im więcej proszku uda Ci się rozpuścić, tym lepiej. Nie ma tu konkretnych wymagań odnośnie wagi chlorku magnezu.

  29. em

    Czy jeśli chlorek magnezu nie rozpuści się dokładnie może w jakiś sposób zaszkodzić? Mnie bardzo piecze gdy stosuję na ręce gdzie mam uczulenie, ale po „przeczekaniu” widzę poprawę.

    1. ziołowa Iness

      Em, dodaj więcej wody, niech się porządnie rozpuści. Po co wywoływać podrażnienia.

  30. Gosia

    Zrobiłam wczoraj 🙂
    podczas powolnego stygnięcia krem stale się rozwarstwiał, oliwa magnezowa zostawała na dnie. Mieszałam zatem od czasu do czasu aż krem zastygł całkowicie i ten sposób Wam też polecam, wszystko jest pięknie rozmieszane.
    Dziękuję za przepis! Ten i wszystkie inne też!!!

  31. Sylwia

    Witam serdecznie,
    Szperając w necie odkryłam Twoją świetną stronę. Staram się na tyle, ile mogę zbierać jakieś zioła, coś sadzić, zbierać na łonie natury, ale jest to jakiś tam ułamek Twoich wiadomości i umiejętności. Rośnie serce, jak widzi się takie osoby. W związku z tym :), czy zgodziłabyś się udostępnić mi jakiś prywatny kontakt do siebie, w celu pozawracania Ci głowy od czasu do czasu moimi, pewnie trochę banalnymi pytaniami i rozterkami? Prześledziłam kilka wątków i widzę, że jesteś bardzo serdeczną osobą, która nie pozostawia bez odpowiedzi nikogo, no i masz fajne kalosze ;).
    Już teraz mam kilka pytań. Właśnie robię syrop z pędów sosny. Czy radziłabyś mi go po przelaniu do butelek pasteryzować? Zawsze się obawiam, że to „zabija” coś cennego. Czy też robisz syropy? Jeżeli tak, jakiego cukru używasz?
    Czy żywokost znajdę też pod lasem, na polanach leśnych? Jak go szukać przed kwitnieniem, boję się że narwę czegoś innego. Zamiast uczyć młodych ludzi na biologii czy przyrodzie rozpoznawania drzew, roślin, ptaków itp. uczymy się układu nerwowego żaby i ilości przedsionków i komór. A potem właśnie taki efekt, że w wieku lat 40 człowiek BOI się przyrody, bo nie wie, czy to aby na pewno pokrzywa, bo jakaś taka wielka, a wilgę bierze za żółtą papugę.

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i mam nadzieję, że się odezwiesz

    Sylwia Kudelska z Torunia 🙂

    P.S.
    Przymierzam się do maści magnezowej. Do czego potrzebny jest w niej wosk (można odkroić od świeczki pszczelej)? Czy to dobry chlorek i lanolina? http://allegro.pl/chlorek-magnezu-szesciowodny-czda-dostawanajtaniej-i4219877877.html
    http://allegro.pl/microfarm-lanolina-250g-najwyzsza-jakosc-i4216389608.html
    .

    1. ziołowa Iness

      Witaj Sylwio, adres mailowy podałam w zakładce Dzień dobry, widoczne na górze strony. inezrogozinska@gmail.com Miło jest, kiedy pytasz w komentarzach, bo wtedy inni czytelnicy mogą się czegoś dowiedzieć. Wiem doskonale, jak łąka potrafi onieśmielić i trzeba odwagi, by zostać poszukiwaczem roślin.
      Syrop z sosny robię z miodem, po zlaniu dolewam nalewkę propolisową. Miksturę nazywam „pyłkówką” ze względu na zawartość pyłku kwiatowego (moja nalewka jest z męskich kwiatostanów sosny).

      Żywokost lubi mokre łąki i brzegi rzeki.
      Na wilgę sama mówię: papuga 🙂 (taki pseudonim)
      Podlinkowane produkty dobre. Krem magnezowy możesz zorbić nawet bez wosku i lanoliny, jest o tym w komentarzach pod kremem. Wosk utwardza mieszaninę.
      Miłych eksperymentów
      Inez

      1. Anita

        Witajcie, a mój krem wyszedł za twardy i za tłusty, chyba za dużo wosku dałam….można go poprawić jakoś?

