(13 opinii klienta)

59.00 

Mieszanka Anielska 05 inspirowana zapachem Wody Anielskiej na stres i uspokojenie, nie tłumi zdolności kognitywnych

Składniki:

  • pichta
  • neroli (absolut)
  • róża damasceńska (absolut)
  • petitgrain
  • gorzka pomarańcza owoc (bez furanokumaryn)
  • copaiba

Sugerowana trwałość: 12.2028

Opakowanie: buteleczka szklana 5 ml

Na stanie

Dodaj listy do życzeń
Dodaj listy do życzeń

Opis

Mieszanka Anielska 05 – jak pachnie

W tej mieszance jest spora porcja neroli i róży, więc właściwości tych kwiatów również mają znaczenie. To mieszanka na bogato – na każde 10 g mieszanki zastosowałam 1 g absolutu neroli i  1 g absolutu różanego. W dawnych przepisach podstawą wody anielskiej był hydrolat mirtowy. W mieszance Anielska 04 mirt zastąpiłam olejkiem pichtowym, czyli jodły syberyjskiej, który pachnie lekko, świeżo i działa uspokajająco.

Zapach jest świeży, lekki, kwiatowy, ale nie duszny, raczej przestrzenny, z soczystymi kwiatami na pierwszym planie. Wąchana w stężeniu 100% pachnie intensywnie, dla nosa 1 kropla tego szczęścia to wystarczająco dużo, np. na poduszkę. Jeśli użyjesz w dyfuzorze, pomieszczenie na długo zapełni się zapachem.

Anielska 05 – jak działa skład

To specyficzna mieszanka, bardzo silnia wpływająca na nastrój i wydajność psychofizyczną. Łączy w sobie komponenty obniżające poziom kortyzolu (wspierające relaks) i wspierające działanie układu GABA. Zbadano, że olejek petitgrain z gorzkiej pomarańczy zwiększa wydolność umysłową, więc przy tej mieszance możesz zarówno skutecznie pracować co ułożyć się do snu. Uspokaja, łagodzi stres, ale nie tłumi zdolności umysłowych.

Mieszanka Anielska 05 – jak stosować

Osobiście stosuję ją podczas pracy, dla wspomagania wydajności i ograniczania stresu. Z pomocą Anielskiej zadania wykonuję z większą łatwością i skupieniem, nie muszę sięgać za często po kawę. To działa skutecznie i jednocześnie łagodnie, nie przynosi spadku nastroju po ustaniu działania (nie ma „zjazdu” jak po kawie). Ten zapach napawa optymizmem i w pewnym stopniu uzależnia czy też rozkochuje w sobie – chętnie wracam do niego, by poczuć tę lekkość, gdy dzień stawia przede mną przeszkodę za przeszkodą. Po stresującym dniu kropla tej mieszanki na poduszce przyniosła mi silne odprężenie i ułatwiła zasypianie.

Jest to mieszanka olejków eterycznych i absolutu – możesz ją używać do dyfuzji czy aromatyzowania tekstyliów, a także zrobić z niej własny spray aromatyczny. Być może uznasz, że będą z tego fajne perfumy. Łączna zawartość absolutów w mieszance to 20%, są to absoluty niskiej lepkości i w dyfuzorze z mgiełką nie sprawiają żadnego problemu. W dyfuzorze szklanym bezwodnym może być konieczne przepłukanie szklanego elementu po długotrwałej dyfuzji tej mieszanki lub dyfuzowanie jej zamiennie z dowolnym olejkiem z igliwia (sosna, jodła itp).

  • odpowiednia do dyfuzji przy niemowlętach
  • do porodu i w ciąży
  • lubiana przez kobiety i mężczyzn (własne testy)
  • nie tłumi zdolności kognitywnych (można użyć w samochodzie lub na egzaminie)

 

Dlaczego jest skuteczna?

Neroli i róża działają uspokajająco m.in. przez wpływ na układ GABA, wzmacniają jego działanie. Układ GABA to naturalne hamulce układu nerwowego, zapobiegają nadmiernej ekscytacji, co może objawiać się nerwowością i poczuciem niepokoju. Wykorzystuje się to m. in. w aromaterapii na lęki, nerwicę, poczucie niepokoju i ból np. w czasie porodu.

Pichta i petitgrain to olejki bogate w estry (octan bornylu, octan linalilu) i choć przypisywanie olejkom właściwości według ich składu to często ślepa uliczka, to w przypadku estrów chyba każdy wyraźnie odczuwa działanie uspokajające. Petitgrain gorzkiej pomarańczy to przy tym to jeden z najsilniejszych olejków uspokajających, jednak jego zapach bywa problematyczny i wiele osób go po prostu nie lubi. W mieszankach z kwiatami problem ten na szczęście znika.

Copaiba i olejek z owoców pomarańczy to kolejne składniki wspierające działanie uspokajające, a przy tym copaiba dodaje mieszance trwałości, a pomarańcza wprowadza wesołe nuty otwarcia (nuty głowy).

