Olejki eteryczne w chorobach autoimmunologicznych

Choroby autoimmunologiczne (lub bardziej fachowo: autoimmunizacyjne) to chyba plaga naszych czasów. Charakteryzują się nieprawidłową pracą układu odpornościowego, który może atakować inne systemy. Przyczyny są nie do końca jasne. Najczęściej mowa o predyspozycjach genetycznych, na które nakładają się czynniki środowiskowe w różnych kombinacjach. Do takich czynników można zaliczyć między innymi stres psychiczny i fizyczny, nieodpowiednią dietę, infekcje czy ekspozycję na toksyny środowiskowe.

Wyróżnia się wiele chorób autoimmunologicznych, a w zależności od źródła i klasyfikacji, mamy nawet 3-cyfrowe liczby. Do najbardziej znanych należą choroby tarczycy jak Hashimoto, choroby reumatyczne, choroby jelit czy łuszczyca, ale generalnie mogą one dotyczyć każdego układu czy tkanki narządu, a w ciężkich przypadkach mieć charakter ogólnoustrojowy. Są to choroby przewlekłe, często o charakterze nawrotowym (okresy remisji przeplatają się z okresami nasilenia objawów). Symptomy też mogą przybierać różne formy od bólu, problemów ze snem czy koncentracją przez brak energii aż po zanik mięśni. Zobaczmy, jak mogą tutaj pomóc olejki eteryczne.

Co to są olejki eteryczne i aromaterapia

Zacznijmy pokrótce od tego, czym są olejki. Są to produkty destylacji (lub tłoczenia w przypadku owoców cytrusowych) roślin, skomplikowane mieszaniny różnych związków chemicznych pochodzenia naturalnego. Te rośliny to często dobrze nam znane zioła, przyprawy czy kwiaty ozdobne. Znamy je z kuchni, z ogrodu, kosmetyków, a nawet apteki. Należą do nich np. mięta, cynamon, rumianek, owoce cytrusowe, róża, lawenda czy drzewa iglaste.

Olejki eteryczne stosuje się w aromaterapii. To terapia komplementarna (uzupełniająca), przez wielu uważana za naturalną. Można zaklasyfikować ją czasem jako specjalność w obrębie naturoterapii lub częściej fitoterapii (dawniej: ziołolecznictwa). Olejki eteryczne mają przynajmniej tysiącletnią historię zastosowania jako składniki leków i kosmetyków, zwłaszcza perfum, a także w przemyśle spożywczym. Sama destylacja i zastosowanie roślin aromatycznych do profilaktyki i terapii są jeszcze starsze i udokumentowane kilka tysięcy lat wstecz. Więcej o historii olejków eterycznych przeczytasz we wpisie: Jak zrobić olejek eteryczny – 7 sposobów.

Aromaterapia we współczesnym kształcie, czyli jako odrębna dziedzina, powstała niecałe sto lat temu we Francji. Obejmuje takie metody jak inhalacja, dyfuzja w pomieszczeniu, masaż, zastosowanie doustne i inne. Niezależnie od tej bogatej i różnorodnej historii, aromaterapia może być współcześnie praktykowana całkowicie w formie evidence-based, czyli w oparciu o badania i dowody naukowe, w tym badania kliniczne.

Olejki eteryczne to substancje oficjalnie uznawane za  lecznicze i znajdziesz je w najnowszych farmakopeach. Badania nad aromaterapią i olejkami eterycznymi w ostatnich latach wręcz kwitną i nic nie zapowiada, żeby ten trend miał się zmienić. Jeśli więc stosujesz leki, zioła, suplementy lub dietoterapię, bardzo możliwe, że stosujesz też olejki eteryczne i aromaterapię, nawet o tym nie wiedząc. Warto więc robić to świadomie, żeby wykorzystać w pełni ten potencjał.

Jak olejki eteryczne mogą pomóc w chorobach autoimmunologicznych?

