Kilogram imbiru gratis. Robimy „szoguna”.

Lubię dostawać prezenty. Moje ulubione to te, których nie można włożyć do pudełka, ani opasać wstążką. To prezenty spoza granic zmysłowej  percepcji, nieuchwytne wzrokiem, dotykiem i smakiem, o znaczeniu tak doniosłym, że zmieniają moje patrzenie na świat. Idee, pomysły, wynalazki, wiedza – bezmiar, który wiecznie napawa mnie optymizmem, że tak niewiele wiem, wiele mam do odkrycia, a ta przygoda nigdy się nie kończy. Nieporadność nigdy mnie nie zniechęca, raczej bawi, rozbudza ciekawość. Nie szkodzi, że dzisiaj czegoś nie wiem. Dowiem się kiedyś. To wystarczy.

Otwarty umysł i odwaga odkrywcy to dobra strategia życia, sprawdza się również na zakupach. Oto kupuję 1kg imbiru, czary mary i mam 2 kilogramy, czyli kilogram imbiru gratis. Mój tajemny modus operandi:

  1. kłącze imbiru kroję na plastry
  2. suszę w temperaturze około 80stopni
  3. teoretycznie surowca ubywa, bo odparowuje woda. A jednak surowca przybywa, ponieważ:

Światowa kariera imbiru wynika z jego rozgrzewających i przeciwzapalnych właściwości. Za te właściwości odpowiada zawarty w imbirze gingerol, związek podobny do piperyny z pieprzu i kapsaicyny z papryczek. Na skali „ognistości” gingerol wypada słabo. Wystarczy jednak kilka sztuczek, by podwoić, potroić nawet, jego siłę, a tym samym skuteczność.

Proces wzmacniania skuteczności gingerolu to dehydratacja. Suszenie, gotowania, obniżanie pH, prowadzą do przekształcenia gingerolu do szogaolu (zdrobniale „szogun”). Najskuteczniejsza temperatura obróbki termicznej to 80 stopni C, najkorzystniejsze pH to pH1 (bardzo kwaśne).

Co z tego wynika?

  1. korzystnie jest wysuszyć kłącze imbiru, przechowywać suszone, można zmielić (olejek eteryczny imbirowy ulotni się, jednak w imbirze nie olejek jest najważniejszy)
  2. krótkie gotowanie imbiru (najkorzystniej 80stopni – zbyt długie gotowanie zniszczy szoguna)
  3. zakwaszanie imbirowych wywarów, np. sokiem  z cytryny, octem (ocet z imbirem – absolutny hit, przepis tutaj)

Gliceryt imbirowy – koncentrat do picia i stosowania w maściach

Gliceryt imbirowy to płynny wyciąg o dużej zawartości szoguna (poprawnie szogaolu),  o intensywnym smaku imbirowym, trudno przełknąć pół mililitra. Wykonanie:

  • suszone plastry imbiru 25g umieść w garnku
  • wlej 50g gliceryny, 25g octu jabłkowego, 25g spirytusu, zmiksuj imbir
  • zagrzej do 80stopni, odstaw na godzinę
  • powtórz ogrzewanie. Gotowe
  • przecedź lub przelej do słoiczka razem z kawałkami imbiru

Zastosowanie: jako imbirowy koncentrat smaku do herbatek i zup, dodatek do maści i kremów.

Imbirowy spirytus salicylowy

  • suszone, rozdrobnione plastry imbiru 25g
  • spirytus salicylowy 100ml (dostępny w aptekach )*
  • umieść wszystko w słoiku i postaw w ciepłym miejscu na tydzień
  • stosuj na bolące stawy i spięte mięśnie
  • wykorzystaj jako przedmieszkę w maściach przeciwbólowych i przeciwzapalnych

*spirytus salicylowy to spirytus z dodatkiem kwasu salicylowego. Ma kwaśne pH, korzystne dla ekstrakcji szagaolu. Spirytus salicylowy wykorzystać możesz również przy ekstrakcji innych związków, na przykład ziół garbnikowych, olejkowych, do wykorzystania zewnętrznego.

Olejek eteryczny imbirowy jest również bardzo cenny, to jeden z 12-tu podstawowych olejków w aromaterapii. Pełen zestaw Aromaterapia na start dostępny w moim sklepie.

Zwróć również uwagę na balsam Copaiba – to roślina o sinych właściwościach przeciwzapalnych, super uzupełnienie terapii imbirem. Monografia copaiba na moim drugim blogu.

 

 

 

 

5 Responses

      1. Dziękuję za (p)odpowiedź. Nie lubię imbiru w smaku ale polubiłam go jako surowiec. Krople do nosa na przykład robiłam, są bardzo skuteczne, nalewka imbirowa z daktylami na problemy trawienne też się sprawdziła a teraz już będę wiedziała jak go skuteczniej wykorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *