Maść choinkowa – jak zrobić i dlaczego warto

 W dawnych księgach możemy znaleźć przepis na cudowny balsam otrzymywany z pąków i młodych pędów sosnowych z dodatkiem żywicy. Owo cudo miło pono moc leczenia „ran po ukąszeniu żmii” i „usuwania dziobów po ospie”. Nade wszystko balsam wklepany w czoło „rozum odnajdywał, jeśli się komuś zawieruszył”.  (źródło)

Moje ręce pachną lasem, posmarowane odrobina maści choinkowej – maść choinkowa to sławne remedium stosowane od zamierzchłych czasów, ciągle popularne wśród ludów północy. Odkaża i przyspiesza gojenie małych ran, likwiduje swędzenie po ukąszeniu insektów, uwalnia oddech przy infekcjach dróg oddechowych, leczy bóle reumatyczne.

Do samodzielnego wykonania tego specyfiku potrzebne są: nogi – co poniosą Cię na leśną wyprawę,  oczy – by dostrzec darmowe skarby , ręce – by je sobie pozyskać, nóż, patelnia i 200ml oleju kokosowego.

Zimowy las świerkowy to samo piękno – niebo przesłonięte gęstymi gałęziami, półmrok tworzy aurę tajemnicy i przygody. Światło przebija się ostrymi promieniami, rozświetla małe polany porośnięte mchem, wskazuje żywiczne pnie drzew.  Zimą żywica jest biała jak lukier na pączkach,  spływa cienką strużką w dół pnia. Znajdziesz ją na wielu świerkach i sosnach, to antyseptyczny plaster/opatrunek w miejscu uszkodzenia drzewa: odłamanego konara, pęknięcia, uderzenia.

maść choinkowa (1)

Zbieram żywicę delikatnie, by nie uszkodzić drzewa. Najlepsza żywica to ta powyżej 70 cm od ziemi, ta niżej posklejana jest często ze zwierzęcą sierścią. Po około 20 minutach mam  200ml żywicznych skrawków, bardzo przyjemne zbiory.

Zimowe pączki i igliwie iglaków to dobre źródło olejków eterycznych. Takie olejki mają wielki potencjał zdrowotny, pisałam o tym w poście Zjedz swoją choinkę. Zbieram  zimowe pączki sosny i młode gałązki świerkowe z pączkami.

Maść choinkowa – składniki

  • 200ml oleju kokosowego
  • 40 pączków sosny
  • 20 młodych gałązek świerkowych z pączkami, po ok 5cm każda
  • 50ml żywicy świerkowej lub sosnowej

Umieść wszystkie składniki na patelni i podgrzewaj na małym ogniu. Po kilku minutach żywica się rozpuści, igliwie straci jaskrawozielony kolor.  Olej zabarwi się na złoto. Wymieszaj, odstaw na 20 minut. Przecedź do naczynka – gotowe. Ma konsystencję charakterystyczną dla oleju kokosowego.

Maść choinkową możesz wykonać również w technice „na zimno” – surowce umieść w naczyniu i zalej olejem, odstaw na 14 dni w ciepłe miejsce. Potrząsaj naczyniem codziennie, odcedź.

Stosuj do nacierania bolących mięśni i stawów, na małe rany i ukąszenia owadów, nacieraj klatkę piersiową przy katarze i kaszlu. Dla mnie to również perfumy, bo lubię zapach lasu.

Niech więc następna wyprawa do lasu nosi kryptonim „wyprawa po żywicę” – to daje wiele radości i pożytku.

Maść z żywicy do do dzisiaj chluba zielarzy północy, sprzedawana na cały świat w opakowaniach z kory brzozowej. Pudełka z kory, jak to ładnie wygląda. Wykonam je innym razem, temat wyposażenia wnętrz nie jest dla mnie priorytetem. A może właśnie jest, biorąc pod uwagę treść następnego postu….

maść choinkowa (2)

Ten post ma 71 komentarzy

  1. MagiczKa

    Inez, cudny opis. zachęciłaś mnie do zrobienia maści więc jutro wyprawa po szyszki 🙂

    1. Rara Avis

      Wazelina kosmetyczna jest idealnym zamiennikiem oleju kokosowego

  2. annavilma

    Inez, czasem mam wrażenie że czytasz w moich myślach… Dopiero co, pod wpływem rozmów na forum, zastanawiałam się skąd by tu wziąć żywicę sosnową… 🙂

  3. Grace

    czyta się świetnie, ale co zrobić jak się mieszka w mieście i naprawdę trudno z dostępem do miejsc gdzie można zebrać np. żywicę? Inez sprzedajesz te cuda?