Olejki eteryczne na stres

Zacznijmy od profilaktyki. Olejki eteryczne wywierają na organizm wpływ poprzez różne mechanizmy. Dzieli się je z grubsza na farmakologiczny (czyli jak leki lub zioła) lub psychologiczny (placebo, nocebo, ale i inne). Jeden olejek (w skrócie mówię tu o olejkach, ale tak naprawdę to aromaterapeutyczne spektrum jest szersze i obejmuje absoluty, ekstrakty, hydrolaty i inne) podany za pomocą jednej metody może działać zarówno na psychikę, jak i na przykład na ból głowy czy kolana. Olejki eteryczne i aromaterapia mogą być świetnym narzędziem do redukcji stresu psychicznego. Badania prowadzone pod tym kątem często poza subiektywnymi odczuciami obejmują też takie parametry jak ciśnienie krwi, tętno, a nawet aktywność fal mózgowych. Badania kliniczne prowadzi się nawet w tak mocno stresowych sytuacjach jak poród. Olejki eteryczne, które najczęściej poleca się do łagodzenia stresu i o popartym badaniami działaniu to między innymi:

  • lawenda lekarska
  • cytrusy jak bergamotka czy pomarańcza słodka
  • ylang-ylang
  • geranium
  • róża
  • szałwia muszkatołowa

Ważnym aspektem będzie także łagodzenie stresu, mające na celu poprawę jakości snu. Sen odgrywa niezwykle ważną rolę dla zdrowia, a w przypadku chorób autoimmunologicznych szczególnie warto o niego zadbać. Więcej informacji na temat wpływu aromaterapii na sen znajdziesz we wpisie: Higiena snu i olejki eteryczne dobre na sen.

Olejki eteryczne na infekcje

Poza profilaktyką stresu warto też mieć na uwadze profilaktykę innych chorób, w tym infekcyjnych. W niektórych przypadkach mogą one przejść w formę przewlekłą i niebezpiecznie prowokować układ odpornościowy. Olejki eteryczne mają silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe (antymikrobowe). A przy tym jak dotąd nie mamy do czynienia ze zjawiskiem oporności na działanie olejków, jak to ma miejsce w przypadku antybiotyków. Te silne właściwości widać w badaniach nad zastosowaniem olejków eterycznych do walki z antybiotykoopornymi szczepami bakterii jak MRSA (gronkowiec złocisty oporny na metycylinę). A także jako naturalne pestycydy lub repelenty. To silne działanie należy jednak traktować jak miecz obosieczny. Olejki eteryczne niewłaściwie zastosowane, mogą uszkodzić także nasz organizm. Tutaj oczywiście mamy bardzo duże zróżnicowanie wśród olejków eterycznych jak i patogenów.

Dużo zależy od stężenia czy dawki, metody podania, czasu ekspozycji. Są olejki o bardzo silnym działaniu jak np. olejek z kory cynamonu czy oregano. Ale są też znacznie łagodniejsze, jak olejek lawendowy czy geraniowy. Infekcje są też bardzo różne, jednak dla przykładu w infekcjach układu oddechowego najczęściej stosuje się następujące olejki:

Warto po prostu chronić się przed niepotrzebnymi infekcjami, niezależnie od naszego stanu zdrowia. W tym celu możemy dyfuzować olejki w pomieszczeniu, stosować biżuterię aromaterapeutyczną i wiele innych metod jak spraye, sztyfty czy maści.

Olejki eteryczne do łagodzenia symptomów chorób autoimmunologicznych

Aromaterapia chorób układu ruchu i skóry

Olejki eteryczne możemy też stosować do łagodzenia objawów wielu chorób, w tym autoimmunologicznych. Najwięcej badań dotyczy chyba chorób stawów. Masaż z użyciem olejków eterycznych o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym jak na przykład rumianek rzymski czy rumianek niemiecki może przynosić ulgę w chorobach reumatycznych. Inne opcje to copaiba, kadzidłowiec B. carteri czy olejki drzew iglastych. Pomocne tutaj metody to także okłady ciepłe lub zimne oraz kąpiele. Olejki i inne produkty aromatyczne mogą również pomagać w chorobach skóry. Pisałam więcej na ten temat we wpisie: Olejki eteryczne w chorobach skóry na przykładzie AZS i łuszczycy. Ciekawą kwestią jest też terapia furanokumarynami zawartymi w niektórych olejkach w chorobach przebiegających z utratą pigmentu jak bielactwo.

