Sadziec konopiasty – zdjęcia.

Sadziec konopiasty (Eupatorium cannabinum) – kwitnie w lipcu i sierpniu, wysokość od 50 do 170cm. Często rośnie w dużych skupiskach, na terenach wilgotnych, w rowach. Liście trochę podobne do liści konopi, stąd nazwa. Roślina znana ogrodnikom – kwiaty są urocze. Ma zastosowanie w ziołolecznictwie – przeciwreumatyczna, wspomaga układ immunologiczny. Całe ziele intensywnie pachnie, zawiera olejek eteryczny (tymol, azulen, cymen). Nadaje się do wykonywania hydrolatów, czyli tzw. wód kwiatowych. Więcej o zastosowaniach leczniczych : http://rozanski.li/?p=848

DSC_0262 sad5 sa1DSC_0258sad4

Ten post ma 7 komentarzy

  1. Ewa

    On też przeciwkaszlowo działa, zbieram dla mojego astmatyka- alergika:)

    1. Apka

      i co suszysz go i parzysz dla swoje alergika? napisz cos więcej

  2. Agnieszka

    Ja mam sadzca na działce. Uwielbiam go za zapach i za ilość owadów które przyciąga. Ale nigdy nie myślałam żeby go zbierać i suszyć. A potem co herbatki parzyć?

    1. ziołowa Iness

      tak, można herbatkę (leczniczą), można wykonać ekstrakt i dodać do szamponu (pielęgnacyjne działanie i lecznicze) – dawki wewnętrzne są podane u dr. Różańskiego.

  3. tomek k

    Nad Płonią tego pełno – obok trędownika, psianki, szczyru (chyba – tu muszę się jeszcze upewnić) i niecierpków (drobnokwiatowy i pospolity).
    Z pociągu relacji Szczecin-Wrocław widziałem trochę botanicznych zagadek a jedną z nich można zamieścić tutaj: kwiatostany kojarzyły się, przynajmniej na odległość, z sadźcem. Ale liście jajowato-podługowate, trochę jakby rdestowiec sachaliński ale zminiaturyzowany – długość może 10 cm, szerokość 5 cm. Ki diabeł? Rosło przy torowisku pod Poznaniem.
    Niestety ze względu na skomplikowane życiowe okoliczności zjazd nie był dla mnie, ale jestem w odwodzie i czuwam 🙂

  4. anika

    zebrałam trochę sadźca konopiastego ale nie zdążył wykwitnąć i nie pachnie. Czy taki nadaje się do suszenia na herbatkę i ekstrakt mlekowy?

    1. Anika, muszę się przyjrzeć, jak teraz wygląda. Pewnie wszystko poszło w nasiona.

Dodaj komentarz