    1. Grace, jak nie chcesz się wybrać do lasu – napisz do mnie maila, coś zaradzimy.

    2. Małgorzata Diarra

      Grace, w takim przypadku doskonale sprawdzają się olejki eteryczne (sosny, jodły…cedru…); tylko takie „prawdziwe”… zwykłe, przeznaczone do kominków zapachowych nie nadają się do stosowania na skórę.

      1. Grace

        dziękuję Małgorzato 🙂

    3. Aga

      Na co dzień mieszkam w mieście i podobne dylematy rozwiązuję przy każdej, nadarzającej się okazji. Dzisiaj pojechałam z moim partnerem na randkę do lasu 🙂 Wczoraj wertowaliśmy w internecie mapy lasów wokół Wrocławia. Wyobrażasz sobie, że można znaleźć mapy z drzewostanami? Dokładne opisy, gdzie jakie drzewa rosną, ile mają lat itd. (bazy danych lasów) Cudo! Dzielnie razem ze mną zbierał pąki sosny, zeskrobywał żywicę ze świerków i sosenek. Zaliczyliśmy bliskie spotkanie z lochą i jej młodymi (popatrzyła na nas i przemknęła bokiem)- emocje murowane! Na deser dwie towarzyszki zbiorów- sarny. Zaraz zabieram się za robienie maści. Jeśli się chce, można wszytko- nawet zamieszkując miejskie betony 🙂

      1. Grace

        Aga, zainspirowałaś mnie. Ja właśnie w takiej betonowej wiosce mieszkam, ale na wiosnę rozpocznę przygodę z lasem i nie tylko. A pączki sosny to chyba jakoś w lutym/marcu się zbiera, chyba że przez te szaleństwa klimatyczne coś się zmieniło.

        1. Aga

          Grace, powiem Ci, że nie wiem kiedy się je zbiera :-). Dziś byłam w lesie i były 🙂 Dużo ich. Tak samo żywica po pniach świerków kapała- dosłownie jak lukier.

          1. Inez Herbiness

            Bardzo mi się podoba, jak się tak wzajemnie inspirujemy

        1. Aga

          Niezmiernie mi miło 🙂

        2. Aga

          Inez, bo chcę tę maść w końcu zrobić z tych dzisiejszych skarbów i powiedz mi proszę, czy patelnia będzie nadawała się po tym na straty? Czy da się to domyć?

          1. Inez Herbiness

            Oczywiście! miałam właśnie dopisać: po zlaniu oleju kokosowego można całość jeszcze przepłukać słonecznikowym, będzie podwójna korzyść. Następnie wyrzucamy gałązki a na patelnię wlewamy odrobinę spirytusu i migiem nam się wszystko myje – spirytus można też zlać do buteleczki, bo to nalewka żywiczna. I tak mamy 3 produkty!

          2. Aga

            Ok, maść zrobiona, patelnia cała (obeszło się bez spirytusu). Wszyscy zadowoleni i dumni szaleńczo 🙂 Teraz tężeje 🙂 Radocha jest ogromna. Ludzie: podpatrujcie doświadczonych zbieraczy, czytajcie, wertujcie internety, książki, zbierajcie, przerabiajcie skarby natury – to jest super!

      2. agakilo

        Mogę zapytać gdzie te lasy okołowrocławskie? Jestem z Wrocławia i chętnie bym się wybrała na zbiory. Dzieki z góry za odpowiedź.

      3. ANNA

        Aga A gdzie takie info o lasach znajdę

    4. U królika

      Mieszkanie w mieście to żadne usprawiedliwienie. Wokół Warszawy na ten przykład jest mnóstwo lasów, wystarczy wsiąść w miejski autobus 502 lub 525 w Centrum i wysiąść w Międzylesiu lub dwa przystanki przed Starą Miłosną. Mieszkańcy Targówka i Bródna mają las Bródnowski, choć tu, hmn… łatwiej o czarny bez, sitowie leśne, wiesiołka i czeremchę niż o sosnę. Może być też 702 (wysiadka chyba na przystanku Górki) i spacer wzdłuż urokliwej rzeki Świder i jej pełne zielska brzegi, to ostatni odcinek rzeki, bo dochodzimy do ujścia Świdra do Wisły, urokliwe miejsce, a do tego rzeczka czysta i można się schłodzić w upał. Poza tym (to już nie znane mi osobiście, ale też dostępne miejskim autobusem) las Bemowski czy Puszcza Kampinowska. A dla zmotoryzowanych wspaniałe podwarszawskie bagna w okolicy Celestynowa, polecam Bagno Całowanie, gdzie można napotkać rodzime, dzikie storczyki. No cóż, mieszkańcy betonowych osiedli nie mają usprawiedliwienia, żeby nie zbierać żywicy, wielu ziół, grzybów, etc. 😉

      1. Grace

        U królika, to wszytko prawda, ale też nie zawsze jest możliwość żeby w odpowiednim czasie być w odpowiednim miejscu – przy pracy zawodowej i różnych zobowiązaniach – rodzinnych i nie tylko. Nie zawsze – co nie znaczy, że to niemożliwe.