Olejki eteryczne na dodanie energii, koncentrację i spokój

Olejki eteryczne mogą też wywierać korzystny wpływ na poziom energii i koncentrację, a wiele osób z chorobami autoimmunologicznymi (dziś częściej się używa autoimmunizacyjnymi) skarży się na brak energii czy tzw. mgłę mózgową. Jedna z mieszanek na dodanie energii w ciągu dnia przebadana u kobiet z niedoczynnością tarczycy (chociaż niekoniecznie musi się ona równać Hashimoto) zawierała miętę pieprzową z dodatkiem: goździka, pieprzu czarnego, bergamotki i grejpfruta różowego. W badaniu stosowano inhalację osobistą przez 15 minut dwa razy dziennie przez dwa tygodnie.

Klasyka aromaterapii w przypadku problemów z koncentracją i nauką to zastosowanie olejków eterycznych bogatych w związek o nazwie 1,8-cyneol, inaczej eukaliptol lub kajeputol. Olejki bogate w ten składnik to między innymi:

Jeśli nasze problemy z koncentracją wynikają ze stresu, to warto połączyć je z olejkami o działaniu uspokajającym jak wymienione wcześniej: lawenda, geranium albo słodka pomarańcza. Jeśli natomiast problemy z nauką wynikają z braku energii, warto skorzystać z innych składników z wyżej opisanej mieszanki “tarczycowej”, czyli mięty pieprzowej czy grejpfruta różowego. Goździk czy cynamon też będą działać raczej pobudzająco, choć wiele zależy od indywidualnych preferencji.

Czy olejki eteryczne wpływają na układ odpornościowy?

Bardzo często można spotkać się z wypowiedziami, że olejki eteryczne podnoszą odporność albo że modulują układ odpornościowy. Zwłaszcza często pojawia się to w kontekście olejku kadzidłowego, który czasem jawi się jako panaceum i lek na całe zło. Jednak badania naukowe nie dają na razie przekonywującej i jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma z jednej strony powodów do obaw, ale z drugiej strony nie ma też wielkich powodów do radości.

Myślę, że olejki eteryczne przez korzystny wpływ na psychikę i profilaktykę infekcji oraz łagodzenie innych problemów pośrednio mogą korzystnie wpływać na naszą odporność. Słowo klucz: pośrednio. Zestresowani i niewyspani padniemy raczej ofiarą pierwszej lepszej infekcji, a dzięki aromaterapii możemy w przyjemny sposób uniknąć takiego stanu rzeczy.

Olejki eteryczne a układ pokarmowy

Olejki eteryczne mogą też wpływać na układ trawienia. Najczęściej badane są w przypadku zespołu jelita drażliwego (IBS), które nie jest stricte chorobą autoimmunologiczną. Jednak, jak wynika z moich obserwacji, IBS często towarzyszy chorobom autoimmunologicznym. W razie dolegliwości trawiennych olejki eteryczne mogą być pomocne. Dostępne są w formie suplementów diety (np. olejek miętowy czy kminkowy) lub można stosować je do masażu brzucha po rozcieńczeniu w odpowiednim medium (olej roślinny, żel, emulsja). Olejki eteryczne mogą wykazywać działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwskurczowe i antymikrobowe, a także pobudzające trawienie.

Olejki eteryczne w diecie?

W aromaterapii stosuje się też olejki eteryczne doustnie. Jednak bywa to kontrowersyjne nawet wśród aromaterapeutów, bo łatwo w ten sposób zaszkodzić sobie czy innym. Na początek lepiej sięgnąć po gotowe preparaty w formie leków czy suplementów diety, na przykład kapsułki. Przy czym oczywiście trzeba pamiętać, że mogą one powodować interakcje z lekami i skutki uboczne. Najlepiej skonsultować ich zażywanie z lekarzem. Olejki eteryczne i inne ekstrakty dodaje się też do żywności. Często jednak w bardzo niewielkiej ilości i jest to ściśle regulowane. Wiele z nich ma na przykład status GRAS (ang. generally recognized as safe) w USA, czyli uważane są generalnie za bezpieczne. Jednak podkreślam, podlega to ścisłym regulacjom.