  32. Sandra

    Witaj,

    zainteresował mnie krem magnezowy i z pewnością go zrobię jak tylko zakupię składniki. W tej chwili testuję gotowy krem magnezowy do ciała holenderskiej firmy Zechsal. Krem jest bardzo dobry ale drogi. Opłaca się więc zrobić sobie kremik samodzielnie. Mam tylko pytanie, Czy kremu magnezowego wg Twojego przepisu można używać w charakterze balsamu do ciała?

    Pozdrawiam serdecznie.
    Sandra.

    1. ziołowa Iness

      Sandro, ten skład to treściwa maść, jako balsam nie sprawdzi się. Trzeba zmienić formułkę.

  33. Kamila

    Znalazłam Twój blog w necie i od razu stałam się jego oddaną fanką! 🙂 Wielkie dzięki za wszystkie inspirujące informacje i fajny, przyjazny klimat. Zapragnełam domagnezować swoją rodzinę i dziś ukręciłam krem (swój pierwszy!) według podstawowego przepisu, ale niestety chyba gdzieś popełniłam bład, bo mimo miksowania ponad 15 min. krem nijak nie chciał porządnie zgęstnieć i pozostał w formia bardziej zbliżonej do kogla-mogla niż majonezu. Nawet kolor ma podobny :). Zastanawiam się czy to przez tropikalne dziś okoliczności przyrody (ponad 26 C w mieszkaniu) czy już tak ma być? Myślę jednak, ze konsystencja nie ma większego znaczenia dla wchłanialności magnezu? Po prostu nazwę to balsam magnezowy i rozdam rodzinie 😀
    Jeszcze raz wielkie dzięki!

    1. Kamilko, to temperatura: naj;epiej, kiedy nasze fazy (wodna i olejowa) są w normalnej, pokojowej temp. Nie tropikalnej 😉 Podpowiadam wyższy stopień domowego luksusu: dodaj do balsamu olejek eteryczny i cukier / sól = super magnezowy body scrub do kąpieli.

  34. Monika

    Też się skusiłam i zrobiłam krem magnezowy. Zastosowałam olej kokosowy, olej rycynowy (jako roślinny) i dodatkowo dodałam 50ml oleju cedrowego i ok. 20 kropli olejku cedrowego do aromaterapii. Zapach oleju kokosowego jest jednak dominujący 😉
    Ponieważ sól nie bardzo chciała mi się rozpuścić w tak małej ilości wody, więc dodałam jeszcze trochę wody, ale tylko tyle, żeby mi się sól rozpuściła (nie wiem dokładnie ile to było, ale dosłownie troszeczkę). Krem się udał tzn. ładnie zgęstniał i wystygł bez rozwarstwiania się składników (nie mam blendera ręcznego, więc używałam kielichowego).
    Jestem już po 3 smarowaniach (stopy i całeeee nogi oraz całe ręce) – trochę stosuje go jako bardzo tłusty balsam, ale biorąc niewielkie ilości kremu wychodzi to całkiem dobrze.
    Jakoś tylko niestety nie odczuwam żadnego ciepła po posmarowaniu i zastanawiam się, czy nie przesadziłam z dodaniem tego oleju cedrowego i dodatkową wodą do rozpuszczenia chlorku magnezu?

  35. Sandra

    Ja również zrobiłam krem magnezowy. Użyłam masła shea, wosku pszczelego i masła aloesowego. Tłuszczem płynnym była oliwa z oliwek.

    Kosmetyków magnezowych zaczęłam używać w maju br. Najpierw był to gotowy magnezowy krem do ciała holenderskiej marki Zechsal. Jest to bardzo dobry kosmetyk ale, niestety, drogi. Dlatego gdy się kończył zrobiłam oliwę magnezową, a potem krem. Taki „samorobiony” kremik wychodzi znacznie taniej.
    Co osiągnęłam używając kosmetyków magnezowych? Najpierw skończyły się nocne skurcze mięśni nóg ale to mnie nie zdziwiło, spodziewałam się tego. Jednak trochę później spotkała mnie prawdziwa niespodzianka. Cierpię na ostrogi w prawej pięcie. Sprawiają one duży ból i bardzo utrudniają chodzenie. Lekarz przepisał mi zastrzyki, były bardzo bolesne i pomogły niewiele i na krótko. Pomógł magnez! Już od jakiegoś czasu pięta mnie nie boli i mogę normalnie chodzić. Przedtem każdy krok oznaczał ból. Muszę też powiedzieć, że krem własnej roboty nie działa gorzej niż drogi „gotowiec” i mam zamiar robić go i używać systematycznie. Naprawdę warto! Wielkie dzięki za przepis.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Sandra

  36. Anja

    A jaki jest termin ważności dla kremu? I czy dzieci można nim smarować?