  4. Grażyna

    Najtrudniej będzie z żywicą, bo drzewka w okolicy małe, ale coś się wymyśli. 🙂 Bo przepis brzmi zachęcająco. Bardzo lubię ten „leśny” zapach.
    Mam „książkę deserową”!
    Pozdrawiam z życzeniami noworocznymi wszelkiej pomyślności i wielu ciekawych pomysłów. 🙂

  5. Eva

    A mnie ciekawi jak pozyskać tę źywicę. Bo co mam iść do lasu i ponacinać drzewa a potem powiesić kubeczek? Jakoś chyba nie jestem w stanie tego zrobić, ani nawet sobie tego wyobrazić. Za to doskonale wyobrażam sobie leśniczego jak mnie z tego lasu pogoni., a na koniec wlepi mandat za niszczenie przyrody. Więc jak to technicznie ma wyglądać.

    1. Evo, o nacinaniu nie ma mowy, zbieramy naturalnie skapującą po pniu żywicę, a w zasadzie jej nadmiar. Na zdjęciach widać. Wystarczy lekko zeskrobać.

  6. Aga

    Mnie nurtuje patelnia? Czy ona będzie się po tym wszystkim jeszcze do czegoś nadawała? Da się ją domyć? 🙂

  7. Berka

    Bardzo apetyczna maść 🙂

  8. Justyna Za

    no wszystko piękne ładnie, ale na zbieranie pączków trzeba mieć pozwolenie od leśników, nie wiem jak z żywicą tak btw. 😉

    1. Astridelle

      Z tego co wiem to zbierać można tylko runo rozumiane jako jagody i grzyby. Zbieranie z lasu szyszek, pąków drzew, kory, mchu, pozyskiwanie żywicy, jaj ptaków, zwierzyny są zabronione. Czy coś się zmieniło…?

      1. Pewnie nie, możesz zbierać w lesie sąsiada za porozumieniem. Albo na nieużytkach gminnych, można wystąpić z prośbą o oficjalne zezwolenie. Albo do leśniczego o pozwolenie na pozyskanie resztek po wycince. Świat jest pełen rozwiązań.

  9. Berka

    W mojej okolicy sosny są bardzo odporne 🙂 , niewiele jest uszkodzeń i pęknięć, po 2-godzinnej wycieczce b. skromne zbiory. Następnym razem udam się w dalsze rejony. Czy żywice z innych drzew można Twoim zdaniem łączyć z sosnową, jakie by pasowały do tej maści?

  10. Arek

    Czesc:) Spodobal mi sie pomysl zrobienia masci zywicznej sosnowej, gdyz uwielbiam ten zapach i podejrzewam, ze storo jest tak intensywny i ostry, to zywica ta musi miec dobre wlasciwosci zdrowotne, chocby dla skory. Chcialbym zrobic taka masc dla mamy na problemy skorne (silny swad i male rany spowodowane drapaniem). Mam tylko pewne obawy, czy to sie bedzie nadawac? Zywica jest przeciez bardzo lepka. Jakie sa tego efekty po smarowaniu? Czy to sie wchlania w skore albo czy da sie to potem zmyc. Czy zywica rozpuszcza sie w tłuszczczu/oleju?

    Gratuluje pomyslu i pozdrawiam:)
    Arek

    1. Arku, gratulacje to możemy złożyć Hildegardzie, bo podobna maść lansowała już w XXI wieku. Żywica jest w maści mocno rozcieńczona olejem, nie ma właściwości sklejających.Nie zostawia niczego niefajnego na skórze.

      1. Kej

        Chyba w XIX w 😉

  11. Aga

    O rany jak trafiłam do Ciebie to znalazłam tyle inspiracji, że nie wiem od czego mam zacząć. Pozdrawiam ciepło i Noworocznie wszystkiego najlepszego zdrówka i sił do spełnienia planów w nowym roku 2015

  12. Beata Buchała-warachim

    podziękowania za wspaniały pomysł….wycieczka do lasu odbyta i żywica zebrana ,maść właśnie stygnie a zapach w
    domku wręcz wspaniały…..pozdrawiam

    1. Beatko, dzisiaj robię z tym zapachem świece i mydła 🙂 dodałam też cedrowego olejku i bergamotowego, ładnie się komponują.

      1. Beata Buchała-warachim

        witaj Inez ,świece bede próbowac bo w domku czesto je pale a jeszcze jesli maja przyjemny zapach to juz rewelacja….a co do mydła musze spróbowac bo jeszcze nie robiłam …pozdrawiam i dziekuje za wspaniałe propozycje z wykorzystaniem skarbów natury..