Olejki eteryczne w sztuce kulinarnej

Czy poza fabryką lub laboratorium albo gabinetem aromaterapeuty możemy korzystać z olejków eterycznych kulinarnie, doustnie? Okazuje się, że tak. Prekursorami tego podejścia jest matka naturalnej perfumerii Mandy Aftel znana z linii perfum Aftelier oraz amerykański szef kuchni i restaurator, zdobywca gwiazdek Michelin, Daniel Patterson. Jest to dość nowe podejście, ale bardzo ciekawe i nie tylko dla fanów haute cuisine. Wspólnie wydali oni dwie książki: “Aroma. The Magic of Essential Oils in Food & Fragrance” oraz “The Art of Flavour”. Książki te zawierają przepisy kulinarne i receptury perfum naturalnych. Oczywiście nie wszystkie przepisy kulinarne zawierają olejki eteryczne, ale wszystkie są aromatyczne i oparte na koncepcji komponowania posiłków analogicznie do perfum. Produkty kulinarne stworzone przez Mandy Aftel możesz zobaczyć tutaj.

Posiłki jak perfumy? To nie jest aż tak nowa i rewolucyjna koncepcja, jak może się wydawać w pierwszej chwili. Przez tysiąclecia substancje aromatyczne były stosowane i wewnętrznie, i zewnętrznie. Zarówno starożytne kadzidło Kyphi, octy aromatyczne tzw. złodziejskie, jak i wody kolońskie.

Jedzenie – perfumy dla domu

Generalnie autorzy uczą myślenia kulinarnego i komponowania potraw. Te książki to bardziej narzędzia do nauki kreowania dań niż instrukcje, których trzeba przestrzegać ściśle krok po kroku. W końcu mówi się, że 70% smaku to zapach i te zmysły są bardzo mocno ze sobą związane. 

Czy są tu jacyś fani zapachów gourmand? Te książki to dobry punkt wyjścia do aromatycznego gotowania. Przepisy są łatwe, są i wyszukane, są wegańskie, ale i nie ma w tych książkach strachu przed produktami zwierzęcymi. A wszystkie do modyfikacji. Mówi się, że jedzenie to perfumy dla domu. Dom, w którym się gotuje, pachnie gotowaniem. Warto, żeby pachniało w nim ładnie.

Apetyczność jedzenia to nie tylko jego wygląd, ale też jego zapach. Wiele osób schorowanych, na różnych restrykcyjnych dietach, może wręcz obawiać się jedzenia. Tracić przyjemność z jego przygotowywania i spożywania. Traci też różnorodność w diecie. Oczywiście nie każdy może jeść zawsze i wszystko, ale też nie należy dać się zwariować. Tak różnorodność diety ma duże znaczenie dla zdrowia, wpływa na różnorodność mikrobioty jelitowej i jej odporność na czynniki stresowe. Warto więc dbać o przyjemność z jedzenia i jego różnorodność, a tym samym o swoją psychikę, a nie tylko myśleć o restrykcjach, eliminacji i szkodliwości, ewentualnie o makro- i mikroskładnikach. To pomoże długoterminowo osiągnąć lepsze efekty z diety.

Olejki eteryczne a protokół autoimmunologiczny?

Protokół autoimmunologiczny (AIP) to dieta polecana szczególnie osobom z chorobami autoimmunologicznymi. Ma ona na celu złagodzenie stanów zapalnych i innych symptomów oraz przede wszystkim wyciszenie układu odpornościowego, który może być prowokowany przez niektóre substancje pochodzące z żywności. Podobną dietą jest protokół dr Wahls oraz mniej restrykcyjna dieta paleo. Dieta AIP opiera się głównie na warzywach (z wyjątkiem psiankowatych), mięsie, owocach morza, rybach i owocach. AIP wyklucza natomiast zboża, strączki, produkty mleczne, jajka, różne sztuczne dodatki i raczej ogranicza cukier, nawet pochodzący z naturalnych źródeł jak owoce czy miód. Ponadto eliminuje orzechy, nasiona i ziarna, czyli także różne przyprawy. Dlaczego? Głównie ze względu na ryzyko powodowania alergii i nietolerancji pokarmowych. Przyprawy z rodziny psiankowatych są też eliminowane, zwłaszcza te zawierające kapsaicynę. Zresztą już sama forma nasion czy ziaren może być przecież drażniąca dla jelit.

W każdym razie, wiele osób na diecie AIP przynajmniej przez jakiś czas rezygnuje z przypraw takich jak pieprz, kminek, kardamon, kumin, ziele angielskie, gałka muszkatołowa i inne. Odpada też wiele gotowych mieszanek przyprawowych ze względu na zawartość niektórych z tych składników. Myślę, że takim osobom mogłoby pomóc włączenie olejków eterycznych do kuchni zamiast samych przypraw, na czas protokołu, jego niektórych faz lub na stałe. Olejki eteryczne pozbawione są substancji antyodżywczych, kapsaicyny czy saponin.