 

Do pobrania:

13 opinii dla Mieszanka Anielska 05 (GABA) 5 ml

  1. Ewa Garniec (zweryfikowany)

    Mieszanka Anielska pozwoliła mi przetrwać zimowe święta: przedświąteczne przygotowania, stres związany z przyjazdem rodziny, wspólnym wyjazdem na wigilię i ścierającymi się emocjami oraz temperame tami.
    Dziękuję Inez ❤

  2. Ola (zweryfikowany)

    Najlepsza rzecz jaką znalazłam na wyciszenie . Nie otumania jak apteczne medykamenty a łagodnie uspokaja . Uwielbiam ten olejek

  3. ola4jb (zweryfikowany)

    Będę szczera: obecność pichty na liście składników w pierwszej chwili wydała mi się kuriozalna, żeby nie powiedzieć świętokradcza. Gdzie tu tak nachalnego iglaka do drogocennej róży i Neroli pchać‽ Ale że wizja Inez jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, zaufałam jej i tym razem. Okazuje się, że z warsztatem i wyobraźnią możliwości są niemal nieograniczone.

    Anielską 05 widzę w mojej głowie jak pomelo: pogodny owoc o pełnych kształtach, napęczniały mięsistą obietnicą. Zajmuje przestrzeń ze swobodą i wdziękiem i kusi zmysły jasnym połyskiem. Krzepkie, w dotyku jędrne i nabite, wzięte do ręki okazuje się nadspodziewanie lekkie. Twardawa z wierzchu skórka nie zdradza od razu wszystkich sekretów, ale gdy tylko wbijesz palce w pulchną pierzynkę puszystego albedo, w powietrze wznosi się soczysta mgiełka i rosi ci nos i usta. Zwarty miąższ wprost ocieka łagodną, przejrzystą kwasowością, której nie idzie nie skosztować. Wgryzasz się w cząstkę, a ta tryska sokiem, pozostawiając po sobie przyjemny posmak gorzko-wytrawnej słodyczy.

    Nie: ta kompozycja lepsza jest niż pomelo, które potrafi rozczarować przejrzałą gąbczastością. Dużo, dużo lepsza… (i żadna moja przekombinowana proza nie odda jej fantazji i polotu!) Wystarczy mało, a jednak chciałoby się zawsze więcej i więcej

  4. Iwona Checiak (zweryfikowany)

    Kolejne cudeńko od Inez.
    Gotowe perfumy. Używam na szalik i zapach jest ze mną przez cały dzień. Elegancki. Ciepły. Cudownie kwiatowy. Otulam się nim.

  5. Justyna Ciechańska (zweryfikowany)

    Wspaniała. W dyfuzorze, jako perfumy czy kropla na poduszkę przed snem.
    Przywodzi na myśl babciny ogród (zapewne za sprawą absolutu różanego), a potem cudownie się utlenia. Dla większego luksusu łączę ją czasem z sandałowcem

  6. Agata Szustak (zweryfikowany)

    Ten zapach jest niezwykły, z całą pewnością zmienia nie tylko zewnętrzną aurę. Dla mnie jest lekko tajemniczy, dojrzały, z każdym użyciem lubię go coraz bardziej. A może to efekt działania na moje neuroprzekaźniki?

  7. k.ksiazczyk@gmail.com (zweryfikowany)

    Bylam bardzo ciekawa tego zapachu ale niestety mi nie podszedł. Kojarzy mi się ze starym kościołem też z zapachem odgarniecia mchu spod świerka i róży.

  8. Jaśmina Komorowska-Rapel (zweryfikowany)

    Mieszankę Anielska kupiłam z myślą o moim czwartym porodzie. Cieszę się, że ten zapach towarzyszył mi w tym ważnym dniu. Bardzo pomógł mi ukoić emocje w trudnych momentach. Czuć w tej kompozycji kojącą, miękką słodycz, kwiatową lekkość. Czuć też luksus. Wspaniały nieoczywisty zapach.

  9. Cholito (zweryfikowany)

    Nieziemski zapach! Nazwa idealnie oddaje charakter tego olejku ! Zakochałam się 🙂

  10. Anna Sliż (zweryfikowany)

    Jest słodko, miękko i świeżo. Bardzo kwiatowy, ale nie duszny, nie przytłacza, a jest w nim świeżość. Na początku bardzo kwiecisty, po czasie bardzo czuć lasem za sprawą pichty, oddtyka nosek. Moja siostra z zatkanym nosem jak się spotkałyśmy co chwilę wąchała mój szalik 😅 Na drugi dzień dalej pachnie, ale już go wtedy nie lubię, zniknęła pomarańcza i świeżość, nie czuję już też pichty, zostały kwiaty, ale nie ma tej energii. Do snu dla mnie (kropla na poduchę) jest zbyt intensywny, ale na codzień nakrapiam i na szalik, i na golf, i to jeszcze czasem po dwie krople 😆 Upajam się nim 🥰 Pięknie zamaskowany petitgrain, którego nie cierpię i tutaj nie czuję.

  11. Elżbieta Giemza (zweryfikowany)

    Mam mieszane odczucia. Najwidoczniej mieszanka nie dla mnie. Kupiłam ze względu na opis ale nie mogę jej używać nawet w małej ilości. Za słodka i bardzo mocna. Pod jej wpływem zaczyna boleć mnie głowa i mam wrażenie, że przesiąka wszystko. Działa na mnie drażniąco.

  12. Marzena Chmara (zweryfikowany)

    Dla mnie po części intrygująca, trochę babcina i drażniąca, ale może z czasem się do niej przekonam i czasem będę jej używać, choc wywołuje u mnie chęć kichania, może coś mnie uczula… a szkoda to nie mój zapach, ja jednak wolę Twin Peaks i Kadzidłowiec 02

  13. Barbara (zweryfikowany)

    Rozbrajająco słodka aż tak że, odlatuję.
    Nie mogę wybierać go codziennie bo inne kuszą ale jest to obecnie najczęściej używany mój numer 1.

    Barbara Kusińska

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.