  13. Maria

    Zrobiłam maść używałam oleju kokosowego nie wiem gdzie popełniłam błąd ale maść ma konsystencję ciekłą,
    może dałam za mało żywicy? Zależy mi żeby miała konsytencję maści. Może dodać jeszcze żywicy?

    1. Mario, wystaw do zimnego. Kokos topi się powyżej 25 stopni, może masz w domu za ciepło. Można też zagęścić maść, dodając odrobinę wosku, masło shea lub kakaowe.

  14. Kaha

    Mam drobne pytanko, w mojej żywicy znalazłam czerwone małe kuleczki, jest ona też zanieczyszczona, czy mogę takiej użyć? Da się ją jakoś odcedzić? I swoją drogą, wspaniały blog!

    1. DZiękuję Kaha 🙂
      Nie mam pojęcia co to za kuleczki. Daj foto, może ktoś doświadczony bardziej się wypowie.

  15. Marta

    jak długo można przechowywać taka maść?

    1. Marto, ponoć szybko się kończy, taka fajna. Można ją przechowywać nawet rok, taki termin przydatności maseł – bo tam nie ma niczego psującego się.

  16. Mała Mi

    Pozyskałam dziś trochę żywicy ale tylko świerkowej…auć! (dwie ranki kłute).
    Pełna podziwu jestem do miejsca w którym mieszkasz i jego obfitości wszelakiej oraz do Twojej wytrwałości do zbiorów żywicy o pąkach nie wspominając… Gemmoterapia cudowna jest ale chyba nie dla mnie 🙁 OK leszczynowe „robaczki”’ zebrane, brzozowe „kotki” też mnie nie wystraszą, ale skubanie czeremchy, buka czy topoli – to nie moja półka = ciągle się gdzieś spieszę, kiedy(ś) zwolnię ?
    Będę robić maść 🙂 więc się uśmiecham o kokosa – bo wyszedł…

    1. Grabowe polecam, te są większe! Można zbierać z małymi zaczątkami listków, teraz brzozowych by nawet Kopciuszek nie pozyskał. Zapał godny podziwu.

  17. Ulka 60

    Mnie tez udało sie zrobić masc choinkową.Z surowcem oprócz żywicy nie miałam problemu.Tzn żywica była ale też na świerkach,stara,przerośnieta- po prostu zanieczyszczona.Jednak to najmniejszy problem.Pojawił sie on w trakcie „smażenia” w woku.Pomalowany wok był czarną farbą i ona pod wpływm coepła weszła w reakcje z żywicą i wszystko szlg trafił.Musiałam wyrzucic bo czarne farfocle pływały w calej patelni.Nie poddałam sie i poszłam jeszcze raz do lasu.Znów nazbierałam brudnej żywicy ( nie było czystej) i zrobiłam te maśc. Mam jednak pytanie- Czy można żywicę taką brudną zastąpic czysta zywicą -(kalafonią)?

    1. Ulko, oj, nie przyszło mi do głowy, że sobie woka popsujesz! szkoda ;(
      Kalafonia się nie nadaje, bo to taka żywica już oczyszczona. Można też kupić żywicę, import ze wschodu kwitnie na aukcjach, widziałam.
      Może napisz do mnie pw, poszukam dla Ciebie u mnie w lasach.

  18. Edytka

    Zrobiona 🙂 Cuuudnie pachnie! Ogromnie dziękuję Inez! 😀

  19. Agnieszka Marek

    Mam tylko małe pytanie – czy olej kokosowy nie daje kokosowego zapachu ? – bo osobiście nie przepadam za kokosem … Czy jest jakaś możliwość zastąpienia ? (Produktem rodzimym). Pozdrawiam

  20. Bardzo ciekawa maść 🙂 szkoda, że nie napisaliście jaki wpływ posiada żywica świerkowa w leczeniu astmy 🙂 warto o tym wiedzieć 🙂

  21. krzysztof

    Myślę że garnek do gotowania ryżu , podwójny z grzaniem elektrycznym jest właściwszy od patelni, przede wszystkim łatwiej jest utrzymać stałą temperaturę bez uszkodzenia termicznego składników-komponentów żywicy.

  22. Wojtas

    Kiedy dokladnie naleze zbierac paczki i galazki?jest kwiecien.czy to juz za pozno?paczki czy pedy???(jest roznica?)

  23. Magda J.

    Cudownie magiczny artykuł ❤❤❤

  24. Anna Schellenberg

    Poporoszę o jakiś naturalny przepis na astmę!

    1. próbowałaś olejki jak niaouli, eukaliptus itp? eukaliptol opisywany jest jako lek na astmę, jednak nie mam osobistych doświadczeń w temacie

  25. Patrycja Mazurek

    Witaj! Czy pączki sosny mogą być suszone? Robię z nich napar na gardło i akurat mam tyle, że nadałoby się do maści.

    Pozdrawiam, super blog 🙂

Dodaj komentarz