Olejki eteryczne – przyprawowa quinta essentia

Nawet jeśli dodamy jedną kroplę olejku do smażenia czy gotowania, może ona odparować albo ulec ogromnemu rozcieńczeniu, ale nadal będzie nadawać jedzeniu apetyczny zapach. Olejki eteryczne to zapach przyprawy (choć nie zawsze są one odpowiednikami 1:1). Obok olejku eterycznego, nasze pachnące przyprawy zawierają także inne składniki aktywne. Te przyprawy, które trzymamy w kuchennej szafce, często są jednak zwietrzałe, stare. To, co dostajemy jako przyprawy, może być nawet resztkami po destylacji! Olejek to natomiast kwintesencja zapachu dobrej, świeżej przyprawy.

Osobiście stosuję niektóre olejki eteryczne do gotowania. Jednym z moich ulubionych olejków jest olejek pieprzu czarnego, który w formie przyprawy jest niedozwolony na AIP. W mieszankach stosowałam także gałkę muszkatołową. Dymny aromat grilla można nadać jedzeniu dzięki wetiwerii czy amyrisowi (to moje autorskie pomysły). Przy tym możemy uniknąć prawdziwego dymu czy grillowania, które jednak budzą pewne zastrzeżenia zdrowotne. Oczywiście nie trzeba się ograniczać do olejków z przypraw zakazanych na AIP. Są przecież olejki cytrusowe czy miętowe. Pamiętać trzeba o właściwym rozcieńczaniu olejków na przykład w oleju (nie rozpuszczają się w wodzie, soku, herbacie itd.). Zacząć można już od 1 kropli dodanej do marynaty do całego kurczaka i podobnie małych ilości. 

Oprócz olejków ciekawą opcją jest ekstrakt CO2 z kurkumy, bogaty w kurkuminę, czy żywica kadzidlana, bogata w kwasy bosweliowe. W tym drugim przypadku polecam ze względu na walory smakowe hojari, czyli wysokiej jakości, specjalnie wyselekcjonowaną żywicę. Żywica kadzidlana to tradycyjny produkt stosowany w kuchni arabskiej, na terenach, gdzie naturalnie występują kadzidłowce. Więcej na ten temat we wpisach na 1000roslin.pl: Kurkuma i kurkumina – co warto o nich wiedzieć oraz Kadzidło – dla zdrowia i dla zapachu.

Olejki eteryczne – bezpieczeństwo

Pamiętaj, że zdrowie i bezpieczeństwo są najważniejsze. Walory estetyczne, zapachowe i przyjemności są ważne, ale nie za wszelką cenę. Jeśli chcesz korzystać z aromaterapii czy nawet olejków eterycznych w kuchni, zażyj najpierw solidną dawkę wiedzy. W końcu to silne substancje (wiesz przecież, że leki czy zioła mogą silnie działać). Możesz zacząć na przykład od kursu: Olejki eteryczne – jak używać bezpiecznie (cz. I dostępna bezpłatnie). Niestety tej wiedzy o olejkach eterycznych nie ma jeszcze dużo na odpowiednim poziomie, a wiele porad podawanych w internecie jest mniej lub bardziej niebezpieczna. Konsultuj swoje działania z lekarzem lub terapeutą. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o olejkach eterycznych i aromaterapii, zapraszamy do grupy na Facebooku Herbiness-Aromastrona.

Podziękowania

Dziękuję za cenne uwagi, których udzieliła mi przy pisaniu tego tekstu, specjalistka fitoterapii i dietetyki Anna Bober. Ania prowadzi szkolenia z zakresu fitoterapii oraz aromaterapii i stale pogłębia swoją wiedzę o zdrowiu. Więcej informacji na stronie Alchemilium.pl oraz profilu Alchemilium na Facebooku.

O autorce

Marta GrochowalskaMarta Grochowalska – aromaterapeutka kliniczna, zielarz-fitoterapeuta. Lubi pachnieć naturalnymi perfumami. Pasjonatka diety i stylu życia paleo. Od lat zgłębia wszystkie tematy związane ze zdrowiem. Redaktor-dziennikarz współpracująca z czasopismem Pharmacopola o tematyce etnofarmakologicznej. Więcej wpisów znajdziesz na instagramie (@aromarta) oraz 1000roslin.pl.

Ważne: proszę pamiętaj, że wszystkie zawarte tu informacje służą jedynie celom edukacyjnym. Korzystając z wiedzy fitoterapeutycznej i wieloletniego doświadczenia, wybieramy wysokiej klasy produkty, które chcemy oddać w ręce osób świadomych swoich potrzeb.

Bibliografia

Aftel, Mandy, i Daniel Patterson. Aroma. Artisan, 2004.

Ballantyne, Sarah. Paleo principles: the science behind the paleo template, step-by-step guides, meal plans, and 200+ healthy & delicious recipes for real life. Victory Belt Publishing, Inc, 2017.

Barão Paixão, Viviane Lucia, i Jozélio Freire de Carvalho. „Essential Oil Therapy in Rheumatic Diseases: A Systematic Review”. Complementary Therapies in Clinical Practice, t. 43, maj 2021, s. 101391. PubMed, https://doi.org/10.1016/j.ctcp.2021.101391.

Chao, Sue, i in. „Inhibition of Methicillin-Resistant Staphylococcus Aureus (MRSA) by Essential Oils”. Flavour and Fragrance Journal, t. 23, nr 6, 2008, s. 444–49. Wiley Online Library, https://doi.org/10.1002/ffj.1904.

Ghiasi, Ashraf, i in. „A Systematic Review on the Anxiolytic Effect of Aromatherapy during the First Stage of Labor”. Journal of Caring Sciences, t. 8, nr 1, marzec 2019, s. 51–60. PubMed Central, https://doi.org/10.15171/jcs.2019.008.

Grochowalska, Marta. „Kadzidło – dla zdrowia i dla zapachu”. 1000roślin, 28 grudzień 2019, http://1000roslin.pl/kadzidlo-dla-zdrowia-i-dla-zapachu/.

Grochowalska, Marta. „Kurkuma i kurkumina – co warto o nich wiedzieć”. 1000roślin, 29 luty 2020, http://1000roslin.pl/kurkuma-i-kurkumina-co-warto-o-nich-wiedziec/.

Grochowalska, Marta. „Magia, alchemia, medycyna – skąd się wzięła i czym jest aromaterapia cz. I Od prehistorii do nowoczesnej destylacji”. Pharmacopola, nr 2, 2021, s. 25–31.

Hawkins, Jessie, i in. „Aromatherapy Reduces Fatigue among Women with Hypothyroidism: A Randomized Placebo-Controlled Clinical Trial”. Journal of Complementary & Integrative Medicine, t. 17, nr 1, sierpień 2019. PubMed, https://doi.org/10.1515/jcim-2018-0229.

Patterson, Daniel, i Mandy Aftel. The Art of Flavor: Practices and Principles for Creating Delicious Food. Penguin Publishing Group, 2017.

Pittler, M. H., i E. Ernst. „Peppermint Oil for Irritable Bowel Syndrome: A Critical Review and Metaanalysis”. The American Journal of Gastroenterology, t. 93, nr 7, lipiec 1998, s. 1131–35. PubMed, https://doi.org/10.1111/j.1572-0241.1998.00343.x.

Rogozińska, Inez. Olejki eteryczne w terapiach układu oddechowego. Perfumy terapeutyczne. Herbiness, 2019.

Setzer, William. „Essential Oils and Anxiolytic Aromatherapy”. Natural product communications, t. 4, wrzesień 2009, s. 1305–16. ResearchGate, https://doi.org/10.1177/1934578X0900400928.

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Magda

    Ciekawy pomysł na nadanie aromatu grilla potrawom 🙂 Szukam wędzonych śliwek do barszczu, a mam dużo suszonych. Może kropla wetiwerii i nie będę musiała szukać? Trzeba sprawdzić 🙂

    1. Marta

      Do śliwek nie próbowałam, ale to może być ciekawy eksperyment 🙂

  2. Iza B.

    Wow, ten post prawie jak e-book. Bardzo dziękuję za te informacje. Gdyby szykował się kurs w tym temacie z czescia praktyczną, to zapisuję się z góry. Pozdrawim <3

    1. Marta

      Dziękuję 🙂 Na razie nie ma w planach, ale jakby kiedyś był, to damy znać 🙂

Dodaj komentarz